Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
zmiękczenie żony...
Autor Wiadomość
martini44 
Kombatant


Pomógł: 11 razy
Dołączył: 08 Paź 2010
Piwa: 72/168
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2010-12-07, 21:27   

Rumun ja szukam domu zamienie się z Toba mieszkaniem m4 i nawet nie musisz dopłacać :diabelski_usmiech :diabelski_usmiech mam fajnych sąsiadów co Ci wszystko przypilnują.....


Adi.... super argumenty... to chyba z praktyki bo część sam użyłem kupując pierwszą N126 :bigok a kampeka to żonka już sama szukała.....tak jej się spodobał karawaning.....
_________________
możesz ufać i liczyć na innych ale przede wszystkim ufaj i licz na siebie
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
airgaston 
weteran


Twój sprzęt: Daimler Benz S650 i Ducato 2.5D HEKU
Nazwa załogi: misitaki
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 16 Lis 2008
Piwa: 13/18
Skąd: stolica i okolica
Wysłany: 2010-12-07, 22:08   

Poczytaj moje posty sprzed dwóch lat. Kupiłem kampera bez wiedzy żony, przeżyłem o mało co rozwód, teraz mamy 1,5 rocznego syna i autko przydaje się. Czy w osobówce przewiniesz dziecko ? Czy w osobowce żona nakarmi piersią? Czy w osobówce wysikasz się w centrum miasta stojąc np w korku? Wszystkie rzeczy małego (a jest ich niemało) mieszczą się bez problemu. Pierwszy kamper ujawnił nasze oczekiwania i pewne niedogodnosci, drugi jest już bez wad które nam ciut przeszkadzały. Do chwili obecnej żona mówi że nie jest zwolenniczką takiego spędzania wolnego czasu (a ja nie znoszę zakupów zwłaszcza z teściową :gwm :diabelski_usmiech ). Nic na siłę. Najwyżej będę dalej podróżował z nastoletnią córką i juniorem. Niektórzy wolą spa.
Moja żona wie najlepiej i niech tak zostanie :wyszczerzony: :wyszczerzony: Mało tego wie najlepiej( lepiej ode mnie) co najbardziej lubię i co mi najbardziej sprawia przyjemność. Czasami to boję się myśleć :shock: :shock: :shock:
_________________
pozdrawiam
Jarek
przeciętny inaczej...O święty benzyniarzu który zapodajesz nam przenajświętszą benzynę -zmiłuj się nad nami
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kazbar 
weteran


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 14 Sty 2007
Piwa: 36/4
Wysłany: 2010-12-07, 23:40   

To trudy temat.
Bywało i jest u nas różnie. Były zachwyty, były chwile rozterki. Były spotkania, były zloty, był Polski Caravaning, pierwsze forum i cvaravaningowe kluby, wspólne śledzenie allegro i mobile.de w poszukiwaniu "tej okazji", wariackie weekendowe i wakacyjne wyjazdy przed siebie bez "wiz i paszportów" i ...było super!!! Jest caravanig są podróże i wspomnienia.
Moja małżonka podobnie się stawiała jak Twoja. Liczyła, przeliczała i wyliczała.
A... remont domu trzebaby zrobić zmiast wydawć kasę na następne "zbędne" auto....
A... dzieciom "na starcie" wypadałoby finansowo pomóc...
A... w ogród trza by zainwestować bo krzakami zaczyna zarastać...
A....nowy stół i meble by wypadało kupić bo dziatwa rodzinę powiększa...
...ściany wymalować, kominek wyremontować, płytki przed domem położyć, ogrodzenie poprawić, garaż wyremontować...
Teraz zamiast "dziadowskiego" 30 letniego kampera, który obwiózł nas przez pół Europy jest wypaśna przyczepa i solidny wypaśny 4X4 holownik (bo taniej i praktyczniej).
Jest caravaning. Jest niby to co było kiedyś za czasów kampera. Jest podróżowanie, jest to samo... a jednak.... nie to samo! :gwm
Dałem się przekonać, dałem się wepchnąć do samolotu i hotelowego pokoju. Dałem się przeprowadzić do przyczepy. Powiem szczerze...nie jest mi z tym źle. Caravaning wiosną i hotel jesienią z biurem podróży to bardzo dobre i ekonomiczne spojrzenie na podróże.
Nic dodać nic ująć...
......................
Dzisiaj jednak (będąc w amoku przedświątecznych, rodzinnych zakupów) opuszczając podziemny parking pod supermarketem usłyszałem z ust mojej kol.małżonki coś dziwnego...
- Tak patrzę na wysokość tego parkingu i bramek wyjazdowych i tak tak myślę, że żaden kamper by tędy nie przejechał - mówi moja luba
- A co Ci się kamper teraz tak nagle przyplątał?- pytam
- Wiesz, ja teraz wszystko oceniam miarą kampera...

