Przesunięty przez: janusz 2010-04-23, 11:39 |
Prąd na kempingu - bez ograniczeń? |
| Autor |
Wiadomość |
Świstak
Kombatant

Twój sprzęt: Milka, Milka2
Nazwa załogi: Świstaki
Pomógł: 15 razy Dołączył: 05 Cze 2009 Piwa: 537/112 Skąd: Legnica
|
Wysłany: 2010-01-07, 01:20
|
|
|
Nie krzycz na człowieka! Są tu nawet tacy co mają w kamperach 3x380V..... o 220V czy 24V już nawet nie wspominając |
_________________ .
.
"Panie, pomóż mi być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies"
Milka - może ją spotkacie?
 |
|
|
|
 |
AUTOJUR
Kombatant

Twój sprzęt: TRANSIT-RIVIERA 1996
Pomógł: 8 razy Dołączył: 02 Cze 2007 Piwa: 9/1 Skąd: Poznań okolica
|
Wysłany: 2010-01-07, 06:46
|
|
|
| Świstak 380V ??????? |
|
|
|
 |
gino
Kombatant

Twój sprzęt: VW LT SVEN HEDIN 1978r
Nazwa załogi: Gino
Pomógł: 36 razy Dołączył: 29 Mar 2008 Piwa: 638/977 Skąd: ta Radość
|
Wysłany: 2010-01-07, 08:21
|
|
|
podstawowa sprawa...
przetwornica bierze baaaaardzo duzo pradu...im wieksza..tym krocej dziala..a aku inaczaej jak z uruchomionego silnika, lub z gniazdka 220 nie naladujesz..
jesli nie chcesz wydac duuuuzo kasy, na profesionalne energobloki..a chcesz miec spokoj z pradem na campinu..czy poza nim...
moja propzoycja jest taka...
wszytsko co sie da, czyli oswietlenie, pompki wody,itd zrob na 12v..energooszczedne/np.led/
zainstaluj gdzies , zwykly prostownik akumulatora..najlepiiej z malym pradem ladowania..np 4Ampery , wepnij go na stale w instalacje 12v a zasilanie 220 wyprowadz na zewnatrz..i zaloz np. takie gniazdko..
http://www.allegro.pl/ite...ampingowej.html
i jesli bedziesz mial gdzie podlaczyc sie kablem do 220/np. na kampingu....na stale bedzie Ci ladowac aku..
mozesz, tez..od tego gniadka wyprowadzic , i zamontowac wewnatrz jedno/dwa gniazda 220..tak na wszelki wypadek..do suszarki..czy innego urzadzenia ciagnacego sporo pradu..
a zasilanie laptopa czy malego tv zrob z jak najmniejszej przetwornicy..np 100-150wat..
o przetwornicy typu 1000wat czy nawet 500 zapomnij..na kampingu i tak nie bedzie potrzebna..a poza nim..aku wytrzyma kilka godzin..i stoisz uziemiony bez pradu..
w/g mnie...zrob jeszcze takie drobiazgi jak..
jakis prosty analogowy wskaznic naladaowania aku..
hebel rozdzielajacy akumulator zabudowy od rozruchowego..aby z rozruchowego zabudowa mieszkalna nigdy nie ciagnela pradu..
no i oczywscie..wszedzie gdzie sie da..musza byc bezpieczniki..
to tyle...z mojej strony |
_________________ często , wroga z drugiego człowieka tworzy Twój umysł..
a to potrafi zabić wieloletnią przyjaźń ...
#CamperMajstry |
|
|
|
 |
kacper012
początkujący forumowicz

Twój sprzęt: Ford Transit
Dołączył: 05 Sty 2010 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-01-07, 08:44
|
|
|
A propos czytania forum - przepatrzyłem sporo i zadałem właśnie bardzo podstawowe pytania - bo na nie nie znalazłem odpowiedzi a jestem zielony w 110% jeśli chodzi o cokolwiek związanego z tematem.
Dziękuję za podpowiedzi,
Mam jeszcze dwa pytania -
dlaczego instalacja 220V jest jak mówicie niebezpieczna?
Czy mogę na początku zrobić tylko 220 - ale zostawić miejsce i później spokojnie (bez większego wysiłku i przeróbek) wstawić przetwornicę, prostownik i aku? Ile miejsca na to zostawić? I jak skonstruować instalację, żeby potem 'dostawić' brakujące elementy? |
|
|
|
 |
Dziabong
weteran

