Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Hamowanie przed TIRem
Autor Wiadomość
Załoga G 
stary wyga


Twój sprzęt: CI Elliot 40s 2007
Nazwa załogi: Załoga"G"
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Lis 2010
Piwa: 20/3
Skąd: Lubliniec
Wysłany: 2017-05-23, 22:48   

Jak mi wyskoczy pomarańcz w ostatniej chwili a za mną jest tir to dodaje gazu, nawet jak załapię się na czerwone, to wolę się sądzić niż w najlepszym przypadku leczyć.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Comsio 
Kombatant
weteran cepek

Twój sprzęt: Ducato II 2,5 tdi 670 Eura Mobil
Nazwa załogi: COMSIOWIE
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 18 Lut 2013
Piwa: 45/196
Skąd: Ząbki
Wysłany: 2017-05-23, 22:50   

Kiedyś , Wino jechało z Murcji (Hiszpania) W Morach pod Wawa wyjechało auto z Orlenu Ostre hamowanie,straty Paleta wina.
Wczoraj Ostrołęka 3 km do celu, wymusza Kurier DHL ostre hamowanie , straty 10 palet Cisowianki.

Mam pisać dalej. :szeroki_usmiech
O kamerce już nie wspominam, jakich Asów mamy na polskich drogach. :szeroki_usmiech
A dzielenie kierowców , na osobowe i tiry , uważam za chore. :(
Kultura koledzy kultura , :szeroki_usmiech od rana do wieczora, bo co nie których to te tępo ,po prostu wykończy. :spoko
_________________
Całe życie mówię , że do flaszki trza dwojga.
Asia i Wiesław pozdrawiają.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Rav 
weteran

Twój sprzęt: Mobilvetta Kea
Nazwa załogi: Chmielki4
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 31 Maj 2014
Piwa: 46/10
Skąd: z prawilnego kraju
Wysłany: 2017-05-23, 23:05   

orys napisał/a:

... w Polsce czy na poludniu Europy jak sobie zostawie taki odstep to mi tam zaraz pieciu wyprzedzaczy sie wcisnie, wiec zeby go utrzymac, to chyba bym musial zaczac do tylu jechac.


Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Osobówką zazwyczaj jeżdżę dość agresywnie i dynamicznie (ale oczywiście w granicach zdrowego rozsądku). Jeden z przypadków: dojeżdżam do kolumny TIRów i lawet. Oczywiście na drodze jednojezdniowej nie są w stanie się powyprzedzać i ciągną 70-80 km/h. Na raty po 1-2 tiry (czasem 3) na raz obskakuję towarzystwo i jadę dalej. Kolumna dalej sobie jedzie jak jechała. Nikomu nie przeszkadzam. Do czego zmierzam?

Często kierowcy tych pojazdów mrugają długimi, utrudniają manewr przyspieszając, aby zamknąć miejsce przed sobą i ... sadzą na CB, jak to się ktoś wpycha. Tylko u licha! Każdy pojazd o długości powyżej 7m ma zachować taki odstęp, aby wyprzedzające pojazdy mogły bezpiecznie wjechać w lukę między pojazdami. Jak im to przypomnisz to nasłuchasz się tylko długich i krótkich. Taka to kultura na drodze.
_________________
Byle do przodu
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
majmarek 
weteran

Twój sprzęt: camper knaus fiat ducato
Nazwa załogi: alibaba
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Cze 2010
Piwa: 23/50
Skąd: bielsko biała
Wysłany: 2017-05-23, 23:09   

w ubieglym roku w Portugalji zaskoczyły mnie odległości między pojazdami - okazalo sie że słono kosztuje nie przestrzeganie tej św.zasady . A u nas jak w Mockwie jeb twoju mać
_________________
wino
kobiety i śpiew
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Jacek Górka 
doświadczony pisarz


Twój sprzęt: CHAUSSON ODYSEE 78 i IVECO ARCA 720GLT
Nazwa załogi: ŁODZIAKI
Dołączył: 29 Lut 2012
Piwa: 4/6
Skąd: ŁÓDŹ
Wysłany: 2017-05-23, 23:49   

Załoga G napisał/a:
Jak mi wyskoczy pomarańcz w ostatniej chwili a za mną jest tir to dodaje gazu, nawet jak załapię się na czerwone, to wolę się sądzić niż w najlepszym przypadku leczyć.



