Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
bardzo niskobudżetowy kamper
Autor Wiadomość
inhalt 
zaawansowany


Twój sprzęt: znowu tylko namiot
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Sie 2012
Piwa: 9/3
Skąd: Kaszuby
Wysłany: 2014-12-12, 20:36   

Mnie się ten VW dużo bardziej podoba, bo nie jest taki skundlony w środku. Ale i tak nie bardzo wierzę w wyjazd autem w styczniu w trasę 10 tys km. Po zakupie tak wiekowego sprzętu jest jednak trochę rzeczy do sprawdzenia i poprawienia. Raczej gdy ktoś szuka kampera za 10 tys. zł to nie odstawi go do serwisu firmowego by zrobili wszystko co trzeba (w co osobiście ani trochę nie wierzę, że będzie to dobrze zrobione) tylko będzie dłubał sam. A teraz jeszcze warunki nie sprzyjają pracom przy sprzęcie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Johny_Walker 
Kombatant


Twój sprzęt: Był Nowiutki Hymer Tramp prosto z fabryki
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Wrz 2012
Piwa: 45/20
Skąd: zielonogórskie
Wysłany: 2014-12-12, 21:54   

Za 10 tys i na trasę 10 tys proponuję:
Namiot z fartuchem, śpiwór puchowy 2 kg i ciepły materac - 2500 zł.
Za resztę kupić samochód.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
zbyszekwoj 
Kombatant


Twój sprzęt: Rapido 707F
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 24 Kwi 2013
Piwa: 329/223
Skąd: Lublin
Wysłany: 2014-12-12, 22:10   

Na wycieczkę zagraniczną kamperem 10 tkm, to koszt co najmniej 10 tyś zł.Nie lepiej nie jechać i na wiosnę kupić za to za 20 tyś?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
toscaner 
Kombatant
vanlife na pełny etat www.toscaner.com


Twój sprzęt: ToscaVan - Black Panther
Nazwa załogi: Toscaner
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 03 Lis 2013
Piwa: 243/264
Skąd: Honolulu, Prypeć
Wysłany: 2014-12-12, 22:51   

Teoretycznie gdyby te auta były sprawne techniczne, a tylko jakieś problemy z zabudową, ale masz dwie prawe ręce to byłoby to wykonalne.

Ja doczytałem też, że te 10 tys km to ma być zrobione w rok, a nie w styczniu. W rok, czyli powiedzmy ok. 900 km w miesiącu. Toż to jest jak najbardziej wykonalne. Jeśli tylko zawieszenie, silnik, opony, hamulce będą ok. i wytrzymają dzienny dystans 30 km (dokładnie 27 km/dobę), to czemu nie? Taki dystans to na upartego po płaskim można i przepchać. Gorzej pod górkę. :mrgreen:

Jeśli samochód technicznie jeżdżący, to zabudowa nawet z niedziałającym czymś jest zawsze lepsza od namiotu. Jest dach, jest gdzie spać w suchym, jest jak przygotować jedzenie. Jeśli kuchenka nie działa, za 40 zł na kartusze i działa. woda? Można baniak + pompka 30zł albo grawitacyjnie i jest. Wszystko zależy od oczekiwań.
Skrzynkę z narzędziami wożę w każdym aucie. No ale ja w dziczy mieszkam. Też bym koledze radził mieć. Jakieś kleje, silikony jeszcze.

Ja tu we Włoszech czasem widzę wynalazki z niemieckimi tablicami, to się zastanawiamy jak to tu dojechało. Te na zdjęciach nie wyglądają tak źle. Przy tym budżecie wg mnie najważniejszy jest stan pojazdu, żebyś mógł się przemieścić w razie "W" i nie utknął gdzieś środku drogi w np. Austrii.

