Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
SPEŁNIONY SEN O BARCELONIE
Autor Wiadomość
Tadeusz 
Administrator
CamperPapa


Twój sprzęt: Fiat Talento Hymercamp
Nazwa załogi: Kucyki
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 06 Lis 2007
Piwa: 1050/1325
Skąd: Otwock
Wysłany: 2013-10-21, 01:13   

Elu,słów brakuje na wyrażenie opinii o Twej relacji. :)

Masz we mnie wiernego czytelnika. :ok

Dziękuję i stawiam piwo. :pifko

Te kwiatki są specjalnie dla Ciebie. :kwiatek2 :roza: :kwiatki: :kwiatki: :kwiatki:
_________________
Fotki z mojej włóczęgi:
https://picasaweb.google.com/114793023460612116625



W życiu najlepiej jest, gdy jest nam dobrze i źle. Kiedy jest tylko dobrze - to niedobrze.
Ks. Jan Twardowski.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
salut 
weteran


Twój sprzęt: FreeTec 628G
Nazwa załogi: SALUCIKI
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 17 Paź 2010
Piwa: 102/3
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-21, 18:35   

Tadeusz napisał/a:
Elu,słów brakuje na wyrażenie opinii o Twej relacji. :)

Masz we mnie wiernego czytelnika. :ok

Dziękuję i stawiam piwo. :pifko

Te kwiatki są specjalnie dla Ciebie. :kwiatek2 :roza: :kwiatki: :kwiatki: :kwiatki:


Tadeuszu , bardzo dziękuję za Twoje słowa, one nadają najwyższy sens pisaniu relacji.
Kwiatki są fantastyczne !!!
Dziękuję też za piwko i jeśli pozwolisz przekażę je mężowi za jego wkład w część fotograficzną.
Serdecznie pozdrawiam i dziś wieczorem obiecuję ciąg dalszy. :lol:
Ela
_________________
I don't need Google, my wife knows everything !!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
salut 
weteran


Twój sprzęt: FreeTec 628G
Nazwa załogi: SALUCIKI
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 17 Paź 2010
Piwa: 102/3
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-21, 23:14   

Spełniony sen o Barcelonie

Barcelona to drugie co do wielkości miasto Hiszpanii, powierzchnią niewiele ustępuje Paryżowi. Położona pomiędzy Morzem Śródziemnym a pasmem gór Collserola zapewnia fantastyczne widoki. Wąskie i kręte uliczki starej dzielnicy gotyckiej, zabytkowe kamienice, „krzywe” nowoczesne wieżowce-biurowce, place z fontannami i palmami, port i plaża, małe czerwone wagoniki kolejki linowej zawieszonej pomiędzy wzgórzem Montjuic a portem i wreszcie niezwykłe aż do granic prawie szaleństwa budowle genialnego architekta Antonio Gaudiego.

Do tego doskonale zorganizowana komunikacja – kilka linii metra, liczne linie autobusowe, kolejki na wzgórza. Ruch samochodowy duży, ale ani razu nie widzieliśmy korków, może dzięki wiaduktom i podziemnym tunelom. Nie widzieliśmy też parkingów, gdyż większość jest schowana pod ziemią. Zadziwiła nas dyscyplina pasażerów autobusów, zupełnie niezgodna z wizerunkiem temperamentnych południowców – gdy na przystanek podjeżdżał autobus otwierały się środkowe szerokie drzwi, którymi wysiadali ludzie. Nikomu, ale to nikomu ze stojących na przystanku nie przychodziło do głowy aby wsiąść tymi drzwiami. Wszyscy wsiadający ustawiali się karnie w kolejce do przednich drzwi, a po wejściu kasowali bilety w kasownikach znajdujących się przy kierowcy. Nikt nikogo nie popychał i nie przepychał się. Natrafiliśmy na jednej ze stacji metra na remont – stacja nie była zamknięta, ruch odbywał się normalnie, jedynie przejście na drugi peron odbywało się po mostku otoczonym rusztowaniami i siatką. U nas to by zamknęli całą stację i ograniczyli ruch samochodowy na najbliższych kilku ulicach.

Linie metra są bardzo dobrze opisane trasami linii i możliwościami przesiadki. Na przystankach autobusowych znajdują się mapy komunikacji miejskiej. Nie sposób się zgubić i pojechać nie w tę stronę co się chce.

Ale dosyć o tej nudnej komunikacji, czas spełnić sen o magicznej Barcelonie.


La Rambla i Barri Gotic

Pierwszy nasze spotkanie z Barceloną poświęciliśmy na popołudniowy spacer po La Rambla i dzielnicy gotyckiej (Barri Gotic). Wysiedliśmy z autobusu na Pl. Catalunya i podziwialiśmy znajdujące się na nim fontanny i niezliczone ilości gołębi. Później skierowaliśmy się na La Ramblę i zostaliśmy wchłonięci przez morze ludzi spacerujących tą ulicą. Kiedyś płynął tu strumień, a nazwa pochodzi od arabskiego Ramlah, które oznacza koryto wymyte przez wodę deszczową. Dziś to tłoczny i barwny deptak.

Pod numerem 82 znajduje się tzw. dom z parasolami – kamienica, w której na dole mieścił się kiedyś sklep z parasolami i dlatego fasada domu jest nimi fantazyjnie ozdobiona. Na rogu jest smok z rozwartą paszczą podtrzymujący żelazną lampę, a poniżej wisi czarny parasol.