Popieram w 100 % :spoko
_________________
" Żadna kwatera nie zastąpi kampera "
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
orys
zaawansowany


Twój sprzęt: W fazie planów :)
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sty 2017
Piwa: 52/9
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2017-05-24, 01:29   

Rav napisał/a:
Często kierowcy tych pojazdów mrugają długimi, utrudniają manewr przyspieszając, aby zamknąć miejsce przed sobą i ... sadzą na CB, jak to się ktoś wpycha. Tylko u licha! Każdy pojazd o długości powyżej 7m ma zachować taki odstęp, aby wyprzedzające pojazdy mogły bezpiecznie wjechać w lukę między pojazdami. Jak im to przypomnisz to nasłuchasz się tylko długich i krótkich. Taka to kultura na drodze.


Z jednym zastrzezeniem: jezeli nie chca wyprzedzac. Ja jak nie chce wyprzedzac to zostawiam miejsca tak jak mowisz. Ale jak sie przymierzam do wyprzedzania od pieciu mil, bo wiem, ze tu zaraz bedzie taki kawalek prostej, co ja moge smignac zawalidroge ciezarowke i w tym momencie mi sie wetnie jakis "agresywny i dynamiczny w granicach zdrowego rozsadku" to sie czlowiek moze zirytowac troche.

Generalnie to jest chyba jedna z wiekszych roznic w jezdzie miedzy PL a UK. Tu w wiekszosci przypadkow jak jedzie np. powolna ciezarowka i za nia sie tworzy ogonek, to wyprzedzanie zaczyna sie od przodu. Wyprzedza pierwszy "w kolejce", potem drugi, potem trzeci i tak dalej.

W Polsce ten pierwsz w kolejce nie ma jak wyprzedzic, bo juz ktos w pelnym pedzie probuje od samego tylu wziac cala kolumne "na raz". Oczywiscie nie udaje sie to, wiec sie wpycha w ostatniej chwili, nierzadko przed tego pierwszego. No i wtedy on jest pierwszy. Ale jak on chce wyprzedzic, to wtedy ktos z tylu... i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej.

W rezultacie jak sie jedzie przez UK, to jak sie dojezdza do zawalidrogi, to sie chwile pojedzie wolniej, ale generalnie ruch jest plynny, wszyscy po kolei wyprzedzaja i zaraz znowu mozna jechac szybciej.

W Polsce natomiast to (przynajmniej w moich oczach jak zajezdzam do kraju) wyglada tak, ze jedzie sobie taki tir, a za nim osobowki sie "tasuja", wciaz zmieniajac kolejnosci a TIRa prawie nikt nie wyprzedza. I w rezultacie za taka zawalidroga sie czlowiek snuje o wiele dluzej.

Mysle, ze wielu TIRowcow pojezdzilo sobie za granica, zobaczylo jak to tam wyglada, i jakos "na sile" chca wprowadzic te zasady usprawiajace zycie wszystkim...

No chyba, ze oni sie nie wyprzedzaja, tylko sobie po prostu jada kilometrami jeden za drugim bo im tak dobrze. To wtedy oczywiscie powinni trzymac odstep.
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Świstak 
Kombatant


Twój sprzęt: Milka, Milka2
Nazwa załogi: Świstaki
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 05 Cze 2009
Piwa: 302/91
Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: 2017-05-24, 06:09   

Przypomina mi się cytat z "Samych swoich" że ludzi nie należy dzielić na tych zza Buga i resztę, ale na mądrych i głupich. Jechałem wczoraj z Ełku do Lodzi, drogi boczne, trzycyfrowe. Ograniczenie do 12 ton i na odcinku 25 km minęło mnie może ze trzydzieści potężnych zestawów z czego jeden praktycznie zepchnął mnie z drogi nawet nie zwalniając. Drugi raz omal nie zaliczyłem rowu i wywrotki gdy na 40 km/h wyprzedzało mnie BMW X5 tylko po to aby za dosłownie 50 metrów hamować i skręcić w prawo. Nocowałem na parkingu na autostradzie A1. Miejsc parkingowych wolnych może ze 300. O 04:30 obudził mnie strzał i ryk. Myślałem że wojna, ale okazało się że to mroźnia zaparkowała tuż obok. Wściekły jak osa wylazłem z wyra, odpaliłem silnik i przejechałem na puściuteńki placyk 20 metrów dalej. Takich pustych placów po kilka miejsc parkingowych było jeszcze kilka... Wlazłem do wyra, zagrzałem się, oczko zaczęło przyjemnie ciążyć, zanotowałem resztkami świadomości że już prawie dzień gdy nagle strzał i ryk. Tuż przy uchu. Wypadam z wyra pewien że to jednak wojna, a tu tuż obok mnie potężna mrożnia. 10 placyków wolnych dookoła, 100 miejsc parkingowych wolnych, nawet to które chwilę temu zostawiłem wolne a ten zaparkował obok mnie. Pytam się faceta czemu nie stanie przy tamtej mroźni, a on mi na to z rozbrajającą szczerością że tam pewnie głośno od agregatu.... Ręce mi opadły i postanowiłem spokoju poszukać na forum, a ze spaniem dać se dziś spokój.