Najważniejsze to spełniać marzenia. W reszcie teoretycznie wszechświat nam pomoże. :spoko
_________________
Kopalnia wiedzy:
Blog: Toscaner.com
TikTok: Toscaner 2.0
Youtube: Toscaner Vanlife
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
siruba 
trochę już popisał

Twój sprzęt: Fiat Ducato 1.9D, blaszak
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Maj 2012
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2014-12-13, 00:11   

Zastanawiałem się nad tym różowym, jakiś czas temu, ale kolor mnie zniechęcił :)
W założonym tutaj budżecie, gdybym miał do wyboru kampera blaszaka i "klasycznego", wybierałbym bez zastanowienia blaszaka. Z rdzą łatwiej żyć niż z grzybem.
Jeżeli podróż musi już być w styczniu... zima.... a jak zima to musi być zimno więc palić trzeba cały czas...
Jeżeli chodzi o ogrzewanie to wolałbym trumę. Podobno potrzebuje mniej prądu. Nic nie wiadomo o akumulatorach-jaka pojemność, wiek. Jeden z nich ma solara, nic nie wiadomo o jego mocy a akurat teraz nawet jeżeli nie ma zachmurzenia to czas nasłonecznienia jest krótki. Jeżeli w drugim doładowanie tylko z alternatora to jaki jest alternator-na to też bym zwrócił uwagę. W jednym z nich lodówka na 12V, którą też trzeba nakarmić. I jeszcze pewnie coś poza żarówką będziesz chciał zasilić. Czy jest jakieś sterowanie ładowaniem akumulatora, wskaźnik naładowania. To można, stosunkowo niewielkim kosztem zorganizować, ale na to potrzeba czasu. Wskaźniki poziomu wody, też przydatna rzecz. Nie zawsze się zdarzają, lub mogą być uszkodzone. Niby oczywistości ale w tym budżecie różnie może być.
Czy są i jak są ocieplone, też na to zwróciłbym uwagę. Zwłaszcza podłoga. Teraz będzie potrzeba mniej gazu a latem wolniej będą się nagrzewać, pod warunkiem, że jakaś izolacja jest. W przypadku trumy potrzebny jest gaz i w styczniu pewnie dodatkowa butla-czy będzie na nią miejsce? Poza tym zimą wodę szarą lepiej mieć wewnątrz. Trzeba się rozejrzeć czy będzie na nią miejsce. Jaka jest pojemność zbiorników...
To tylko kilka uwag a miejsca już sporo mniej się zrobiło. Sporo bo to małe samochody. Czy warto czy nie to zależy gdzie/kiedy/ w jakim składzie/na jak długo chcesz się poruszać. W zależności od tego nie wszystko musi być tak ważne. Od tego zależy jakiego akumulatora, ile wody, gazu będziecie potrzebować.
Na miejscu sprawdziłbym też każdy szczegół. Ewnetualne naprawy to koszt, czas. Trzeba mieć czym i gdzie naprawiać. A taki np cieknący brodzik to koszt, którego lepiej przeznaczyć na większy akumulator. Ale najważniejsze jest by ruszyć z miejsca, więc w obu przypadkach zabrałbym fachowca, który popuka postuka posłucha i wyda opinię ile, bo pewnie coś dołożyć będzie trzeba :lol:
No i jeszcze jedno czy są jakieś oznaki przeciekania. Jakieś odbarwienia np obić. Pewnie, po tylu latach warto pomyśleć o wymianie gąbek.
Tak czy siak myślę, że warto. Pięć gwiazdek to może nie jest, ale po moim pierwszym sezonie nie żałuję. A budżet miałem zbliżony, więc ten standard mam przerobiony. Zakupu dokonałem przez camperteam.pl :lol: więc sprzęt był w ciągłym ruchu, nie stał latami u handlarza. Nadal się toczy, choć aktualnie bardziej odpoczywa.
W obu przypadkach (oferty) relacja zysk do ryzyka jest na b korzystnym poziomie. Zysk to styl podróżowania. Nawet niedalekiego. A ryzyko to koszt potencjalnych napraw i ewnetualna utrata wartości przy sprzedaży. Życzę udanego wyboru, bo czy kupić czy nie to nie ma się co zastanawiać :spoko
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Autostoper 
trochę już popisał

Twój sprzęt: Ducato :D
Dołączył: 12 Gru 2014
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2014-12-15, 12:55   

Kurcze, strasznie pozytywni ludzie są na tym forum.

Dziękuję za rady, zaczynam stopować do Polski i oglądać Ducato.
Ten na niemieckich blachach odpadł, ze względu na koszta dodatkowe (Dziękuję za sugestię Zeus) Jeżeli tego nie kupie to kontynuuje autostop do czasu aż coś nowego się trafi.

