|
Norwegia Pabemany |
| Autor |
Wiadomość |
JHJKi
zaawansowany

Twój sprzęt: rumburak
Nazwa załogi: MoKaK
Pomógł: 1 raz Dołączył: 27 Paź 2008 Piwa: 7/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2009-08-01, 18:24
|
|
|
hej Pawcio, fajna raelacja
a mam pytanie praktycznie, czy i jak rozwiązaliście problem zasilania lodówki na promie
pozdrawiamy |
_________________
 |
|
|
|
 |
Bystrzaki
weteran
Twój sprzęt: CI MAGIS 84XT
Nazwa załogi: BYSTRZAKI
Dołączył: 16 Lip 2008 Piwa: 27/14 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 2009-08-01, 20:14
|
|
|
Paweł co dalej z Twoją relacją
Czekamy z niecierpliwością na dalszy ciąg
|
_________________ "Pielęgnuj swoje marzenia. Trzymaj się swoich ideałów.
Maszeruj śmiało według muzyki, którą tylko Ty słyszysz. "
Andrzej i Kasia
 |
|
|
|
 |
Pawcio
Kombatant

Twój sprzęt: Pojazd obozowy Wacek McLouis I
Nazwa załogi: PabemanaTeam
Pomógł: 12 razy Dołączył: 29 Wrz 2008 Piwa: 141/469 Skąd: z Nienacka
|
Wysłany: 2009-08-01, 20:16
|
|
|
| JHJ napisał/a: | hej Pawcio, fajna raelacja
a mam pytanie praktycznie, czy i jak rozwiązaliście problem zasilania lodówki na promie
pozdrawiamy |
Nie otwieraliśmy jej przed wjazdem na prom, aby schłodziła się na maksa.
Po wjeździe na prom zakręciliśmy gaz i tyle.
Temperatura wlodówce w ciągu 10 godz rejsu nieznacznie tylko wzrosła. Nic się nie rozmroziło.
A tak przy okazji- w drodze powrotnej płynęliśmy promem typu 'Finnarow'. Miał on jeden odkryty pokład dla pojazdów. Ciekawe, czy można odbyć rejs z opcją 'Camping On Board'? Wówczas nie trzeba wykupować rejsu z kabiną sypialną.
Kiedy JHJ'ki wyruszacie do Skandynawii? |
|
|
|
 |
Pawcio
Kombatant

Twój sprzęt: Pojazd obozowy Wacek McLouis I
Nazwa załogi: PabemanaTeam
Pomógł: 12 razy Dołączył: 29 Wrz 2008 Piwa: 141/469 Skąd: z Nienacka
|
Wysłany: 2009-08-01, 22:46
|
|
|
| Bystrzaki napisał/a: | Paweł co dalej z Twoją relacją
Czekamy z niecierpliwością na dalszy ciąg
|
Mówisz i masz!
Ciąg dalszy nastąpił...
Początek naszego spotkania z Geirangerfjord rozpoczyna się w Hellesylt, gdzie machamy z nadbrzeża ostatniemu promowi, którym mieliśmy płynąć na drugi brzeg. Jednak nie ma tego złego, co na dobre by nie wyszło. Kolację zjadamy w porcie, gdzie wita nas Polak-szkutnik. Wyruszamy na mały spacerek po mieście. W samym centrum dochodzimy do wodospadu, którego wody z ogromnym hukiem spływają z gór wpadając do fiordu.
Po wycieczce wyruszamy w góry, gdzie na wysokości 750 metrów urządzamy sobie nocleg.
Widoki są porażające. Przez kilka godzin z lornetką, popijając grzańca podziwiamy piękno fiordu.
Nazajutrz zjeżdżając do portu oczom nam ukazuje się zaskakujący widok- ogromny oceaniczny statek, do którego jak mrówki podpływają tramwaje wodne zabierając pasażerów. Nasz prom, chociaż też duży wygląda przy tym statku jak krasnal.
Okrętujemy się na naszym nowym środku transportu i ruszamy w rejs.
Naszym oczom ukazują się niezwykłe widoki. Ogromne ściany skalne miejscami wręcz pionowo wyrastające spod lustra wody,
wszelakiej maści wodospady,
poprzyklejane do zboczy domki bez dostępu do jakiejkolwiek drogi.
Coś niesamowitego. Prom sunie po krystalicznej tafli fiordu, a na pokładzie pasażerowie przemieszcają się z burty na burtę robiąc fotki i wydając pomruki zachwytu.
Po ok. godzinie rejsu na końcu fiordu pojawia się Geiranger- port docelowy. A tam kolejne dwa zacumowane ogromne statki oceaniczne.
W Geiranger odwiedzamy muzeum Fiordsenter, w którym oczywiście turystów obsługuje nasza rodowita perełka. Muzeum przedstawia życie okolicznych mieszkańców, handel, budowę i utrzymanie dróg z przed lat.
Z Geiranger w kierunku wybrzeża ruszamy Drogą Orłów.
Pnąca się serpentynami po ścianie droga na wysokości 700 mnpm zakończona jest niewielkim parkingiem, na którym znajduje się taras widokowy z pod którego wypływa wodospadzik.
Rozpościera się z niego urzekający zarazem ostatni w naszej podróży widok na Geirangerfjord.
C.D.N. |
|
|
|
 |
szymcio00
początkujący forumowicz
Dołączył: 08 Lip 2009 Otrzymał 7 piw(a)
|
Wysłany: 2009-08-02, 07:47
|
|
|
witaj pawcio
piekna relacja czekamy na ciąg dalszy
pozdrawiam |
|
|
|
 |
JHJKi
zaawansowany

