 |
|
|
Włochy - prośba o podstawowe informacje |
| Autor |
Wiadomość |
AMIGO
stary wyga Banita
Twój sprzęt: Blaszany, samobieżny namiot na kołach
Dołączył: 29 Lis 2009 Piwa: 18/90 Skąd: Było kiedyś DKA
|
Wysłany: 2025-12-25, 18:10
|
|
|
| jerry1 napisał/a: | | raczej północna część, lubię coś zobaczyć i pobyczyć się na plaży |
Północna część, a więc niedaleko i tutaj każdy wybór jest dobry, choć bokami może być drożej niż autostradą - gdy przyjdą rachunki z odcinkowych pomiarów prędkości . Jednak niekoniecznie, można grzecznie uprawiać jazdę ,,w kapeluszu'' i cieszyć się niezmąconym, urlopowym nastrojem.
Z drugiej strony patrząc, gdy się wie co się chce zobaczyć, to z autostrady skok w bok zawsze można zrobić.
Tak czy inaczej opcja, którą podpowiada Ci MILUŚ jest bardzo, ale to bardzo sensowna, a całą resztę poukładacie sobie póżniej w zależności od różnych czynników od Was zależnych i niezależnych. |
_________________ Bogdan |
|
|
|
 |
adaml61
weteran

Twój sprzęt: Peugot boxer blaszak
Nazwa załogi: Adam i Stasia
Pomógł: 5 razy Dołączył: 06 Sty 2017 Piwa: 175/134 Skąd: LUBUSKIE- FSD
|
Wysłany: 2025-12-25, 20:09
|
|
|
| W czerwcu warto przejechać przełęcze , Stelvio , Gavie , na niej można zostać na noc . Jak lubisz gorące wody , w Bormio w nagrodę za przejechanie Stelwi gorący basenik , na brzegu rzeki ok 35 * a w rzece 5* a potem Gavia i nocleg na niej . Gorące dzikie żródła Toskani 6 sprawdzone osobiście , Na 2 tygodnie to Padwa ok 3 h zwiedzania , Siena tak samo , Floręcja 5-6 h zwiedzania , mam na myśli najciekawsze atrakcje . Asyż i plaże poniżej Ceciny . Autostrad nie warto omijać , szkoda czasu i paliwa , tam gdzie Autostradą 2 h , zwykłą co najmniej jeszcze raz tyle . Włochy , tam nie można się nudzić , nawet bez planu co chwilę coś się trafia , pełno kamper parków za darmo lub za nie wielkie pieniądze , na dziko też bez problemu . oprócz sierpnia . Czerwiec do połowy lipca pełen luz . Ja kolejny raz po połowie czerwca też się wybieram , tylko że tak 5-6 tygodni .Zobacz moją relację coś może wybierzesz .Austrii nie warto mijać ,z małą ilością paliwa, zatankujesz przed wjazdem do Włoch , i bez wody ,nalejesz we Włoszech , wcześnie rano , albo wieczorem , ważenie mało prawdo podobne , Słowenia , wagi preselekcyjne w drodze, ich nie miniesz , i po wakacjach bonus .Znajomy na wiosnę dostał liścik z mandacikiem . |
| |
|
|
|
 |
joko
Kombatant

Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy Dołączył: 17 Cze 2013 Piwa: 553/45 Skąd: Małopolska
|
Wysłany: 2025-12-25, 22:22
|
|
|
| adaml61 napisał/a: | | Słowenia , wagi preselekcyjne w drodze, ich nie miniesz , i po wakacjach bonus .Znajomy na wiosnę dostał liścik z mandacikiem . |
Nie mógł dostać mandatu po czasie ze słoweńskiej wagi preselekcyjnej
One służą jak sama nazwa wskazuje do wstępnej selekcji kandydatów do ważenia i obejmują wyłącznie samochody ciężarowe, a ich wskazania nie są podstawą do nałożenia mandatu (tylko ważenie stacjonarne, na które trzeba być skierowanym, a to kamperów nie dotyczy ).
Na Węgrzech sytuacja podobna , przejazd przez wagę tylko dla ciężarowych.
Również uważam, że przez Słowację, Węgry i Słowenię trasa jest fajniejsza, bezpieczniejsza i bardziej atrakcyjna. Jest minimalnie dalej , trochę droższe winietki i na Węgrzech ok.100km normalnej drogi , ale to wszystko kosmetyka bez znaczenia. Przez Austrię jedzie się mało przyjemnie i autostrady w słabym stanie (dużo remontów) . Aby ominąć wagi wystarczy przejazd ustawić na niedzielę |
|
|
|
 |
kimtop
Kombatant
Twój sprzęt: CARTHAGO C-TOURER
Pomógł: 15 razy Dołączył: 18 Wrz 2007 Piwa: 143/44 Skąd: Opoczno
|
Wysłany: 2025-12-26, 09:29
|
|
|
| joko napisał/a: | | Na Węgrzech sytuacja podobna , przejazd przez wagę tylko dla ciężarowych. |
Jeden z forumowiczów opisywał (rozmawiałem z Nim o tym zdarzeniu w Bogacs) jak przyszedł Mu mandat za przeważenie z wagi automatycznej na węgierskiej autostradzie. |
_________________ Pozdrawiam.
Polak gorszego sortu
Wódka z lodem szkodzi na nerki.Rum z lodem niszczy wątrobę.Whisky z lodem atakuje serce.Gin z lodem rozwala mózg.Cola z lodem demoluje zęby.
Oznacza to,że lód szkodzi w zasadzie na wszystko. |
|
|
|
 |
joko
Kombatant

Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy Dołączył: 17 Cze 2013 Piwa: 553/45 Skąd: Małopolska
|
Wysłany: 2025-12-26, 10:14
|
|
|
| kimtop napisał/a: | | joko napisał/a: | | Na Węgrzech sytuacja podobna , przejazd przez wagę tylko dla ciężarowych. |
Jeden z forumowiczów opisywał (rozmawiałem z Nim o tym zdarzeniu w Bogacs) jak przyszedł Mu mandat za przeważenie z wagi automatycznej na węgierskiej autostradzie. |
Ale to musiał chyba zjechać na ważenie bo źle odczytał znaki.
To , że na Węgrzech sytuacja podobna , to chodziło mi o to , że ważą tylko ciężarowe , a nie o to że z wagi automatycznej nie może przyjść mandat.
W Słowenii są wagi tzw. preselekcyjne które służą jedynie do wykrywania potencjalnych przeciążeń, natomiast nie ma tam automatycznego systemu nakładania mandatów na podstawie ich wskazań. U Węgrów są wagi automatyczne, z których mandat przyjść może, ale trzeba na nią wjechać (zjechać na parking lub pas pomiarowy) . Na bramownicach nad drogą wyświetlane są znaki wskazujące jaki rodzaj pojazdów ma obowiązek zjechać na wagę . Raz zdarzyło mi się widzieć na M86 znaki <3,5t, ale przy tym był piktogram ciężarówki , więc nie dotyczyło to osobówek i kamperów, a jedynie dostawczaki.
Normalne , że jak ktoś się pomylił , źle odczytał znaki i przejechał przez wagę , a był przeważony to system (tym bardziej automatyczny) nałożył mandat
Na taką wagę , przy takim oznaczeniu teoretycznie powinni zjechać właściciele kamperów samoróbek, które w DR mają pozostawione N1 , ale była by to w mojej ocenie nadgorliwość
Ja wiedząc o tym, że jestem przeciążony nie przejechał bym przez pas pomiarowy czy parking, nawet gdyby na znakach było <3,5t bez piktogramu ciężarówki chyba, że nie było by innego przejazdu (jak czasami w Austrii, gdzie wszystkich przepuszczają przez MOP'a) |
| Ostatnio zmieniony przez joko 2025-12-26, 10:24, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
MILUŚ
Kombatant CT"Silesia"NIEPOPRAWNY KAMPERZYSTA

Twój sprzęt: Fiat Ducato Burstner T607 2,8JTD
Nazwa załogi: Milusie
Pomógł: 25 razy Dołączył: 02 Gru 2007 Piwa: 218/167 Skąd: Gliwice w przelocie
|
Wysłany: 2025-12-26, 10:21
|
|
|
| joko napisał/a: | ........
Również uważam, że przez Słowację, Węgry i Słowenię trasa jest fajniejsza, bezpieczniejsza i bardziej atrakcyjna. Jest minimalnie dalej , trochę droższe winietki i na Węgrzech ok.100km normalnej drogi , ale to wszystko kosmetyka bez znaczenia. Przez Austrię jedzie się mało przyjemnie i autostrady w słabym stanie (dużo remontów) . Aby ominąć wagi wystarczy przejazd ustawić na niedzielę |
Przez lata jeździliśmy na południe Europy przez SK ;H i SLO . Ale od trzech lat trzymając się Twojej zasady jazdy sobotnio/niedzielnej śmigamy przez A bez problemów w oba kierunki .
My i nasz kamper mówimy stanowcze "nie" dziurawym drogom Orbana . |
_________________ Norwegofil z wielbłąda tylnogarbnego
Remember to explore . I don't know the way ,but I'll be there soon !!!!
 |
|
|
|
 |
| Wyświetl szczegóły |
 |
joko
Kombatant

Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy Dołączył: 17 Cze 2013 Piwa: 553/45 Skąd: Małopolska
|
Wysłany: 2025-12-26, 10:43
|
|
|
| MILUŚ napisał/a: |
My i nasz kamper mówimy stanowcze "nie" dziurawym drogom Orbana . |
Jak się przez Węgry leci bokami to pewnie tak, ale M85 i M86 na Szambo to nowe autostrady, a potem 86'ka do granicy ze Słowenią jest świeżo po remoncie i również jest ok.
To uważam, że austriackie autostrady są o niebo gorsze , połatane i na odcinku na Włochy nie pamiętam , abym kiedykolwiek przejechał bez jakichś zwężek remontowych .
Odcinek podjazdu w Alpy za Graz jest wszystkim dobrze znany ze źle wyprofilowanych zakrętów , dlatego przez dziesiątki kilometrów jest tam ograniczenie do 100km/h (i kilka fotoradarów po drodze ).
Uważam tak, że jak naprawdę zależy nam aby szybko i taniej przeskoczyć do Włoch to Austria obleci, ale mnie jakość droga przez H i SLO bardziej podchodzi |
|
|
|
 |
AMIGO
stary wyga Banita
Twój sprzęt: Blaszany, samobieżny namiot na kołach
Dołączył: 29 Lis 2009 Piwa: 18/90 Skąd: Było kiedyś DKA
|
Wysłany: 2025-12-26, 22:36
|
|
|
| Cytat: |
W czerwcu warto przejechać przełęcze , Stelvio , Gavie , na niej można zostać na noc . Jak lubisz gorące wody , w Bormio w nagrodę za przejechanie Stelwi gorący basenik , na brzegu rzeki ok 35 * a w rzece 5* a potem Gavia i nocleg na niej |
Przełęcz Gavia jak najbardziej warta zdobycia, ale osobowym lub busikiem. Dla kampera to wydaje mi się trochę męczące Wiadomo, da się ignorując zakaz, ale... |
_________________ Bogdan |
|
|
|
 |
adaml61
weteran

Twój sprzęt: Peugot boxer blaszak
Nazwa załogi: Adam i Stasia
Pomógł: 5 razy Dołączył: 06 Sty 2017 Piwa: 175/134 Skąd: LUBUSKIE- FSD
|
Wysłany: 2025-12-27, 17:07
|
|
|
| Gavia spoko , na Gavie wjeżdżają normalne autobusy , jadąc od Bormio żaden problem .Trudność podobna do Transalpiny .Na Stelvio sa ograniczenia długości i wysokości . |
|
|
|
 |
@ndrzej
weteran

Twój sprzęt: Laika Ecovip 309
Pomógł: 4 razy Dołączył: 29 Lip 2007 Piwa: 136/211 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: 2025-12-27, 23:45
|
|
|
Przez Stelvio wybrałem się kilka lat temu Hymerem 544 od strony Bormio. Wcześniej konsultowałem możliwość przejazdu w informacji turystycznej. W rezultacie okazało się, że był to szalony pomysł. Serpentyny pokonywałem na "jedynce". Krótkie odcinki od agrafki do agrafki nie pozwalały się rozpędzić, a nieoświetlone, ciasne tunele na jeden duży samochód dopełniły wrażeń. Zjazd nie był wcale łatwiejszy, bo hamowanie silnikiem było w dużej mierze niewystarczające. Widoki owszem super, ale głównie dla odważnego pasażera.
Kiedyś opisałem to już w relacji z podróży po Włoszech zamieszczając zdjęcia. |
_________________ Nie wystarczy dużo wiedzieć, żeby być mądrym!
Heraklit |
|
|
|
 |
adaml61
weteran

Twój sprzęt: Peugot boxer blaszak
Nazwa załogi: Adam i Stasia
Pomógł: 5 razy Dołączył: 06 Sty 2017 Piwa: 175/134 Skąd: LUBUSKIE- FSD
|
Wysłany: 2025-12-28, 09:03
|
|
|
| Teraz na Stelvio przed tunelami są światła , osobiście jechałem od północy , 1 raz wrzesień , drugi raz czerwiec , w czerwcu o wiele ładniejsza .Przełęcz , serpentyny muszą być , a miejsc do rozkoszowania się widokami jest naprawdę dużo . |
|
|
|
 |
@ndrzej
weteran

