Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor Pomógł: 6 razy Dołączył: 03 Paź 2009 Piwa: 356/23 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-08-18, 05:32
Srebrzanka napisał/a:
Ja zaledwie milion, ale zauważyłem, podobnie jak i na pewno Ty, że "nasi" w Europie zachodniej jeżdżą zupełnie inaczej - dziwne to bardzo...
to nie jest nic dziwnego. przejeżdżając zachodnią granice nie zmieniają się charaktery, czy kultura kierowców w 5 minut, ale zmianiają się warunki.
kiedyś napisałem o tym post, ale został odebrany jako herezja.
Twój sprzęt: VW T3 Karman Gipsy'88 1,9 TD Pomógł: 2 razy Dołączył: 17 Lut 2010 Otrzymał 4 piw(a) Skąd: Sopot
Wysłany: 2010-08-18, 13:33
Ja odbieram dyskusję jako konstruktywną.
Staram się zrozumieć argumenty Łosia i Jurego, i zgadzam się częściowo z ich tezami.
W ruchu drogowym mamy do czynienia z nagminnym łamaniem przepisów, są to np: zakaz zatrzymywania się i postoju i parkowanie, wymuszenia pierwszeństwa, przekroczenia prędkości czy wyprzedzania na zakazie.
Prawdą jest też, że motocykliści królują w przekraczaniu prędkości i wyprzedzaniu w miejscach zabronionych przepisami.
Czteroślady też nagminnie łamią całą gamę przepisów.
Tak jest i długo u nas będzie.
Nie domagamy się specjalnego traktowania na drodze, nie czujemy się zwolnieni z przestrzegania przepisów.
Niestety jesteśmy przez czteroślady, jeszcze często traktowani jako mniejszość, na którą nie trzeba zwracać większej uwagi. Wiele sytuacji wymuszeń motocykliście nie miało by miejsca, gdyby poruszał się wtedy nawet szybkim samochodem.
Tu właśnie leży idea tematu tych postów "patrz w lusterka, motocykle są wszędzie".
Witam
Tej awantury nie spowodował kol.Affa tylko ja swoim awatarem i GO nie zmienię.. Temat zostal przeniesiony z dzialu Powitań. Niestety albo stety jestem z tym środowiskiem i branżą związany. i z tego żyję. A wczoraj jakiś bałwan w busie na wąskiej drodze gdzie miał miejsce niestety nie zjechał bo był szeroki i mój kolega poszedł w zielone. Żyje nic mu nie jest tylko trochę siniaków. Moto do d..y. A bałwan nawet nie zwolnił tylko chodu QURFA zamknąć ten temat Mam dość zbierania kumpli, znajomych i nieznajomych znajomych przez znajomych z drogi przez idiotów za kierownicami katamaranów (samochodów jak kto nie zrozumiał). Wiem że w mojej opini zostanę znienawidzony na tym zacnym forum. Ale też pomykam kamperem i za dupę patrzę.
To zdażenie było z naprzeciwka. Busem wyskoczył zza winkla bardzo szeroko. Poprostu przegioł pałę z prędkością i go wyniosło. Podobno MB Sprinter co kol. zapamiętał. Przedstawiciel handl. kurier czy dostawca? Oni takimi jeżdżą.
Dodam jeszcze jak się ktoś (przepraszam za ktoś ale musiałbym długo szukać) wwmondrzył
125 - 17 lat skuter mojego syna 50 ccm/105km/h a podemną 95km/h
250 -21 lat
500 - 40 lat
A zapytam się np. Honda GL 1800 czy Honda VTX 1800 lub Triumph Rocket 2300 nie mówiąc o Boss Hoss 8,2 litra To dla dinozaurów???????????????? Wszystko dla ludzi z rozumkiem
Pomógł: 1 raz Dołączył: 16 Mar 2008 Piwa: 5/5 Skąd: Warszawa/Bayern :)
Wysłany: 2010-08-25, 08:46
Myślę, że w PL jest jeszcze inny problem... problem "rozmiarowy"
Takie powiedzmy Tico czy CC nie ma na drodze żadnego respektu. Wsiadasz do dużej limuzyny i każdy cię wpuszcza a nawet jak przydarzy się jakiś zonk na drodze to nikt nie zatrąbi i nie obmiga światłami. Land Cruiser, Humer z rurami to jeszcze inna bajka...
