Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Doładowywanie akumulatorów zimą - podłączenie 230V
Autor Wiadomość
silny 
Kombatant
czlonek KBP

Twój sprzęt: był Jumper slideout , Hymerb524 , jest PILOTE
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 07 Wrz 2011
Piwa: 51/50
Skąd: PSL z nad Warty
Wysłany: 2013-01-24, 21:34   

a w kamperach to zazwyczaj sa silniki 1.2 odpalane z aku o pojemnosci 45 A od malucha :haha: :bajer

powiedzmy 100 watt przez 1h raczej nie zje tyle pradu zeby aku 90 A padlo a poza tym cieply silnik odpala latwo :bigok
_________________
----------------------------------------------------------

gazuuuu , muszę się pośpieszyć żeby mieć więcej czasu na dalszy pośpiech........

--------------------------------------------------------
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
koko 
Kombatant


Twój sprzęt: CARTHAGO C-LINE 4.8 I
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 19 Sty 2007
Piwa: 70/31
Skąd: Radom
Wysłany: 2013-01-25, 08:20   

webasto bierze 40W a więc jest to nie znaczące
_________________
KoKo
Piszę tylko merytorycznie.
Mądrzy ludzie wiedzą przed a nie po
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Cyryl 
Kombatant


Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 03 Paź 2009
Piwa: 362/24
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-01-25, 15:09   

lepciak napisał/a:
Cyryl
Cytat:
to przed odpaleniem wsadź pod maskę na pół godziny farelkę, wtedy silnik będzie się "czuł" komfortowo.

Wsadzenie farelki pod maskę na pół godziny spowoduje komfortowe rozmięknięcie izolacji na przewodach elektrycznych z częściowym jej podtopieniem lub przypieczeniem i ewentualnie uelastycznienie przewodów paliwowych. Natomiast podgrzanie farelką o mocy 2 kW 80 kg żelastwa, aluminum, oleju i płynu chłodzącego wchodzących w skład silnika, chociażby o 1 stopień w ciągu pół godziny przy ciągłym chłodzeniu powietrza zewnętrznego jest niemożliwe z energetycznego punktu widzenia (można obliczyć ilość energii potrzebną do zagrzania) oraz praktycznego - z jednej strony gorący strumień powietrza wpada do komory i owiewa silnik z drugiej wypada letni niczego tak na prawdę solidnie w silniku nie podgrzewając.
Chyba się zagalopowałeś.


no nie wiem, piszę tylko to co sam stosuję i zdaje egzamin i jeszcze nic nie zepsułem.
jeżdżę kamperaem w zimie prawie w każdy weekend, tamtej zimy najniższa temperatura to było -23 stopnie.

farelka wsadzona pod maskę (silnik stary 1991 rok) nie uszkodziła żadnej elektryki bo jej na wierzchu akurat nie ma.
normalnie silnik, który przy tej temeperaturze odpala po odczekaniu całego czasu podgrzewania świec z wyraźnym wysiłkiem, przy -20 po pół godzinie, może godzinie grzania farelką odpalił bez podgrzania świec żarowych i jak w lipcu.
przy wyjeździe odpalam normalnie, bo mam daleko prąd, ale tam gdzie jadę jako że jestem podłączony prąd ciągnę z kampera.
to podgrzewanie farelką stosuję od trzech lat (trzecią zimę) i się sprawdza.
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
dziwaczek 
Kombatant


Twój sprzęt: Fiat Ducato EuraMobil 625 1995r.
Nazwa załogi: dziwaczki
Pomógł: 17 razy
Dołączył: 30 Sie 2010
Piwa: 58/18
Skąd: Osowiec/Mazowieckie
Wysłany: 2013-01-25, 15:33   

Ja farelki nie stosowałem ale mam taka koncepcję.

Jeżeli już to bym umieścił farelkę pod silnikiem (miską olejową) ciepłe powietrze ogrzeje olej silnikowy i cały silnik przy okazji - tylko nie można przesadzać z temperaturą.
_________________
Dziwaczek II oraz Dziwaczek I
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
koder 
Kombatant
(statystycznie)


Twój sprzęt: Szara Furia (Hilux '20 + zabudowa w trakcie)
Pomógł: 18 razy
Dołączył: 10 Lis 2010
Piwa: 188/86
Skąd: Będzin
Wysłany: 2013-01-25, 19:37   

lepciak napisał/a:
Natomiast podgrzanie farelką o mocy 2 kW 80 kg żelastwa, aluminum, oleju i płynu chłodzącego wchodzących w skład silnika, chociażby o 1 stopień w ciągu pół godziny przy ciągłym chłodzeniu powietrza zewnętrznego jest niemożliwe z energetycznego punktu widzenia (można obliczyć ilość energii potrzebną do zagrzania)


