Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: janusz
2010-09-23, 21:57
Od Krakowa do Gdańska
Autor Wiadomość
janusz 
Kombatant
Szeryf


Twój sprzęt: Motochata Rimor
Nazwa załogi: TiTi
Pomógł: 25 razy
Dołączył: 14 Sty 2007
Piwa: 420/147
Skąd: Pajęczno, łódzkie
Wysłany: 2010-09-26, 10:42   Sobota 28 sierpnia 2010

Dopiero po porannej kawusi, nocni wojownicy odzyskali przytomność umysłu. Mimo, że jezioro uspokoiło się to chmury na niebie nie wróżyły nic dobrego. Chmury jak to chmury, albo są albo ich niema można sobie wróżyć jak z fusów po kawie, kawa jednak musi być nierozpuszczalna i nie z ekspresu. Więcej o pogodzie na najbliższe dni powiedział telewizor, pogody nie będzie. Taka ciekawostka dla przyszłych gości kempingu w Strzelcach, tam telewizor odbiera bez anteny. Nie było sensu upierać się przy realizacji projektu, kryptonim "Z Tadeuszami jachtem po Mazurach" Odpuściliśmy sobie i nie lądowaliśmy mimo niesprzyjających warunków pogodowych. Zadzwoniłem do Pawcia, że ze wspólnego mazurskiego weekendu, na który umawialiśmy się w stacji benzynowej pod Serockiem, nici. Pożegnaliśmy się z gospodarzami kempingu. Pożegnanie to należy rozumieć jako zespół czynności które wykonuje kamperowicz przy wyjeździe z kempingu. Dokładny opis można znaleźć na innych stronach naszego forum.
Halszkę oraz Halszkę i Tadeusza czekały jeszcze dwa lub trzy dni żeglugi do portu macierzystego W Karwicy. Musieli wykorzystać każdą chwilę z pogodą pozwalającą żeglować, tak by niechybnie nadchodząca zima nie uwięziła ich na skutym lodem Niegocinie.
Halszko i Tadeuszu bardzo dziękujemy za przyjecie nas na "waszych" Mazurach. Dziękujemy za to, że gościliście nas "u siebie". Umawiamy się na przyszłe spotkanie pod hasłem "Mazury według Halszki i Tadeusza". Dziękuje za włączenie się do tego opisu.

DSC_3965.JPG
Pomachaliśmy łapkami na pożegnanie.
Plik ściągnięto 67 raz(y) 54,94 KB

DSC_3970.JPG
Jacht pokonywał bezmiar oceanu.
Plik ściągnięto 65 raz(y) 53,91 KB

DSC_3972.JPG
Aby zmienić się w końcu w punkt na horyzoncie.
Plik ściągnięto 62 raz(y) 50,88 KB

_________________
Nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
janusz 
Kombatant
Szeryf


Twój sprzęt: Motochata Rimor
Nazwa załogi: TiTi
Pomógł: 25 razy
Dołączył: 14 Sty 2007
Piwa: 420/147
Skąd: Pajęczno, łódzkie
Wysłany: 2010-09-26, 12:11   

31 musimy być w domu. Dzień na powrót, wiec jeszcze dwa dni mamy aby powłóczyć się po Polsce. Ze Strzelec pojechaliśmy wzdłuż północnej granicy w kierunku Fromborka i Zalewu Wiślanego. Ostatnio byliśmy tam w 1991 roku. Po drodze zaplanowaliśmy ten wczoraj opuszczony Lidzbark Warmiński. Reszta to była czysta improwizacja. Z Fromborka przez Elbląg, Malbork, Sztum, Gniew, Warszawę, Karczew (odwiedziny u siostry) do domu. Wyszło jak w radiu Erewań Oglądaliśmy starówkę tylko nie we Fromborku a w Gdańsku, Byliśmy na plaży tylko nie nad Zalewem Wiślanym a w Zatoce Gdańskiej. Pierwszy na trasie był Kętrzyn. W świadomości wielu Polaków synonimem Kętrzyna jest "Wilczy Szaniec". Nic z tego, pewnie od dwudziestu lat żadnego bunkra nie wyburzyli ani nie dobudowali. Omijamy ten punkt programu i zwiedzamy kętrzyński zamek i samo miasteczko. Z Kętrzyna jedziemy do Reszla, tam też jest zamek. Po drodze Święta Lipka. Nie będziemy zatrzymywać się, już byliśmy dwa czy trzy razy. Na tym odcinku misterny plan w pi.... zaczyna się sypać. W Lipce zatrzymaliśmy się a zamku w Reszlu nie znaleźliśmy. Przejeżdżając obok sanktuarium kamperek sam skręcił na parking. Nie dało się go opanować, narowisty jakiś. Być w Rzymie Papierza nie widzieć?
Weszliśmy do kościoła, zamknęły się drzwi i zaczął koncert organowy. Jakby z rozpoczęciem czekali właśnie na nas. Miód na serce i uszy. Chyba z tym miodem w uszach to trochę przegiąłem. W każdym razie to nie był ostatni koncert organowy jaki było nam dane wysłuchać w ciągu tej wyprawy. Reszel objechaliśmy wkoło, wzdłuż i w szerz i zamku nie znaleźliśmy. Trudno innym razem znajdziemy.