Twój sprzęt: Dziabong
Nazwa załogi: Dziabongi
Pomógł: 3 razy Dołączył: 15 Lis 2008 Piwa: 16/91 Skąd: Dziabongowo
|
Wysłany: 2010-01-07, 08:56
|
|
|
| kacper012 napisał/a: | A propos czytania forum - przepatrzyłem sporo i zadałem właśnie bardzo podstawowe pytania - bo na nie nie znalazłem odpowiedzi a jestem zielony w 110% jeśli chodzi o cokolwiek związanego z tematem.
Dziękuję za podpowiedzi,
Mam jeszcze dwa pytania -
dlaczego instalacja 220V jest jak mówicie niebezpieczna?
Czy mogę na początku zrobić tylko 220 - ale zostawić miejsce i później spokojnie (bez większego wysiłku i przeróbek) wstawić przetwornicę, prostownik i aku? Ile miejsca na to zostawić? I jak skonstruować instalację, żeby potem 'dostawić' brakujące elementy? |
Wytłumacz to sobie tak 230V moze zabić i z tego powodu należy wykonać ją w technologi napięć bezpiecznych czyli 12V a to same zalety a nie wady. Resztę jak radzi Gino. |
_________________
 |
|
|
|
 |
roger
Kombatant

Twój sprzęt: TABBERT FFB Classic 570
Nazwa załogi: ROGER-y
Pomógł: 8 razy Dołączył: 19 Sty 2009 Piwa: 42/38 Skąd: W-wa & Lubuskie
|
Wysłany: 2010-01-07, 08:57
|
|
|
| kacper012 napisał/a: | | później spokojnie (bez większego wysiłku i przeróbek) wstawić przetwornicę, prostownik i aku? Ile miejsca na to zostawić? I jak skonstruować instalację, żeby potem 'dostawić' brakujące elementy? |
Wiesz to troszkę tak jak z ginekologiem który zaczyna naprawiać samochód i robi remont silnika przez rurę wydechowa ..... jasne że można tylko po co ??????
Koledzy podpowiadaja ci drogę najlepszą, najtańsza, najpraktyczniejszą i SPRAWDZONĄ latami w praniu a ty ciągle swoje....
99% na 12V + ewentualnie dodatkowe gniazda 220V jak jesteś podłączony do sieci tak fabrycznie wychodzi 99% przyczep i kamperów ....po jakie licho poprawiać coś co super się sprawdza od lat..... Każdy z nas jest empirystą ale Twoje doświadczenia nie będą dobre |
_________________ rkw1968@tlen.pl
ʎuɯnɹʇ po oʞǝıʍ oʇ ɯǝsɐzɔ oʞlʎʇ˙˙˙ɯǝıʞǝıʍ z ǝɾǝzɹpɐɯ ʞǝıʍolzɔ
 |
|
|
|
 |
gino
Kombatant

Twój sprzęt: VW LT SVEN HEDIN 1978r
Nazwa załogi: Gino
Pomógł: 36 razy Dołączył: 29 Mar 2008 Piwa: 638/977 Skąd: ta Radość
|
Wysłany: 2010-01-07, 09:09
|
|
|
| kacper012 napisał/a: |
dlaczego instalacja 220V jest jak mówicie niebezpieczna?
Czy mogę na początku zrobić tylko 220 - |
mozesz wszystko..to Twoje autko...
pytasz..to podpowiadam..tylko po co pytasz..skoro , widze..ze i tak zrobisz po swojemu..
tylko..zadaj sobie pytanie..czy chcesz w nim wypoczywac..czy ciagle latac szukac pradu, ladowac..odpalac samochod..i tak na okraglo 2tygodnie ..
zrobienie wszytskiego na 12v .jest duzo latwiesze..niz na 220..
poza tym...prad na cempingi mozesz ciagnac 24h na dobe...ale..masz ograniczenia ''mocowe'' jak za duzo podlaczysz..wywalaja w skrzynce bezpieczniki..do skrzynki, na ogol ma dostep tylko wlasciciel... |
_________________ często , wroga z drugiego człowieka tworzy Twój umysł..
a to potrafi zabić wieloletnią przyjaźń ...
#CamperMajstry |
|
|
|
 |
Dziabong
weteran

Twój sprzęt: Dziabong
Nazwa załogi: Dziabongi
Pomógł: 3 razy Dołączył: 15 Lis 2008 Piwa: 16/91 Skąd: Dziabongowo
|
Wysłany: 2010-01-07, 09:13
|
|
|
| Kacper stawaj trochę na uboczu bo jak akurat będę tam przechodził i porazi mnie prąd bo żle coś poszło np brak wyłacznika różnicowego i faza na karoseri to moja polisa na życie tego nie uwzględnia. Rasztę możesz zrobić dowolnie. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Świstak
Kombatant