Źle szacujesz. Zakładając 30kg stali, 30kg alumimnium, 10kg wody i 10kg oleju wychodzi mi że trzeba dostarczyć 101429J do rozgrzania o jeden stopień. Dla farelki 2KW, zakładając 25% sprawności (spory zapas), to daje trochę ponad 3 minuty na stopień. Czyli przy -20 koło 2 godzinek by podgrzać do +20 stopni. Skoryguj, jak źle liczę :P
_________________
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Thom 
zaawansowany


Twój sprzęt: Weinsberg Orbiter XXX 631G (2005)
Dołączył: 16 Gru 2012
Piwa: 8/2
Skąd: DLE
Wysłany: 2013-01-25, 20:02   

Panowie... Tak się składa, że oprócz początkującego posiadacza kampera, mam także w swoim "garażu" Mercedesa W123 z 1981 240D oraz W115 z 1974 200D... W Beczce mam specjalną grzałkę w misce olejowej z wyprowadzoną normalną wtyczką 230V...
_________________
były sprzęt: Burstner A532 Active '99
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Banan 
Administrator
LIVE TO RIDE - RIDE TO LIVE


Twój sprzęt: Rapido 972M MB 2.9 TD
Nazwa załogi: Bananki
Pomógł: 30 razy
Dołączył: 09 Lis 2010
Piwa: 364/499
Skąd: Bolesławiec
Wysłany: 2013-01-25, 20:33   

Thom napisał/a:
Panowie... Tak się składa, że oprócz początkującego posiadacza kampera, mam także w swoim "garażu" Mercedesa W123 z 1981 240D oraz W115 z 1974 200D... W Beczce mam specjalną grzałkę w misce olejowej z wyprowadzoną normalną wtyczką 230V...

Pomysł nie jest nowy :bigok
Wojskowe pojazdy polskiej produkcji marki Star 660 (66) miały na wyposażeniu palniki benzynowe, potocznie nazywane lutlampą, którą po uruchomieniu wsuwało się w specjalną rurę pod zderzakiem, mającą swoje ujście przed miską olejową silnika. Rura była zakończona "lejkiem" umożliwiającym podgrzanie całego silnika.
Tylko pojazdy wojskowe trzeba było uruchamiać w każdych warunkach, również przy siarczystych mrozach np. na poligonie...
W jakim celu uruchamiać kampera w zimę, który nie jeździ :?: :niewiem:
Takie odpalanie przynosi więcej szkody, niż pożytku.
W zupełności wystarczy: włożyć pochłaniacze wilgoci w części mieszkalnej, osuszyć układy z wodą, zwiększyć ciśnienie powietrza w kołach, zalać zbiornik paliwa do pełna i chyba już, jeżeli chodzi o podstawy :ok
O podłączeniu na stałe energobloku już pisałem.
_________________
Pozdrawiam - Darek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Thom 
zaawansowany


Twój sprzęt: Weinsberg Orbiter XXX 631G (2005)
Dołączył: 16 Gru 2012
Piwa: 8/2
Skąd: DLE
Wysłany: 2013-01-25, 21:09   

Banan napisał/a:
W jakim celu uruchamiać kampera w zimę, który nie jeździ
O grzałce wspomniałem jedynie mając na uwadze kolegów którzy użytkują kampery w zimie... takich jak Cyryl,
Cyryl napisał/a:
jeżdżę kamperaem w zimie prawie w każdy weekend
_________________
były sprzęt: Burstner A532 Active '99
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
koko 
Kombatant


Twój sprzęt: CARTHAGO C-LINE 4.8 I
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 19 Sty 2007
Piwa: 70/31
Skąd: Radom
Wysłany: 2013-01-25, 21:12   

lokomotywa parowa ma 8% sprawnosci a farelka grzejąca przy okazji wszechświat 25%?
_________________
KoKo
Piszę tylko merytorycznie.
Mądrzy ludzie wiedzą przed a nie po
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
koder 
Kombatant
(statystycznie)


Twój sprzęt: Szara Furia (Hilux '20 + zabudowa w trakcie)
Pomógł: 18 razy
Dołączył: 10 Lis 2010
Piwa: 188/86
Skąd: Będzin
Wysłany: 2013-01-25, 21:38   

koko napisał/a:
lokomotywa parowa ma 8% sprawnosci a farelka grzejąca przy okazji wszechświat 25%?


Ale mówimy o sprawności cieplnej czy mechanicznej? Bo mechanicznej to farelka ma owszem 0%, a cieplną koło 100%; 25% to spooory margines, ze względu że nie jest bezpośrednio do silnika podłączone.

Swoją drogą, Twoja lokomotywa będzie miała sprawności cieplnej koło 92% - wszystko, co nie idzie w mechanikę.