DSC_3975.JPG
Kętrzyn z namaczaniem.
Plik ściągnięto 67 raz(y) 72,33 KB

DSC_3974.JPG
Bazylika kolegiacka św. Jerzego, chyba większa od zamku.
Plik ściągnięto 70 raz(y) 80,04 KB

DSC_3976.JPG
Wejście do zamku
Plik ściągnięto 69 raz(y) 107,86 KB

DSC_3978.JPG
Dziedziniec
Plik ściągnięto 60 raz(y) 105,65 KB

DSC_3984.JPG
Zagospodarowane wnętrza zamku i oddział Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie, Muzeum im. Wojciecha Kętrzyńskiego
Plik ściągnięto 71 raz(y) 61,96 KB

DSC_3988.JPG
Kościół jest w permanentnym remoncie.
Plik ściągnięto 56 raz(y) 72,03 KB

DSC_3992.JPG
Ten instrument grał.
Plik ściągnięto 63 raz(y) 102,83 KB

_________________
Nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
janusz 
Kombatant
Szeryf


Twój sprzęt: Motochata Rimor
Nazwa załogi: TiTi
Pomógł: 25 razy
Dołączył: 14 Sty 2007
Piwa: 420/147
Skąd: Pajęczno, łódzkie
Wysłany: 2010-09-26, 12:29   

Następny był Bisztynek, w miasteczku jest "Diabelski kamień" Znajdziemy, zobaczymy, będziemy mieli pojecie. Kto szuka ten znajdzie, stara prawda. Koniec języka za przewodnika, to też staropolskie. Skręcą państwo w lewo potem w prawo, prosto, w lewo, znowu prosto i w prawo. :opps: Jakiś taki niewielki, u kamieniarza w Pajecznie widziałem większe. Jesteśmy zawiedzeni. Jedziemy do Lidzbarka. Przy wyjeździe z miasteczka kątem oka Halinka wyłapała tabliczkę z napisem " Diabelski Kamień". Ten nas usatysfakcjonował.

DSC_3998.JPG
Podróbka jakaś.
Plik ściągnięto 68 raz(y) 100,44 KB

DSC_3999.JPG
O ten kamień chodziło.
Plik ściągnięto 58 raz(y) 120,97 KB

DSC_4000.JPG
Plik ściągnięto 63 raz(y) 122,15 KB

DSC_4003.JPG
Plik ściągnięto 71 raz(y) 110,97 KB

_________________
Nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
janusz 
Kombatant
Szeryf


Twój sprzęt: Motochata Rimor
Nazwa załogi: TiTi
Pomógł: 25 razy
Dołączył: 14 Sty 2007
Piwa: 420/147
Skąd: Pajęczno, łódzkie
Wysłany: 2010-09-26, 12:51   

Do Lidzbarka dotarliśmy po 17. Ze znalezieniem zamku nie było żadnych kłopotów, tylko zamek o tej porze już nie czynny. Pocałowaliśmy klamkę, pochodziliśmy po rozkopanym mieście, znaleźliśmy knajpkę a nie było to łatwe - sobota - wesela. Siedząc i czekając na strawę przeanalizowaliśmy dzisiejsze wrażenia i kolejny raz zmieniliśmy plany. Nie jedziemy do Fromborka. Jedziemy do Gdańska. Lidzbark, Frombork i okolice odwiedzimy gdy kiedyś przyjedziemy na Wieczory Humoru i Satyry do Lidzbarka, a wybieramy się od kilku lat.