Twój sprzęt: Milka, Milka2
Nazwa załogi: Świstaki
Pomógł: 15 razy Dołączył: 05 Cze 2009 Piwa: 537/112 Skąd: Legnica
|
Wysłany: 2010-01-07, 09:51
|
|
|
Ale Wam dobrze wychodzi straszenie!!!! Moim zdaniem.... Dołożenie przetwornicy niczego w Twojej instalacji nie zmieni, bo zastanówmy się przez chwilę - czym jest przetwornica? Ano źródłem energii o napięciu 220 V. Zatem rozlokuj gniazdka 220 tam gdzie Ci pasuje i już. To skąd będzie pochodziła ta energii będzie zależało od tego do czego będziesz miał dostęp: jeśli do skrzynki zasilającej na kempingu - podłączasz kamper do tego źródła poprzez gniazdko przymocowane na zewnątrz kampera.. Masz we wszystkich gniazdkach wewnątrz zasilanie 220 i do tego podladowuje się aku. Jeśli stoisz w lesie przełączasz pakieciakiem źródło zasilania na przetwornicę i w tych samych gniazdkach masz 220 pochodzące z przetwornicy. W tej sytuacji już nie możesz podładowywać akumulatora bo pakieciak powinien wykluczyć taką możliwość.. Co do porażenia to śmiem twierdzić że prawidłowo wykonana instalacja stwarza znacznie mniej zagrożeń aniżeli przedłużacz wciągnięty do wnętrza, przytrzaskiwany drzwiami, plączący się pod nogami itd. Faktem jest że każdy kamper na polu powinien dla naszego własnego bezpieczeństwa posiadać kołek uziemiający wbity w ziemię i połączony grubą linką z karoserią pojazdu, ale kto z nas to robi? Faktem jest że skrzynki powinny być wyposażone w wyłączniki różnicowo-prądowe które w wypadu przepływu prądu do ziemi powinny natychmiast odłączyć zasilanie - ale kto to sprawdzi skoro dostęp do skrzynek ma tylko włąściciel.
Mam w Milce instalację trójfazową. Zdecydowałem się na takie rozwiązanie ponieważ:
a) mam w pojeżdzie agregat trójfazowy
b) wszystkie urządzenia elektryczne mają łączną moc kilkanaście kW i gdyby ktoś włączył wszystkie te urządzenia równocześnie, a w skrzynce byłby zawatowany bezpiecznik - w najlepszym przypadku spaliłyby się wtyczki i gniazda, a w najgorszym kable leżące na ziemi i nieszczęście gotowe. Tak więc zastosowałem takie rozwiązanie z przełącznikiem pakietowym dzięki czemu - z przetwornicy mogę zasilić tylko gniazdka przy telewizorze, satelicie i w jadalni, z gniazda zewnętrznego do wyżej wymienionych dołączane są gniazda przy prostownikach, gniazdko w łazience i możliwość zasilania 500 watowej grzałki w bojlerze lub ogrzewania pojazdu o mocy max 1000W lub gniazdo gdzie stoi klimatyzator oraz gniazdo czajnika 220V w kuchni. Jeśli zasilanie pochodzi z gniazda trójfazowego lub agregatu - pojawiają się kolejne możliwości - bojler może pobrać do 4,5 kW (1500 na fazę) ogrzewanie do 2 kW na drugiej fazie, gniazdo farelki na trzeciej fazie. Tak więc jak sam widzisz, przetwornica jest używana tylko w sporadycznych przypadkach i tylko do niektórych zastosowań. Po pierwsze dlatego że przetwornica to nie elektrownia, po drugie - energia uzyskana z przetwornicy jest często niepełnowartościowa (kształt napięcia jedynie zbliżony do sinusoidy), a po trzecie - jest to energia bardzo droga - pochodzi z akumulatora który gromadzi tylko część (60 - 90%) energii dostaczonej wcześniej, przetwornica efektywnie zamienia tylko część dostarczonej energii (70 - 90%), każdorazowe rozładowywanie akumulatora zmniejsza ilość cykli które pozostały mu do końca żywota.... Można tak wymieniać prawie bez końca ale i tak przetwornicę warto mieć. Czasem to gniazdko jest nam potrzebne prawie jak woda.....
Co do urządzeń stosowanych w pojeździe - zgadzam się że wszystko powinno korzystać z napięcia 12V. Napięcie to możesz uzyskać prawie zawsze - z prostownika, z alternatora, czy też z akumulatora który na wyjazd zabierzesz z innego samochodu. Dużo ważniejsze jest abyś zaplanował dobry prostownik 220 na 12. przetwornicę 12 na 220 dołożyć możesz później bez wielkich przeróbek. Szczególnie gdy umieścisz ją blisko przyłącza zewnętrznego Twojego kampera. Wtedy 1 przekaźnik załatwi całą automatykę przełączającą.... |
_________________ .
.
"Panie, pomóż mi być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies"
Milka - może ją spotkacie?
 |
|
|
|
 |
kacper012
początkujący forumowicz

Twój sprzęt: Ford Transit
Dołączył: 05 Sty 2010 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-01-07, 09:54
|
|
|
Ok chłopaki, powtarzam jeszcze raz że z prądu to głównie umiem podłączyć coś do niego - laptopa lub telewizor. Jak mam gniazdko i wtyczkę. Widzę, że moje rozumienie tematu było bardzo mylne. Dlatego po czytaniu forum zdecydowałem się rozpocząć temat, zadać baaardzo podstawowe pytania - i widzę, że się opłacało.
Dziękuję za 'naprostowanie' - siadam ponownie do lektury forum - tym razem mam szansę na 'czytanie ze zrozumieniem'... |
|
|
|
 |
kacper012
początkujący forumowicz

Twój sprzęt: Ford Transit
Dołączył: 05 Sty 2010 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-01-07, 10:03
|
|
|
Świstak,
Twoja odpowiedź pojawiła się gdy pisałem posta - więc piszę jeszcze raz - z tego co piszesz - część mojej teorii - tej 'niebezpiecznej' - jest ok - jeśli instalację zrobi doświadczony elektryk - po podłączeniu na kempingu nie powinno się nic dziać - ludzie i zwierzęta pozostaną przy życiu.
Przyjmuję, że wszystko co się da powinno być w 12V. W tym kierunku będę szedł.
Przy okazji zapytam - czy ktoś z Was może polecić elektryka, który wykona taką instalację i będzie wiedział, pamiętał o wszystkich bezpiecznikach, zabezpieczeniach, przełącznikach, etc. ?
Owszem, chcę zbudować kampera niewielkim kosztem - ale wiem, że z prądem żartów nie ma - i nie mam zamiaru niczego w tym zakresie ruszać sam. |
|
|
|
 |
48a-ELANKO
weteran dawniej: 48a-ELANKO

Pomógł: 5 razy Dołączył: 30 Sie 2007 Piwa: 125/78
|
Wysłany: 2010-01-07, 10:10
|
|
|
Kacprze! Nawet na naszym forum CT jest wielu wspaniałych elektryków ( i nie tylko elektryków ). Nikt nie odpowie Tobie w sposób logiczny na Twoje kolejne pytanie...
po prostu nie wiemy skąd jesteś ! Czy interesuje Cię elektryk z Jeleniej Góry ?
Dobra rada: uzupełnij Swój profil o niezbędne do poznania Ciebie informacje!
My też mamy blaszaka przerobionego do kamperowania. Mamy instalację 230V ale praktycznie korzystamy z niej jedynie do ładowania akumulatora pokładowego i zasilania lodówki i to oczywiście tylko przy możliwości podłączenia auta do sieci 230V.
Pozdrawiam serdecznie z Kowar |
_________________ Ela i Andrzej
 |
|
|
|
 |
kacper012
początkujący forumowicz

Twój sprzęt: Ford Transit
Dołączył: 05 Sty 2010 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-01-07, 12:10
|
|
|
No nie chciałem już wybrzydzać z tym miejscem... ale masz rację - najchętniej Wrocław. A propos Kowar - mój były wychowawca z podstawówki mieszka tam - Darek Kaliński - może wspólny znajomy
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
donald
weteran

Twój sprzęt: Mercedes 310 FFB Europa 560
Pomógł: 9 razy Dołączył: 19 Paź 2007 Piwa: 32/46 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-01-07, 12:20
|
|
|
| KURCZAKI napisał/a: | | piwko i wchodzę a że wieczór był wilgotny to po złapaniu ramy drzwi zobaczyłem gwiazdki w oczach i telepneło mną dosyć poważnie . |
czyli wyszedł pieczony kurczak?? |
_________________ “Gdyby Bóg lubił przedni napęd chodzilibyśmy na rękach” |
|
|
|
 |
kacper012
początkujący forumowicz

Twój sprzęt: Ford Transit
Dołączył: 05 Sty 2010 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-01-07, 12:21
|
|
|
| Rozumiem z tego wszystkiego jedno. Instalację musi zrobić elektryk który zna temat prądu w kamperach. Polećcie proszę kogoś we Wrocławiu / Warszawie. |
|
|
|
 |
|
|