Jasna cholera...
Czy Świety Mikołaj jeździ Winnebago?

winnebago.jpeg
Plik ściągnięto 58 raz(y) 50,35 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
StasioiJola 
Kombatant


Twój sprzęt: Fiat Bürstner
Nazwa załogi: StasioiJola
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 25 Lip 2008
Piwa: 81/282
Skąd: Gąbin
Wysłany: 2010-12-08, 01:00   

A u nas jakos tak spontanicznie, od namiotu , przez przyczepkę do kampera, aby tylko zdrowie było, troche czasu i kaski na kamperowanie i spotkania z Przyjaciółmi!!! :szeroki_usmiech :szeroki_usmiech :szeroki_usmiech :spoko
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
gino 
Kombatant


Twój sprzęt: VW LT SVEN HEDIN 1978r
Nazwa załogi: Gino
Pomógł: 36 razy
Dołączył: 29 Mar 2008
Piwa: 638/977
Skąd: ta Radość
Wysłany: 2010-12-08, 07:55   Re: zmiękczenie żony...

Rumun napisał/a:
Jest tylko mały problem... tzw. żona.
dlatego ja...jestem juz po 2 rozwodach... :diabelski_usmiech
a Sylwiuu...akceptuje moje wszystkie zle strony...i..nie doszukuje sie dobrych.. :haha: :haha: :haha:
i tak juz 7lat...w szczesciu i ....kamperku...
ale bez kasy..ktora zostala u ...''bylych żon'' :haha: :haha: :haha: :haha:


dzisiaj mimo wszystko moge smialo powiedziec...WARTO BYŁO :bigok
_________________
często , wroga z drugiego człowieka tworzy Twój umysł..
a to potrafi zabić wieloletnią przyjaźń ...
#CamperMajstry
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Rumun 
początkujący forumowicz

Twój sprzęt: BURSTNER LEVANTO A580
Dołączył: 18 Maj 2010
Skąd: Gorzanów
Wysłany: 2010-12-08, 08:53   

Kochani!!! serdeczne dzięki że zasypaliście mnie swoimi doświadczeniem. Nie pozostaje mi nic innego jak dać całą treść przeczytać żonie, zwłaszcza że sama wymyśliła wczoraj wyjazd na długi weekend majowy wypożyczony kamperem. Więc chyba wszystko jest na dobrej drodze... ;) .
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
gino 
Kombatant


Twój sprzęt: VW LT SVEN HEDIN 1978r
Nazwa załogi: Gino
Pomógł: 36 razy
Dołączył: 29 Mar 2008
Piwa: 638/977
Skąd: ta Radość
Wysłany: 2010-12-08, 09:24   

Rumun napisał/a:
wszystko jest na dobrej drodze... ;)

i tej wersji sie trzymajcie :bigok
_________________
często , wroga z drugiego człowieka tworzy Twój umysł..
a to potrafi zabić wieloletnią przyjaźń ...
#CamperMajstry
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Tadeusz 
Administrator
CamperPapa


Twój sprzęt: Fiat Talento Hymercamp
Nazwa załogi: Kucyki
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 06 Lis 2007
Piwa: 1610/2356
Skąd: Otwock
Wysłany: 2010-12-08, 11:53   

Rumun napisał/a:
sama wymyśliła wczoraj wyjazd na długi weekend majowy wypożyczony kamperem. Więc chyba wszystko jest na dobrej drodze... .



Kto wie, czy nie będziesz jeszcze prosił o radę co zrobić, bo żona nie chce wyjść z kampera i tylko podróże jej w głowie. :wyszczerzony:
_________________
W życiu najlepiej jest, gdy jest nam dobrze i źle. Kiedy jest tylko dobrze - to niedobrze.
Ks. Jan Twardowski.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
janus 
weteran


Twój sprzęt: Pössl 4F 2,8 idTD "BILA DODAVKA"
Nazwa załogi: DorJanki
Dołączył: 25 Lis 2010
Piwa: 42/47
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2010-12-08, 13:21   

StasioiJola napisał/a:
A u nas jakos tak spontanicznie, od namiotu , przez przyczepkę do kampera, aby tylko zdrowie było, troche czasu i kaski na kamperowanie i spotkania z Przyjaciółmi!!! :szeroki_usmiech :szeroki_usmiech :szeroki_usmiech :spoko