Później weszliśmy do La Boqueria czyli ogromnego zadaszonego targowiska, którego początki sięgają średniowiecza. Zakręciło nam się w głowach od kolorów i zapachów sprzedawanych tam owoców, warzyw, serów, owoców morza, oliwek i czort wie czego jeszcze. Na końcu La Rambla spotkaliśmy nieruchomych „cudaków” czyli poprzebieranych w różne stroje ludzi, którzy za opłatą pozwalali zrobić sobie z nimi zdjęcie. I wreszcie już przy samym porcie ujrzeliśmy kolumnę Kolumba, która upamiętnia przybycie podróżnika do Barcelony po odkryciu Ameryki.

Za kolumną skręciliśmy w piękną aleję z palmami ciągnącą się wzdłuż portu, a potem w jedną z bocznych ulic i zanurzyliśmy się w labirynt uliczek Barri Gotic. To najstarsza część Barcelony tzw. dzielnica gotycka, w której nie tylko jest – jak w Toruniu- „gotyk na dotyk”, ale są również pozostałości murów rzymskich. Wąskie, zakręcające uliczki, stare domy, balkony z mnóstwem zieleni. Nad ulicą del Bispe znajduje się zawieszony mostek, a obok katedra Św. Krzyża i Św. Eulalii (patronki Barcelony). Dziedziniec katedralny otoczony jest kaplicami bocznymi, na środku jest fontanna i 13 spacerujących gęsi. A skąd tu gęsi? Ano stąd, że św. Eulalia to była 13-letnia dziewczynka, która w epoce prześladowań chrześcijan została poddana tylu rodzajom tortur ile miała lat czyli 13. Wytrzymała je w milczeniu i nie wyparła się wiary. Na pamiątkę tych wydarzeń na dziedzińcu katedry przechadza się właśnie 13 gęsi. Wnętrze katedry to porażający swą strzelistością gotyk. Na zewnątrz od strony Placa Nova katedra również imponuje ogromem.

Po obejrzeniu katedry doszliśmy znowu do La Rambla. Tam znaleźliśmy mały Carrefour (taki nasz Carrefour Express), gdzie były dość atrakcyjne ceny. Kupiliśmy trochę owoców i napojów i wróciliśmy autobusem na camping.
c.d.n. :spoko :spoko

DSC_0359.JPG
Początek La Rambli
Plik ściągnięto 7492 raz(y) 213,04 KB

DSC_0364.JPG
La Boqueria
Plik ściągnięto 7492 raz(y) 251,23 KB

DSC_0366.JPG
oliwkowy zawrót głowy !
Plik ściągnięto 7492 raz(y) 143,63 KB

DSC_0367.JPG
La Boqueria
Plik ściągnięto 7492 raz(y) 221 KB

DSC_0368.JPG
Dom z parasolami i smokiem
Plik ściągnięto 7492 raz(y) 242,96 KB

DSC_0369.JPG
Podziw dla wytrzymałości
Plik ściągnięto 7492 raz(y) 140,29 KB

DSC_0370.JPG
...i dla pomysłowości !
Plik ściągnięto 7492 raz(y) 215,32 KB

DSC_0455.JPG
Można i tak !
Plik ściągnięto 7492 raz(y) 196,25 KB

DSC_0390.JPG
Pl. Catalunya
Plik ściągnięto 7492 raz(y) 177,05 KB

DSC_0391.JPG
Nowoczesne wieżowce
Plik ściągnięto 7492 raz(y) 188,26 KB

_________________
I don't need Google, my wife knows everything !!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
salut 
weteran


Twój sprzęt: FreeTec 628G
Nazwa załogi: SALUCIKI
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 17 Paź 2010
Piwa: 102/3
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-21, 23:21   

ciąg dalszy zdjęć "La Rambla i Barri Gotic"

:spoko :spoko

DSC_0376.JPG
Barri Gotic
Plik ściągnięto 7477 raz(y) 226,33 KB

DSC_0377.JPG
mostek nad del Bispe
Plik ściągnięto 7477 raz(y) 217,45 KB

DSC_0378.JPG
Katedra św. Krzyża i św. Eulalii
Plik ściągnięto 7477 raz(y) 241,6 KB

DSC_0380.JPG
Katedra św. Krzyża i św. Eulalii
Plik ściągnięto 7477 raz(y) 226,08 KB

DSC_0382.JPG
Jedna z gęsi św. Eulalii
Plik ściągnięto 7477 raz(y) 187,36 KB

DSC_0384.JPG
Wnętrze katedry
Plik ściągnięto 7477 raz(y) 235,21 KB

DSC_0385.JPG
Strzelisty gotyk
Plik ściągnięto 7477 raz(y) 253,3 KB

DSC_0386.JPG
Wnętrze katedry
Plik ściągnięto 7477 raz(y) 254,68 KB

DSC_0389.JPG
Katedra z zewnątrz
Plik ściągnięto 7477 raz(y) 213,38 KB

_________________
I don't need Google, my wife knows everything !!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
salut 
weteran


Twój sprzęt: FreeTec 628G
Nazwa załogi: SALUCIKI
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 17 Paź 2010
Piwa: 102/3
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-21, 23:40   

Antonio Gaudi – genialny architekt i jego barcelońskie budowle


Antonio Gaudi zwany „poetą kamienia”, to rekordzista w ilości dzieł, które są na liście UNESCO – z tego 6 w Barcelonie. Gaudi urodził się w 1852r. w Reus, studia architektoniczne ukończył w Barcelonie, a odbierając dyplom usłyszał następujące słowa; „ Panowie, mamy tu dziś przed sobą albo geniusza, albo szaleńca”. Umarł w 1926 r. po potrąceniu przez tramwaj, gdy jak co dzień szedł piechotą przez Barcelonę na mszę.
Stworzył wiele fantastycznych budowli, w których zastosował ciekawe i nowatorskie rozwiązania architektoniczne, wzbogacone o olśniewające kształtami i kolorami wykończenia. Był miłośnikiem przyrody i inspiracje do swoich dzieł czerpał wprost ze świata zwierząt i roślin. Jego największym dziełem jest Sagrada Familia, której projektowaniu i budowie poświęcił 43 lata swego życia.
Zwiedzając Barcelonę nie można nie zanurzyć się w baśniowy świat jego budowli, tak więc i nasz plan obejmował kilka z nich – tych najbardziej znanych.