Podobnie jest z motocyklem... kierowcy puszek nie czują respektu przed rozmiarami jednośladów i często zdarzają się wymuszenia. Pół bidy jeśli nie zamierzone, gorzej jeśli celowe! Zdarzało mi się słyszeć takie określenia :" Ja mam uważać?! Niech oni uważają!".
Innym problemem jest fakt że jeden motocyklista oszołom rzuca złe światło na 10 innych, którzy jeżdżą przepisowo i z rozsądkiem... a takie dyskusje jak ta toczą się od X-czasu na różnych forach i niestety... konsensus jest rzadko osiągany.
Zarówno wśród 4oo jak i 2oo są ludzie normalni jak i mniej normalni. Nie można generalizować, że ta grupa jest be a tamta cacy... lub odwrotnie.
Jeźdźmy z głową, przewidujmy i szanujmy się na drodze... niezależnie od tego kto w czym lub na czym
Twój sprzęt: złom hymer eriba 544 87'
Nazwa załogi: łoś Pomógł: 2 razy Dołączył: 26 Gru 2009 Piwa: 79/24
Wysłany: 2010-08-27, 02:37
Czytam i nasuwa mi się taki wniosek: uelastycznić lub w ogóle ignorować przepisy. Pierwszeństwo wymuszać sygnałem, Zezwolić na jazdę po pijaku i niech się każdy sam pilnuje. Po co się rozglądać za 2oo, pijakami i pieszymi. Dobrze, by było wprowadzić z dnia na dzień ruch lewostronny bez uprzedzenia, a policja powinna karać tylko za potrącenie bezpańskiego psa. I wszystko będzie jasne, z wyjątkiem tych psów.
Twój sprzęt: VW T3 Karman Gipsy'88 1,9 TD Pomógł: 2 razy Dołączył: 17 Lut 2010 Otrzymał 4 piw(a) Skąd: Sopot
Wysłany: 2010-09-09, 12:12
Drogi Łosiu!
Z Twoim ogromnym doświadczeniem - odbieram Twój wpis jako ucieczkę od tematu.
Jednocześnie - jakkolwiek bedzie to odebrane - podpisuję się pod słowami mgg, i nie jest to solidarność jajników, choć obaj wdziewamy skórzane spodnie.
Twój sprzęt: Mercedes MB100 La Strada '93
Dołączył: 06 Mar 2008 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-09-11, 20:24
Jeżdżę codziennie (no w tym tygodniu to nie, bo się zepsuł) do pracy maksi skuterem (czyli skuterem, będącym formalnie motocyklem), co prawda, dopiero od półtora sezonu, wcześniej jeździłem chińskim skuterkiem 50ccm.
I powiem coś, z czym wielu może się nie zgodzi:
kierowcy puszek (przynajmniej w Warszawie, w innym mieście nigdy na motocyklu nie jeździłem) są bardzo uprzejmi. Bardzo wielu ustępuje w korku miejsca, aby móc ich łatwo wyprzedzić, na moście Grota-Roweckiego, normalnym jest, że między lewym i środkowym pasem jest utworzona ścieżka dla motocykli. Może dwa razy w sezonie zdarza mi się spotkać takiego, co specjalnie zastawia drogę aby nie przepuścić.
Może moja pozytywna opinia o innych kierowcach wynika z tego, że nie wiem jaka jest maksymalna prędkość mojego skutera, bo jej nigdy nie rozwijam (w ogóle staram się raczej nie przekraczać dozwolonej prędkości) i dzięki temu (oraz żółtej kamizelce) widać mnie w lusterkach?