To coś tak jak u nas :szeroki_usmiech

I w związku z tym mam teraz na stanie :shock: :
- namiot willowy, w którym spędziliśmy podróż poślubną, a także przez wiele pierwszych lat z synkiem jeździliśmy (w bardzo dobrym stanie - Polnam 4 LUX,)
- przyczepę n126E, która później przez wiele ... itd, (nadal na chodzie i w użyciu)
- przyczepę Hobby Prestige 535, która stale dzielnie nam służy podczas 6-7 tygodniowych pobytów na morzem,
- minicamperka na bazie Renault Kangoo, który choć w pełni funkcjonalny i funkcjonujący na razie pewnie zostanie tylko autem na co dzień,
- no i oczywiście teraz kamperek już, można powiedzieć, dorosły :diabelski_usmiech

O drobiazgach typu przystawki, przedsionki, namioty, kupowane i własnej roboty, nie wspominając :wyszczerzony:

Czyli po prostu - KUPUJ :!: :!: :!:
_________________
Pozdrawiamy:
Dorota i Janusz
www.pozadomem.y0.pl
Jeszcze sporo możemy, ale nic nie musimy!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
f68 
weteran


Twój sprzęt: Dethleffs Globethrotter A520
Nazwa załogi: f68
Dołączył: 08 Paź 2007
Piwa: 5/6
Skąd: 3city
Wysłany: 2010-12-08, 14:01   

no i mamy emancypację
"żeby baba chłopa....."

zabierz ja na zlot tylko pamietaj pierwszy dzień max do 23
bo po 23 jak zobaczy nasze zabawy to zabroni tobie zlotować :haha:
:haha: :haha:
_________________
*** www.edenchemicals.pl***
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Bogusław i Ewa 
weteran


Twój sprzęt: Fiat Ducato HYMER PREMIUM 678 TRAMP
Nazwa załogi: EB
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 28 Kwi 2010
Piwa: 75/27
Skąd: Białystok
Wysłany: 2010-12-08, 14:32   

Warto spróbować,zaryzykować,kupić a jak będzie tragicznie to sprzedać.Wiem że będzie SUPER!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Oskar 
zaawansowany

Twój sprzęt: T4 Multivan
Dołączył: 01 Kwi 2008
Piwa: 3/7
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-12-08, 16:37   

Achoj!
Kolego Szanowny ! Ja uważam żeby na razie twoja Żonka jeszcze nie czytała tego forum ,ponieważ jest tu Nas spora grupka i jak widzisz każdy ma własną opcję KAMPEROWANIA.
Ty i twoja połówka może i na pewno ma swoją drogę na tą nieobliczalną dolegliwość jaką jest turystyka motorowa.
Ja proponuję rozwiązanie emocjonalne :heart:
Udowodnij jej jakie będzie miała z tego korzyści. Nie znam niestety twojej małżonki :diabelski_usmiech ale zrób tak że jak kupisz już tego Kamperka ( a zrób to bez wachania) stwórz w nim od pierwszego wyjazdu atmosferę w której poczuje się silnie zachwycona z poczuciem tego co ma w swoim stacjonarnym domu powiększone o dodatkowe doznania. Jakie? to już musisz sam przemyśleć
Pozdrawiam Oskar :spoko
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Tadeusz 
Administrator
CamperPapa


Twój sprzęt: Fiat Talento Hymercamp
Nazwa załogi: Kucyki
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 06 Lis 2007
Piwa: 1610/2356
Skąd: Otwock
Wysłany: 2010-12-08, 16:56   

Oskar napisał/a:
stwórz w nim od pierwszego wyjazdu atmosferę w której poczuje się silnie zachwycona z poczuciem tego co ma w swoim stacjonarnym domu powiększone o dodatkowe doznania. Jakie? to już musisz sam przemyśleć


Tu nie ma co mysleć. Trzeba działać! :ok :haha:
_________________
W życiu najlepiej jest, gdy jest nam dobrze i źle. Kiedy jest tylko dobrze - to niedobrze.
Ks. Jan Twardowski.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kazbar 
weteran


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 14 Sty 2007
Piwa: 36/4
Wysłany: 2010-12-08, 18:23   

Pitu, pitu...
Jak kol.małżonka powie, że teraz nie, bo nie, to nie ma uproś... :gwm

Przeczekać trza (kobiety wolniej "dochodzą") :bajer
Ale jak "dojdą" to i amerykaniec z najwyższej półki nie będzie problemem :haha:

:bigok
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Rumun 
początkujący forumowicz

Twój sprzęt: BURSTNER LEVANTO A580
Dołączył: 18 Maj 2010
Skąd: Gorzanów
Wysłany: 2010-12-08, 18:40   

dzięki wszystkim za rady, czytając wszystkich odnoszę wrażenie że przynajmniej połowa piszących przeżywała podobne rozterki. ;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***