Twój sprzęt: rumburak
Nazwa załogi: MoKaK
Pomógł: 1 raz Dołączył: 27 Paź 2008 Piwa: 7/5 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2009-08-02, 21:35
|
|
|
| Pawcio napisał/a: |
Kiedy JHJ'ki wyruszacie do Skandynawii? |
już w następny poniedziałek, hurra |
_________________
 |
|
|
|
 |
roger
Kombatant

Twój sprzęt: TABBERT FFB Classic 570
Nazwa załogi: ROGER-y
Pomógł: 8 razy Dołączył: 19 Sty 2009 Piwa: 42/38 Skąd: W-wa & Lubuskie
|
Wysłany: 2009-08-03, 09:58
|
|
|
Coś pięknego ..... jestem zarażony . Na przyszły rok planuję skandynawię ..... zrobię objazd "Pawciowymi szlakami" .... |
_________________ rkw1968@tlen.pl
ʎuɯnɹʇ po oʞǝıʍ oʇ ɯǝsɐzɔ oʞlʎʇ˙˙˙ɯǝıʞǝıʍ z ǝɾǝzɹpɐɯ ʞǝıʍolzɔ
 |
|
|
|
 |
KOCZORKA
Kombatant

Twój sprzęt: Adria
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 24 Wrz 2008 Piwa: 20/22
|
Wysłany: 2009-08-03, 10:20
|
|
|
Pawcio , ślicznie i urzekająco mieliście.
Pogoda piękna, buźki roześmiane....to lubię.
Czekam na więcej!!!!!
Pozdróweczka dla całej załogi Pabemanków. |
_________________ "Żyj tak, abyś po latach mogła powiedzieć-przynajmniej się nie nudziłam". |
|
|
|
 |
MAZUREK
stary wyga gitarzysta-chałturnik, wędkarz

Twój sprzęt: CARTHAGO T 40 CHIC 2,8 JTD
Nazwa załogi: LECH i GRAŻYNA
Pomógł: 2 razy Dołączył: 02 Lip 2007 Piwa: 23/189 Skąd: Radom
|
Wysłany: 2009-08-03, 14:14
|
|
|
| Nooo! Paweł pooddychaliście sobie świeżym i rześkim powietrzem. Ciekaw jestem jakie tam mieliście temperaturki ? (powietrza i wody) |
_________________
Staram się pisać poprawnie po polsku. |
|
|
|
 |
Endi
Kombatant

Twój sprzęt: LaLunia II / Mobilvetta K-yacht MH 85
Nazwa załogi: PaPi Team
Pomógł: 18 razy Dołączył: 05 Paź 2008 Piwa: 311/484 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 2009-08-03, 14:38
|
|
|
Pawcio !
Ja w tym roku kombinowałem, kombinowałem i …..pojechałem w przeciwnym kierunku.
Twoja foto relacja jest super . Norwegii nie odpuszczę. Pojadę tam, innym razem.
Gratuluję i pozdrawiam serdecznie |
_________________ Najpiękniejsze hobby świata ! |
|
|
|
 |
WHITEandRED [Usunięty]
|
Wysłany: 2009-08-03, 18:33
|
|
|
|
| Ostatnio zmieniony przez WHITEandRED 2015-07-24, 22:21, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Pawcio
Kombatant

Twój sprzęt: Pojazd obozowy Wacek McLouis I
Nazwa załogi: PabemanaTeam
Pomógł: 12 razy Dołączył: 29 Wrz 2008 Piwa: 141/469 Skąd: z Nienacka
|
Wysłany: 2009-08-22, 19:45
|
|
|
| MAZUREK napisał/a: | | Nooo! Paweł pooddychaliście sobie świeżym i rześkim powietrzem. Ciekaw jestem jakie tam mieliście temperaturki ? (powietrza i wody) |
Temperatura powietrza w ciągu dnia wachała się pomiędzy 23-28 st.C. Troszkę chłodniej tj.15 st.C. było na kręgu polarnym. Na Lofotach do 23 st.C. a na Nordkappie 5 st.C. W morzu mieliśmy wrażenie, że temperatura jest wyższa, niż u nas w Bałtyku. |
|
|
|
 |
Pawcio
Kombatant

Twój sprzęt: Pojazd obozowy Wacek McLouis I
Nazwa załogi: PabemanaTeam
Pomógł: 12 razy Dołączył: 29 Wrz 2008 Piwa: 141/469 Skąd: z Nienacka
|
Wysłany: 2009-08-22, 19:56
|
|
|
Ciąg dalszy...
Dalsza droga wiedzie do Drabiny Trolli. Zjeżdżamy przepiękną kotliną z gór do przeprawy promowej przez Norddalsfjord w Eidsdalen.
Podążamy dalej doliną, w której miejscowi farmerzy uprawiają… truskawki
jedziemy coraz wyżej. Powoli okoliczne drzewa i krzewy są coraz niższe,
aż w pewnym momencie w ogóle znikają. Droga znów wynosi nas na wysokość powyżej 600 mnpm. Wówczas naszym oczom ukazuje się niezwykły widok. Pozbawione roślinności zbocza skalne, u których dopiero u podnóża zaczynają się pojawiać rośliny. Są to jednak lokalne zakrzewienia lub mech.
Całość widoku doprawia śnieg, który topniejąc spływa kaskadami wodospadów zmieniając się w jeziorka i potoki.
Gdzieniegdzie pojawiają się poprzyklejane do skał pojedyncze domki. Ogrom gór i maciupeńkie domki przypominają makietę misternie wykonanej kolejki PIKO.
Taki widok towarzyszy nam do kolejnego celu podróży- Trollstigen.
Droga o nachyleniu 10%, którą zbudowano w latach trzydziestych, pnie się (lub opada) po zboczu góry pomiędzy dwoma majestatycznymi masywami.
Jadąc drogą docieramy do wodospadu Stigfossen, którego kaskady wody uderzają w ściany skalne z tak ogromną siłą, że na pobliskim mostku i drodze tworzy się mgła. Niektóre kamperki zatrzymują się tarasując drogę, a ich załogi maszerują zrobić sobie zdjęcie przy wodospadzie.
Na szczycie Trollstigen nad potokiem zbudowany jest taras, z którego można podziwiać dolinę i część drogi trolli, do której prowadzi.
W tym roku rozpoczęto budowę nowego kompleksu turystycznego i tarasu widokowego.
 |
|
|
|
 |
Pawcio
Kombatant

Twój sprzęt: Pojazd obozowy Wacek McLouis I
Nazwa załogi: PabemanaTeam
Pomógł: 12 razy Dołączył: 29 Wrz 2008 Piwa: 141/469 Skąd: z Nienacka
|
Wysłany: 2009-08-22, 20:42
|
|
|
Dalsza droga przez obrzeża Narodowego Parku Reinheimen prowadzi nas pod Trollveggen- pionową ścianę skalną wznoszącą się na wysokość ponad 1000 mnpm. Z tej skały czasem korzystają amatorzy skoków pomimo, iż jest to zabronione- gdyż śmierć bardzo często zbiera tu swoje żniwo.
Wieczorem docieramy do Bud- niewielkiej wioski nad brzegiem Morza Norweskiego, która zachwyca nas swoim obliczem. Niewielkie wiśniowo-białe domki poprzyklejane do zielonego nadbrzeża z wypieszczonymi do perfekcji ogródkami. Skromnie, ale gustownie. Tam właśnie nad brzegiem morza spędzamy kolejną noc.
Dzień przyniósł kolejną atrakcję- Atlanterhavsvegen. Droga biegnąca przez kilka skalistych wysepek wybrzeża Hustadvika połączonych ośmioma mostami.
Jest to raj dla camperwędkarzy. Na wysepkach są znakomite miejscówki dla kamperków i fanów wędkowania. Zatrzymujemy się na jednej z nich i maszerujemy na most obserwować, jak maniacy żyłki uprawiają swoje hobby. A jest co oglądać. Wystarczy wrzucić haczyki do wody i po chwili wyciągnąć, aby złowić piękne okazałe sztuki.
Dalsza droga w czasie której podziwiamy piękno Norwegii biegnie przez Kristiansund i Halsę w kierunku Trondheim.
Również dawną stolicę Trondheim omijamy szerokim łukiem kierując się na Steinker. Po drodze wjeżdżamy do istnego piekła. Diabły kuszą i podjudzają. Wjeżdżamy na hopkę tak niefortunnie, że w kamperze wszystko fruwa. A rowerki na tylnej ścianie szybują w górę tak, że lądując wyginają bagażnik podginając lekko ściankę. Niewiele brakowało, a byłoby Rafalcho reaktywacja… Już wiecie gdzie jesteśmy? W Hell.
Tutaj Bozia kieruje niedobre duszyczki na ekspedycję.
Wykonujemy jeszcze telefon z piekła na stacji kolejowej i dalej kierujemy się na Steinker.
 |
| Ostatnio zmieniony przez Pawcio 2009-08-22, 21:27, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
KAJA
początkujący forumowicz Ania i Janusz

Twój sprzęt: Fiat Ducato zwany Julkiem
Nazwa załogi: KAJA
Dołączyła: 03 Cze 2009 Postawił 1 piw(a) Skąd: Koziegłowy
|
Wysłany: 2009-08-22, 21:24
|
|
|
brak mi słów
FANTASTYCZNA WYPRAWA |
|
|
|
 |
|
|