Kiedyś prawo jazdy C nazywane było zawodowym, a B amatorskim. Może było to słuszne określenie bo mówiło jasne że od zawodowca oczekiwać należy więcej. Zapewne przejechał w życiu milion km, widział 1000 wypadków i umie przewidywać co może się na drodze zdarzyć. Dziś jadąc 80 km/h (sprawdzałem kilkakrotnie mój prędkościomierz - jest dokładnie skalibrowany) wyprzedzają mnie prawie wszystkie TIR-y. Na autostradzie to już 100% mnie wyprzedza mimo że jadę z maksymalną dopuszczalną prędkością. 100% kierowców pojazdów ciężarowych (no, niech będzie 99,9%) świadomie i celowo olewa jeden z podstawowych przepisów ruchu drogowego. I nie jest to konieczność wymuszona jednorazowo przez mleko kisnące na pace czy konieczność dojazdu do celu przed zakończeniem tygodniowego limity godzin pracy, ale element standardowego planowania trasy i długości przejazdu. Zróbcie kiedyś eksperyment i policzcie ilu kierowców w mijanych ciężarówkach będzie miało przy uchu telefon. I nie mówię o drogach ekspresowych, ale o terenie zabudowanym. Oczywiście kierowcy osobówek w tym aspekcie wcale nie wypadną lepiej i sam nie jestem święty, co upoważnia mnie do stwierdzenia że przyczyną jest świadomość braku kary, a skoro uda mi się wymigać od mandatu za telefon to i te 10 km/h też jakoś się uda, bo przecież dla kontrolującego ważne tylko czy opłaty zrobione, czy ViaToll przedpłacony, czy paliwo z akcyzą.... Za prędkość kierowca TIR odpowie właściwie tylko na punktach łapankowych o których doskonale wie i pojedzie przy radarze 59, a za radarem 69 (w terenie zabudowanym). Kierowca osobówki może i da się częściej złapać bo albo nie zna na pamięć trasy, albo nie ma CB.

Moim skromnym zdaniem jako kierowcy kamperów powinniśmy z założenia respektować przepisy RD. Wolno nam 80 - jedźmy maksymalnie 80 (maksymalnie, możemy jednak wolniej). Utrzymujmy przed nami odpowiedni dystans, a wtedy wszyscy "miszczowie" kierownicy albo się będą trzymać ciut dalej za "emerytem w karawanie który nie wiadomo co zrobi" (przykładowo zahamuje na żółtym) albo (co bardziej prawdopodobne) wyprzedzą i pognają na poszukiwanie swojego drzewa. My nigdzie dojechać na czas nie musimy, a na pokładzie mamy rodzinę i dzieci - ładunek nieporównanie cenniejszy niż jajka, gazety, stare szmaty do lumpexu czy co tam jeszcze w trzewiach ciężarówek się mieści....
_________________
"Panie, pomóż mi być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies"



Milka - może ją spotkacie?
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
Maciej S. 
stary wyga


Twój sprzęt: Ducato III w budowie
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 16 Lip 2009
Otrzymał 44 piw(a)
Skąd: Zalasewo (WLKP)
Wysłany: 2017-05-24, 07:10   

Ja ma wrażenie, że jesteśmy społeczeństwem wiecznie spieszącym się dokąś. Sam się na tym łapię. Czasami jak mi się o tym przypomni to wyjeżdżam np: kilkanaście minut wcześniej i jadę sobie przepisowo a nawety czasami wolniej, dobra muza i oczywiście skrzynia automat i tak sobie płynę przez miasto i okolice i obserwuję ten ogólny pośpiech. Grzeją, wyprzedzają a potem spotykamy się gdzieś na kolejnych swiatłach tyle, że koleś jest jakieś 3,4 samochody bliżej.

Miałem okazję pojeździć trochę po azji JP i Chrl i przyznam, że tam to jest dopiero intensywny ruch i korki i co ciekawe na autostradzie ograniczenie 80 lub 90km/h i nikt się nie wychyla a czasami jadą te 5km/h wolniej, 4 pasy i nawet powolniak jedzie lewym 60km/h i nikt na niego nie trąbi, omijają go prawym i spoko. Wogóle, wpychanie jest tam rzeczą ludzką, ale wszyscy to tolerują, nikt się nie irytuje. Na taką ilośc samochodów widziałem zaledwie kilka stłuczek i to w w punktach, gdzie spisywane są protokoły policji.
Stłuczka nie jest karana mandatem, ponieważ uważa się to za normalność ruch samochodowego. Policja robi tylko zdjęcia, krótki protokół dla ubezpieczalni. Całość trwa może z 5 minut i po sprawie. Natomiast jazda po pijaku to przestępstwo i odrazu ląduje się w więzieniu.
Ogólenie azjaci sprawiają wrażenie trochę "gapciowatych", posunęłem się do takiego uogólnienia, dlatego, że współpracuję z nimi już kilkanascie lat i obserwuję ich dosyć dokładnie, to jednak w tym swoim "bałaganie" komunikacyjnym jakoś się odnajdują, skuterami, rykszami, trajkami i innymi cudam. Mają wyjątkowo wysoki poziom tolerancji i zarazem niski agresji. I tego nam chyba brakuje.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
gryz3k 
Kombatant


Twój sprzęt: Hymer Eriba B514 Sl
Nazwa załogi: gryz3k
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 06 Wrz 2010
Piwa: 257/147
Skąd: Warszawa Miedzeszyn
Wysłany: 2017-05-24, 09:47   

Maciej S. napisał/a:
nikt się nie irytuje


A widziałeś kiedyś zirytowanego Azjatę? :-P Co by było z Jego twarzą?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bajaga 
Kombatant

Nazwa załogi: FiveStars
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 22 Lut 2012
Piwa: 74/5
Wysłany: 2017-05-24, 11:22   

Świstak napisał/a:

Kiedyś prawo jazdy C nazywane było zawodowym, a B amatorskim. Może było to słuszne określenie bo mówiło jasne że od zawodowca oczekiwać należy więcej.


A teraz jest tak, że w Polsce, która jest największym przewoźnikiem w Europie, brakuje Olbrzymiej ilości kierowców. Każdy kto jakoś wysupła pieniądze na prawo jazdy C+E (to podobno nawet ok. 10 tys może być) jest przyjmowany przez pracodawcę z otwartymi rękoma i całowany we wszystkie części ciała. A zmiana pracy to kwestia 10 minut. To nie pomaga w byciu "zawodowcem", nie pomaga w szanowaniu sprzętu i innych użytkowników drogi.
_________________
Pozdrawiam,

Bajaga&Instruktori
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
bert 
weteran

Twój sprzęt: iveco 4010, iveco 9016
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 27 Paź 2014
Piwa: 49/1
Skąd: Drawsko Pomorskie
Wysłany: 2017-05-24, 18:31   

Świstak napisał/a:
Przypomina mi się cytat z "Samych swoich" że ludzi nie należy dzielić na tych zza Buga i resztę, ale na mądrych i głupich. Jechałem wczoraj z Ełku do Lodzi, drogi boczne, trzycyfrowe. Ograniczenie do 12 ton i na odcinku 25 km minęło mnie może ze trzydzieści potężnych zestawów z czego jeden praktycznie zepchnął mnie z drogi nawet nie zwalniając. Drugi raz omal nie zaliczyłem rowu i wywrotki gdy na 40 km/h wyprzedzało mnie BMW X5 tylko po to aby za dosłownie 50 metrów hamować i skręcić w prawo. Nocowałem na parkingu na autostradzie A1. Miejsc parkingowych wolnych może ze 300. O 04:30 obudził mnie strzał i ryk. Myślałem że wojna, ale okazało się że to mroźnia zaparkowała tuż obok. Wściekły jak osa wylazłem z wyra, odpaliłem silnik i przejechałem na puściuteńki placyk 20 metrów dalej. Takich pustych placów po kilka miejsc parkingowych było jeszcze kilka... Wlazłem do wyra, zagrzałem się, oczko zaczęło przyjemnie ciążyć, zanotowałem resztkami świadomości że już prawie dzień gdy nagle strzał i ryk. Tuż przy uchu. Wypadam z wyra pewien że to jednak wojna, a tu tuż obok mnie potężna mrożnia. 10 placyków wolnych dookoła, 100 miejsc parkingowych wolnych, nawet to które chwilę temu zostawiłem wolne a ten zaparkował obok mnie. Pytam się faceta czemu nie stanie przy tamtej mroźni, a on mi na to z rozbrajającą szczerością że tam pewnie głośno od agregatu.... Ręce mi opadły i postanowiłem spokoju poszukać na forum, a ze spaniem dać se dziś spokój.

Kiedyś prawo jazdy C nazywane było zawodowym, a B amatorskim. Może było to słuszne określenie bo mówiło jasne że od zawodowca oczekiwać należy więcej. Zapewne przejechał w życiu milion km, widział 1000 wypadków i umie przewidywać co może się na drodze zdarzyć. Dziś jadąc 80 km/h (sprawdzałem kilkakrotnie mój prędkościomierz - jest dokładnie skalibrowany) wyprzedzają mnie prawie wszystkie TIR-y. Na autostradzie to już 100% mnie wyprzedza mimo że jadę z maksymalną dopuszczalną prędkością. 100% kierowców pojazdów ciężarowych (no, niech będzie 99,9%) świadomie i celowo olewa jeden z podstawowych przepisów ruchu drogowego. I nie jest to konieczność wymuszona jednorazowo przez mleko kisnące na pace czy konieczność dojazdu do celu przed zakończeniem tygodniowego limity godzin pracy, ale element standardowego planowania trasy i długości przejazdu. Zróbcie kiedyś eksperyment i policzcie ilu kierowców w mijanych ciężarówkach będzie miało przy uchu telefon. I nie mówię o drogach ekspresowych, ale o terenie zabudowanym. Oczywiście kierowcy osobówek w tym aspekcie wcale nie wypadną lepiej i sam nie jestem święty, co upoważnia mnie do stwierdzenia że przyczyną jest świadomość braku kary, a skoro uda mi się wymigać od mandatu za telefon to i te 10 km/h też jakoś się uda, bo przecież dla kontrolującego ważne tylko czy opłaty zrobione, czy ViaToll przedpłacony, czy paliwo z akcyzą.... Za prędkość kierowca TIR odpowie właściwie tylko na punktach łapankowych o których doskonale wie i pojedzie przy radarze 59, a za radarem 69 (w terenie zabudowanym). Kierowca osobówki może i da się częściej złapać bo albo nie zna na pamięć trasy, albo nie ma CB.

Moim skromnym zdaniem jako kierowcy kamperów powinniśmy z założenia respektować przepisy RD. Wolno nam 80 - jedźmy maksymalnie 80 (maksymalnie, możemy jednak wolniej). Utrzymujmy przed nami odpowiedni dystans, a wtedy wszyscy "miszczowie" kierownicy albo się będą trzymać ciut dalej za "emerytem w karawanie który nie wiadomo co zrobi" (przykładowo zahamuje na żółtym) albo (co bardziej prawdopodobne) wyprzedzą i pognają na poszukiwanie swojego drzewa. My nigdzie dojechać na czas nie musimy, a na pokładzie mamy rodzinę i dzieci - ładunek nieporównanie cenniejszy niż jajka, gazety, stare szmaty do lumpexu czy co tam jeszcze w trzewiach ciężarówek się mieści....


Święte słowa!
_________________
Norbert J. Zbróg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Comsio 
Kombatant
weteran cepek

Twój sprzęt: Ducato II 2,5 tdi 670 Eura Mobil
Nazwa załogi: COMSIOWIE
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 18 Lut 2013
Piwa: 45/196
Skąd: Ząbki
Wysłany: 2017-05-24, 21:26   

Swistaczek wszystko było by fajnie :szeroki_usmiech ale kasiora ,kasiora i jeszcze raz kasiora , a o tępie już nie wspomne. Temat Może. :wyszczerzony:
Dochodzi już w PL do takich sytuacji.
Dwa miechy wstecz, okolice Zgorzelca Stacja CPN kierowca odchodzi na tamten świat, siedzac za kierownica.
Szyba do połowy otwarta, gościu zostaje okradziony, (nieboszczyk) .
W TR mi kumpla obrobili zanim do niego dotarłem, ale w PL :(

Odnośnie kierowców ciężarówek, wymieszało się dziś to że ho ho.
Za chlebem przybywają do nas ze wszystkich wschodnich rejonów europy.
Tak że nasi młodzi z zobowiązaniami finansowymi , + reszta świata = dopowiecie już sobie sami . :pifko :pifko
_________________
Całe życie mówię , że do flaszki trza dwojga.
Asia i Wiesław pozdrawiają.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
RadekNet 
stary wyga


Twój sprzęt: Opel Vivaro
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 06 Sty 2009
Piwa: 13/35
Skąd: Sligo IE
Wysłany: 2017-05-24, 21:49   

Bajaga napisał/a:
A teraz jest tak, że w Polsce, która jest największym przewoźnikiem w Europie, brakuje Olbrzymiej ilości kierowców. Każdy kto jakoś wysupła pieniądze na prawo jazdy C+E (to podobno nawet ok. 10 tys może być) jest przyjmowany przez pracodawcę z otwartymi rękoma i całowany we wszystkie części ciała. A zmiana pracy to kwestia 10 minut. To nie pomaga w byciu "zawodowcem", nie pomaga w szanowaniu sprzętu i innych użytkowników drogi.


Zgadzam się z diagnozą sytuacji (że to praca szuka człowieka, a nie człowiek pracy), ale totalnie nie zgadzam się z wnioskami :) Właśnie z powodu takiej sytuacji na rynku pracy kierowca może (i powinien!!) szanować siebie, swoją pracę i innych użytkowników drogi - rozumiem przez to poszanowanie dla przepisów, dla bezpieczeństwa i zdrowego rozsądku.

Nie pojmuję jak można dać się poganiać dyspozytorowi, skoro to on mnie potrzebuje a nie ja jego? Nie pojmuje jak można zgodzić się na pensje "od kilometra" (co napędza pośpiech) bez rozsądnego minimum. Nie pojmuję jak można kleić magnes na rozładunku. Po co robić z siebie wariata (albo przestępce, jeśli chodzi o fałszowanie tacho), skoro można pracować po ludzku, bez niebezpiecznego pośpiechu? Ciężko to zrozumieć mnie, zwykłemu kierowcy ...

ps
Moja firma przegina w drugą stronę: przekroczenie czasu pracy nawet o jedna minutę - dywanik u szefa. Aż czasem złość bierze ;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
koder 
Kombatant
(statystycznie)


Twój sprzęt: Czarna Smoczyca (MB w163 4.3v8/272KM)
Pomógł: 18 razy
Dołączył: 10 Lis 2010
Piwa: 164/77
Skąd: Będzin
Wysłany: 2017-05-24, 21:54   

Świstak napisał/a:
Moim skromnym zdaniem jako kierowcy kamperów powinniśmy z założenia respektować przepisy RD. Wolno nam 80 - jedźmy maksymalnie 80 (maksymalnie, możemy jednak wolniej).

Obawiam się, że to błędna interpretacja. Ale nie chce mi się tego 10 raz tłumaczyć na forum :)
_________________

BLOG | Pogaduchy z Koderem
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl szczegóły
bert 
weteran

Twój sprzęt: iveco 4010, iveco 9016
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 27 Paź 2014
Piwa: 49/1
Skąd: Drawsko Pomorskie
Wysłany: 2017-05-24, 22:53   

COMSIO napisał/a:
Swistaczek wszystko było by fajnie :szeroki_usmiech ale kasiora ,kasiora i jeszcze raz kasiora , a o tępie już nie wspomne. Temat Może. :wyszczerzony:
Dochodzi już w PL do takich sytuacji.
Dwa miechy wstecz, okolice Zgorzelca Stacja CPN kierowca odchodzi na tamten świat, siedzac za kierownica.
Szyba do połowy otwarta, gościu zostaje okradziony, (nieboszczyk) .
W TR mi kumpla obrobili zanim do niego dotarłem, ale w PL :(

Odnośnie kierowców ciężarówek, wymieszało się dziś to że ho ho.
Za chlebem przybywają do nas ze wszystkich wschodnich rejonów europy.
Tak że nasi młodzi z zobowiązaniami finansowymi , + reszta świata = dopowiecie już sobie sami . :pifko :pifko


pewnie ostudziło by trochę panów w dużych, gdyby kabina konstruowana była tak jak w... autobusach, nisko, niziutko, tak by dzwon nawet z osobówka zagrażał również i ich życiu.
_________________
Norbert J. Zbróg
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***