Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
#rodzinapatologiczna na nieprzyjaznych Wyspach
Autor Wiadomość
siwa 
doświadczony pisarz
original vagabond


Twój sprzęt: Fiat Ducato 2,5D Dethleffs
Nazwa załogi: #rodzinapatologiczna
Dołączyła: 27 Lip 2007
Piwa: 4/8
Skąd: Warszawa / Żoliborz
Wysłany: 2012-08-25, 16:22   #rodzinapatologiczna na nieprzyjaznych Wyspach

Witam,
wróciłam z objazdu Wysp i od razu, prawie na gorąco kilka uwag, może się komuś przyda.

Moje refleksje po:
- ani w UK a ni w Irlandii nie widziałam ani jednego punktu serwisu kampera. Czasami udawało się zlać na kampingu, bez nocowania, ale liczyli za to od 2 do 10 GBP.

UK:
- bilet na prom z Dunkierki (Calais) można kupić już od 47€ (trzeba z wyprzedzeniem) najtaniej jest w DFDS
- w UK nie ma miejsc stricte kamperowych, takich jakie widziałam we Francji (wrzucasz 3-12€ i nocujesz, czasami nawet z możliwością podpięcia prądu)
- kampingi trzeba trafić, są takie za 17 GBP, przyzwoite, ale są też takie za 40 GBP.
- miejsca noclegowe z Camperparku, które mam przerobione na Automapę i kocham miłością czystą pierwszą i mało używaną, z których korzystałam w wielu krajach europejskich i chwalę) są w większości tymi tańszymi campingami. Zdarzają się bezpłatne parkingi, ale często też miejsca, które już nie istnieją.
- jak morowej zarazy należy unikać campingów oznaczonych znaczkiem Caravan Club. Nocleg 4 sztuki + kamper -- prawie 40 GBP. Nie ma możliwości wykupienia na campingu karty członka klubu z którą jest 10 GBP taniej. Warto wziąć mapę z ich campingami, żeby wiedzieć, co omijać. Zlać ścieków bez nocowania nie pozwalają nawet za opłatą. Co ciekawe nie przychodzi im do głowy, co się z takimi ściekami może stać, jeśli ich nie ma gdzie wylać legalnie (w końcu gdzieś znalazłam, ale byłam już mocno zdesperowana).
- miejsca przy autostradach i motorwayach nie nadają się do mieszkania, acz po wizycie w Irlandii miałam ochotę całować ziemię na jakimkolwiek parkingu
- na wielu parkingach, które nie są płytkimi zatoczkami i potencjalnie się nadają stoi napis "No overnight parking"
- przyjemne miejsca trafiają się na północnym wybrzeżu, bez wysiłku znajduje się takie bez overnighta, a już fantastycznie jest na zachodzie, na Hebrydach Wewnętrznych, np. na wyspie Skye
- przyzwoicie jest też w Irlandii Północnej

Irlandia:
To jest miejsce, które mnie zaskoczyło. Kraj w którym widziałam jeden (słownie jeden) parking przy głównej drodze. Ich tam po prostu NIE MA. Ja rozumiem, wyspa niewielka, z pewnym wysiłkiem da się na jednym pęcherzu przejechać z jednego końca na drugi, ale mimo wszystko, odważni są. Irlandczycy stają na poboczach, ale mnie tym pudłem było jakoś głupio.
- oficjalnych miejsc na kampery nie ma WCALE
- na większości (w tym na parkingach przy atrakcjach turystycznych!) jest belka na wysokości 2m -- podobno to ich obrona przed tzw. "travelersami", czyli lokalsami prowadzącymi koczowniczy tryb życia
- na większości parkingów i miejsc gdzie by się dało wstawić kampera jest napis "No overnight parking" z powodów j.w.
- miejsc do zaparkowania szukaliśmy na stacjach benzynowych i na parkingach koło cmentarzy i kościołów
- jedyny rejon, gdzie parkingi są takie jak lubimy to Ring of Kerry (znowu zachodnie wybrzeże)
- wszystkie punkty z Camperparku są campingami (nawet mnie to nie zaskoczyło)
- za prom UK-Irlandia Północna i Irlandia-Walia trzeba zapłacić ok 300 GBP

Podsumowując -- obie wyspy kamperom nieżyczliwe, przy czym Irlandia bardzo nieżyczliwa.