Wyjeżdżam w styczniu na rok, acz jak wspomniałem, autko będzie bazą wypadową więc sporo też będzie stać i pójdę za waszymi radami (narzędzia i w każdej wolnej chwili coś poprawiać)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
toscaner 
Kombatant
vanlife na pełny etat www.toscaner.com


Twój sprzęt: ToscaVan - Black Panther
Nazwa załogi: Toscaner
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 03 Lis 2013
Piwa: 243/264
Skąd: Honolulu, Prypeć
Wysłany: 2014-12-15, 13:15   

Hmm, może to szalony pomysł, ale kup blaszankę za piątaka, nie wiem, 15 letnią? Za drugą piątkę powinieneś ogarnąć zabudowę z izolacją. Ale raczej nie wyrobisz się na styczeń.
A, żeby było jasne, zabudowa zabudowie nierówna i w tym koszcie nowego sprzętu nie ogarniesz. Ale ~30 letnie, możliwe, że zapleśniałe auto też raczej nowej nie ma.
Myślę, że Tomcio Ci może dużo powiedzieć w jakich kosztach da radę coś zbudować i obstawiam, że z jego podpowiedziami i pomocą byś się zmieścił. Jedynie ten termin...
...zakasać rękawy i od świtu do nocy... ? :)
_________________
Kopalnia wiedzy:
Blog: Toscaner.com
TikTok: Toscaner 2.0
Youtube: Toscaner Vanlife
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
tom-cio 
weteran


Twój sprzęt: samoróbka kamper na blaszaczku
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 07 Sty 2014
Piwa: 68/144
Skąd: Bytom
Wysłany: 2014-12-15, 17:53   

toscaner,termin jest spoko,cale swieta wolne :szeroki_usmiech przeciez ja swojego w 4 weekendy i pierwszy wyjazd,ale weekendy ,czyli razem 10 dni roboczych od switu do nocy,dalo by rade :spoko
_________________
moja budowa http://www.camperteam.pl/...hlight=bud%BFet
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Autostoper 
trochę już popisał

Twój sprzęt: Ducato :D
Dołączył: 12 Gru 2014
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2014-12-15, 20:04   

Ciekawa koncepcja, tylko powiedzcie co z tamtym jest nie tak, skoro doradzacie 15 letnią blaszkę i trochę roboty ?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
ZEUS 
Kombatant


Twój sprzęt: Roller Team Zefiro 285 TL, 121 kW 2025 r.
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 08 Paź 2014
Piwa: 67/71
Skąd: Olimp ?
Wysłany: 2014-12-15, 20:26   

Autostoper napisał/a:
tylko powiedzcie co z tamtym jest nie tak, skoro doradzacie 15 letnią blaszkę i trochę roboty

może to
siruba napisał/a:
Z rdzą łatwiej żyć niż z grzybem.


którego wykluczyć nie możesz, oraz chociażby różnica wieku, 26 lat kontra 15 lat ... i wszystko co może się z tym wiązać... :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
toscaner 
Kombatant
vanlife na pełny etat www.toscaner.com


Twój sprzęt: ToscaVan - Black Panther
Nazwa załogi: Toscaner
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 03 Lis 2013
Piwa: 243/264
Skąd: Honolulu, Prypeć
Wysłany: 2014-12-15, 20:31   

W tym miejscu to dobre pytanie. Chyba jednak wolałbym blaszankę 15 letnią, niż 25-30 letnie drewno ze styropianem. Ale to jest pytanie czy wolisz pomidory czy ogórki. Jeden woli to drugi to.

Dobra zalety wg mnie:
Mechanika jest i tu i tu, bo masz silnik, zawieszenie itd itp.
Różnica w zabudowie. Stary kamper hmmm, wg mnie loteria. Capoman teraz remontuje, a wydawał się super. Przeglądnij wątek.
W blaszance powycinasz deski i masz jakby nową zabudowę. Graty jakoś skompletujesz. Oczywiście kuchni Dometic mieć nie musisz, wystarczy Ci na kartusze za 40zł. Też taką mamy i w Alhambrze woziliśmy. Nawet grilla ma.
Ale ktoś Ci napisze, bo blaszanka ma mało miejsca. Hmmm, no ma mniej niż taka alkowa, ale blaszanka ma więcej miejsca niż taka Alhambra (a tym jeździliśmy też po Europie), a o ile więcej niż w namiocie. :)