I tak drugi dzień naszego zwiedzania Barcelony poświeciliśmy na trzy budowle Gaudiego: Casa Vincens, Casa Batlo i Casa Mila - czyli kamienice.

Casa Vincens znajduje się na c. de les Carolines numer 24, jest w całości zamieszkana i nie jest udostępniona do zwiedzania. Można ją tylko zobaczyć z zewnątrz, ale warto. Najsłynniejszym elementem jest krata ogrodzenia – powtarza się na niej motyw liścia palmowego wykonany z żelaza.

Po obfotografowaniu Casa Vincens z każdej dostępnej strony poszliśmy pieszo Paseig de Gracia do następnego cudu architektury czyli Casa Mila, zwanego też La Pedrera czyli Kamieniołom. Obawialiśmy się trochę jak długa będzie kolejka po bilety, ale okazało się, że staliśmy ok. 15 minut. Tu uwaga – za bilety trzeba było płacić tylko gotówką – nie wiem czy tak jest zawsze czy trafiliśmy na awarie terminali.

Zwiedzanie zaczęło się od atrium i tu już można było podziwiać konstrukcję, w której nie ma ani jednego kąta prostego. Wszystko jest zaokrąglone, powyginane, wydaje się pływać. Strzałki kierują do windy, która zawozi zwiedzających na olbrzymi dach pełen schodków i fantastycznych kominów. Każdy komin to małe dzieło sztuki architektonicznej.
Z dachu zeszliśmy na szóste piętro, gdzie kiedyś mieściły się pralnie i suszarnie, a teraz jest „przestrzeń Gaudiego” – liczne makiety i projekty jego budowli. Można tam też obejrzeć krótki film o zaprojektowanych przez architektach detalach typu klamki do drzwi oraz wystawę krzeseł jego projektu.
Następnie udaliśmy się jeszcze niżej na dostępne do zwiedzania mieszkanie, urządzone tak jak w czasach, gdy żył Gaudi czyli początek XX w. Bardzo ciekawy jest zwłaszcza pokój dziecinny -zafascynowana Ania pstrykała zdjęcia zabawkom sprzed prawie 100 lat. Obejrzeliśmy kuchnię, łazienkę, gabinet – rzeczywiście nigdzie nie ma kątów prostych. Na końcu trasy sklep z pamiątkami, a w nim odkryłam zabawkę z mojego dzieciństwa – drewniane zwierzątka na drewnianej podstawce, która od spodu ma przycisk służący do poruszania zabawką. Kupiłam córce żyrafę, która w jej rękach wyczyniała różne przedziwne figury.

Następnie udaliśmy się do kolejnego domu Gaudiego – Casa Batlo. Nie było kolejki po bilety, ale znowu przyjmowali tylko gotówkę. W środku kolejne fantastyczne wnętrza i elementy wyposażenia: patio wypełnione kafelkami w różnych odcieniach błękitu, okna malejące z piętra na piętro, lampa słoneczna, ściany przypominające fale morskie, nierówne sufity. Kominek z kanapą do siedzenia. Wyszliśmy na dach – i znowu te niezwykłe kominy obłożone kolorową ceramiką. Na zewnątrz fantazyjne balkony, na jeden z nich można wejść, ale pod warunkiem, że opłaci się wykonanie sobie zdjęcia.

Po takiej porcji wrażeń architektonicznych (zajęło nam to 3 godziny), zanurzyliśmy się ponownie w małe uliczki Barri Gotic i doszliśmy do portu, tym razem przy tzw. Głowie Barcelony czyli symbolu miasta.

Dalej poszliśmy palmową promenadą do kolumny Kolumba. W środku kolumny jest winda, którą wjeżdża się na górę na okrągły taras widokowy. Bilet 4 Eur dorosły, 3 Eur dziecko. Weszliśmy do małej okrągłej windy, w której „na styk” zmieściło się 6 osób. Taras widokowy bardzo wąski i aby przesunąć się trzeba czekać aż część osób wsiądzie do windy. Generalnie poza świadomością, że jechało się windą wewnątrz kolumny, „gra nie warta świeczki” – ciasno, duszno, a panoramę miasta można zobaczyć z wielu innych miejsc.

cdn. :spoko :spoko

DSC_0392.JPG
Casa Vincens
Plik ściągnięto 7457 raz(y) 247,53 KB

DSC_0393.JPG
Casa Vincens
Plik ściągnięto 7457 raz(y) 141,29 KB

DSC_0397.JPG
Casa Mila
Plik ściągnięto 7457 raz(y) 206,48 KB

DSC_0399.JPG
Casa Mila w środku
Plik ściągnięto 7457 raz(y) 232 KB

DSC_0401.JPG
Dach Casa Mila
Plik ściągnięto 7457 raz(y) 182,55 KB

DSC_0405.JPG
Dach Casa Mila
Plik ściągnięto 7457 raz(y) 235,13 KB

DSC_0407.JPG
Komin Casa Mila
Plik ściągnięto 7457 raz(y) 161,7 KB

DSC_0414.JPG
Komin Casa Mila
Plik ściągnięto 7457 raz(y) 176,04 KB

DSC_0413.JPG
Casa Mila
Plik ściągnięto 7457 raz(y) 212,53 KB

IMG_2214.JPG
Wejście "pajęczyna" w Casa Mila
Plik ściągnięto 7457 raz(y) 123,87 KB