Nie miałam najmniejszych problemów z przestawieniem się na ruch lewostronny, acz pierwsze sto kilometrów i dwadzieścia rond zgodnych z ruchem wskazówek zegara to był zdrowy zastrzyk adrenaliny.
Lewostronny ruch nie jest straszny, po tych 100 km nawet mi się podobał, a po powrocie, w Niemczech pojechałam pod prąd, bo człowiek się przyzwyczaja. Szkoda, że nie mają naklejek na kampera "Continental driver", a raczej, jak stwierdziłam po pierwszym dniu "fucking brave continental driver" ;)

Ominęliśmy większość miast, bo nastawiliśmy się raczej na przyrodę, klify i wrzosowiska. Co się udało :) Zdjęcia mam i wrzucę jak obrobię.

Tutaj nasze noclegi.
A tutaj trasa z GPSa.

Całość 4 tygodnie, 9033 km + promy.

Pozdrawiam.
_________________
Nasze wyprawy: wyrypy.pl
facebook.com/wyrypy
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
krzysztofCz 
weteran

Twój sprzęt: Frankia 460A Fiat Talento 1,9D 1992
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 20 Wrz 2009
Piwa: 40/43
Skąd: z nad morza
Wysłany: 2012-08-25, 21:11   

Nie brzmi zachęcająco, ale... myślę, ze było warto :lol:
_________________
I NIE ŻAL NIC...
I ŻAL TAK WIELE...
/NIEMEN/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
siwa 
doświadczony pisarz
original vagabond


Twój sprzęt: Fiat Ducato 2,5D Dethleffs
Nazwa załogi: #rodzinapatologiczna
Dołączyła: 27 Lip 2007
Piwa: 4/8
Skąd: Warszawa / Żoliborz
Wysłany: 2012-08-25, 22:18   

Nie, no jasne, że było warto :)
O plenerach, twierdzach, zamkach, klifach to wszyscy wiedzą.
Napisałam o tym co może się przydać osobom, które jadą, o czym ja pojęcia nie miałam.
Bo, że warto, to wszyscy wiedzą ;)
_________________
Nasze wyprawy: wyrypy.pl
facebook.com/wyrypy
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Bydgoszczu 
doświadczony pisarz


Twój sprzęt: nie ma znaczenia
Dołączył: 27 Lip 2012
Piwa: 8/15
Skąd: z Bydgoszczu
Wysłany: 2012-08-25, 22:32   

Twoje uwagi o wyspach tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że trzeba patrzeć na wschód. Tam wszystko zdaje się prostsze.
A że warto, no pewnie - tylko że zachód stał się już tak obrzydliwie pięknie poukładany, że sprawia wrażenie, że nas tam nie chcą. Nas czyli turystów z ciężkim bagażnikiem zapasów i lekką kartą kredytową.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
siwa 
doświadczony pisarz
original vagabond


Twój sprzęt: Fiat Ducato 2,5D Dethleffs
Nazwa załogi: #rodzinapatologiczna
Dołączyła: 27 Lip 2007
Piwa: 4/8
Skąd: Warszawa / Żoliborz
Wysłany: 2012-08-26, 00:08   

A z tym to bardzo różnie jest.
Bardzo bogata Norwegia to kraj dla kamperów.
Francja -- bardzo życzliwa.
Wyspy są nastawione na Bed&Breakfast i chyba szybko się to nie zmieni. Szczególnie w Irlandii, gdzie przestrzeni do jeżdżenia mało, a przeprawa do Irlandii absurdalnie droga.

A Wschodu niestety się boję.
Jest pomysł objechania w przyszłym roku Morza Czarnego, ale jedną załogą to mało.
_________________
Nasze wyprawy: wyrypy.pl
facebook.com/wyrypy
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Bydgoszczu 
doświadczony pisarz


Twój sprzęt: nie ma znaczenia
Dołączył: 27 Lip 2012
Piwa: 8/15
Skąd: z Bydgoszczu
Wysłany: 2012-08-26, 00:25   

Norwegia to północ ;)
Nie chciałbym generalizować, ale chodziło mi głównie o kwestie noclegu u gospodarzy, pobrania wody ze studni itp. Na podstawie moich skromnych doświadczeń "niekamperowych" jest to o wiele prostsze na wschodzie. Ludzie są bardziej otwarci, wszystko idzie dogadać, nie trzymają się sztywno regulaminów, zasad, przepisów.