DSC_4013.JPG
O i imiennik naszego Tadzia znalazł się.
Plik ściągnięto 3033 raz(y) 37,8 KB

DSC_4015.JPG
Rozkopany Lidzbark
Plik ściągnięto 3033 raz(y) 40,63 KB

DSC_4005.JPG
W Lidzbarku znaleźliśmy wygodny parking w pobliżu zamku.
Plik ściągnięto 71 raz(y) 77,28 KB

DSC_4007.JPG
Amfiteatr, my tu jeszcze przyjedziemy.
Plik ściągnięto 63 raz(y) 78,03 KB

DSC_4009.JPG
Zwiedzanie muzeum zamkowego
Plik ściągnięto 66 raz(y) 89,17 KB

DSC_4011.JPG
Kolegiata Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Lidzbarku Warmińskim
Plik ściągnięto 61 raz(y) 93,58 KB

DSC_4018.JPG
Widok na zamek z ogródka restauracji.
Plik ściągnięto 57 raz(y) 77,49 KB

_________________
Nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
janusz 
Kombatant
Szeryf


Twój sprzęt: Motochata Rimor
Nazwa załogi: TiTi
Pomógł: 25 razy
Dołączył: 14 Sty 2007
Piwa: 420/147
Skąd: Pajęczno, łódzkie
Wysłany: 2010-09-26, 14:31   

Do Gdańska mamy około 150 km. Za godzinkę zadzwonimy do kogoś z gdańskiej delegatury CT z prośba o pomoc w zakwaterowania kamperka. W sobotni wieczór może być rożnie z obecnością w domach koleżeństwa. Pierwszy numer w kontaktach w moim telefonie z tego regionu, należy do Bystrzaków. Mam jeszcze kilka numerów do innych kolegów. Damy radę.
Spytałem Andrzeja czy maja wodę na herbatę i czy poczęstują. W odpowiedzi było, że miejsce parkingowe w oczku wodnym w Bystrzakowie właśnie zwolniło się i możemy przyjeżdżać. Co działo się później powiedzą zdjęcia z nocnego Gdańska. To było urocze podsumowanie dnia pełnego wrażeń.

DSC_4036.JPG
Plik ściągnięto 3007 raz(y) 40,56 KB

DSC_4043.JPG
Plik ściągnięto 3007 raz(y) 42,34 KB

DSC_4019.JPG
Camperpark Bystrzakowo
Plik ściągnięto 55 raz(y) 50,2 KB

DSC_4023.JPG
Plik ściągnięto 72 raz(y) 68,05 KB

DSC_4024.JPG
Plik ściągnięto 59 raz(y) 65,27 KB

DSC_4026.JPG
Plik ściągnięto 67 raz(y) 65,85 KB

DSC_4030.JPG
Plik ściągnięto 59 raz(y) 55,97 KB

DSC_4031.JPG
Plik ściągnięto 65 raz(y) 56,74 KB

DSC_4039.JPG
Plik ściągnięto 68 raz(y) 71,92 KB

DSC_4041.JPG
Plik ściągnięto 66 raz(y) 59,04 KB

_________________
Nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wito 
stary wyga

Twój sprzęt: Fiat Ducato 91 Dethleffs
Nazwa załogi: moczykije
Dołączył: 19 Lut 2009
Piwa: 59/28
Skąd: Iława
Wysłany: 2010-09-26, 16:42   

Bardzo fajnie się to czyta i ogląda. Najpierw wyjazd na Mazury, spotkanie i wspólny czas z przyjaciółmi, romantyczne pożegnanie przyjaciół, i dalszy, samotny rajd do Gdańska.
Świetne zdjęcia nocne z gdańskiej starówki. Co dalej, dokąd dalej? Czekam niecierpliwie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
janusz 
Kombatant
Szeryf


Twój sprzęt: Motochata Rimor
Nazwa załogi: TiTi
Pomógł: 25 razy
Dołączył: 14 Sty 2007
Piwa: 420/147
Skąd: Pajęczno, łódzkie
Wysłany: 2010-09-26, 17:55   Niedziela 29 sierpnia 2010