_________________
I don't need Google, my wife knows everything !!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
salut 
weteran


Twój sprzęt: FreeTec 628G
Nazwa załogi: SALUCIKI
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 17 Paź 2010
Piwa: 102/3
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-21, 23:48   

ciąg dalszy kamienic Gaudiego

DSC_0418.JPG
Krzesła projektu Gaudiego
Plik ściągnięto 7444 raz(y) 181,16 KB

IMG_2260.JPG
Krzesła projektu Gaudiego
Plik ściągnięto 7444 raz(y) 83,83 KB

DSC_0420.JPG
Mieszkanie w Casa Mila
Plik ściągnięto 7444 raz(y) 183,13 KB

DSC_0421.JPG
Mieszkanie w Casa Mila
Plik ściągnięto 7444 raz(y) 163,45 KB

DSC_0424.JPG
Gabinet - Casa Mila
Plik ściągnięto 7444 raz(y) 205,23 KB

IMG_2279.JPG
Pokój dziecinny - Casa Mila
Plik ściągnięto 7444 raz(y) 75,8 KB

IMG_2284.JPG
Mieszkanie w Casa Mila
Plik ściągnięto 7444 raz(y) 118,89 KB

DSC_0426.JPG
Casa Mila podziemny garaż (pierwszy w Barcelonie)
Plik ściągnięto 7444 raz(y) 205,41 KB

DSC_0427.JPG
Casa Mila
Plik ściągnięto 7444 raz(y) 232,39 KB

_________________
I don't need Google, my wife knows everything !!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
salut 
weteran


Twój sprzęt: FreeTec 628G
Nazwa załogi: SALUCIKI
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 17 Paź 2010
Piwa: 102/3
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-21, 23:54   

i jeszcze jedna porcja zdjęć - Casa Batlo i kolumna Kolumba
cdn. :spoko :spoko

DSC_0429.JPG
Casa Batlo
Plik ściągnięto 7432 raz(y) 235,78 KB

DSC_0432.JPG
Kominek w Casa Batlo
Plik ściągnięto 7432 raz(y) 234,03 KB

DSC_0433.JPG
Lampa - Casa Batlo
Plik ściągnięto 7432 raz(y) 193,29 KB

DSC_0434.JPG
Casa Batlo
Plik ściągnięto 7432 raz(y) 239,86 KB

DSC_0435.JPG
Dach Casa Batlo
Plik ściągnięto 7432 raz(y) 203,79 KB

DSC_0444.JPG
"Głowa Barcelony"
Plik ściągnięto 7432 raz(y) 193,51 KB

DSC_0373.JPG
Kolumna Kolumba
Plik ściągnięto 7432 raz(y) 128,59 KB

DSC_0454.JPG
Kolumna Kolumba
Plik ściągnięto 7432 raz(y) 168,91 KB

DSC_0488.JPG
"Tam jest Ameryka ?!"
Plik ściągnięto 7432 raz(y) 101,28 KB

_________________
I don't need Google, my wife knows everything !!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
salut 
weteran


Twój sprzęt: FreeTec 628G
Nazwa załogi: SALUCIKI
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 17 Paź 2010
Piwa: 102/3
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-22, 00:14   

Magiczna fontanna


Trzeciego dnia postanowiliśmy poznać wieczorną Barcelonę i zobaczyć magiczną fontannę. Do godzin popołudniowych relaksowaliśmy się na campingu i ok. 17.00 wsiedliśmy do autobusu. Z niego przesiedliśmy się w metro i dojechaliśmy do stacji Drossanes niedaleko portu. Podziwialiśmy las białych żaglówek, nowoczesny budynek w kształcie żagla, budynek ze szkła w którym odbija się ulica i ludzie i w odbiciu którego można sobie samemu zrobić zdjęcie.

Spacerkiem udaliśmy się w kierunku dzielnicy olimpijskiej. Przed nią plaża Barcelonetta pełna ludzi, obok las palm wyrastających jakby z betonu. W oddali kolejna atrakcja „złota ryba” - metalowa rzeźba pięknie lśniąca w słońcu.

Powoli wróciliśmy w kierunku La Rambla i tam znaleźliśmy przepiękny Plaza Reail – a na nim palmy, fontanna Trzech Gracji i latarnie, w tym dwie zaprojektowane przez Gaudiego. Wokół placu kafejki, a że mieliśmy jeszcze trochę czasu do pokazu fontanny, postanowiliśmy zaszaleć i zasiedliśmy w jednej z nich. Ugasiliśmy pragnienie zimnym piwem (było „grande” czyli duuuże !), zimną sangrią (przepyszna !) i pepsi (to dla córki).

O 20.30 wyruszyliśmy pieszo na Plac Hiszpański, przy którym u stóp Muzeum Narodowego znajduje się magiczna fontanna. Pokazy w okresie od maja do września odbywają się od czwartku do niedzieli w godzinach od 21.00 do 23.30. My dotarliśmy tam przed 22.00 i punkt o 22.00 rozpoczął się fantastyczny spektakl. Hektolitry wody wyrzucane były w powietrze w różnych kolorach przy dźwiękach muzyki, w tym fragmentu z filmu „Ojciec chrzestny” (ta część zrobiła na mnie największe wrażenie) i oczywiście utworu „Barcelona” śpiewanego przez Frediego Mercury i Monteserrat Caballe. Pokaz trwał ok. 15 minut. Na tle gmachu Pałacu Narodowego wyglądał naprawdę magicznie i imponująco.