A z Morzem Czarnym ciekawy pomysł!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Nomad 
weteran


Twój sprzęt: sprzedany-na razie pieszo
Nazwa załogi: Nomad
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 04 Lut 2011
Piwa: 50/22
Skąd: Elbląg
Wysłany: 2012-09-02, 00:08   

Wyspy (właśnie powoli z nich wracam) wymagają sporego nakładu kasy i rzetelnego przygotowania się do wyjazdu na nie.
Korzystając z informacji poprzednich Tambylców i stron internetowych trzeba okreslić miejsca kempingów ze zrzutem nieczystości( są też bez takiej możliwości) .Podane miejsca do nocowania faktycznie są często już nieaktualne,można czasem stawać na parkingach miejskich ,np.darmowych w godz.18-9 rano.(grzecznie i dyskretnie!).Czasem można się "przytulić" przed kempingiem,gdy już recepcja nie jest czynna. Wszystko to czasem...Jak się nie uda ,to trzeba zapłacić.
Na naszych stronach mówiono o miejscach postojowych firmowanych znakiem "The National Trust"-przy różnych atrakcyjnych miejscach-niektóre z nich są darmowe(niektóre!).Nie ma (nie znalazłem) namiarów GPS na nie,za to w punktach informacji turystycznej w każdym hrabstwie są broszurki o tych miejscach-trzeba je sobie odnaleźć,mając ogólnie podaną miejscowość.
Mnóstwo kamperów się włóczy po Anglii,ale gdzie znikają na wieczór...to nie wiem...może ktoś inny odkryje tę zagadkę--w 99% stałem wszędzie sam....jest trudno, ale warto.
:bukiet: na pocieszenie
_________________
http://www.camperteam.pl/...d6e80cd41000112
i sporo innych
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
leszekk 
doświadczony pisarz


Twój sprzęt: DUCATO 2.8 idTD WEINSBERG Komet 2000r
Nazwa załogi: Komet
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 22 Gru 2014
Piwa: 2/10
Skąd: Irlandia- Ballylynan
Wysłany: 2015-01-27, 20:45   

Polecam przewodnik dla Kamperowiczow w Jrlandii,jezeli ktos sie nie przygotuje to trudno :spoko
_________________
LEGOL971
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
MirekKliny 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato '92 Dethleffs
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 14 Wrz 2013
Piwa: 9/2
Skąd: Kliny / k.Lublina
Wysłany: 2015-02-09, 18:41   

Byłem 3 razy blaszką adoptowaną na kampera. Noclegi faktycznie porażka.
Zona chciała zwiedzić ogrody wiec z listą i na Cornwall orac Isle of Wight. Koszt promów do 100 e na trasie f-uk-f. Kilka razy staliśmy przy ogrodach po uprzednim zapytaniu włascicieli lub dozorcy o pozwolenie. Zazwyczaj sie udawało raz nie pozwolili i skierowali na kemping (szczere pole ogrodzeone u jakiej staruszki z woda imożliwością opróżnienia kota) - 10gbp. Zonka znalazła mapke wild kempings i niektóre miejsca dziekowałem że blaszka bo kamper by nie wszedł. Kożystaliścmy także z Park Resort płacisz za parcele 6m*6m-ok 8gbp bez prądu z dostempem do wszyskiego co na kempingu, baseny, prysznice animatorzy i tak dalej.

W tym roku planujemy Walie juz prawdziwym kamperkiem i troche mam obawy ale mozę sie uda. An pewno wykupie członkowstwo u klubie karawingowym w uk ok 40gbp aby miec możliwośc jakby co nocowanie bo mnie tez odmówiono jak autorce wjazd na kemping ponieważ only for members :(

Kwiatuszek dla autorki bo piwko nie wypada :) :roza i bukiecik :bukiet:
_________________
Pozdrawiam
Mirek

www.JiMtransport.com
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
MirekKliny 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato '92 Dethleffs
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 14 Wrz 2013
Piwa: 9/2
Skąd: Kliny / k.Lublina
Wysłany: 2015-02-09, 18:49   

Z miłych aspektów to anglik dał mi zapałki jak poprosiłem bo moje gdzieś podziałem :)
Miłych ludzi dużo spotkałem :)
W uk możesz stać na ulicy w ciągu samochodów jak nie ma ...no właśnie nie pamietam jak to jest z tymi liniami przy krawężniku. Ale wiadomo jak to jest stac na ulicy i isc spac kiedy ktos przechodzi o bok lub spedzac noc na mijankach(takei zatoczki przy drodze) jak nie ma wyjścia i jest miejsce wolne to w ostatecznosci moze być. Na polu ciezko bo mimo iz poza miastem dostatek to wszedzie bramy :(

Warto sie zaopatrzyc w naklejkę " left hand driver" aby sie ludki za nami nie denerwowali
_________________
Pozdrawiam
Mirek

www.JiMtransport.com
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Mavv 
weteran


Twój sprzęt: Nissan Interstar L3H3
Nazwa załogi: -MadMobile-
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Lut 2014
Piwa: 30/29
Skąd: Ballina, Irlandia
Wysłany: 2015-02-12, 02:11   

Hmm, tak sobie przeczytalem temat i sie zastanawiam... Mam kolege kamperowca, ktory troche po Irlandii pojezdzil i mowil, ze jest duzo campsitow. Musze sie go wypytac, czy na kazdym, na ktorym byl, mozna pozbyc sie nieczystosci i czy kosztowalo go to cos extra.