Wito pyta "co dalej?" Obawiam się czy ta opowieść nie przypomina trochę wenezuelskiego tasiemcowego serialu. Jedziecie już z nami ponad tydzień, pewnie macie trochę dosyć.
Urlop niestety nie jest z gumy. Powolutku trzeba zejść z obłoków na ziemię. Może za chwilę, teraz jeszcze troszkę powspominam. Nasza niedziela rozpoczęła się jeszcze w sobotę. Z nocnej wyprawy na starówkę, Mateusz - Bystrzakowa latorośl, przywiózł nas już po północy. Po drugiej stronie ulicy, na skwerku grasowała beztrosko rodzinka dzików. Chciałem sfotografować ale uciekły. Została tylko zryta ziemia. Zdjęcie jest dowodem, że nie była to nocna mara. Po śniadaniu, Kasia z Andrzejem zabrali nas na cudowną wycieczkę po trójmieście. Było molo, spacer po wydmach, obiadek w tawernie, spacer po plaży, przechadzka nadmorskimi ulicami i deptakami. Przewodnicy nasi wpletli w program wycieczki Oliwę. Tu właśnie był ten drugi koncert organowy. Dzień po dniu dwa koncerty z podobnym repertuarem. Trudno oceniać który ładniejszy, ale czy taka ocena jest potrzebna? Po koncercie sentymentalny spacer po oliwskim parku z wiewiórkami i pływającymi pośród nutek, karpiami.
Po południu rozpadało się i dalsze zwiedzanie było z za szyb automobilu. Ulica Polanki i rzut oka na prezydencka posiadłość. Chcieliśmy nawet do Lepciaków na kawkę się wprosić lecz w telefonie była tylko prośba o sygnał fax'u z seksownym głosem jakiejś zbyszkowej, automatycznej sekretarki. Było nabrzeże w gdyńskim porcie.
Kasiu, Paulinko, Andrzeju i Mateuszu, sposób w jaki nas przyjęliście na zawsze pozostanie w naszej pamięci. Dziękujemy.
Powrotna droga upłynęła nam w deszczu. Przenocowaliśmy na jakiejś stacji benzynowej niedaleko Warszawy. Rano rozglądałem się za jakąś ręką dobrego człowieka z kubkiem kawy. Niestety, Pawcia na tej stacji nie było.

Dziękujemy drogi czytelniku tego opowiadania za poświęcona uwagę.
Halina i Janusz.
Tadeusz myślę że sam w jakimś komentarzu też podziękuje.
KONIEC

DSC_4044.JPG
Poletko dzikich zwierząt.
Plik ściągnięto 65 raz(y) 75,51 KB

DSC_4051.JPG
Nawet słoneczko poświeciło trochę.
Plik ściągnięto 61 raz(y) 77,53 KB

DSC_4055.JPG
Chciałem gościa zwerbować, twardy jednak był jak Kopernik uwodzony przez Halinkę.
Plik ściągnięto 56 raz(y) 99,13 KB

DSC_4057.JPG
Ciekawe czy Kasia zdąży wrócić przed deszczem
Plik ściągnięto 67 raz(y) 106,62 KB

DSC_4073.JPG
A będzie padało, na bank.
Plik ściągnięto 69 raz(y) 55,36 KB

DSC_4066.JPG
Zdążyła.
Plik ściągnięto 66 raz(y) 84,75 KB

DSC_4071.JPG
To zdjęcie nazwałbym "rytm"
Plik ściągnięto 65 raz(y) 77,03 KB

DSC_4069.JPG
A to "dwa rytmy"
Plik ściągnięto 63 raz(y) 47,06 KB

_________________
Nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
janusz 
Kombatant
Szeryf


Twój sprzęt: Motochata Rimor
Nazwa załogi: TiTi
Pomógł: 25 razy
Dołączył: 14 Sty 2007
Piwa: 420/147
Skąd: Pajęczno, łódzkie
Wysłany: 2010-09-26, 18:27   

Obiad i poobiedni spacer.
Znowu zdjęcia utraciły kolejność, nie wiem czemu ale tu to nie ma wielkiego znaczenia.