Po obejrzeniu pokazu poszliśmy na Plac Hiszpański w poszukiwaniu przystanku, z którego odjeżdża autobus na camping. Przystanek jest po tej samej stronie placu co budynek areny, stojąc tyłem do fontann po lewej stronie. Zdążyliśmy wsiąść do ostatniego autobusu o 22.50. Przed oczami mieliśmy strumienie kolorowej wody, w uszach dźwięki muzyki, a w nogach ból przebytych kilometrów.

cdn... :spoko :spoko

DSC_0475.JPG
Port - budynek ze szkła
Plik ściągnięto 7417 raz(y) 234,89 KB

DSC_0474.JPG
Odbicie w szklanym budynku
Plik ściągnięto 7417 raz(y) 211,51 KB

DSC_0480.JPG
Las palm (as)
Plik ściągnięto 7417 raz(y) 208,02 KB

DSC_0483.JPG
Złota ryba
Plik ściągnięto 7417 raz(y) 230,49 KB

DSC_0491.JPG
La Rambla
Plik ściągnięto 7417 raz(y) 189,17 KB

DSC_0492.JPG
Plaza Reail
Plik ściągnięto 7417 raz(y) 243,34 KB

DSC_0494.JPG
Plaza Reail
Plik ściągnięto 7417 raz(y) 238,84 KB

DSC_0501.JPG
"Przedsmak" magicznej fontanny
Plik ściągnięto 7417 raz(y) 160,24 KB

_________________
I don't need Google, my wife knows everything !!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
salut 
weteran


Twój sprzęt: FreeTec 628G
Nazwa załogi: SALUCIKI
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 17 Paź 2010
Piwa: 102/3
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-22, 00:20   

I teraz spektakl magicznej fontanny ! Szkoda, że nie mogę dołączyć muzyki i szumu wody !

cdn... :spoko :spoko

DSC_0504.JPG
Magiczna fontanna
Plik ściągnięto 7405 raz(y) 181,45 KB

DSC_0507.JPG
Plik ściągnięto 7405 raz(y) 180,36 KB

DSC_0509.JPG
Plik ściągnięto 7405 raz(y) 152,21 KB

DSC_0510.JPG
Plik ściągnięto 7405 raz(y) 147,32 KB

DSC_0513.JPG
Na biało !
Plik ściągnięto 7405 raz(y) 139,76 KB

DSC_0515.JPG
Plik ściągnięto 7405 raz(y) 177,87 KB

DSC_0517.JPG
Plik ściągnięto 7405 raz(y) 208,18 KB

DSC_0519.JPG
I na różowo !
Plik ściągnięto 7405 raz(y) 150,49 KB

DSC_0522.JPG
Plik ściągnięto 7405 raz(y) 215,01 KB

DSC_0533.JPG
Plik ściągnięto 7405 raz(y) 156,72 KB

_________________
I don't need Google, my wife knows everything !!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
papamila 
Kombatant


Twój sprzęt: ROLLER TEAM
Nazwa załogi: papamila
Pomógł: 21 razy
Dołączył: 16 Cze 2007
Piwa: 74/5
Skąd: Trójmiasto i okolica
Wysłany: 2013-10-22, 10:06   

oglądając relację miło się człek uśmiecha, wspominając to i owo
czasami przez łzy, a bylo to tak:
pobyt w Barcelonie zaplanowaliśmy tak aby pokaz na Placu Hiszpańskim był
niejako zwieńczeniem naszego pobytu.
Ostatniego dnia wciąz aktywnie łazikowaliśmy a póżnym popołudniem spacerkiem skierowaliśmy się ku placowi, nogi bolały już niemiłosiernie, pies zasypial tam gdzie stał
nas jednak gnała obietnica wspaniałego spektaklu,
w końcu doszliśmy, ........jakoś tak cichawo?.......pustawo?
a na fontannach tabliczka REMONT :gwm
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
ARCADARKA 
Kombatant


Twój sprzęt: Pojazd specjalny
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 06 Sty 2008
Piwa: 84/98
Skąd: STOLYCA
Wysłany: 2013-10-22, 10:26   

No faktycznie relacja super :-P :-P :-P
_________________
Darek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
salut 
weteran


Twój sprzęt: FreeTec 628G
Nazwa załogi: SALUCIKI
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 17 Paź 2010
Piwa: 102/3
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-22, 22:58   

”Uliczkę znam w Barcelonie. W uliczkę wyskoczy Boniek”

(jest to fragment piosenki nagranej z okazji piłkarskich Mistrzostw Świata w Barcelonie w 1982, w których Polska zajęła 3 miejsce – kiedyś były takie osiągnięcia)

Jednym ze wzgórz otaczających Barcelonę jest Montjuic. Znajdują się na nim sportowe obiekty olimpijskie, zabytkowa forteca i parki. Na górę do punktu widokowego Miramar można wjechać kolejką Funicular de Montjuic – kolejka jedzie w tunelu, wygląda jak metro, ale podjeżdża pod górę o nachyleniu 10 %, pokonując wzniesienie 758 m w 2 minuty. Z Miramar można wjechać kolejką linową na zamek albo na wieżę San Sebastian do portu. My postanowiliśmy dotrzeć na punkt widokowy Miramar, a stamtąd pojechać kolejką do portu. Rozwiązania komunikacyjne w Barcelonie znowu nas „powaliły” – na jednym bilecie oraz bez długich przejść i czekania przejechaliśmy autobusem trasę z campingu do Placu Hiszpańskiego, tam przesiedliśmy się w metro, a z niego w Funicular de Montjuic. Po krótkim spacerze dotarliśmy do stacji kolejki linowej i wsiedliśmy do uroczego czerwonego wagonika. Widoki na miasto i port wspaniałe.

