Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Mercedes 210D
Autor Wiadomość
Moulder 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato l3h2 2016 rok
Dołączył: 30 Mar 2015
Piwa: 8/18
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2015-10-28, 19:46   Mercedes 210D

Proszę o konstruktywne opinie w sprawie zakupu tego furgonu przerobionego na wyprawowego kampera dla dwóch osób.

http://otomoto.pl/oferta/...html#2bf2d96a9a

Wszystkie sugestie mile widziane. Pozdrawiam
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Moulder 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato l3h2 2016 rok
Dołączył: 30 Mar 2015
Piwa: 8/18
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2015-11-01, 12:22   Pojechałem, byłem, widziałem - załamałem się

Witam wszystkich. Ponieważ, każdy poszukujący używanego kampera zbiera na niego od dłuższego czasu i nie stać go na zupełnie nowego z salonu za potężne pieniądze - muszę podzielić się z waszą społecznością moją sytuacją - moimi poszukiwaniami.

Kto wejdzie w moją stopkę i zobaczy moją stronę, będzie wiedział, że podróżuję raczej sporo. Od dłuższego czasu poszukuję nierzucającego się w oczy samochodu turystycznego, którym mógłbym sporo objechać, począwszy od południa Europy, aż po republiki postradzieckie i Mongolię skończywszy. Znalazłem pewien model Mercedesa, powszechnie uważanego za bardzo trwały - Mercedesa 208 lub 210 D popularną kaczkę, z silnikiem 2.3 D lub 2.9 D.

Od kilu miesięcy szukałem egzemplarza w Polsce i poza naszymi granicami. Znalazłem w końcu ogłoszenie:

Mercedes 210 D niezawodny kamper

Wymieniłem ze sprzedającym 28 maili, bardzo szczegółowo pytając o najdrobniejsze szczegóły. Sprzedający, pan Tomasz, był bardzo uprzejmy i cierpliwie odpowiadał na moje każde pytanie. Pomyślałem sobie, że trafiłem na siebie samego :) pedantycznego człowieka, który jest tak dokładny, że zbiera nawet paragony, że stacji na której tankuje a dokumentację auta ma opanowaną do perfekcji. Pewno uśmiechnęło się do mnie szczęście. Nigdy nie wpłacam nikomu zaliczki, bojąc się jej utraty i też w tym przypadku, zdecydowany na zakup tego auta po wnikliwej kontroli wszystkich elementów nie wpłaciłem ani grosza, chcąc zarezerwować auto dla siebie.
Wczoraj razem z żoną, wsiedliśmy w Pendolino do Warszawy pojechaliśmy z gotówką sfinalizować transakcję. Z Gdańska to jednak kawał drogi dostać się na Białołękę, zwłaszcza w okolicy święta wszystkich świętych. Gdy zobaczyłem auto z bliska dosłownie zalała mnie krew ze złości.

Blacharka w dobrym stanie, nie naprawiana, nie szpachlowana
- Oryginalny, fabryczny lakier w kolorze Arctic White
- Rama i podłoga w bardzo dobrym stanie
- Od nowości regularnie zabezpieczany antykorozyjnie


Blacharka okazała się z daleka patrząc całkiem przyzwoita, jednak z bliska dokładnie patrząc, każdy element karoserii na spodzie miał zaszpachlowane po chamsku krawędzie, z których już wychodziła rdza. Pod dotykiem paznokcia purchle wgniatały się do środka. Naliczyłem 9 elementów do naprawy blacharskiej i lakierowania. Na pytanie dlaczego nie powiedział o tym stanie blacharki, pan Tomasz od powiedział, że nic nie trzeba robić a blacharka jest w super stanie. Jego żona natychmiast wypaliła, jak się nie podoba może pan jechać do salonu i kupić nowe za 200 tysięcy. Włożyłem palce w nadkole i przy ramie rynienka chyba na kable, przerdzewiała całkowicie w taki sposób, że palcem robiłem dziury. Słynne podszybie w kaczce często zgniłe również w tym przypadku miało spory purchel do zrobienia. Słowem zaszpachlowana rdza mogła pod spodem wyglądać jeszcze gorzej.