Twój sprzęt: Laika Ecovip 309
Pomógł: 4 razy Dołączył: 29 Lip 2007 Piwa: 136/211 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: 2025-12-28, 10:21
|
|
|
| adaml61 napisał/a: | | Teraz na Stelvio przed tunelami są światła , osobiście jechałem od północy , 1 raz wrzesień , drugi raz czerwiec , w czerwcu o wiele ładniejsza .Przełęcz , serpentyny muszą być , a miejsc do rozkoszowania się widokami jest naprawdę dużo . |
Przejechanie Stelvio motocyklem, osobówką a nawet kamperem blaszakiem może być niezłą frajdą. Jednak nie polecam pchać się tam dużym, wysokim kamperem! |
_________________ Nie wystarczy dużo wiedzieć, żeby być mądrym!
Heraklit |
|
|
|
 |
gryz3k
Kombatant
Twój sprzęt: Ape 50
Nazwa załogi: gryz3k
Pomógł: 7 razy Dołączył: 05 Wrz 2010 Piwa: 579/320 Skąd: Warszawa Miedzeszyn
|
Wysłany: 2025-12-28, 13:05
|
|
|
| MILUŚ napisał/a: | Przez lata jeździliśmy na południe Europy przez SK ;H i SLO . Ale od trzech lat trzymając się Twojej zasady jazdy sobotnio/niedzielnej śmigamy przez A bez problemów w oba kierunki .
My i nasz kamper mówimy stanowcze "nie" dziurawym drogom Orbana . |
W punkt. Drogi na Węgrzech to trzeci świat. Nawet na autostradach trzęsie. Doliczając wieczne problemy z winietkami i to, że do Włoch jest o kilkaset km więcej to trasa przez Czechy i Austrię, ze wszystkimi minusami najwygodniejsza i najkrótsza. A piszę to z doświadczenia osoby, która do Włoch jeździ kilka razy do roku od wielu lat. Przez Węgry jeździłem wyłącznie wtedy gdy miałem mocno przeciążonego kampera. Dla autora, który pisze że ma 2 tygodnie urlopu to trasa przez Węgry to w stylu " Wstąpił do piekieł, po drodze mu było".
Ceny autostrad we Włoszech nie są niskie ale różnica w opłatach między klasami pojazdów symboliczna. Czy to osobówka czy kamper z przyczepą na odcinku kilkuset km różnica kilku euro.
Skracanie drogi nacjonalkami tylko jeśli przestrzegasz ograniczeń prędkości. Mi z jednego wyjazdu przyszły jak dotąd 4 mandaty w sumie na ok 700 euro. Szczególnie niebezpieczny pod tym względem jest odcinek między Wenecją a Ravenną. |
|
|
|
 |
Kazik II
weteran
Twój sprzęt: Nobel Art alkowa na Ducato z 2008r.
Pomógł: 10 razy Dołączył: 22 Mar 2007 Piwa: 97/8 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: 2025-12-28, 13:30
|
|
|
| gryz3k napisał/a: | | W punkt. Drogi na Węgrzech to trzeci świat. |
Mam wrażenie, że oni od dłuższego czasu w ogóle te drogi boczne przestali remontować. Dawniej wracałem sobie z Szegedu do Budapesztu zwykłą drogą i było kiepsko ale jakoś jeszcze szło. W tym roku kląłem na czym świat stoi bo myślałem że zaraz będę zbierać z podłogi resztki uzębienia. Nigdy więcej! |
|
|
|
 |
jerry1
początkujący forumowicz
Dołączył: 15 Mar 2015 Skąd: Zabrze
|
Wysłany: 2025-12-28, 13:41
|
|
|
Odnośnie przejazdu kamperem przez Stelvio to szalony pomysł, może kampervanem ale nie kamperem.
Byłem tam motocyklem, co prawda dużym ciężkim i w 2 osoby, podjazd od strony Austrii wygląda tak, że zakręty są o 180 stopni i ciasne, nawet motocyklem trzeba wyjeżdżać na lewy pas aby się zmieścić, do tego trzeba patrzeć co jedzie z góry tj wykręcenie głowy o 180 stopni.
W kamperze może być problem z widocznością.
Więcej stresu , spalonego sprzęgła i spalonych hamulców niż pożytku.
Natomiast Orbanowe drogi...no cóż, fatalne ale znane mi, można przejechać, nawet omijając autostrady, zdecydowanie gorzej jest na wschód od Budapesztu.
Poza tym można zrobić przystanek na jakimś termalkampie, zaliczyć langośa i gulasleves.
Czy w Austrii nie ważą tylko w niedziele? I w święta? |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do ulubionych Wersja do druku
|
|