Z kolejki poszliśmy do stacji metra Barcelonetta i po przejechaniu kilku stacji z przesiadką na drugą linię oraz 10-minutowym spacerze stanęliśmy przed … „świątynią futbolu” czyli stadionem Camp Nou. To największy stadion Europy z widownią na 100 tysięcy osób. Mecz inauguracyjny odbył się 24 września 1957 r. pomiędzy FC Barcelona a… Legią Warszawa (niestety Polacy przegrali 2:4).

Camp Nou - ogrodzony ogromny teren, na nim niepozorna bryła stadionu i długa kolejka do kasy. Na szczęście okazało się, że są automaty biletowe, gdzie bez kolejki można kupić bilety, jedyny warunek - płatność kartami kredytowymi. Zwiększyliśmy zadłużenie na naszej karcie o 63 Euro (karta jeszcze to wytrzymała !) i przekroczyliśmy bramki. Z zewnątrz stadion wydaje się duży, ale nie ogromny i niczym nie zachwyca. Ale poczekajcie aż wejdziecie do środka. Najpierw klimatyzowana (uff!) sala poświęcona historii klubu FC Barcelona – fotografie, pamiątki, koszulki, buty, piłki i niekończące się przeszklone regały z trofeami zdobytymi przez klub. Potem wchodzimy na stadion i dopiero tam widać jego ogrom: trybuny w barwach klubu, soczysta zielona murawa (na nią nie wolno wchodzić). I tu starszemu pokoleniu przypomina się Mundial 1982 i 3 mecze reprezentacji Polski, które rozegrała na Camp Nou : dwa zwycięskie z Belgią i ZSRR oraz półfinałowy przegrany z Włochami.

Schodzimy do szatni – rzędy szafek, łóżka do masażu i jacuzzi. Z szatni można wyjść na boisko wyjściem, którym wychodzą piłkarze na mecz – dla prawdziwych fanów futbolu z wyobraźnią można poczuć się jak Messi czy bardziej patriotycznie jak Boniek.
Jeszcze wizyta w pomieszczeniu dla komentatorów sportowych i udajemy się do wyjścia. Przed nim oczywiście sklep firmowy, w którym można nabyć pełny strój piłkarski w barwach FC Barcelony i różne piłkarskie gadżety. Niestety ceny przekraczają granice naszego rozsądku, np. cena koszulki to 99 Euro, a więc robimy parę zdjęć i opuszczamy Camp Nou. Jego zwiedzanie zajęło nam 3 godziny.

cdn... :spoko :spoko

DSC_0536.JPG
Widok z Montjuic
Plik ściągnięto 7299 raz(y) 195,11 KB

DSC_0537.JPG
???
Plik ściągnięto 7299 raz(y) 251,7 KB

DSC_0551.JPG
Kolejka do portu
Plik ściągnięto 7299 raz(y) 215,01 KB

DSC_0555.JPG
Widok z kolejki
Plik ściągnięto 7299 raz(y) 225,47 KB

DSC_0557.JPG
Barcelona
Plik ściągnięto 7299 raz(y) 220,63 KB

DSC_0563.JPG
Port
Plik ściągnięto 7299 raz(y) 176,17 KB

DSC_0567.JPG
Budynek-żagiel
Plik ściągnięto 7299 raz(y) 159,82 KB

DSC_0624.JPG
Camp Nou
Plik ściągnięto 7299 raz(y) 186,85 KB

DSC_0571.JPG
Camp Nou
Plik ściągnięto 7299 raz(y) 218,17 KB

DSC_0574.JPG
Trofea FC Barcelona
Plik ściągnięto 7299 raz(y) 173,81 KB

_________________
I don't need Google, my wife knows everything !!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
salut 
weteran


Twój sprzęt: FreeTec 628G
Nazwa załogi: SALUCIKI
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 17 Paź 2010
Piwa: 102/3
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-22, 23:04   

ciąg dalszy zdjęć z Camp Nou !

:spoko :spoko

DSC_0582.JPG
Gol !!!!!
Plik ściągnięto 7290 raz(y) 180,4 KB

DSC_0585.JPG
Fotka z Messim !
Plik ściągnięto 7290 raz(y) 169,07 KB

DSC_0593.JPG
Camp Nou
Plik ściągnięto 7290 raz(y) 224,64 KB

DSC_0602.JPG
Piłkarska kaplica
Plik ściągnięto 7290 raz(y) 216,01 KB

DSC_0620.JPG
Piłkarski sklep
Plik ściągnięto 7290 raz(y) 242,86 KB

DSC_0626.JPG
Camp Nou
Plik ściągnięto 7290 raz(y) 214,19 KB

_________________
I don't need Google, my wife knows everything !!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
salut 
weteran


Twój sprzęt: FreeTec 628G
Nazwa załogi: SALUCIKI
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 17 Paź 2010
Piwa: 102/3
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-22, 23:27   

Arena handlowa i pierwsze spotkanie z Sagradą Familią

Następnego dnia realizujemy ponownie scenariusz – od rana do popołudnia odpoczynek na basenie i plaży, a wieczorem Barcelona.

Odpoczynek okazał się bardzo aktywny, gdyż najpierw była walka z morskimi falami na materacu, a potem budowa fortecy z piasku. Opłukani z piasku i morskiej soli, posileni dobrym grillowym obiadkiem przemierzamy po raz kolejny ścieżkę do przystanku autobusowego i wysiadamy na Placu Hiszpańskim.

Plac ten powstał na potrzeby Wystawy Międzynarodowej w 1929 r., podobnie jak stojące przy nim pałace wystawowe i pałac Narodowy (obecnie siedziba Muzeum Sztuki Katalonii).
Na placu stoi dawna arena walki z bykami, przekształcona w centrum handlowo-kinowe. Ostatnia korrida odbyła się tutaj w 1977 r. Na dach areny można wjechać panoramiczną windą za 1 Eur od osoby. Z dachu rozciąga się fantastyczny widok na Plac Hiszpański i oczywiście resztę miasta, w tym na znajdujący się po drugiej stronie areny w stosunku do placu park imienia Joana Miro (kataloński malarz, rzeźbiarz i ceramik) . W parku stoi rzeźba „Kobieta i ptak” pokryta różnokolorową rozbitą ceramiką, podarowana przez Miro miastu.

Po obejściu wokoło dachu areny wchodzimy do środka – rzeczywiście galeria handlowa. Następnie udajemy się metrem do stacji Sagrada Familia, aby zobaczyć z zewnątrz najsłynniejszy symbol Barcelony - katedrę budowaną od 130 lat. Sagrada Familia to najchętniej odwiedzany plac budowy. Zwiedzanie odbywa się wśród pracujących robotników, odgłosów maszyn i z widokiem na dźwigi budowlane obok wież katedry.

Kiedy wychodzimy z metra i kierujemy wzrok na Sagradę Familię oczy wychodzą nam wierzch, gęby same się otwierają i nie jesteśmy w stanie wykrztusić słowa.

Ideą Gaudiego było zbudowanie świątyni idealnej. Jest pełna symboliki religijnej. Trzy fasady odpowiadają tajemnicom Narodzenia, Męki i Chwały. Podchodzimy bliżej od strony fasady wschodniej (Narodzenia) czyli tej jedynej skończonej przez Gaudiego. To koronkowa robota - bogactwo form, postaci, scen, symboli jest oszałamiające. W górze nad sceną narodzenia jest zielone Drzewo Życia z gołębiami symbolizującymi wiernych. Okrążamy katedrę – fasada południowa to gładkie surowe mury (najmniej zaawansowana ), fasada zachodnia prawie gotowa z wyraźnymi odniesieniami do stylu Gaudiego, ale widać nowsze wykonanie. Ostatnia północna fasada w części wykończona.

Od strony zachodniej jest wejście przez ogrodzenie, ponieważ widzimy, że ludzie tędy wchodzą, idziemy i my. Trafiamy do krypty, w której trwa msza. Cichutko chodzimy i docieramy do grobu Gaudiego, płoną na nim znicze, stoją świece i kwiaty. Msza kończy się, a my zmierzamy do wyjścia, ale zatrzymuje nas ksiądz, który prowadził mszę. Pyta Anię o coś po hiszpańsku. Kiedy orientuje się, że nie rozumiemy pyta po angielsku „skąd jesteście ?”. Odpowiadamy, że z Polski, a on wtedy mówi do nas po polsku „Pokój z Wami”. Odpowiadamy – też po polsku - „Bóg zapłać”.

Wychodzimy z krypty i na ławce w pobliskim parku czekamy aż zostaną włączone stojące przed katedrą olbrzymie reflektory. Jest 21.45, noc już ciemna, a my nadal czekamy. Nagle minutę po 22 rozbłyskują reflektory i niezwykła sylwetka Sagrady Familii tonie w światłach i cieniach. Robimy parę fotek, które nie oddają jednak wrażenia i biegniemy do metra, bo musimy zdążyć na ostatni autobus na camping. Po drodze udaje nam się jeszcze zobaczyć nowoczesny, przeszklony wieżowiec Torre Agbar ,o kształcie wzorowanym na górach Montserrat, który w nocy świeci niczym ogromna latarnia.
Do Sagrady Familii wrócimy jutro aby zobaczyć ją w jasny dzień i zwiedzić w środku.

cdn... :spoko :spoko

DSC_0631.JPG
Plac Hiszpański
Plik ściągnięto 7279 raz(y) 220,02 KB

DSC_0633.JPG
Plac Hiszpański
Plik ściągnięto 7279 raz(y) 228,58 KB

DSC_0634.JPG
Rzeźba Joana Miro
Plik ściągnięto 7279 raz(y) 218,66 KB

DSC_0638.JPG
To jest życie !
Plik ściągnięto 7279 raz(y) 199,74 KB

DSC_0645.JPG
Sagrada Familia
Plik ściągnięto 7279 raz(y) 209,11 KB

DSC_0649.JPG
"Plac budowy"
Plik ściągnięto 7279 raz(y) 225,63 KB

DSC_0650.JPG
"Drzewo życia"
Plik ściągnięto 7279 raz(y) 250,02 KB

DSC_0667.JPG
Grób Gaudiego
Plik ściągnięto 7279 raz(y) 198,47 KB

DSC_0699.JPG
Sagrada Familia
Plik ściągnięto 7279 raz(y) 227,03 KB

DSC_0701.JPG
Torre Agbar
Plik ściągnięto 7279 raz(y) 161,99 KB

_________________
I don't need Google, my wife knows everything !!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
salut 
weteran


Twój sprzęt: FreeTec 628G
Nazwa załogi: SALUCIKI
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 17 Paź 2010
Piwa: 102/3
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-25, 20:17   

Sagrada Familia czyli apogeum geniuszu Gaudiego

Przed 11.00 odjeżdżamy autobusem z campingu, potem przesiadamy się w dwie linie metra i jesteśmy znowu przed Sagradą Familią. Kolejka po bilety wije się od kas usytuowanych pośrodku fasady zachodniej, wzdłuż całej fasady północnej i jeszcze kawałek zakręca – jednym słowem jest po prostu dłuuuga ! Nie kupiłam biletów przez Internet, bo w przewodniku i relacjach była informacja, że przez Internet nie można kupić biletu do wjazdu na wieżę. Tata staje w kolejce, a ja idę „zasięgnąć języka”. Okazuje się, że przez Internet można kupić wjazd na wieże. Nie trzeba nawet mieć wydruku, wystarczy pokazać np. w telefonie, tablecie, że kupiło się bilety. Próbujemy więc z córką chwycić wifi za pomocą jej telefonu. Z kilkoma przerwami w łączności docieramy do opcji wjazdu na wieżę - dostępna godzina to 20.00 ! Nie wiemy co robić, więc odszukujemy w kolejce Tatę, który ….jest już blisko kas. Mówimy Internetowi „good bye” i po ok. 45 minutach stania (znaczy się Tata stał) nabywamy bilety wstępu do katedry oraz bilety na wjazd na wieżę, który mamy za 2 h czyli o 15.00.

Przekraczamy progi świątyni i wchłania nas las kolumn grubych i na pewno ciężkich, ale sprawiających wrażenie lekkości dzięki swojej wysokości i formie. W oknach katedry – jeszcze nie wszystkich, kolorowe witraże, które dzięki wpadającym promieniom słonecznym tworzą barwne plamy na ścianach. Na środku ustawione rzędy krzeseł na wprost ołtarza, a ołtarz to wiszący wieniec z kiściami winogron i lampkami, a pod nim figura Chrystusa. Sklepienie – nawet nie da się wyrazić słowami, trzeba po prostu spojrzeć na zdjęcia. W katedrze Gaudi zaprojektował chór na 1000 chórzystów, rozmieszczony jednakże na różnych wysokościach, a różnica między nimi to dokładnie 15 m – wg obliczeń Gaudiego taki układ zapewniał idealną akustykę. W katedrze nie ma ani jednego obrazu. W miejscu gdzie ma być kiedyś główne wejście stoi duża tablica z napisem „Chleba naszego powszedniego daj nam Panie” w różnych językach świata – jest i po polsku. W zależności, w którym miejscu katedry się stanie odkrywa się coraz to nowe kształty, elementy.

Wychodzimy na zewnątrz i z bliska podziwiamy fasadę wschodnią. Odkrywamy dwa żółwie podtrzymujące kolumnę Marii i Józefa- żółwie to symbole stałości. Widzimy scenę ucieczki z Egiptu, rzeź niewiniątek.

Idziemy na drugą stronę do fasady zachodniej i na wielkich drzwiach pokrytych słowami z Ewangelii znajdujemy mały magiczny kwadrat – suma każdego rzędu daje liczbę 33 czyli wiek Chrystusa, gdy został ukrzyżowany. Powyżej scena niesienia krzyża przez Chrystusa, obok którego są postacie żołnierzy w hełmach wzorowanych na kominach Casa Mila. Między wieżami figura Chrystusa Zmartwychwstałego, wykonana z brązu, o wysokości 5 m i wadze 2 ton.

Ilość zwiedzających ogromna, aczkolwiek w tej wielkiej świątyni nie ma się wrażenia tłumu i nie trzeba się przepychać, jest przewidziana na 10 tysięcy wiernych. Wszędzie pełno służb „porządkowych”, zwłaszcza w środku katedry pilnują aby turyści właściwie się zachowywali, gdyż niektórzy traktują Sagradę tylko jako obiekt turystyczny a nie kościół. Mężczyznom, którzy nie zdejmują nakryć głowy po wejściu do środka natychmiast zwraca się uwagę, grupa młodych turystek wyraźnie zmęczona siada na posadzce i wywołuje natychmiastową reakcję służb.

Wreszcie udajemy się do windy, którą wjeżdżamy na wieżę na wysokość 65 m. W dół schodzimy krętymi schodkami podziwiając przez okienka czy też z małych tarasów widokowych budowlę z zewnątrz. Teraz z bliska możemy zobaczyć różne detale na ścianach katedry i sąsiednich wieżach. Na dole rzucamy jeszcze ostatnie spojrzenie na ten niebywały architektoniczny cud i wychodzimy na zewnątrz.

Obok katedry budynek szkoły wykonany przez Gaudiego dla dzieci pracowników budowy. Jego dach to sinusoida, która doskonale bez żadnych rynien odprowadza wodę. I wizyta w sklepie – córka wyraźnie zafascynowana Sagradą Familią namawia mnie na zakup pamiątek. Obiecuje nam, że za ok.15 lat kiedy zgodnie z planami katedra ma być skończona, zabierze nas do Barcelony. Czas pokaże, a na razie żegnamy się z Sagradą Familią.

c.d.n
:spoko :spoko

DSC_0718.JPG
Las kolumn w Sagrada Familia
Plik ściągnięto 7209 raz(y) 215,98 KB

DSC_0711.JPG
Sagrada Familia
Plik ściągnięto 7209 raz(y) 216,82 KB

DSC_0712.JPG
Sagrada Familia
Plik ściągnięto 7209 raz(y) 223,09 KB

DSC_0716.JPG
"Chleba naszego...." w różnych językach świata
Plik ściągnięto 7209 raz(y) 218,13 KB

DSC_0723.JPG
Niesamowity sufit
Plik ściągnięto 7209 raz(y) 218,83 KB

DSC_0724.JPG
Oszałamiające wnętrze
Plik ściągnięto 7209 raz(y) 197,01 KB

DSC_0743.JPG
Sagrada Familia
Plik ściągnięto 7209 raz(y) 222,19 KB

DSC_0796.JPG
Witraże
Plik ściągnięto 7209 raz(y) 221,55 KB

DSC_0758.JPG
"Gra świateł"
Plik ściągnięto 7209 raz(y) 208,99 KB

DSC_0760.JPG
Sagrada Familia
Plik ściągnięto 7209 raz(y) 222,22 KB

_________________
I don't need Google, my wife knows everything !!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***