Zresztą, jak koledzy zauważyli - dogrzewanie elektryczne silnika jest dość powszechnie stosowane, również w nowoczestnych silnikach (patrz: DEFA).
_________________
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Banan 
Administrator
LIVE TO RIDE - RIDE TO LIVE


Twój sprzęt: Rapido 972M MB 2.9 TD
Nazwa załogi: Bananki
Pomógł: 30 razy
Dołączył: 09 Lis 2010
Piwa: 364/499
Skąd: Bolesławiec
Wysłany: 2013-01-25, 22:20   

Oj Thom, to było ogólnie do kolegów którzy męczą swoje kamperki zimą raz w miesiącu :spoko
Co innego jak się sprzęt eksploatuje cały rok :bigok
:pifko
_________________
Pozdrawiam - Darek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Cyryl 
Kombatant


Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 03 Paź 2009
Piwa: 362/24
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-01-26, 07:04   

Thom sam pisałem, że to przepalanie silnika zimą, to bardziej dla własnej satysfakcji, ale od dwóch tygodni nie wyjechałem na weekend przez co niezmiernie cierpię i wczoraj, gdy byłem tam gdzie stoi kamper sam nie odmówiłem sobie przyjemności odpalenia kampera na 15 minut.
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Witold Cherubin 
weteran


Twój sprzęt: SEA/ELNAGH - Fiat Ducato 2,3 TD
Nazwa załogi: włóczykije
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 14 Mar 2007
Piwa: 81/48
Skąd: Warszawa-Międzylesie
Wysłany: 2013-01-26, 09:23   

Thom napisał/a:
MAWI napisał/a:
Thom napisał/a:
Oprócz co tygodniowego odpalania silnika

Po co?


Odpalam i robię rundkę po posesji aby się nie zastał... opony itd poza tym lubię sobie w nim posiedzieć :szeroki_usmiech

MAWI napisał/a:
Thom napisał/a:
podłączenie ciągłe 230V nie jest dobrym rozwiązaniem

Dlaczego nie ?


Ktoś tam gdzieś pisał (z doświadczonych) że elektroblok może się uszkodzić... ale ja tego nie wiem dokładnie... na logikę po to jest podłączenie dl 230V żeby był prąd i z automatu się załącza elektroblok


Posiedzieć w kamperze dla przyjemności - rozumiem, ale wytłumacz mi po co uruchamiasz silnik i robisz rundkę po posesji ? Silniki wysokoprężne długo się nagrzewają, więc robienie rundki niczego nie zmienia, nadal katujesz zimny silnik - a to nie jest dla niego zdrowe, szybciej się zużyje wskutek tarcia bez prawidłowego smarowania. :diabelski_usmiech
Ja też mam na stałe podłączone 230 V przez całą zimę i stosuję to już kilka lat - na wiosnę odpalam od pierwszego zakręcenia rozrusznikiem.
A bajeczki o "kwadratowych" kołach opowiadają pseudo znawcy przedmiotu - jak masz dobrze napompowane koła to opony się nie odkształcą od długiego stania - przynajmniej ja mam takie doświadczenie praktyczne (na zimę podpompowuję o 1 atm więcej).
Kamper stoi na powietrzu i nic się z nim nie dzieje, aha, do środka wkładam na wszelki wypadek pochłaniacz wilgoci i zostawiam uchylone lekko górne wywietrzniki, żeby była cyrkulacja powietrza, na wiosnę kamper jest suchy i po oporządzeniu instalacji wodnej (podłączenie pompy, napełnienie zbiornika) oraz kasety WC mogę jechać gdzie dusza zapragnie.
Pozdrawiam :spoko
_________________
Witek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
slawwoj 
Kombatant

Twój sprzęt: Laika x695 Ford
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 08 Sie 2012
Piwa: 141/307
Skąd: Bielsk Podlaski
Wysłany: 2013-01-26, 13:02   

Hmm, a w przypadku podłączenia 230V na całą zime - to nie ma strachu, że moze się zrobić jakieś zwarcie i coś się sfajczy ?.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Banan 
Administrator
LIVE TO RIDE - RIDE TO LIVE


Twój sprzęt: Rapido 972M MB 2.9 TD
Nazwa załogi: Bananki
Pomógł: 30 razy
Dołączył: 09 Lis 2010
Piwa: 364/499
Skąd: Bolesławiec
Wysłany: 2013-01-26, 15:18   

slawwoj napisał/a:
Hmm, a w przypadku podłączenia 230V na całą zime - to nie ma strachu, że moze się zrobić jakieś zwarcie i coś się sfajczy ?.

Przy sprawnej instalacji nie ma takiej możliwości :bigok
_________________
Pozdrawiam - Darek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***