Fotki porobie za jakis czas - bo sprzedam moja rakiete dopiero jak do polski i hiszpanii przewioze swoje graty z ediego - a zaczne to robic w lipcu.
Zal mi go sprzedawac "byle komu" bo kupilem go z 8 lat temu specjalnie pod budowe kampera. Szukalem wysokiej budy i silnika 3 litry. Moim znadniem idealny egzemplarz pod cmaprevana - i dodatkowo przeinwestowany przeze mnie- no bo robilem wszystko z mysla o budowie. W orginalne ma wzmocnione zawieszenie i 1+1 uklad siedzen. To najwyzsza wersja i prawie najdluzsza. Silnik po remoncie, skrzynia po remoncie , sprzeglo i dwumasa oczywiscie tez. Turbo- a jakze. Progi przy tylnej osi - oczywiscie :D zrobione (dwa lata temu w polsce). Zregenerowalem maglownice i caly uklad kierowniczy. I milion innych rzeczy. Ma minusy : po wyjeciu modulu gps jest problem z kabelkami, jakis rzeznik mi to zakladal i montowal. Minusem tez jest ze auto mialo tachograf i zastapilem go modulatorem jakims. Ale w kazdej chwili do tacho mozna wrocic Minusem sa tylne drzwi bo sa pokrzywione i skorodowane ( sofa mi sie niepostrzezenie przemiescila przy gwaltownym ruszaniu.. ) oraz jest tu i owdzie poobijany. Zabezpieczenie antykorozyje ktos mi dramatycznie zrobil i trzeba to zrobic od nowa - ale nie jest zle. Od dwoch lat zasadniczo stoi i sporadycznie go uzywam a w zaiwazku z moja decyzja o opuszczeniu UK .. Ah, zapomnialbym - najdrozsza inwestycja byla kompletny remont gory silnika - przy wyciaganiu swiec i wtryskow. Remont byl jakos 4 lata temu, ze 100-150 kkm wstecz.
Jeszcze jakbys chcial to mam mastera tez do sprzedania - ale mniejsza buda i silnik klekocze :D
Twój sprzęt: Black Panther
Nazwa załogi: Bezdomny Milioner Pomógł: 15 razy Dołączył: 03 Lis 2013 Piwa: 245/264 Skąd: Honolulu, Prypeć
Wysłany: 2026-05-16, 14:37
O kur... to ile on ma kilometrów? I który rok? Czyli L3H3? 🤔
Ja mojego Sprintera szukałem 3 lata, a mam go już 7 lat. Aktualnie ma 140k mil na liczniku. 100% autentyk. Dlatego 3 lata szukania.
Pojazd ma aktualnie 24 lata i spód od fabryki nadal 100% zdrowy, a nie robiłem nigdy konserwacji. Nadal fabryczna. 99% blacharki też zdrowa.
Silnik padł, bo go zabiło greckie paliwo z jakimiś indyjskimi dolewkami, które w Grecji stacje uprawiają. Padł wtrysk i zniszczyło tłok. Oczywiście od razu postój, bez prób jazdy, żeby nie robić większych szkód.
Bez tego było przed nim jeszcze z 800 tys. km. 😅
I pewnie po naprawie będzie, bo chodzi jak zegarek.
Odpalał z uszkodzonymi świecami przy -25C. I najlepsze, bo myślałem, że jedna padnięta, a mechanik wymieniał i wszystkie 4 były padnięte. Ja nie wiem jak on odpalał bez świec na mrozie?
No igła, aż mi naprawdę będzie szkoda go sprzedawać.
Ale chcę krótszy, bo już pozbyłem się pasożytów, więc mniejszy mi starczy i koniecznie 4x4. A na tył rampa i jakieś 2 kółka.
Ducato nie chcę. Ewentualnie w stanie igiełka żeby tylko budować. Blacharka też idealna, żeby tylko prysnąć Raptorem bez żadnych robót.
Twój sprzęt: HYMER VAN 512
Dołączył: 31 Paź 2023 Skąd: Dobra szczecinska
Wysłany: 2026-06-18, 10:26
Sprinter i nie rdzewieje ; mam w firmie tylko sprintery a jednego 2000 r 2,3 D silnik i zawieszenie rewelacja ,ale dźwi progi błotnik to dramat ,słychać jak rudy bierze .Buda już 4 razy malowana a blacharka to już nie pamiętam ile razy robiona i rama od środka do tylnego zderzaka .Reanimuje go bo silnik i zawieszenie super ,taki wół roboczy choć w trasy słaby Wszyskie sprintery jakie miałem to rdza rdza i jeszcze raz rdza i dlatego szok ze Twója blacharka taka dobra
Twój sprzęt: Black Panther
Nazwa załogi: Bezdomny Milioner Pomógł: 15 razy Dołączył: 03 Lis 2013 Piwa: 245/264 Skąd: Honolulu, Prypeć
Wysłany: 2026-06-25, 08:08
No ja mojego nie kupiłem w Polsce tylko kraju gdzie praktycznie nie ma zim i nie był wołem roboczym wcześniej.
Bo niestety też był to kamper. I kupiłem kampera a później wywaliłem wszystko i zbudowalem od nowa. Fotki wrzucałem.
3 lata szukania ale uważam, że warto było, bo mam go 7 lat, poprzednia właścicielka, emerytka, miała go 10 lat i 50km nad morze i dalej nie jeździła. A ja teraz odcinam od 7 lat kupony i żadnych problemów. No poza chu...wym paliwem, które zrobiło co zrobiło. Ale już śmigam w kolejnym kraju bo silniczek mruczy jak dawniej.
Aha i przez te 7 lat jak go mam, w Polsce spędził tylko jedną zimę, pozostałe ze mną też tam gdzie ciepło.
Twój sprzęt: Black Panther
Nazwa załogi: Bezdomny Milioner Pomógł: 15 razy Dołączył: 03 Lis 2013 Piwa: 245/264 Skąd: Honolulu, Prypeć
Wysłany: 2026-10-02, 17:41
Czas chyba wrzucić tą relację z naprawy silnika na środku ulicy w Grecji
Awaria - dziura w tłoku. 6 warsztatów w Grecji odwiedzone, 5 się nie podjęło, jeden chciał się podjąć ale podali cenę z dupy, tak że taniej wychodziła mi laweta do Polski i wymiana silnika. No i tak czekając na lawetę zacząłem sam rozkręcać.
No a efekty zobaczycie już niebawem. A tutaj początek:
Twój sprzęt: Black Panther
Nazwa załogi: Bezdomny Milioner Pomógł: 15 razy Dołączył: 03 Lis 2013 Piwa: 245/264 Skąd: Honolulu, Prypeć
Wysłany: 2026-10-04, 16:33
Format "telefon w pionie" hehe.
Kilka pierwszych krótkich scen nagrałem pionowo, bo nie planowałem wrzucać na YT tylko Tiktok. Pozostałe już są w poziomie. Bo jednak zdecydowałem sie na relację na YT.
No ale te niektóre pionowe lekko przyciąłem i wcisnąłem w poziom żeby były.
Czyli format "ważne, że jest"
Reszta naprawy już nagrywana w poziomie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum