Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Anglia od wschodu do zachodu
Autor Wiadomość
Maciej S. 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato II samoróbka 2.8jtd
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 16 Lip 2009
Otrzymał 30 piw(a)
Skąd: Zalasewo (WLKP)
Wysłany: 2016-08-28, 22:25   Anglia od wschodu do zachodu

Pomysł na wyspiarski kraj GB lub Irl rodził się od dawna i zrealizował się przy okazji zbudowania pierwszego kampera na bazie blaszaka Ducato 2004-2006. Posiadanie takiego pojazdu zdecydowanie ułatwiło decyzję. Jedziemy do Anglii a główny kierunek to Kornwalia.
Żeby było ciekawiej to postanowiliśmy przeprawiać się na drugą stronę Eurotunelem.
Tak więc od początku.
Startujemy w niedzielę 14 sierpnia we trójkę: małżonka, córka 15 lat i ja jako kierownik wyprawy.
Jako pomocniki to:
1) aplikacja WikiCamps na androida, wyraźnie ułatwiła planowanie kempingów,
2) pakiet internetu 500Mb z pleja za 70zł, bardzo się przydał i wystarczył,
3) nawigacja HERE, która dostarczyła sporych wrażeń przez jakiś debilny algorytm skracania drogi nawet o kilka metrów (będzie o tym dalej).

Plan był, bazujący głownie na przekazach tego forum, bo przewodnika ani mapy papierowej kupić się nie udało.

Bilety na tunel pierwotnie chciałem kupić po przyjeździe na miejsce, ale po wymianie mejlowej z biurem sprzedaży postraszyli, że może nie być miejsc. Tak więc bilet do Anglii kupiłem dosyć wcześnie, ale cały czas miałem dylemat co z datą powrotną. Nie chciałem za bardzo usztywniać terminu powrotu tym bardziej, że trzeba zadeklarować godzinę pociągu.
Ponieważ byłem zarejestrowany na newsletterze zacząłem dostawać różne komunikaty i najczęściej z informacją o całkowitym wyprzedaniu biletów na dany dzień. Postraszyli tak więc ostatecznie bilet powrotny również kupiłem.
Cena bardzo zależy od dnia i godziny. Transport do Anglii był na 16-08 8:30 i kosztował 150euro.
15-08 startujemy do Calais z zamiarem noclegu i atakiem tunelu dnia następnego.
Droga w niedzielę spokojna, bez ciężarowców, jedzie się dobrze, autostrada, nuda aż tu nagle niespodzianka. W Hanowerze cały ruch na zachód wyprowadzony z autostrady na miasto. Po prostu zamknęli autostradę i już. Co się przejmować, jest nawigacja to kieruję na na kolejny wjazd. A tu guzik, wjazd zamknięty, jest policmajster to go pytam co dalej. Trzeba kierować się na kolejny. Generalnie chaos totalny, nie my jedni błąkamy się i tak 1,5h w plecy. Żadnych znaków objazdu nie było, tego po porządnych i solidnych Niemcach się nie spodziewałem.
Żeby nie było tak kolorowo to przed Calais Francuzi robią podobnie, cały ruch z autostrady przekierowują na jakieś rondo tylko po to, aby za nim wjechać ponownie na autostradę. Kolejny kocioł, korek na min 15 minut. Zmęczeni nocujemy na miejscu parkingowym dla kamperów przy porcie (są znaki kierunkowe na to miejsce więc trafić łatwo). Ze względu na późną porę jest tam już bardzo ciasno, ale nasz mały blaszak jakoś się mieści.

Poranek, szybki zryw i na tunel. Odprawa idzie ciężko, są już spore kolejki. Zgodnie z rozkładem nasz pociąg odjechał, ale tam nikt się tym nie przejmuje. Po prostu odprawiają w swoim tempie i ładują na wagony. Gdybyśmy to wiedzieli to przyjechali byśmy wcześniej.
Rada: godzinę odprawy traktować orientacyjnie, jak komuś pasuje to nawet 2h wcześniej można przyjechać.
Po odprawie paszportowej, obejrzeniu wnętrza samochodu, ładują nas na pociąg. Duże blaszane wagony z otwieranymi segmentami tak, że duży, długi kamper wjedzie bez problemu. W czasie podróży można sobie chodzić w wagonie, ale nie ma za bardzo gdzie. Osobówki jadą w innych wagonach, dwupiętrowych.
Zaletą eurotunelu jest, że na drugiej stronie od razu wpada się na autostradę bez żadnej dodatkowej kontroli.

P1080325.JPG
miejscówka w Calais
Plik ściągnięto 45 raz(y) 250,99 KB

P1080328.JPG
poranny widok na plażę w Calais
Plik ściągnięto 44 raz(y) 153,74 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
Maciej S. 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato II samoróbka 2.8jtd
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 16 Lip 2009
Otrzymał 30 piw(a)
Skąd: Zalasewo (WLKP)
Wysłany: 2016-08-28, 23:24   

Wyjazd z pociągu to szybka lekcja jazdy po lewej stronie. Nie ma czasu na zastanawianie się bo brak parkingu za eurotunelem.
Dużym ułatwienie jest fakt, że wpada się na autostradę. Tak więc zajmuję lewy pas i uczę się nowych zasad, oznakowania i wyprzedzania. Początki nie są jakieś trudne i później okazuje się, że nie taki diabeł straszny.
Wg Here dopuszczalna prędkość na autostradzie to 115km/h i tle jedziemy. Z obserwacji Anglicy jeżdżą spokojnie i nikt tu nie przekracza prędkości, taka angielska flegma.
Bardzo dużo rond, które wcale nie są trudne do pokonania, po prostu kręcimy się zgodnie ze wskazówkami zegara. Uważam nawet, że bardzo ułatwiają pokonywanie skrzyżowań, ponieważ porządkują przejrzyście pierwszeństwo przejazdu. Po kilku godzinach jazdy po różnych drogach czuję się jakbym od lat jeździł zawsze po lewej stronie.
Ewenementem na skalę światową są ronda zespolone czyli jedno zazębione z drugim, ale i to nie jest specjalnie problematyczne.

Im dalej na zachód tym drogi robią się coraz węższe. Niby 2 pasy (po jednym dla każdego kierunku), ale jakieś wąskie. Pobocza porastają gęste krzaki, czasami dochodzące do 2..3m taka ściana zieleni. Jak mijam jakiś większy samochód to trzeba się "przytulić" do takiej ściany tak, że lewym lusterkiem szoram po niej.
Dzięki wspaniałemu algorytmowi Here mieliśmy okazję jechać drogami które u nas nazwałbym 3 kategorii odśnieżania, drogami o szerokości zaledwie 2 metry, asfaltowe, również porośnięte pobocza wysokimi krzakami do 3m, ładnie przyciętymi co kilkaset metrów mijanki. I tu Anglicy ukazywali swoją słabość, bo jak się "zaklinowaliśmy" i trzeba było cofać do mijanki to robili to bardzo nieporadnie i wolno.
Co jeszcze zaskakuje to jadąc wzdłuż wybrzeży nie ma prostych dróg. Cały czas zakręty, pod górę lub z górki a niektóre wzniesienia musiałem pokonywać na 1 lub 2 biegu mimo silnika 2.8 jtd. Może ta paskudna HERE celowo wybierała dla nas odcinki dla kozic. Dobrze, mimo wszystko, że jechaliśmy kamperem bo z przyczepą w te drogi bym się raczej nie wybrał.
Podsumowując nudy nie ma, chociaż ze względu na szerokość i pokrętność dróg prędkość średnia jest raczej mała co należy uwzględnić w planowaniu czasu podróży.

Wzięliśmy rowery co by trochę rekreacji zakosztować i tylko w dwóch miejscach można je było użyć:
1) wycieczka z Minehead do Dunster
2) wycieczka z Lancing do Brighton

Generalnie brak dróg rowerowych, tam gdzie jechaliśmy poza tymi 2 przypadkami powyżej. Poruszanie się rowerami po zwykłej drodze z samochodami nie należy chyba do przyjemności ze względu na wspomnianą szerokość dróg i ukształtowanie terenu. To w zasadzie cały czas górskie etapy. W ogóle niewielu rowerzystów mijaliśmy, najwięcej było w Londynie ale i tam widać, że trwa walka z samochodami.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
toscaner 
Kombatant
podróżowania na pełny etat www.toscaner.com


Twój sprzęt: Złomek - kamper samowystarczalny
Nazwa załogi: naYerbani i pies
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 03 Lis 2013
Piwa: 209/243
Skąd: Ireland /dolny śląsk
Wysłany: 2016-08-28, 23:26   

:pifko na zachętę.
Mnie się nie chce pisać ostatnio relacji i nie wiem kiedy dojdę w mojej do UK. :spoko
_________________
darmowe miejscówki: http://toscaner.com/kampe...owki-toscanera/

podróże: http://toscaner.com/kampe...tegory/podroze/

budowa kampera: http://toscaner.com/kampe...aty-techniczne/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Maciej S. 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato II samoróbka 2.8jtd
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 16 Lip 2009
Otrzymał 30 piw(a)
Skąd: Zalasewo (WLKP)
Wysłany: 2016-08-29, 21:46   

Pierwszy postój to kemping farmerski Kelsey:
kelsey camp
Cena 16£ za kampera i 3 osoby. Warunki ok, sanitariaty ok, ciełpy prysznic dodatkowo płatny.
Położenie kempingu korzystne do zwiedzania Londynu, piechotą 10min do stacji kolejki south-east network na stację Albany Park i stąd dogodny dojazd do stacji Canon Street (blisko Tower Bridge) lub Embankment (samo centrum Londynu). Cena w te i z powrotem dla 3 osób to 22£.

2 dni zwiedzania Londynu i shopping dla córki.
Londyn jest jak każdy widział, więc wiele zdjęci tym razem nie będzie.

0015 Londyn.jpg
budowlane kontrasty
Plik ściągnięto 50 raz(y) 235,06 KB

0023 Londyn.JPG
London Eye
Plik ściągnięto 43 raz(y) 191,55 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Maciej S. 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato II samoróbka 2.8jtd
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 16 Lip 2009
Otrzymał 30 piw(a)
Skąd: Zalasewo (WLKP)
Wysłany: 2016-08-30, 22:03   

Po dwóch dniach eksploracji Londynu czas wyruszyć w tereny docelowe czyli Kornwalia. Po drodze jedna trzeba zaliczyć Stonehenge.
Kolejka chętnych do zwiedzania olbrzymia, my natomiast decydujemy się zostać członkami English Heritage i za 57£ nabywamy rodzinną kartę na 9 dni uprawniającą do darmowego wstępu do przeszło 100 historycznych obiektów. Takiej ilości nie mamy zamiaru zaliczać, ale i tak się opłaca przy choćby 2 obiektach i uprawniająca do wstępu bez kolejki.

Po oględzinach kamieni kierujemy się na zachód do hrabstwa Somerset i miejscowości Minehead. Samo miasteczko takie sobie jednak następnego dnia planujemy odwiedzić Dunster rowerami.
W Minehead są 3 kempingi, jeden na wzgórzu drogą dla kozic, drugi tylko dla stowarzyszonych i trzeci:
Minehead & Exmoor Caravan Park
http://www.mineheadandexmoorcamping.co.uk/
Za 27£ z prądem dla 3 osób. Prysznice płatne dodatkowo.

20160817_132453.jpg
kamienie
Plik ściągnięto 48 raz(y) 206,63 KB

20160817_132828.jpg
kamienie
Plik ściągnięto 41 raz(y) 223,56 KB

20160818_082431.jpg
kemping w Minehead
Plik ściągnięto 52 raz(y) 231,01 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Maciej S. 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato II samoróbka 2.8jtd
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 16 Lip 2009
Otrzymał 30 piw(a)
Skąd: Zalasewo (WLKP)
Wysłany: 2016-08-31, 21:33   

Następnego dnia wsiadamy na rowery i jedziemy do pobliskiego Dunster. Jest ścieżka rowerowa tak więc jazda w miarę bezpieczna.
Ta mała mieścina kryje w sobie urok ładnej angielskiej wsi/miasteczka. Gromadzi kilka interesujących obiektów jak młyn wodny, zamek, Yarn Mraket, czy Gallox Bridge. Nieopodal ścieżki piesze na wzgórza z punktaki widokowymi.
Po niedługiej wizycie jedziemy do Dunster Beach skąd prowadzi ścieżka piesza, ale rowerami da się przejechać wzdłuż wybrzeża, do Minehead.

dunster1.jpg
Yarn Market
Plik ściągnięto 37 raz(y) 211,67 KB

Dunster2.jpg
uliczka w Dunster
Plik ściągnięto 40 raz(y) 216,59 KB

Dunster3.jpg
Gallox Bridge
Plik ściągnięto 45 raz(y) 214,75 KB

Dunster4.JPG
Takie domki
Plik ściągnięto 40 raz(y) 241,75 KB

Dunster5.JPG
Dunster Beach w czasie odpływu
Plik ściągnięto 40 raz(y) 197,76 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Maciej S. 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato II samoróbka 2.8jtd
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 16 Lip 2009
Otrzymał 30 piw(a)
Skąd: Zalasewo (WLKP)
Wysłany: 2016-08-31, 22:39   

Pakujemy rowery i wzdłuż wybrzeża przez park Exmoor wspinamy się na płaskowyż wrzosowisk. Niestety lekka mgiełka wyraźnie ogranicza widoczność na okoliczne wybrzeże.
Dalej jadą na zachód zawijamy do małej miejscowości Lynton. Znowu mamy odpływ i stateczki niczym wieloryby wyciągnięte na brzeg leżą bokiem na kamieniach. Ładne miejsce.

Wrzosowiska exmoor.jpg
wrzosowiska exmoor
Plik ściągnięto 46 raz(y) 231,74 KB

P1080353.JPG
Lynton
Plik ściągnięto 44 raz(y) 227,56 KB

P1080355.JPG
Lynton
Plik ściągnięto 41 raz(y) 219,48 KB

P1080360.JPG
Lynton
Plik ściągnięto 34 raz(y) 241,59 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Maciej S. 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato II samoróbka 2.8jtd
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 16 Lip 2009
Otrzymał 30 piw(a)
Skąd: Zalasewo (WLKP)
Wysłany: 2016-08-31, 23:00   

Po Lynton jedziemy na zachóod w kierunku Titchberry, gdzie wskazał Tadeusz darmowe miejsce noclegowe. Niestety nie udało nam się go znaleźć lub to co było nie przypodobało się damskiej grupie podróżniczej. Tak więc przy użyciu WikiCamps trafiamy na olbrzymi farmerksi kemping umieszczony na płaskowyżu skąd roztacza się widok na morze, ale przy okazji wieje jak "byk".
Kemping Stoke Barton Farm Camp
http://www.westcountry-camping.co.uk
23£ z prądem, prysznice ciepłe bez dopłaty.

Spacer po wzgórzach, oglądanie wybrzeża jest miło, ciepło chociaż wietrznie.

P1080382.JPG
kemping miejscówka
Plik ściągnięto 48 raz(y) 161,87 KB

P1080381.JPG
kościółek we wsi
Plik ściągnięto 40 raz(y) 189,61 KB

P1080373.JPG
widoczki z kempingu
Plik ściągnięto 43 raz(y) 187,59 KB

P1080375.JPG
Plik ściągnięto 36 raz(y) 169,29 KB

P1080377.JPG
Plik ściągnięto 44 raz(y) 193,77 KB

P1080378.JPG
Plik ściągnięto 36 raz(y) 156,23 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Maciej S. 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato II samoróbka 2.8jtd
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 16 Lip 2009
Otrzymał 30 piw(a)
Skąd: Zalasewo (WLKP)
Wysłany: 2016-09-01, 23:28   

Nazajutrz delikatnie się cofamy, aby odwiedzić wioskę Clovelly. Mała urocza rybacka wieś położona na stromym klifie, można by rzec cukiereczek i pewnie nie przypadkowo z tego powodu, aby do niej wejść należy kupić wejściówkę czyli bilet.

Clovelly01.JPG
Plik ściągnięto 34 raz(y) 244,67 KB

Clovelly02.JPG
Plik ściągnięto 34 raz(y) 164,42 KB

Clovelly03.JPG
Plik ściągnięto 41 raz(y) 249,8 KB

Clovelly04.JPG
Plik ściągnięto 42 raz(y) 243,12 KB

Clovelly05.JPG
Plik ściągnięto 41 raz(y) 243,36 KB

Clovelly06.JPG
Plik ściągnięto 37 raz(y) 241,98 KB

Clovelly07.JPG
Plik ściągnięto 44 raz(y) 240,02 KB

Clovelly08.JPG
Plik ściągnięto 42 raz(y) 244,88 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
izola 
Kombatant


Twój sprzęt: MB Marco Polo
Nazwa załogi: Izolownia
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 20 Sty 2015
Piwa: 111/76
Skąd: Westfalia
Wysłany: 2016-09-02, 06:24   

Ciekawie się zaczyna Twoja relacja , mówią: "kto smaruje ten jedzie" a więc za dalsze wspomnienia i foty :pifko
_________________
Pozdrawiam, Izola
Ⓡ...chcieć to móc, a MUSIEĆ, to osłabia ...
http://vanactiv.blogspot.de/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Brodacz77 
zaawansowany


Twój sprzęt: Challenger Mageo 163, 2.8JTD
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Sie 2016
Piwa: 15/52
Skąd: Snochowice
Wysłany: 2016-09-02, 10:23   

Maciej S. napisał/a:
Po Lynton jedziemy na zachóod w kierunku Titchberry, gdzie wskazał Tadeusz darmowe miejsce noclegowe. Niestety nie udało nam się go znaleźć lub to co było nie przypodobało się damskiej grupie podróżniczej. Tak więc przy użyciu WikiCamps trafiamy na olbrzymi farmerksi kemping umieszczony na płaskowyżu skąd roztacza się widok na morze, ale przy okazji wieje jak "byk".
Kemping Stoke Barton Farm Camp
http://www.westcountry-camping.co.uk
23£ z prądem, prysznice ciepłe bez dopłaty.

Spacer po wzgórzach, oglądanie wybrzeża jest miło, ciepło chociaż wietrznie.


Na pierwszym zdjęciu (na 90%) widać pole kamperowe, na którym biwakowała ekipa Top Gear - seria 15, odcinek 4. Wyzwaniem było dojechać do Kornwali własnoręcznie zbudowanymi kamperami.
Kolejne zdjęcia urwisk - też odpowiadają tym w odcinku, kiedy koledzy "przypadkiem" zepchnęli samochów Clarksona.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Maciej S. 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato II samoróbka 2.8jtd
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 16 Lip 2009
Otrzymał 30 piw(a)
Skąd: Zalasewo (WLKP)
Wysłany: 2016-09-03, 23:31   

Powoli przesuwamy się na południowo-zachodni kraniec Kornwali. Nie można było ominąć wielokrotnie opisywanej już na forum wioski Boscastle. Faktycznie rozmiar tragedii z 2004 roku przeraża natomiast rzeczywistość jaką spotkaliśmy w ogóle nie wskazuje, że tak mały strumyk mógł spowodować tak wielkie zniszczenia. Obecnie piękna dolina obudowana niewielką ilością domków.
5 mil dalej jest wzgórze z ruinami zamku Tintagel, również szczegółowo opisywany przez Tadeusza.
Zamiast słów opisu trochę zdjęć.

Dzień kończymy na kempingu farmerskim: Treen Farm Campsite: treenfarmcampsite
za 21£ bez prądu, prysznice za 20 pensów.

boscastle01.JPG
Plik ściągnięto 37 raz(y) 247,63 KB

boscastle02.JPG
Plik ściągnięto 41 raz(y) 243,28 KB

boscastle03.JPG
Plik ściągnięto 62 raz(y) 241,4 KB

boscastle04.JPG
Plik ściągnięto 46 raz(y) 229,86 KB

boscastle05.JPG
Plik ściągnięto 39 raz(y) 246,96 KB

boscastle06.JPG
Plik ściągnięto 38 raz(y) 244,74 KB

boscastle07.JPG
Plik ściągnięto 43 raz(y) 202,32 KB

boscastle08.JPG
Plik ściągnięto 51 raz(y) 244,63 KB

boscastle09.JPG
Plik ściągnięto 45 raz(y) 253,43 KB

krol artur zamek.JPG
Zdjęcie z okolic zamku Tintagel
Plik ściągnięto 47 raz(y) 219,29 KB