Możliwe, że w Twoim wypadku nie potrzebujesz nawet max wersji. Serio pisz na PW do Tomcia. Dzwoń. On naprawdę zmontował ten swój w 10-12 dni roboczych. O kosztach (znam), nie chcę pisać, sam Ci zapewne powie.
_________________
Kopalnia wiedzy:
Blog: Toscaner.com
TikTok: Toscaner 2.0
Youtube: Toscaner Vanlife
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Autostoper 
trochę już popisał

Twój sprzęt: Ducato :D
Dołączył: 12 Gru 2014
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2014-12-15, 21:45   

Blaszka to nie głupi pomysł z jedną wadą. Ja mam 195 cm wzrostu. W ducato (jeśli je wezmę) mogę gotować na stojąco w środku. Ale już wiem do kogo się odzywać po rady co i jak udoskonalić. Blaszka to dobra koncepcja, ale niska strasznie i jednak lekko mało miejsca.

Grzyba mogę się spodziewać w izolacji ? Czy gdzie ?
Może lepiej z rdzą, niż z grzybem. Nie przeczę. Realne jest pozbycie się takiego grzyba ?
Będę 3 miesiące w jednym miejscu na południu Francji od maja (tam pracuje i mam dostęp do narzędzi, samochodu osobowego, żeby po zakupy jeździć i markety budowlane w zasięgu)

Czytam wasze rady i sądzę, że jak wszystko będzie dobrze na diagnostyce to go wezmę. Dobrze wiedzieć, że są ludzie którzy chcą pomóc.
Później obfotografuje, lub zrobię filmik i poproszę o sugestię co można poprawić/wymienić.
Od czegoś trzeba zacząć :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bajaga 
Kombatant

Nazwa załogi: FiveStars
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 22 Lut 2012
Piwa: 107/7
Wysłany: 2014-12-15, 23:03   Re: bardzo niskobudżetowy kamper

Autostoper napisał/a:


Powiedzcie mi ile może kosztować wymiana rozrządu ?
Na co zwrócić uwagę przy oględzinach ?
.

Nie przejmuj się jakimś rozrządem. Jeżeli tam wyposażenie kempingowe jakoś działa to zmów litanię dziękczynną i go bierz. Ale szczerze... mało wierzę w to że za taką kwotę można kupić kampera nadajacego się do jazdy.
_________________
Pozdrawiam,

Bajaga&Instruktori
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
krimar
Kombatant


Twój sprzęt: Euramobil 460 - Mitsubishi L300 - DAHAK
Nazwa załogi: Poszukiwacze Zagininej Dyszy
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 07 Lip 2010
Piwa: 58/6
Wysłany: 2014-12-15, 23:37   

Autostoper napisał/a:
Blaszka to dobra koncepcja, ale niska strasznie i jednak lekko mało miejsca.

chyba, że pójdziesz w coś takiego http://olx.pl/oferta/peug...html#1019e6d9c4 za ok 3000 - 4000 zł powinno się go dać doposażyć w to co mu brakuje

z miesiąc temu podobny (tylko granatowy) był do sprzedania na forum (lepiej wykonany z pełnym wyposażeniem i fotelami dla 4 osób) za 8000 zł
_________________
Krawat dodaje szyku.
Tadeusz napisał/a:

Jest tak jak mówi krimar.

Brat napisał/a:
(...) mogę z pełnym przekonaniem potwierdzić, że rzeczywiście "jest tak, jak mówi krimar" ... ;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
tolo61 
Kombatant
DUDI


Twój sprzęt: Blaszak Ducato Jeszcze blaszak...kiedy???
Nazwa załogi: DUDI
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 01 Maj 2009
Piwa: 101/26
Skąd: Poznan
Wysłany: 2014-12-15, 23:47   

