Twój sprzęt: W szwagrowej stoi stodole.
Nazwa załogi: Sokale Pomógł: 72 razy Dołączył: 07 Sty 2012 Piwa: 523/632 Skąd: Gubin
Wysłany: 2018-12-10, 11:57
SlawekEwa napisał/a:
Socale napisał/a:
Uzasadnienie nasuwa logika.
Jakaś ta Twoja logika jest irracjonalna
No jak?
Zapinanie haka jest zerojedynkowe, albo prawidłowo albo nie zamontujesz.
Z dokręcaniem śrub bywa różnie, można je rurką "przekręcić" i...
To właśnie dlatego, kuli na śrubach nie ruszamy, ona jest skręcona teoretycznie poprawnie z określoną siłą i tak ma być.
.
Konwencja konwencją ale jest racja by nie kusić losu, po co komu brandzlowanie.
W D nie obowiązuje jazda na światłach, ja mam je włączone zawsze, automatycznie i nie muszę pamiętać.
_________________ Staram się pisać poprawnie i zrozumiale.
Do zobaczenia Wojtek i Ewa / Sokale
Twój sprzęt: Blaszka Ducato L4H2 3.0 JTD
Nazwa załogi: Fendziaszki Pomógł: 29 razy Dołączył: 10 Lut 2007 Piwa: 248/624 Skąd: z głębokiego buszu
Wysłany: 2018-12-10, 22:15
Wojtek opowieść dla Ciebie:
Dawno, dawno przed laty kiedy jeszcze w naszym pięknym kraju królowały na szosach "kredensy" podjechał do mnie 125p z pięknie uciętą spawarką kulą haka wraz z kawałkiem krzywizny.
Okazuje się, że już wtedy podczas kontroli na granicy niemiaszki mieli obiekcje co do zasadności wystającego haka bez ciągnięcia przyczepy. Gość zawrócił do Polski,znalazł warsztat przy granicy i poprosił o odkręcenia całego zespołu od auta / kula i ten krzywy kawał buca to wszystko było zespawane z ramą haka/. Majster ocenił na maksa zardzewiałe śruby mocujące i chciał odstąpić od roboty. Zażartował, że najlepiej by było upalić główkę spawarką. I tak zrobili. Gość po pół godzinie bez przeszkód przekroczył granicę A Ty mi tu pitu, pitu, że nie da się odkręcić jak są śruby
_________________ Życie jest dane wszystkim, ale starość tylko wybranym.
Twój sprzęt: W szwagrowej stoi stodole.
Nazwa załogi: Sokale Pomógł: 72 razy Dołączył: 07 Sty 2012 Piwa: 523/632 Skąd: Gubin
Wysłany: 2018-12-11, 01:04
Piękna opowieść Sławku, im starsza tym bardziej baśniowo brzmi.
Mała różnica jednak w tym pitu pitu, nie o odkręcanie chodzi, ale o przykręcanie.
A owe przykręcanie we własnym zakresie może być niepoprawne tak samo jak przyspawanie odciętej kuli.
Ja, Ty, Inni, może skręcimy to dobrze, ale taki srajfonik w rurkach? Będzie się tłumaczył że nie miał więcej siły w dłoniach jak kule przykręcał.
Skrajnie se żartuję ale nie jest to wykluczone.
Są tacy co wożą ze sobą klucz dynamometryczny bez koła zapasowego. Wolno im zabezpieczać się jak tylko chcą, tyle że nikt obecnie nie nakaże nikomu rozkręcać czegokolwiek co stanowi jakąkolwiek konstrukcję auta, za której "poprawność" krwią podpisuje diagnosta.
Zapinanie, odpinanie to nie odkręcanie śrub, które mogą potem być słabo skręcone, no, Sławek, musisz to zrozumieć lub pogodzić się z tą dogodnością.
Jak Cię PolicHelmut zmandatuje za obecność nie odpinanej kuli lecz skręcanej śrubami to ja ten mandat za Ciebie zapłacę i Tobie taką samą kwotę na piwo zamienię.
Odzyskam 10x więcej.
_________________ Staram się pisać poprawnie i zrozumiale.
Do zobaczenia Wojtek i Ewa / Sokale
Kup po drodze przyczepę i będziesz jechał bezstresowo
_________________ Pozdrawiam.
Polak gorszego sortu
Wódka z lodem szkodzi na nerki.Rum z lodem niszczy wątrobę.Whisky z lodem atakuje serce.Gin z lodem rozwala mózg.Cola z lodem demoluje zęby.
Oznacza to,że lód szkodzi w zasadzie na wszystko.
Wagi haka nie znam. jest to typowy hak do forda transita. Zamontowany do Hymera na fordzie. Trzeba było przedłużyć ramę. Firmy z którymi rozmawiałem w momencie zorientowania, że to nie prosty montaż wycofywały się.
Cena, cóż do dogadania.
Czy te haki są z homologacją?
Właśnie jestem przed wyborem haka/dostawcy do swojego nowego nabytku
Generalne pytanie do doświadczonych kolegów: Czy ta homologacja jest istotna, ktoś ją sprawdza? (rozumiem, że temat dopiero jest istotny gdy dochodzi do jakiegoś wypadku/wydarzenia z hakiem). Co myślicie o hakach bez homologacji? Jest trochę takich producentów. Warto je brać, czy tylko z homologacją?
Twój sprzęt: MCLOUIS MC4-32
Nazwa załogi: Załoga G. Pomógł: 2 razy Dołączył: 17 Paź 2021 Piwa: 258/214 Skąd: Jaworzno/Oslo
Wysłany: 2025-10-12, 10:17 Re: Montaż haka do kampera
drwoy napisał/a:
Potrzebuję zamontować hak do mojego kampera. Podpowiedzcie proszę, gdzie zrobią to fachowo i solidnie.
Moje pytanie brzmi trochę inaczej.
Jaką firmę polecacie ?
Zależy mi na jak największym możliwym nacisku na hak ( posłuży do holowania przyczepy)
Domyślam się, że konstrukcja powinna być inna niż jak dla osobowki, z powodu wydłużonego zwisu części mieszkalnej.
Najlepiej, by był szybko demontowany.
Nie chcę się całkowicie oddawać w ręce zakładu montującego haki, bo ... nie ufam im do końca.
Założą to, co mają a nie to, co ja chcę.
Wolałbym dać im konkretny hak do założenia.
W Grand Vitarze mam zamontowany jak firmy Galia, z którego jestem bardzo zadowolony.
Zakładam, gdy potrzebuję coś zapiąć, a na co dzień go nie widać.
Chciałbym taki sam albo podobny w kamperze, ale te dedykowane mają wydłużoną konstrukcję do zamocowania na ramie.
Na stronie firmy znalazłem haki do "Ducato po 2006", nacisk 150 kg, uciąg 3000kg, ale bez tej konstrukcji.
https://steelcar.com.pl/produkt/hak-holowniczy-fiat-ducato-od-2006r-2/
Napisałem zapytanie do nich.
W międzyczasie podpowiedzcie, co macie u siebie 👍
Edytowany: uciąg 3000 kg
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum