|
Chcę mieszkać na stełe w kamperze, proszę o rady |
| Autor |
Wiadomość |
radek_z_południ
doświadczony pisarz
Twój sprzęt: Już prawie mamy koncepcję jaki mam mieć :)
Dołączył: 02 Sie 2009 Piwa: 1/2 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2010-05-24, 13:08
|
|
|
Przeszedłem przez "ten etap" rok temu,. Jeśli sam, nie chcesz zrobić większego remontu, odradzam kupowanie czegokolwiek w tej cenie, no chyba że od kogoś kogo znasz, np. z CT
Może uda się znaleźć jakąś perełkę w Niemczech, ale uwierz mi szukanie też sporo kosztuje.
Mieliśmy podobny budżet "na wszystko" /z naprawą w warsztacie i modernizacjami we własnym zakresie/, ostatecznie podjęliśmy decyzję że jeszcze trochę trzeba nazbierać. |
_________________ a my nadal pracujemy koncepcyjnie... |
| Ostatnio zmieniony przez radek_z_południ 2010-05-24, 14:22, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
pirat666
weteran

Twój sprzęt: Ducato 1.9D Dethleffs
Pomógł: 1 raz Dołączył: 15 Kwi 2009 Piwa: 9/17 Skąd: Warszawa-Wesoła
|
Wysłany: 2010-05-24, 13:12
|
|
|
radek_z_południ, Szukajcie - da się znaleźć coś co jest suche i działające - faktem jest, że trzeba się najeździć ... ale od czego są koledzy z CT |
_________________  |
|
|
|
 |
DarekK
zaawansowany

Twój sprzęt: IVECO SAFARIWAYS Amerigo Wespucci
Pomógł: 3 razy Dołączył: 22 Cze 2008 Piwa: 4/9 Skąd: Podlaskie
|
Wysłany: 2010-05-24, 13:28
|
|
|
| pirat666 napisał/a: | | ... ale od czego są koledzy z CT | a jak trzeba to i w potrzebie nie zostawią, i naprawić pomogą..... do odważnych świat należy |
_________________ Powyższa wypowiedź to moja opinia w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani dziś ani w dniach następnych. Zastrzegam sobie prawo do zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
 |
|
|
|
 |
donald
weteran

Twój sprzęt: Mercedes 310 FFB Europa 560
Pomógł: 9 razy Dołączył: 19 Paź 2007 Piwa: 32/46 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-05-24, 14:12
|
|
|
| Adi napisał/a: | | donald napisał/a: | | No i diesle sa mniej obslugowe | No tutaj bym się nie zgodził, ale może jakiś mechanik się wypowie |
w dieslu w sumie to tylko olej i regulacja zaworów. Zaplon jest tam samoczynny. Pozatym tez o czymś swiadczy ze w Tirach sa tylko diesle a nie benzyna. Zreszta co kto lubi... |
_________________ “Gdyby Bóg lubił przedni napęd chodzilibyśmy na rękach” |
|
|
|
 |
radek_z_południ
doświadczony pisarz
Twój sprzęt: Już prawie mamy koncepcję jaki mam mieć :)
Dołączył: 02 Sie 2009 Piwa: 1/2 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2010-05-24, 14:18
|
|
|
Dziękuję! I trzymam za słowo
Cały czas nad tym /kamperem/ pracujemy, na razie tylko koncepcyjnie ale...
a jakie mamy koncepcje  |
_________________ a my nadal pracujemy koncepcyjnie... |
|
|
|
 |
kazbar
weteran

Pomógł: 5 razy Dołączył: 14 Sty 2007 Piwa: 36/4
|
Wysłany: 2010-05-24, 21:24
|
|
|
Być może jestem upierdliwy, być może nie kumam, ale...jeśli dobrze zrozumiałem
- kolega chce zmienić styl swojego życia. Przeprowadzić się do kampera. Dysponuje niewielką kasą ale wielkim sercem i jest zdecydowany na kapitalne zmiany.
Musi więc mieć solidny, niedrogi dom bez zbędnych wygód i image'u. Tak pisze.
Moje przemyślenia:
- silnik: Tylko wolnossący diesel "starego typu". Żadne nowe wynalazki typu turbodoładownie, komputer czy inne bajery. Ma chodzić na każdej ropie. Dobrej, złej, "chrzczonej" czy z najwyższej półki. Absolutnie odpada stary benzyniak (nawet po kapitalce) w myśl powiedzenia...jak nie cewka, to panewka.
Żywotność silników diesla jest nieporównywalnie większa niż benzyniaków. Nie wspominam o instalacji gazowej, która w tym przypadku byłaby jedną wielka pomyłką. Co innego weekendowo-wakacyjne wyjazdy a co innego regularne użytkowanie dzień w dzień.
Tu stawiam więc na stare, sprawdzone wolnossące silniki Mercedesa czy Volkswagena z niewyobrażalnymi przebiegami międzyremontowymi.
- Skorupa: Tylko typu "bus" a więc całkowicie blaszana. Żadnych drewniano-sklejkowo-dyktowo-aluminiowych ścian i elementów. Bez alkowy i zbędnych szyberdachów. Bus wszędzie się zmieści, zaparkuje gdzie popadnie a i na prom wjedzie jak osobówka.
- Zawieszenie i koła: Tył resory, przód kolumny. Jak największe obręcze kół (opory toczenia), wielosezonowe opony i żadne... "bliźniaki" (opłaty na autostradach itp.)
- Hamulce: Tył bębny, przód tarcze
- Wyposażenie kempingowe: łazienka z prysznicem (choćby malutka ale być musi), aneks kuchenny, składany stolik i boczna ławka do siedzenia lub spania. Kibelek opróżniany z zewnątrz, zbiorniki na czysta i brudną wodę, intalacja 230V, 12V i gaz, prostownik, lodówka i choćby jedno uchylne okno.
Miałem kiedyś podobnego kampera. Volkswagen LT-35. Za remont kapitalny silnika wraz z głowicą, regeneracją alternatora, rozrusznika i pompy wtryskowej (czyli wszystko co pod maską) zapłaciłem ok. 3500 zł. Gdyby nie to, że zgniła mi drewniana buda byłbym cieszył się nim dłuuugie, dłuuugie lata. Silniczek chodził jak nowy, skrzynia biegów, przeniesienie napędu cichutko i solidnie. Tylko... na łeb się lało i nijak nie dało się tego naprawić.
Gdyby był to blaszany "bus" nie skończył by na złomie (koszty naprawy części kempingowej). Teraz wiem dlatego polecam.
Moja rada: albo kamper z niemieckim dieselem typu "bus" (marka nie ważna) albo wygodny amerykański benzyniak.
Dom to dom. Szkłem tyłka nie da się utrzeć (jak mawiał mój dziadek).
Pozdrawiam serdecznie i życzę spełnienia marzeń.
Kazek |
|
|
|
 |
| Wyświetl szczegóły |
 |
StasioiJola
Kombatant

Twój sprzęt: Fiat Bürstner
Nazwa załogi: StasioiJola
Pomógł: 12 razy Dołączył: 25 Lip 2008 Piwa: 81/282 Skąd: Gąbin
|
Wysłany: 2010-05-24, 23:20
|
|
|
Kaziu - 100% racji Nawet jak trochę blach w takim busie do remontu, to jeszcze wszystko i niedrogo można dostać. Więc Mercedes z silnikiem 2.4D lub Transporter z silnikiem 1.6D.Nawet robiąc remont kapitalny silnika, będziemy wiedzieli co mamy!!! |
_________________
 |
|
|
|
 |
radek_z_południ
doświadczony pisarz
Twój sprzęt: Już prawie mamy koncepcję jaki mam mieć :)
Dołączył: 02 Sie 2009 Piwa: 1/2 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2010-05-25, 08:33
|
|
|
No proszę; musiałem rok kontemplować żeby dojść do podobnych wniosków
Popieram w 100% to co kolega napisał. Dodam jeszcze jeden istotny fakt, a mianowicie: choć trudno w to uwierzyć, sezon "nie grzewczy" trwa w Polsce 4 /słownie cztery/ miesiące. Pytanie ile kto może wytrzymać i jaka akurat będzie wiosna czy jesień bo na zimę to tylko południe, i/lub jeszcze dalej |
_________________ a my nadal pracujemy koncepcyjnie... |
|
|
|
 |
krynia i stan
weteran

Twój sprzęt: w budowie
Nazwa załogi: G-Team
Dołączył: 06 Kwi 2008 Piwa: 3/6 Skąd: okolice Szczecina
|
Wysłany: 2010-05-25, 08:48
|
|
|
| radek_z_południ napisał/a: | | na zimę to tylko południe, i/lub jeszcze dalej |
Tylko żeby nie przesadzić , bo wbrew pozorom bardzo daleko na południu wcale nie jest ciepło
Myślę że przy środkach jakie posiadasz i jak rozumiem nie za dużych możliwościach ich uzupełniania musisz chyba się przełamać co do lewych rączek w naprawach.
Idea wspaniała, gdyby mnie praca nie trzymała, echhh ...... rozmarzyłem się
Życzę Ci powodzenia |
_________________ jak coś wymyślę to tu napiszę ..... |
|
|
|
 |
pirat666
weteran

Twój sprzęt: Ducato 1.9D Dethleffs
Pomógł: 1 raz Dołączył: 15 Kwi 2009 Piwa: 9/17 Skąd: Warszawa-Wesoła
|
|
|
|
 |
Skorpion
Kombatant Normalny inaczej wariatek stary wyga

Twój sprzęt: Starocie urzadzenie kampero-podobne
Nazwa załogi: Skorpion
Pomógł: 24 razy Dołączył: 17 Lip 2008 Piwa: 280/1363 Skąd: Warszawa
|
|
|
|
 |
radek_z_południ
doświadczony pisarz
Twój sprzęt: Już prawie mamy koncepcję jaki mam mieć :)
Dołączył: 02 Sie 2009 Piwa: 1/2 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2010-05-25, 17:06
|
|
|
chodziło mi o południe Europy i/lub dalej
Co do propozycji... naoglądałem się podobnych, najeździłem się, wpadłam na przepiękne miny w tym na opisaną na forum wiekowy VW LT 28.
I oto co myślę jeśli kupować to tylko za granicą /no chyba że od kogoś z CT/, do tego najlepiej jesienią, po sezonie. Zimę przeznaczyć na dłubanie a na wiosnę: wio koniku... |
_________________ a my nadal pracujemy koncepcyjnie... |
|
|
|
 |
MER-lin
stary wyga

Twój sprzęt: Ford Transit
Nazwa załogi: Ewa i Marek
Pomógł: 5 razy Dołączył: 28 Paź 2009 Piwa: 45/9 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2010-05-25, 17:41
|
|
|
Święte słowa. Jeżeli chce się wiosną wyruszyć nowym ( nie wiekiem ) kamperkiem i dojechać dalej niż do najbliższego warsztatu, to trzeba kupić pojazd jesienią i przez całą zimę przy nim dłubać. Potem niestety też, ale już dużo mniej. |
|
|
|
 |
krynia i stan
weteran

Twój sprzęt: w budowie
Nazwa załogi: G-Team
Dołączył: 06 Kwi 2008 Piwa: 3/6 Skąd: okolice Szczecina
|
Wysłany: 2010-05-26, 05:36
|
|
|
| MER-lin napisał/a: | | Święte słowa. Jeżeli chce się wiosną wyruszyć nowym ( nie wiekiem ) kamperkiem i dojechać dalej niż do najbliższego warsztatu, to trzeba kupić pojazd jesienią i przez całą zimę przy nim dłubać. Potem niestety też, ale już dużo mniej. |
Nie straszcie człowieka, kupując auto w tym wieku (20 lat i więcej) kupujesz samochód bardzo prosty w konstrukcji, tam naprawdę niewiele się psuje, a te auta są bardzo trwałe, szczególnie w dieslu. Trzeba tylko poszukać dobrze na start żeby nie wpakować się na minę a potem praktycznie zostają prace które każdy potrafi zrobić po za nielicznymi wyjątkami (zarówno gdy chodzi o rodzaj prac jaki o ludzi ).
Trzeba się przełamać, może Ci sie nawet to spodoba |
_________________ jak coś wymyślę to tu napiszę ..... |
|
|
|
 |
bogdanpiotr
zaawansowany
Twój sprzęt: Fiat Talento EURA MOBIL
Dołączył: 19 Maj 2010 Postawił 10 piw(a) Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-05-26, 22:56
|
|
|
| Masz duży kłopot, stary camper to nie rozwiązanie dla Ciebie. Moja propozycja jest prosta, postępuj tak jak marynarze, w kożdym porcie dziewczyna(z noclegiem. |
|
|
|
 |
|
|