Oryginalny przebieg 250 tys/km (trwałość silnika - 1 mln/km)
Stan silnika i zespołu napędowego idealny, pali na dotyk


Położyłem się pod spodem auta, pod silnikiem zauważyłem zalaną olejem belkę dokładnie pod silnikiem. Na pytanie czy silnik cieknie pan odpowiedział, że oczywiście nie, jednak belka była cała wilgotna od oleju, albo od innego smaru. Może płyn chłodzący? Śliska maź, jednak nie mówi, że silnik jest suchy i bez żadnych wycieków! Na pytanie o pokazanie dokumentów potwierdzających przebieg, pan Tomasz powiedział miłym głosem, że ma wszystko zanotowane w notesie od poprzedniego właściciela. Czyli oryginalny przebieg mógł mieć nawet 1 milion 250 tys. Przecież w 26 letnim aucie to możliwe.

Nowe, ciche opony terenowe AT 215/80 R15
Nowe opony okazały się, chińskimi produktami no-name które zostały tak zamontowane, że przy mocnym skręcie mimo dystansów 2 cm, obcierały o drążki zawieszenia. Pan uznał, że wstawi 15 calowe koła od Sprintera, które średnio pasowały.

Dużo szukając tego modelu w internecie znalazłem oryginalne ogłoszenie z grudnia zeszłego roku, w którym poprzedni właściciel ogłaszał się z tym modelem. Zadzwoniłem do niego z zapytaniem czy pamięta stan techniczny auta. Nie miał za dużo do powiedzenia, ale sprzedał auto za grosze około (5 tysięcy zł) jak to określił: "do zrobienia dla siebie".

Reasumując pan Tomasz z zawodu stolarz, zakupił auto w miarę przyzwoitym stanie za 5 tysięcy złotych, zrobił w środku małą zabudowę: pojemnik na bagaże, kabinę prysznicową, kilka półek, wymienił fotele na używane - nowsze z mazdy i peugeota, w oryginalnym dachu wyciął dziurę i wstawił dach unoszony od rozbitego kampera Reimo.

Całość swoich prac + koszt zakupu auta wycenił na 27 tysięcy złotych.
Byłem bardzo rozczarowany podejściem sprzedającego, że nie powiedział prawdy o stanie blacharskim. Gdyby lakiernik zaczął naprawę, okazałoby się, że koszt pochłonąłby około 5-6 tysięcy złotych, żeby wykonać naprawę naprawdę dobrze, z zabezpieczeniem na kilka lat.
Straciłem czas i pieniądze na dojazd. Odradzam wszystkim zakup tego pojazdu w tej cenie. Wartość pojazdu przed doprowadzeniem go do stanu, pozwalającego na użytkowanie przez kilka lat to myślę 10-11 tysięcy złotych. Dobrze, że nie wtopiłem. Przestrzegam innych z dobrego serca. Pan Tomasz wystawił ogłoszenie w każdym możliwym portalu, nawet w niemieckim ebayu. Ogłoszenie wisi od około dwóch miesięcy. Nie wiem czy byłem pierwszy oglądać, pewno nie.

Myślę, że jednak warto kupić jakieś auto "do zrobienia", niż potencjalnie zrobione przez handlarza. Opisując problem starałem się być dokładny, nie koloryzując, stwierdzając fakty.
Taka była moja historia. Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez Moulder 2015-11-01, 18:20, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
MER-lin 
stary wyga


Twój sprzęt: Ford Transit
Nazwa załogi: Ewa i Marek
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 28 Paź 2009
Piwa: 45/9
Skąd: Lublin
Wysłany: 2015-11-01, 17:35   

Tak to niestety jest. Zanim się coś kupi trzeba się naszukać i najeździć. Założenie z niedawaniem zaliczek jest, jak najbardziej słuszne.
Osobiście wychodzę z założenia, że lepiej mieć trochę zmęczone życiem auto w oryginalnym, fabrycznym stanie, niż nowszą "rzeźbę", z którą potem ciężko dojść do ładu.
Do rozpoczęcia sezonu jest jeszcze trochę czasu, nie zniechęcaj się i szukaj dalej. Trzymam kciuki. :spoko
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Andrut 
zaawansowany
kamperzysta


Twój sprzęt: aktualnie BEZDOMNY :/ Byl Weinsberg
Nazwa załogi: PHOENIX TRAVELLERS
Dołączył: 24 Sie 2015
Piwa: 19/8
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-11-01, 21:52   

Uszy do góry. Też długo szukałem i było duzo "okazji"... Szukaj dalej - na pewno się uda :spoko
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***