Sam sie wybieram na inauguracyjna wycieczke po wschodnim wybrzezu Irlandii pod koniec marca. Mam na oku dwa campsity:
Pierwszy Wexford, czyli poludniowy wschod

i drugi Hidden valley przy gorach Wicklow

Na stronie tego drugiego pisze, ze mozna sie pozbyc nieczystosci. W pierwszym takiej informacji nie znalazlem, ale przypuszczam, ze sie da. Moge do nich zadzwonic i sie zapytac z ciekawosci.
_________________
Zbudowałem I Wypoczywam W Kamperze Klub :)
Tak powstawał mój kamperek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
maszakow 
Kombatant
JAFO? No way ...


Twój sprzęt: LT35 w planach
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 07 Kwi 2009
Piwa: 69/60
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2015-02-12, 09:07   

Byłem na wyspie służbowo przez 5 dni. Przyczep i kamperów tam od cholery i jeszcze trochę. Na wsiach po zagrodach wszędzie to widać. Rozmawiałem z taksówkarzem nt caravaningu - popularny, jak ich stać to jeżdżą kiedy mogą i ile moga - taki styl. W piątek koło południa z tego co widziałem na autostradzie M5 przez 1,5h w kierunku południowym W STYCZNIU - można by złożyć całkiem spory konwój.
No i fakt - są uprzejmi.

Dlatego też ta opinia mnie zaskakuje - czemu są aż tak "niegościnni". Być może to jednak pragmatyzm któy każe im zarabiać na wszystkim co się da.
_________________
Pozdrawiam, maszakow
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
MirekKliny 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato '92 Dethleffs
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 14 Wrz 2013
Piwa: 9/2
Skąd: Kliny / k.Lublina
Wysłany: 2015-02-12, 09:12   

https://www.park-resorts.com/ - spis kampingów o których pisałem ja placiłem 7,8 gbp per night 6x6 non electrik. Teraz moze drozej nie wiem.
_________________
Pozdrawiam
Mirek

www.JiMtransport.com
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Danyxm
trochę już popisał

Twój sprzęt: Master 2007
Dołączył: 24 Sie 2015
Piwa: 2/2
Wysłany: 2015-08-29, 01:02   

jadac do szkocji zerknijcie na stronke :
http://www.visitscotland.com/

Z tymi campingami to jest nico inaczej niz w kontynetalnej czesci europy. Karawaning jest tutaj bardzo popularny , i raczej i zazwyczaj kojarzy sie z takimi duzymi karawanami , ktore sie na tych campingach ustawia na stale. To bardzo popularna rozrywka wynaja sobie taki staly karawan na kilka tygodni, lub tez kupic na wlasnosc. To takie cos na ksztalt osrodkow wczasowych - do nich zazwyczaj sa podpiete miejca na przyczepki i miejsca dla kamperow. Tam generalnie jest drogo i nie sa to typowe miejsca dla kamperow jakie mozna spotkac w europie.

tutaj jakies info :
http://www.visitscotland....omes-campervans
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
JaroW 
stary wyga
JaroW


Twój sprzęt: FIAT Ducato CI Riviera 500
Nazwa załogi: JaroW+BaWa
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 15 Sie 2008
Piwa: 20/13
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 2017-10-19, 11:26   

siwa napisał/a:
Moje refleksje po:
- ani w UK a ni w Irlandii nie widziałam ani jednego punktu serwisu kampera. Czasami udawało się zlać na kampingu, bez nocowania, ale liczyli za to od 2 do 10 GBP.


Witam
Jak się jedzie do obcego kraju to się najpierw czyta jakie tam panują zasady.

W UK należy korzystać z czegoś takiego









rzadko ale czasem są
takie europejskie serwisy bo oni maja swoje tradycje ANGIELSKIE :diabelski_usmiech








A czasem robi się tak

_________________
Nowy CamperoManiak -> to ja.

Nie piszę poprawnie po polsku
.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group