Hejka
Autostoper... jeżeli masz kasę i auto odpowiada Twoim potrzebom to się nie zastanawiaj
WSZYSTKO w tym modelu można naprawić za symboliczną kwotę
Silnik zawieszenie skrzynia biegów etc ...brzydko mówiąc dla debila
Silnik nie do zajechania , spali wszystko od ropy po słonecznikowo-rzepakowy / używka kompletna kosztuje ok 700zł /
Rozrząd...poproś kolegę forumowego EMKA to załatwi oryginalny za... / o to pytaj Jego
Mnie wymiana z oryginalnymi częściami wyniosła 350zł
Uwagę należy zwrócić jedynie na poziom oleju w skrzyni biegów!!!!!!!!
MUSI być w górnych granicach stanu maksymalnego / tam jest bagnet , niestety trzeba od spodu najlepiej z kanału/
Jeżeli podróżujesz autostopem / kiedyś była to moja ulubiona forma wypoczynku /to auto tego typu jest dla Ciebie jak dla innych Sheraton
Wnioskuję ze trudy życia w podróży nie są dla Ciebie czymś niecodziennym.
Te auta można naprawić jak to mówią na rowie młotkiem i drutem.
Naprawi je nawet mało pojętny mechanik w każdym zakątku kuli ziemskiej
O dostępnościach części nie powiem bo o czym mówić jak praktycznie w każdej wiosce gdzieś w krzakach podobny stoi.
Jeżeli auto ma hamulce , silnik odpala, woda się nie gotuje skrzynia działa to reszta jest nie ważna.
Z czasem ,,,wszystko z czasem.
Kupiłem kiedyś LT-ka 28 Westfalię ...do remontu od niemca / pierwsze modele , nie pamiętam roku produkcji , starszy od węgla /
przejeździliśmy nim do czasu aż go nie sprzedałem , oczywiście sprzedawałem do remontu/ ja remontu nie zrobiłem ale zrobiłem ok 100tyś km /
Nie mówię że ma tak być w Twojej sytuacji / ale tego Ci życzę /
Pytania ludzi , stwierdzenia ..stoi 3 lata
Dlaczego nie sprzedany??? może wysokość , może kolor , może model musi coś z nim być nie tak
Jestem ciekawy ilu czytających ten wątek chciało by to auto??? / oprócz Ciebie ,,,nikt ...dlaczego ..przeczytaj uważnie co piszą ..oczywiście bez obrazy /
Ja NIE...mam podobne :szeroki_usmiech i jestem w trakcie budowy na blaszaku w celu odmłodzenia rocznika / sprzykrzył mi się ten model...chcę czegoś nowszego z osobnym prysznicem i to na tyle osobnym coby do kibelka nie przechodzić przez brodzik bo to nas wk....a... to jest jeden z podstawowych powodów /
Każde auto ma swojego kupca , przeszkodą jest tylko cena.
W tym konkretnym przypadku masz wszystko czego potrzebujesz na sam początek, powiem więcej masz nawet więcej
Masz miejsce do spania , nawet dwa, masz brodzik,kuchenkę zlew , lodówkę ,ciśnieniową pompę , jakieś webasto ,toaletę przenośną , i chyba jak dobrze widzę bojler .
Masz stolik DWA fotele obrotowe, bagażnik na trzy rowery box dachowy i hak holowniczy zbiornik wody / TO WSZYSTKO KOSZTUJE !!!! /
Czego chcieć więcej????
Czytam co tu niektórzy wypisują i..... ehhh
Bierz chłopie zanim ktoś Ciebie ubiegnie , potarguj się a myślę że pieniądze które wydasz nie są pieniędzmi straconymi .
Wiem ile kosztuje naprawa, wiem ile kosztuje przeróbka , wiem też ze niektórzy chcieli by ,nie podpierdzielone auto oczywiście niewypadkowe i prosto z salonu za frytki
Niestety takie rzeczy były kiedyś tylko w erze
Dzisiaj z prezentami to tak ostrożnie ..
No chyba że....
Dzisiaj co może się udać ...może się udać zakup auta różowo czarno białego w starej budzie na które mało ludzi patrzy bo to jest takieee a tamto takieeee a co sąsiad powie a co sąsiadka , chcą mieć lalkę trochę pod publikę
I efekt będzie taki że inni będą chcieć a Ty będziesz jeździł...
Tego z całego serca tobie życzę ....
Jestem z Tobą i gdyby co pykaj na priv, Pomogę
Pozdrawiam
:spoko
_________________
Przed nim było parę ale ten ..Był zaje...
https://www.camperteam.pl...pic.php?t=20376
Teraz próbuję
https://www.camperteam.pl...pic.php?t=31540
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***