W poprzednim kamperze mocowałem pomiędzy rynienkami na dwa rowery rynnę na skuter. Gdy nie zabierałem roqerów lub skutera podnosiłem uchwyt na tylną ścianę kampera
Ja potrzebuję zamiennie wozić albo dwa duże elektryki z szerokimi oponami , albo Vespę, więc muszę mieć dwa systemy załadunku , które będzie można łatwo montować i demontować i dodatkowo ustawiać w odpowiedniej pozycji w garażu (pod skuter jedna szyna centralnie, pod rowery dwie obok siebie).
Mam już na to koncepcję i jak zrobię to na pewno pokażę o co chodzi
Twój sprzęt: Adriianna
Nazwa załogi: Kompleciki :) Pomógł: 5 razy Dołączył: 14 Cze 2011 Piwa: 431/857 Skąd: Kraków
Wysłany: 2026-05-10, 21:46
przemo.d napisał/a:
Jak nie chce Ci się tego rzeźbić to gotowce masz w JULA pod nazwą rampa załadunkowa. Nośność 300kg ALU i za trap może robić jak by camperek nie mógł wyjechać. Jest to także dosyć długie co kąt o którym Robert pisał zmniejsza. Przewymiaruj trochę bo nie zawsze teren równy a tak stopką centralną zawadza i siłować się trzeba
Ja nie wiem czy po rozłożeniu nie mam czasem ponad 2m jutro zmierzę, ale fakt jest taki że teren do wyciągania skutera jest różny, ja lubię się ustawić by tył był jak najniżej, no trzeba kombinować, lub pomierzyć wciagarke sawiko i już https://youtu.be/UzVQyn_JMzM?is=DMp9OIKkxMuE4sEL
Jak nie chce Ci się tego rzeźbić to gotowce masz w JULA pod nazwą rampa załadunkowa. Nośność 300kg ALU i za trap może robić jak by camperek nie mógł wyjechać. Jest to także dosyć długie co kąt o którym Robert pisał zmniejsza. Przewymiaruj trochę bo nie zawsze teren równy a tak stopką centralną zawadza i siłować się trzeba
Ja nie wiem czy po rozłożeniu nie mam czasem ponad 2m jutro zmierzę, ale fakt jest taki że teren do wyciągania skutera jest różny, ja lubię się ustawić by tył był jak najniżej, no trzeba kombinować, lub pomierzyć wciagarke sawiko i już https://youtu.be/UzVQyn_JMzM?is=DMp9OIKkxMuE4sEL
Ja to nie lubię gdybać , tylko wolę sprawdzić
Mogłem oczywiście zeskanować całą Vespę i wrzucić to do projektu, ale to masa nikomu niepotrzebnej roboty. Zamiast tego, na podstawie zdjęcia boku ustawionego w skali 1:1 narysowałem kontur (głównie podwozia bo o to głównie chodzi) i na jego podstawie wyciągnąłem prymitywną bryłę do prób na komputerze.
Kontur zrobiłem oczywiście z pewnym naddatkiem, uwzględniającym ewentualne drobne błędy skalowania.
Jak widać z poniższych zdjęć Vespa wchodzi do mojego garażu bez najmniejszego problemu po prostej rampie bez udziwnień o długości 150cm.
Na testowym modelu próg garażu jest na wysokości 535mm nad ziemią , czyli tyle ile mam przy prawie pustym i nie dociążonym garażu . W praktyce , kiedy garaż będzie załadowany będzie niżej , wiec jeśli na pusto Vespa wchodzi na luzie to tym bardziej wtedy
Krótsza rampa ma taki plus względem dłuższej , że mniej miejsca potrzeba z boku kampera na to aby skuter do niego wprowadzić czy wyprowadzić , a z tym jak wiadomo różnie bywa
Skoro te 150cm jest wystarczające to nie ma co robić dłuższej . Ewentualnie mogę przemyśleć zrobienie do niej dostawki lub wersji rozsuwanej do powiedzmy 200-220cm na wypadek ..... no właśnie czego ? .... chyba że się trafi takie miejsce , że z boku będzie rów
Twój sprzęt: Adriianna
Nazwa załogi: Kompleciki :) Pomógł: 5 razy Dołączył: 14 Cze 2011 Piwa: 431/857 Skąd: Kraków
Wysłany: 2026-05-11, 06:34
joko napisał/a:
.. chyba że się trafi takie miejsce , że z boku będzie rów
Rów to może zbyt drastyczny przypadek ale wykorzystanie nierówność terenu by sobie ułatwić wyciąganie czemu nie
Z innej beczki, nie pamiętam kiedy ostatnio poziomowałem się najazdami może dlatego że patrzę na teren i szukam dobrego miejsca do stania i wcale nie musi być idealnie równo, wykorzystuje poduszki i nimi się poziomuje.
