 |
|
|
ciekawy artykuł nie o kamperze ale z zycia |
| Autor |
Wiadomość |
marmur
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: Ducato MAXI w budowie
Nazwa załogi: marmur
Dołączył: 04 Mar 2011 Piwa: 3/7 Skąd: Katowice / Zawiercie
|
Wysłany: 2011-03-12, 23:15
|
|
|
A ja od wielu lat jeżdzę samochodami pełnoletnimi i z wiekową przyczepką. Mój holownik ma na liczniku ponad 600.000 km i jakoś nie zawodzi. Przed nim 7.000 km letniej wyprawy. musi sprostać i sprosta.
Wszystko jednak ma swój kres i powoli myślę o wymianie sprzętu. Im bardziej myślę, tym bardziej się boję. Żarówka za 500 PLN to mnie przeraża. Za takie pieniądze mam komplet nowych opon na kilka lat.
No comments. |
_________________ Pozdrawiam
Marek |
|
|
|
 |
bbart
zaawansowany
Twój sprzęt: aurora
Dołączył: 30 Wrz 2008 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: zach-pom
|
Wysłany: 2011-03-26, 08:33
|
|
|
| DarekK napisał/a: | | kazbar napisał/a: | | Jego 6 czy 8 potężnych garów daje moc stu kilkudziesięciu koników | Kazek - tylko problem polega na tym że 25 literków na 100km to całkiem dobry wynik, a gazu 35 i to nie szalejąc. a unas ta podła już po 5 zeta . |
Po pierwsze: spalanie przesadzone. Po drugie: czego nie zostawi się w stacji paliw zapłacić trzeba w serwisie. Lepiej chyba troszkę więcej na co dzień, niż dostawać ciosy serwisowe. |
|
|
|
 |
IAAN
weteran

Twój sprzęt: Master 2,8 dti Blaszanka
Pomógł: 5 razy Dołączył: 08 Lis 2008 Piwa: 31/9 Skąd: poznań okolica
|
|
|
|
 |
olcha20
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: Brak :( Aktualnie przyczepa
Pomógł: 3 razy Dołączył: 16 Lis 2010 Otrzymał 2 piw(a) Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: 2011-05-19, 07:29
|
|
|
DarekK, w domowej stajni posiadam 10 -letniego Chryslera 300m w automacie spalanie wg kompa 15,7L - jazda tylko i wył ącznie po mieście. (żona do pracy i do przedszkola po 3km w jedną stronę, postój, Auchan, postój, dom.. generalnie gorzej być nie może)
Jak w trasie nim raz jechałem - i sam litrażowałem to chwycił 11L Pb
I nie jest to żadna popierdółka, tylko 3,5 Litra z mocą 250 koni.. + automat...
Ci co gadają, że amerykańce palą po 30L nie wiedzą o czym mówią...
Byle jaki dwulitrowy europejczyk w automacie osiągnie niewiele lepsze wyniki..
W identycznych warunkach Ford Puma ( w manualu) 1,7 palił 11L Mondeo (w manualu) 2,5L ponad 13 etc... 3,0 BMW w manualu (20 LPG)
Spalania o których piszą w instrukcjach, testach nowych aut, to tak samo przecież fikcja..
Ujeżdżam w pracy Puga 207 1,4 Hdi co to niby 4 litry średnio bierze... a jeżdżąc praktycznie cały czas sam nie udało mi się nigdy nawet zejść do tej cyfry.
http://www.spritmonitor.de/en/detail/302682.html
A na serwisie za to... ohohohohoho :D wycieki oleju już po 15.000, wymiana uszczelek na dolocie turbiny, awarie elektryki - samogaśnięcię silnika w czasie jazdy bez możliwości ponownego uruchomienia.. wymieniali sterownik silnika - i tak jak w tym opisie -na podstawie VIN nie dało się ustalić jaki to typ - bo były montowane 3 rodzaje - LOSOWO - tak mi powiedział serwisant z Peugeot.. musieli czekać na dostawę z Francji 3 elelementów i dopasowywać.. , wymiana wiązki elektrycznej w drzwiach (szyba sama się otwierała, i kiedyś się już nie dało jej podnieść),
Auto ma 2,5 roku... 60.000km , aktualnie szarpie przy ruszaniu (podobno drgania od sprzęgła/ docisku - wada konstrukcyjna w silnikach 1,4, ale czekają aż się rozleci lub nie w czasie gwarancji) , silnik upocony olejem jak Escort po 200.000, turbina umira, etc etc.. żarówki pali jak gówniarz papierosy....
Miałem swego czasu BMW - seria 7, E32 1991 rok i jakby porównać koszty to na 100% były na pewno mniejsze niż utrata wartości nowego Puga + jego serwis, pomimo 2 krotnie większych kosztów paliwa)
Dlatego zdecydowałem się na 10-letniego amerykańca...
P.s Stuknęło mu już 220.000...
Suma sumarum wychodzi na pewno spoooro taniej, niż jakaś prawie nówka, z utratą wartosći + te koszty serwisu, etc, etc
A pomijam że poruszanie się nim, to zupełnie inna bajka |
|
|
|
 |
IAAN
weteran

Twój sprzęt: Master 2,8 dti Blaszanka
Pomógł: 5 razy Dołączył: 08 Lis 2008 Piwa: 31/9 Skąd: poznań okolica
|
Wysłany: 2011-05-19, 12:01
|
|
|
ja twierdzę że prawdziwe samochody skończyły się w latach 90
to co teraz robią to może i ładnie wygląda ale wrazie awarii to koszty napraw straszne
kiedyś byłem w serwisie renault w poznaniu ale od zaplecza akurat trenowali jakies klijo i skrzynię biegów przy nim autem wyjechał mechanik z hali i do swojego kolegi taki tekst (nie jest dobrze coś nie tak z tą skrzynią auto oddamy klijentowi może popsuje się z dala od naszego serwisu ) naprawdę tak powiedział
te wszystkie serwisy przy salonowe to moim zdaniem wielka sciema |
|
|
|
 |
marmur
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: Ducato MAXI w budowie
Nazwa załogi: marmur
Dołączył: 04 Mar 2011 Piwa: 3/7 Skąd: Katowice / Zawiercie
|
Wysłany: 2011-05-19, 12:14
|
|
|
| Irek napisał/a: | ja twierdzę że prawdziwe samochody skończyły się w latach 90
to co teraz robią to może i ładnie wygląda ale wrazie awarii to koszty napraw straszne
kiedyś byłem w serwisie renault w poznaniu ale od zaplecza akurat trenowali jakies klijo i skrzynię biegów przy nim autem wyjechał mechanik z hali i do swojego kolegi taki tekst (nie jest dobrze coś nie tak z tą skrzynią auto oddamy klijentowi może popsuje się z dala od naszego serwisu ) naprawdę tak powiedział
te wszystkie serwisy przy salonowe to moim zdaniem wielka sciema |
Masz rację skończyły się w latach 90-tych. Mój holownik ma już ponad 600000 km na liczniku i żwawo sobie radzi z przyczepką, części tanie, naprawy proste, nic tylko lać i jeździć. Nic niestety nie trwa wiecznie. Bardzo się boję nowego nabytku właśnie ze względu na serwis. |
_________________ Pozdrawiam
Marek |
|
|
|
 |
Michal
trochę już popisał
Twój sprzęt: Pickup4x4+Terrano+?????
Nazwa załogi: Michal Alicja AnnaMaria JanGustaw
Dołączył: 22 Paź 2009 Piwa: 1/2 Skąd: Girona-Hiszpania
|
Wysłany: 2011-05-20, 16:15
|
|
|
| Wlasnie....szkoda gadac.[/code] |
| Ostatnio zmieniony przez Michal 2011-05-21, 08:25, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
tachowp
zaawansowany

Twój sprzęt: Fiat Ducato 1,9 TD '89 Dethleffs
Nazwa załogi: Halinka i Włodek
Dołączył: 04 Lip 2010 Piwa: 2/7 Skąd: Jelenia Góra
|
Wysłany: 2011-05-20, 19:30
|
|
|
Wnioski wynikające z tego artykulu to SAMO ŻYCIE sam spotykam się tego typu problemami nacodzień . Przyklad? niech ktoś serwisantów sprzętu znad Tamizy z lat 09-11 r. spróbuje znaleść dane techniczne - TAJEMNICA . Sprawdzenie blędów tylko fabrycznym testerem. Sam mam ML W163 i potrzebowalem do niego pompkę spryskiwacza na Allegro 150 PLN używana , serwis nówka 109 PLN. Gumki stabilizatora części zawieszenia itp. elementy zawieszenia jednak są częściami a nie tak ja we francuzach , japończykach trzeba kupić caly wachacz i na dodatek na obie osie ( wydatek kilku tysięcy). Nie można mierzyć wszyskiego jedną miarą ! Producenci pojazdów (np.francuzkich i nie tylko) stawiają na tani samochód ale za to części robione w zespolach zwrócą im z nawiązką straty przy ich sprzedaży . Ale fakt pozostaje faktem że tendencja jest nieekonomiczna dla ostatniego klienta. Stawiam na MADE IN CHINA KOREĘ wychodzi na to że Oni nas wyzwolą z tej pętli wyzysku. A w ogóle to wszyscy chcemy zarabiać oby uczciwie.!!!!!!!Pozdrawiam. I jeszcze przy okazji pozdrawiam Andrzeja i jego zalogę 48a-ELANKO i dziękuję za przemily telefon !!!!!! |
_________________ Moje rodzinne miasto w którym się .... gubię ..czasami!
6,8 l/km, 70-80 km/h.
 |
|
|
|
 |
marko
stary wyga

Twój sprzęt: . FIAT DUKATO \ ARCA
Nazwa załogi: .MAREK I GOSIA
Dołączył: 14 Sie 2007 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: małopolska
|
Wysłany: 2011-05-21, 11:24
|
|
|
święta prawda producenci samochodów robia nas jak chcą |
|
|
|
 |
Bim
Kombatant Jacek

Twój sprzęt: Peugeot Adriatik 2,5D 1991 rok
Pomógł: 12 razy Dołączył: 21 Lip 2007 Piwa: 198/112 Skąd: Sandomierz
|
Wysłany: 2011-05-21, 11:46
|
|
|
Marko ale się roztrzelałeś
Czyżbyś poznał z autopsji w nowym nabytku |
|
|
|
 |
bonusik
weteran

Twój sprzęt: Hobby 600...w marzeniach..:))
Pomógł: 4 razy Dołączył: 13 Mar 2008 Piwa: 10/15 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2011-05-22, 17:46
|
|
|
| tachowp napisał/a: | | Stawiam na MADE IN CHINA KOREĘ wychodzi na to że Oni nas wyzwolą z tej pętli wyzysku |
sorki Kolego ale Made in China i "wyzwolenie z pętli wyzysku" jakoś niezbyt mi się kojarzy.... |
_________________ Nawet cień przyjaciela starczy by uczynić człowieka szczęśliwym. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do ulubionych Wersja do druku
|
|