Ostatnio zmieniony przez Maciej S. 2016-09-04, 11:47, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
Brodacz77 
zaawansowany


Twój sprzęt: Challenger Mageo 163, 2.8JTD
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 26 Sie 2016
Piwa: 15/52
Skąd: Snochowice
Wysłany: 2016-09-04, 01:16   

Podoba mi się :)

Co prawda jestem dopiero na etapie szukania kampera ale już nie mogę się doczekać takich wypadów.

PS. W linku do kempingu literówka - "," zamiast "."

Czekam na c.d.
_________________
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Maciej S. 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato II samoróbka 2.8jtd
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 16 Lip 2009
Otrzymał 30 piw(a)
Skąd: Zalasewo (WLKP)
Wysłany: 2016-09-04, 22:33   

Z kempingu mieliśmy około 2km w linii prostej do Minack Theatre. Miał być spacer, ale pogoda jakoś się zepsuła, deszcz wisiał nad nami tak więc pojechaliśmy samochodem.
Ten teatr to dla mnie jest fenomen zaangażowania i poświęcenia. Mała drobna kobietka Rowena Cade w latach 30 XX wieku postanowiła na skalistym wybrzeżu wybudować teatr. I nic w tym dziwnego gdyby nie to, że większość prac wykonywała własnoręcznie. Oddała się temu dzieł w całości administrując teatrem aż do śmierci.

Minack T02.JPG
Plik ściągnięto 37 raz(y) 243,55 KB

Minack T03.JPG
Plik ściągnięto 41 raz(y) 205,23 KB

Minack T04.JPG
Plik ściągnięto 26 raz(y) 234,39 KB

Minack T05.JPG
Plik ściągnięto 38 raz(y) 196,94 KB

Minack T06.JPG
Plik ściągnięto 41 raz(y) 239,85 KB

Minack T07.JPG
Plik ściągnięto 43 raz(y) 219,51 KB

Minack T08.JPG
Plik ściągnięto 42 raz(y) 188,33 KB

Minack T09.jpg
Plik ściągnięto 42 raz(y) 226 KB

Minack T10.jpg
Plik ściągnięto 33 raz(y) 214,6 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Maciej S. 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ducato II samoróbka 2.8jtd
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 16 Lip 2009
Otrzymał 30 piw(a)
Skąd: Zalasewo (WLKP)
Wysłany: 2016-09-06, 00:14   

Po Minack Theatre jedziemy na najbardziej wysunięty na południe skrawek ziemi: The Lizard. Mała mieścina, mało turystów, strome zbocza wybrzeża.

Następny punkt programu to zamek St Mawes Castle, nie za duży, bardzo dobrze utrzymany, zbudowany przeciw inwazji Francuzów, broniący dostępu do zatoki Carrick Roads.

Czas na wypoczynek, relaksik na kempingu Merrose Farm Caravan Club Site, pomimo, że tylko dla stowarzyszonych to na 1 noc można było zostać w dobrej cenie poniżej 30£ z prądem i prysznicem w cenie. Teren kempingu oblegany jest przez króliki, które to chyba tak dokładnie strzygą trawkę. Generalnie kemping super lux wszystko na wysoki połysk.

The Lizard 01.JPG
Plik ściągnięto 33 raz(y) 211,88 KB

The Lizard 02.JPG
Plik ściągnięto 38 raz(y) 171,18 KB

The Lizard 03.JPG
Plik ściągnięto 39 raz(y) 148,49 KB

The Lizard 04.JPG
Plik ściągnięto 38 raz(y) 250,5 KB

St Mawes Castle 01.JPG
Plik ściągnięto 46 raz(y) 170,9 KB

St Mawes Castle 02.JPG
Plik ściągnięto 42 raz(y) 228,12 KB

Merrose Farm Caravan Club Site.jpg
Plik ściągnięto 39 raz(y) 231,28 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group