DSC_4089.JPG
3. Po chwili odzyskaliśmy pion i poziom.
Plik ściągnięto 2930 raz(y) 53,14 KB

DSC_4095.JPG
5.
Plik ściągnięto 2930 raz(y) 49,44 KB

DSC_4081.JPG
1. Rybka była super.
Plik ściągnięto 58 raz(y) 130,13 KB

DSC_4085.JPG
2. Aż się w głowie zakręciło.
Plik ściągnięto 60 raz(y) 86,34 KB

DSC_4092.JPG
4. Co tu gadać, każdy wie gdzie to zdjęcie jest zrobione.
Plik ściągnięto 61 raz(y) 76,57 KB

_________________
Nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
janusz 
Kombatant
Szeryf


Twój sprzęt: Motochata Rimor
Nazwa załogi: TiTi
Pomógł: 25 razy
Dołączył: 14 Sty 2007
Piwa: 420/147
Skąd: Pajęczno, łódzkie
Wysłany: 2010-09-26, 18:45   

Oliwa

DSC_4096.JPG
Plik ściągnięto 2928 raz(y) 41,24 KB

DSC_4100.JPG
Kilka osób słuchało koncertu.
Plik ściągnięto 2928 raz(y) 43,5 KB

DSC_4120.JPG
Jakby wody było mało.
Plik ściągnięto 2927 raz(y) 56,67 KB

DSC_4113.JPG
Ruda kita. Muszę kupić lepszy obiektyw.
Plik ściągnięto 69 raz(y) 98,33 KB

DSC_4117.JPG
Po deszczu i przed deszczem.
Plik ściągnięto 55 raz(y) 118,88 KB

DSC_4124.JPG
Zabawa w chowanego. Ty szukasz.
Plik ściągnięto 62 raz(y) 93,55 KB

DSC_4128.JPG
Tu żyją muzykalne karpie
Plik ściągnięto 70 raz(y) 82,66 KB

DSC_4127.JPG
Ten za moment będzie śpiewał. A podobno ryby głosu nie maja.
Plik ściągnięto 67 raz(y) 81,49 KB

DSC_4132.JPG
Gdzieś w drodze do domu.
Plik ściągnięto 66 raz(y) 54,29 KB

_________________
Nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
lepciak 
weteran

Twój sprzęt: FIAT Ducato 2,5TD Burstner
Nazwa załogi: lepciaki
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 14 Wrz 2008
Piwa: 61/39
Skąd: Gdańsk-Oliwa
Wysłany: 2010-09-26, 18:46   

janusz
Cytat:
Kościół jest w permanentnym remoncie.

Czy opis zdjęcia dotyczy kościoła w Św. Lipce?
_________________
lepciak
''A najwięcej do powiedzenia mają Ci, którzy przeważnie nic nie mają do powiedzenia''
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
janusz 
Kombatant
Szeryf


Twój sprzęt: Motochata Rimor
Nazwa załogi: TiTi
Pomógł: 25 razy
Dołączył: 14 Sty 2007
Piwa: 420/147
Skąd: Pajęczno, łódzkie
Wysłany: 2010-09-26, 19:02   

lepciak napisał/a:
Czy opis zdjęcia dotyczy kościoła w Św. Lipce?

Tak, za każdym razem kiedy tam byłem coś remontowali, ale to chyba dobrze.

DSC_3989.JPG
Plik ściągnięto 2917 raz(y) 45,93 KB

DSC_3997.JPG
Plik ściągnięto 69 raz(y) 70,75 KB

_________________
Nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Camper Diem 
Kombatant


Twój sprzęt: Eura Mobil
Nazwa załogi: Camper Diem!
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 01 Wrz 2007
Piwa: 59/73
Skąd: Gdańsk-Wrzeszcz
Wysłany: 2010-09-26, 19:04   

janusz napisał/a:
Tak, za każdym razem kiedy tam byłem coś remontowali, ale to chyba dobrze.

a może ta remontowa dekoracja to alibi do ciągłego zbierania datków na remont :?: :haha:
ale organy już przynajmniej odsłonięte :spoko
_________________
Camper Diem!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bystrzaki 
weteran

Twój sprzęt: CI MAGIS 84XT
Nazwa załogi: BYSTRZAKI
Dołączył: 16 Lip 2008
Piwa: 27/14
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-09-26, 19:41   

Halinko i Januszu to nam było miło Was gościć, szkoda tylko , że tak krótko :spoko
Może następnym razem przyjedziecie na dłużej :ok

Spacer po parku oliwskim.jpg
Plik ściągnięto 2870 raz(y) 217,22 KB

_________________
"Pielęgnuj swoje marzenia. Trzymaj się swoich ideałów.
Maszeruj śmiało według muzyki, którą tylko Ty słyszysz. "
Andrzej i Kasia
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Tadeusz 
Administrator
CamperPapa


Twój sprzęt: Fiat Talento Hymercamp
Nazwa załogi: Kucyki
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 06 Lis 2007
Piwa: 1610/2356
Skąd: Otwock
Wysłany: 2010-09-26, 20:34   

Coraz więcej na naszym forum pojawia się opisów z podróży po naszym kraju. Przy tej okazji poznajemy jego zakątki mało znane i przypominamy sobie te znane, ale nie odwiedzane od dawna. Wplatamy w nasze relacje troszkę wiedzy historycznej, przybliżamy obyczaje i kulturę mniejszości, opisujemy przyrodę. Zamieszczane zdjęcia wzbogacają ten przekaz.
Trudno nie cieszyć się z tego trendu. Warto poznać Ojczyznę, nim zawitamy w dalsze krainy.

Śledząc nasze krajowe podróże, trudno nie zauważyć więzi jakie łączą wielu spośród nas. Wiele relacji opowiada o wizytach, odwiedzinach, wspólnie spędzonych chwilach, wzajemnej pomocy i okazywanej serdeczności. Odnoszę wrażenie, że gdybyśmy opisywali na forum wszystkie spotkania koleżeńskie, wspólne urlopy i wyraje weekendowe, nasze łamy zamieniłyby się w kronikę towarzyską.
Utworzyły się kręgi koleżeńskie i nawet przyjacielskie w realnej rzeczywistości. Wyszliśmy poza ramy wirtualne już dawno, ale teraz to zjawisko przybiera na sile.
To pokrzepiające. Pozwala wierzyć, że nawet taka zabawa, nie zobowiązująca przecież, może mieć głębszy sens.

Halszka i ja pragniemy podziękować właśnie za to. Za te odwiedziny u nas i przyjmowanie nas u siebie, za te długie wieczorne rozmowy, za pociechę w smutku i radosną zabawę, za to, że jesteście. Ten sezon był dla nas jednym z najpiękniejszych właśnie dzięki Wam, dzięki wszystkim, którzy do nas zawitali i zechcieli z nami żeglować i po prostu pobyć razem.
Nasze spotkania kamperowe i te mazurskie, kamperowo-wodniackie, ubarwiają nam życie i wzbogacają.
Może ktoś z kolegów pomyśli czytając ten post: "Tadeusz wpadł w melancholię" lub zarzuci mi zbytnią podniosłość tego wyznania. Może.
Ja jednak tak czuję i cieszę się, że nie sam. Wiem od wielu z Was, że ich również cieszy przyjazna atmosfera naszego grona.
Do napisania tych słów skłoniły mnie zdjęcia z Gdańska. Rok temu, spacerowaliśmy po tych samych ulicach z Kasią i Andrzejem i do późnej nocy rozprawialiśmy z Paulinką o technikach rysunku i malarstwa. Teraz poświęcili czas Halince i Januszowi. Ilu z Was ich odwiedziło i było serdecznie przyjętych, sami wiecie. I staje się już zwyczajem wzajemne odwiedzanie, niespodziewane wizyty w dniach urodzin, wspólne wyraje, pomoc w sprawach poważnych i całkiem nie poważnych. A przecież to jest forum internetowe. :wyszczerzony:

Pragniemy podziękować Wam wszystkim właśnie za to, że to forum takim się stało. :roza:
_________________
W życiu najlepiej jest, gdy jest nam dobrze i źle. Kiedy jest tylko dobrze - to niedobrze.
Ks. Jan Twardowski.
Ostatnio zmieniony przez Tadeusz 2010-09-26, 20:40, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Elwood 
weteran


Twój sprzęt: Rimor Katamarano 1
Nazwa załogi: elwood'ki
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 18 Mar 2008
Piwa: 84/50
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: 2010-09-26, 20:42   

Kochany Tadeuszu.
To przede wszystkim dzięki Tobie tak się dzieje. Dzięki temu, że serce Halszki i Twoje jest tak wielkie. Nie macie wyjścia - musicie żyć wiecznie.
:roza: :roza: :roza: :roza: :roza:
_________________
Nie pozwólmy by nasze marzenia zarosły chwastami.
http://picasaweb.google.pl/Elwood.eg/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***