Mój skuter ma mnóstwo, jak na jednoślad, miejsca w schowkach i zawsze jeżdżę z namiotem, zmianą ubrań i jednorazowym grillem ze sobą żeby móc wybrać się w podróż w każdej chwili - mam więc do niego stosunek podobny do kampera – narzędzie pozwalające na swobodne i nieskrępowane podróżowanie. Dlatego nie sądziłem, że wśród kamperowców, będzie aż tylu przeciwników jednośladów. Motocykle i kampery są naprawdę, w pewnym aspekcie do siebie podobne.
Natomiast, niestety, muszę się zgodzić, że wielu (bardzo wielu) motocyklistów to ludzie co najmniej nie dorastający do odpowiedzialności, jaką jest poruszanie jakimkolwiek pojazdem silnikowym. Szczególnie ci, których spotykam w weekendy (chyba obserwacja zgodna z obserwacją Adi) – jeżdżący na jednym kole, wymuszający ustąpienie ścieżki w korku przy pomocy „przygazowywania” motorem bez tłumika tuż za samochodem, stale jeżdżący na światłach drogowych – to jest weekendowa codzienność, ale naprawdę nie wszyscy tacy są.
Twój sprzęt: złom hymer eriba 544 87'
Nazwa załogi: łoś Pomógł: 2 razy Dołączył: 26 Gru 2009 Piwa: 79/24
Wysłany: 2010-09-12, 01:33
Srebrzanka napisał/a:
Drogi Łosiu!
Z Twoim ogromnym doświadczeniem - odbieram Twój wpis jako ucieczkę od tematu.
No i nic z tych rzeczy. Po pierwsze to było żartobliwe podsumowanie ogólnego podejścia do przepisów. Po drugie to skrytykuję każdego co pozjadał rozumy i broni łamania przepisów wobec innych użytkowników dróg publicznych. Bezczelne manewry motocyklistów, a tego doświadczam coraz częściej, przekonują mnie, że to gówniarstwo chce królować na drogach. Przykre jest to dla mnie, bo jestem za zrozumieniem wszystkich uczestników naszych dróg. Proszę jednak, by motocykliści pozwolili mi jechać przepisowo bez radarów (w moim samochodzie) wyłapujących nadlatujących hond i podobnych moto-rakiet.
Niestety to co napisał łoś jest prawdą nie twierdzę ze wszyscy tak jeżdżą bo to krzywdzace dla środowiska ale większosć tych których ja spotykam na drodze niestety właśnie tak robi i to totalnie bez wyobraźni ....
Jak ktoś ma wątpliwości proponuje się przejechać np Trasą Łazienkowską w godzinach szczytu .....
_________________ rkw1968@tlen.pl ʎuɯnɹʇ po oʞǝıʍ oʇ ɯǝsɐzɔ oʞlʎʇ˙˙˙ɯǝıʞǝıʍ z ǝɾǝzɹpɐɯ ʞǝıʍolzɔ
Twój sprzęt: złom hymer eriba 544 87'
Nazwa załogi: łoś Pomógł: 2 razy Dołączył: 26 Gru 2009 Piwa: 79/24
Wysłany: 2010-09-12, 13:48
roger napisał/a:
nie twierdzę ze wszyscy tak jeżdżą bo to krzywdzace dla środowiska
O tuż to, prawdziwi fani motocykli to też wyjątkowi ludkowie. Znam ich i podziwiam ich wypolerowane maszyny. To takie zakręcenie jak nasze. Oni jeżdżą z majestatem. Nie szaleją. Tu mówimy o tych co ..........................
Szok, przed chwilą dostałem informacje o tragicznym wypadku na obwodnicy Radzymina.
Moi znajomi mieli czołówkę na dwupasmówce bo 3promilowy wjechał pod prąd.
łoś napisał/a:
ruch lewostronny bez uprzedzenia
łoś napisał/a:
jazdę po pijaku i niech się każdy sam pilnuje
Z przykrością siebie cytuję. Realia przebijają wyobraźnię.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum