Twój sprzęt: T600 GFLC Siesta
Nazwa załogi: Jola & Janusz Pomógł: 1 raz Dołączył: 19 Wrz 2016 Piwa: 111/103 Skąd: Suwałki
Wysłany: 2017-01-23, 22:17
lechd napisał/a:
Jezioro Wigry - miejsce do slipowania w miejscowości Bryzgiel (bezpłatne) . W pobliżu kilka miejsc gdzie można stanąć kamperkiem.
Strefa ciszy. Park Narodowy.
_________________ Pozdrawiam, Janusz, na drugie mam Wojtek
Marzenia są po to, żeby nigdy nie przestało się chcieć żyć. I po to, żeby o tym przypominały.
Twój sprzęt: T600 GFLC Siesta
Nazwa załogi: Jola & Janusz Pomógł: 1 raz Dołączył: 19 Wrz 2016 Piwa: 111/103 Skąd: Suwałki
Wysłany: 2017-01-24, 09:22
Czy w Polsce są jeszcze bindugi?
W Ełku, w miejscu obecnej plaży miejskiej, była kiedyś binduga. Jako kilkuletnie dziecko byłem mistrzem w bieganiu po klocach. Dostałbym zawału, gdybym obecnie na klocach zobaczył swoje wnuki.
_________________ Pozdrawiam, Janusz, na drugie mam Wojtek
Marzenia są po to, żeby nigdy nie przestało się chcieć żyć. I po to, żeby o tym przypominały.
Pomógł: 3 razy Dołączył: 04 Maj 2010 Piwa: 46/51 Skąd: 16 km od Pekinu
Wysłany: 2017-01-24, 12:41
Teraz już się tak drewna nie spławia. Też biegałem po palach, a było po czym. Przy Bindudze Bobrowej to pływało ze trzy hektary drewna, a jakie okonie brały.
A jaja to trzeba było mieć stalowe.
Twój sprzęt: T600 GFLC Siesta
Nazwa załogi: Jola & Janusz Pomógł: 1 raz Dołączył: 19 Wrz 2016 Piwa: 111/103 Skąd: Suwałki
Wysłany: 2017-01-24, 13:22
Stalowy to trzeba było mieć tyłek, jak ojciec przyłapał
_________________ Pozdrawiam, Janusz, na drugie mam Wojtek
Marzenia są po to, żeby nigdy nie przestało się chcieć żyć. I po to, żeby o tym przypominały.
Twój sprzęt: Ape 50
Nazwa załogi: gryz3k Pomógł: 7 razy Dołączył: 05 Wrz 2010 Piwa: 594/324 Skąd: Warszawa Miedzeszyn
Wysłany: 2017-01-24, 16:53
Tak z innej beczki. Widziałem w porcie w Cecinie we Włoszech kamper, który miał wkręcany z przodu hak holowniczy do slipowania łodzi. Dosyć to sprytne było bo problemem w slipowaniu łodzi kamperem jest to, że tejże łodzi nie widać ani w lusterkach ani w oknie.
Dla spragnionych morskich przygód polecam port i slip w Górkach zachodnich.
Twój sprzęt: Sam
Dołączył: 21 Paź 2011 Piwa: 25/24 Skąd: Wieś podkrakowska
Wysłany: 2017-02-26, 12:11
gryz3k napisał/a:
Tak z innej beczki. Widziałem w porcie w Cecinie we Włoszech kamper, który miał wkręcany z przodu hak holowniczy do slipowania łodzi. Dosyć to sprytne było bo problemem w slipowaniu łodzi kamperem jest to, że tejże łodzi nie widać ani w lusterkach ani w oknie.
Pewnie tak, ale myślę, że głównym powodem zamontowania haka z przodu było łatwiejsze wyciąganie przyczepy z wody. Kamper pewnie miał napęd na przednią oś.
Twój sprzęt: Kamper PLA na Fiacie i budka LMC
Nazwa załogi: Marek, Ewa, córki Wiktoria i Gabriela Pomógł: 6 razy Dołączył: 27 Mar 2007 Piwa: 25/13 Skąd: Czołowo / Koło
Wysłany: 2017-02-26, 14:53
Raz wodowałem kamperem swoją motorówkę (którą potem zresztą sprzedałem).
To był pierwszy i ostatni raz. Szkoda kampera i nerwów na taką atrakcję.
No chyba że to jakaś dmuchana zabawka...
Jak rozmawiałem potem na różnych marinach to lepiej było wynająć usługę wodowania niż zrywać kampera.
Twój sprzęt: T600 GFLC Siesta
Nazwa załogi: Jola & Janusz Pomógł: 1 raz Dołączył: 19 Wrz 2016 Piwa: 111/103 Skąd: Suwałki
Wysłany: 2017-02-28, 22:47
Tak bezkarnie można wjechać samochodem do jeziora?
_________________ Pozdrawiam, Janusz, na drugie mam Wojtek
Marzenia są po to, żeby nigdy nie przestało się chcieć żyć. I po to, żeby o tym przypominały.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum