Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Ach ci niereformowalni opiekunowie - o psach na swobodzie
Autor Wiadomość
akissjg 
doświadczony pisarz


Twój sprzęt: przyczepa TEC TM2 za Skoda YETI 4x4 140km
Nazwa załogi: AKissjg
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Maj 2009
Piwa: 3/2
Skąd: Jelenia Góra
Wysłany: 2011-09-13, 22:36   Ach ci niereformowalni opiekunowie - o psach na swobodzie

Witajcie, pragnę zaprosić do zapoznania się z tym tematem na forum karawaning.pl
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
andreas p 
Kombatant


Twój sprzęt: Bürstner Nexxo t690G
Nazwa załogi: ARKA:
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Sie 2008
Piwa: 15/42
Skąd: NRW
Wysłany: 2011-09-14, 05:04   

javascript:em('akissjg,%20')

Swiete slowa. Jestem posiadaczem pieska i dbam o to aby nikt nie mial z tego powodu niesmaku. W kieszeni zawsze mam woreczki we wszystkich ubraniach . Bardzo lubie zostawic miejsce postoju w takim stanie jak je zastalem dla innych ludzi. :mrgreen:
_________________
Nadszedl czas . do zabawy i wypoczynku
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mhm 
początkujący forumowicz

Twój sprzęt: namiot ;)
Dołączył: 02 Wrz 2011
Skąd: Siechnice
Wysłany: 2011-09-14, 10:57   

Jako właściciel psa powiem tak: najpierw musi być dobrze wychowany właściciel, dopiero wtedy jest szansa na dobrze wychowanego psa. Moja psica jest tak wychowana, że byle gdzie nie zostawia min poślizgowych. Jak byliśmy z nią nad morzem i wynajmowaliśmy przyczepę kampingową to mieliśmy pozwolenie właścicielki posesji nabieganie psicy luzem. Jak przyjechali kolejni goście to psica poszła na "sznurek". Jak miała potrzebę to melduje iż potrzebuje wyjść w odosobnienie. Przeważnie szuka gęstych krzaków.
U mnie na osiedlu dzieci są pilnowane przez rodziców aby nie podchodzić do osiedlowych psów. Wyjątkiem jest moja psica, do której rodzicie sami przyprowadzają dzieci :) Moja psica to golden retriever. Totalne zero agresji i szczeka tylko od święta aby namówić inne psiaki do zabawy. Wiem, że ludzie boją się dużych psów, dlatego nie pozwalam jej do każdego podbiegać.
Na spacerach po wrocławskich parkach bardzo wiele razy widziałem psy które na oczach swoich właścicieli zostawiały miny na środku ścieżki. Raz znajoma zaoferowała właścicielce pudelka iż jej "pożyczy" woreczek skoro jej zabrakło. Właścicielka pudelka zrobiła bardzo obrażoną minę i oczywiście zostawiła psie odpady tam gdzie je pies posadził.

Zawsze powtarzam - to nie wina psów tylko właścicieli. Pies, owszem, ma swoje potrzeby, ale właściciel ma obowiązki. Widząc jak ludzie "wychowują" psy to nie mam ochoty spotkać ich dzieci.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
bogus bednarski 
zaawansowany
b.b tulipan


Twój sprzęt: Nie A4, Nie L4 tylko T4
Dołączył: 27 Sty 2010
Piwa: 3/6
Skąd: dolnośląskie.
Wysłany: 2011-09-14, 14:42   

oj żeby moje koła od samochodu mogły mówić.
_________________
Najlepiej to nic nie robić a potem odpocząć.

Pozdrawiam z Wrocławia.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
RadekNet 
zaawansowany


Twój sprzęt: Opel Vivaro w budowie / Volvo 142
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 06 Sty 2009
Piwa: 9/25
Skąd: Sligo IE
Wysłany: 2011-09-14, 20:21   

Co sie dziwic, ze niektorzy ludzie zle wychowuja psy, jak wystarczy popatrzec na zachowanie niektorych dzieci... Podstawa problemu ta sama - glupi dorosly.
Moj pies jezdzi ze mna wszedzie (na codzien i w wakacje) i jeszcze nigdy nie mielismy problemu w miejscach, gdzie przebywamy.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Srebrzanka 
doświadczony pisarz


Twój sprzęt: VW T3 Karman Gipsy'88 1,9 TD
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 17 Lut 2010
Otrzymał 4 piw(a)
Skąd: Sopot
Wysłany: 2011-09-17, 02:18   

mhm napisał/a:
najpierw musi być dobrze wychowany właściciel

Od lat obserwuje na spacerach pod domem sąsiadów z psami. Kiedyś krzątając się przy garażu przyuważyłem, jak jeden z sąsiadów prowadząc pieska na smyczy zatrzymał się przy moim samochodzie zaparkowanym przy chodniku, a piesek (jak ma to w zwyczaju) zdał DNA na koło. Zastanawiając się jak zareagować usłyszałem swój głos -"Sąsiedzie, wieczorem wdepnę i zrobię to samo na wycieraczce pod pańskimi drzwiami"-. Już drugi rok przechodzi na drugą stronę ulicy i omija z daleka nasze samochody.
_________________
Piotr i Katarzyna
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***