Twój sprzęt: Adriianna
Nazwa załogi: Kompleciki :) Pomógł: 5 razy Dołączył: 14 Cze 2011 Piwa: 431/857 Skąd: Kraków
Wysłany: 2026-06-07, 12:08
Andrzej 73 napisał/a:
Vespa jest piękna. Podoba mi się najbardziej. Czerwona robi największe wrażenie
Zgadzam się z tobą Andrzejku, szkoda że joko wybrał niebieski to już nie to.
Ja mam honde Vision i frania poddała się pod jedną górkę we Włoszech, zwalilem babę z siedziska, to nie problem podejść te pareset metrów i pojechaliśmy dalej
_________________ komplet
Ostatnio zmieniony przez Komplecik 2026-06-07, 12:15, w całości zmieniany 1 raz
Twój sprzęt: Blaszany, samobieżny namiot na kołach
Dołączył: 29 Lis 2009 Piwa: 26/217 Skąd: Było kiedyś DKA
Wysłany: 2026-06-07, 12:17
Prawie każdy pomysł, który rozwiązuje problem jest dobry. Niemniej jednak mieć za sobą ponad stukilogramowy pocisk bez jakiejkolwiek ścianki grodziowej to w razie ,,W'' niezbyt ciekawa perpektywa...
Twój sprzęt: FORD 2.0 CI
Nazwa załogi: Przemo.D Pomógł: 3 razy Dołączył: 18 Gru 2011 Piwa: 42/177 Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2026-08-13, 00:51
Były takie pytania o oryginalny uchwyt Sawiko i od początku nie podobał mi się. Obecne
"pędzidło" jest cięższe od poprzedniego i ono oraz jakość dróg po 7kkm zweryfikowała mocowanie kierownicy...co widać na fotce.
Człowiek leniwy bo powinny być z obu stron kierownicy pasy i 3 pas przez siodło ale wiadomo jak jest. Trzyma się solidnie to upraszczamy
Twój sprzęt: FORD 2.0 CI
Nazwa załogi: Przemo.D Pomógł: 3 razy Dołączył: 18 Gru 2011 Piwa: 42/177 Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2026-08-13, 01:01
Z pomocą przyszedł producent akurat Honda. Nowy motocykl z fabryki okazało się, że jest transportowany na palecie obudowanej stalową klatką i trzymany solidnymi uchwytami za obie manetki kierownicy. Panowie po demontażu klatki całą stal oraz uchwyty utylizują na złom. Za przykładową "flaszkę" można wyżebrać od nich takie uchwyty które są zupełnie inne jakościowo.
Obejmują te jeszcze niepomalowane elementy na fotach poniżej :
stalowy uchwyt plastikowa nakładka na manetkę oraz biała gąbeczka. Polecam w razie "w"
Twój sprzęt: T5, Hymer S700
Dołączył: 04 Sie 2008 Otrzymał 28 piw(a) Skąd: wielkopolskie
Wysłany: 2026-08-17, 08:30
14 lat temu to uginałem w imadle takie uchwyty pod rączkę kierownicy....skuter był 4 razy zabierany zawsze 2500-3000km. Wrócił bez strat więc moja produkcja się sprawdziła.
Twój sprzęt: Blaszany, samobieżny namiot na kołach
Dołączył: 29 Lis 2009 Piwa: 26/217 Skąd: Było kiedyś DKA
Wysłany: 2026-08-19, 20:46
Raz się na to skusiłem zachęcony nawet niezłymi osiągami wokoło komina, jednak włoskie górki szybko pokazały gdzie jest jego miejsce. Z deklarowanych 50-70 km zasięgu zrobiło się niewiele ponad 30, z czego ostatnie kilka km w trybie eco aby w ogóle dociągnąć się do życzliwych ludzi. Na początku ciągnął i pomykał super lecz po jakichś dwudziestu km dostał już zadyszki a cały czas musiałem mieć dobrze odwiniętą manetkę aby puszkom zbytnio nie przeszkadzać.
Po równym, przy względnie delikatnej jeździe i bez mojej nadwagi pewnie byłoby lepiej i dalej. We dwoje byłaby już totalna nędza.
Z campingu do piekarni po bułki, do pobliskiego miasteczka na zakupy, odjechać gdzieś kawałek aby zobaczyć zachód słońca, dojechać kawałek do plaży to i owszem. Jednak przy trochę bardziej ambitnych planach zwiedzania może być słabo.
Mnie osobiście zniechęcił mały zasięg i skuterowe ograniczenia, których nie czuje się wykorzystując e-bika.
Póki bateria dobrze ciągnie zabawa jest przednia i chętnie do niej kiedyś wrócę. Czekam jednak na większe realne zasięgi...
Ps. Podobno to był odpowiednik spalinowej 125-tki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum