Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Zginął prąd z energobloku
Autor Wiadomość
orkaaa 
weteran


Twój sprzęt: Chausson 627 GA
Pomógł: 11 razy
Dołączył: 04 Cze 2017
Piwa: 68/2
Skąd: kielce
Wysłany: 2025-12-19, 19:17   Zginął prąd z energobloku

Mam problem. Zginął mi prąd ładowania z alternatora 12 v . Mam energoblok CBE.
https://allegro.pl/oferta/modul-rozdzielczy-elektroblok-12-v-cbe-ds300-hb-do-kampera-przyczepy-17988499834
Efekt taki, że panel energobloku pokazuje że nie ma ładowania z alternatora i lodówka na 12 v nie działa. Na wyświetlaczu brak napięcia z akumulatora samochodowego i brak ładowania z 12 v. Instalacja na 12 v działa. Ładowarka 230v działa.
Akumulator samochodowy sprawny. Alternator sprawny bo ładuje przez dc dc. Bezpieczniki na energobloku sprawdzone. Nie wiem, czy są jeszcze jakieś bezpieczniki pomiędzy alternatorem / akumulatorem / a energoblokiem i gdzie? Czy po prostu padł energoblok/ znaczy jakiś przekaźnik/.
Nie wiem, czy dobrze kombinuje ale jutro wypnę zasilanie energobloku i sprawdzę czy w ogóle dochodzi prąd z alternatora/ akumulatora samochodowego/.
Gdyby nie dochodziło, to czy można bezpiecznie zrobić obejście czyli nowe zasilanie bezpośrednio z akumulatora samochodowego ?
Gdyby jednak dochodziło napięcie, to rozumiem energoblok do wymiany ? Czy szukać który przekaźnik padł. Może ktoś to analizował i wie który przekaźnik odpowiada za prąd z alternatora ?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
marcincin 
stary wyga


Twój sprzęt: Benimar Tessoro 442 NK - 2019
Nazwa załogi: MIK
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 03 Sty 2013
Piwa: 51/38
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2025-12-19, 19:47   

Gdzieś tutaj, w jakiejś dyskusji wstawiałem zdjęcie energobloku cbe. Mam taki sam jak Ty. Na płytce u mnie był oznaczony zieloną okrągłą naklejką - max prąd 70A - to jest główny przekaźnik spinający instalacje rozruchową z kamperową. Do energobloku dochodzi osobnym przewodem sygnał D+ (chyba szary). Sprawdź, czy tam pojawia się napięcie w trakcie pracy alternatora i spwardź czy na złączu (B1 - chyba, B2 to zabudowa - albo odwrotnie - nie pamiętam dokładnie) jest napięcie z aku rozruchowego. Jeśli jest tam napięcie, to albo padł przekaźnik, albo sygnał D+ nie dochodzi. Jeśli jest napięcie na złączu i D+ to coś padło wewnątrz energobloku.

Edit: znalazłem - to nie ja wstawiałem, ale zdjęcie jest CBE DS300

Przekaźnik z zieloną okrągłą naklejką (przesłoniętą częściowo przewodami) to ten o który nam chodzi.
D+ to chyba ten pojedyńczy szary obok przekaźnika z naklejką i diody - lewy górny róg.
_________________
Marcincin
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
orkaaa 
weteran


Twój sprzęt: Chausson 627 GA
Pomógł: 11 razy
Dołączył: 04 Cze 2017
Piwa: 68/2
Skąd: kielce
Wysłany: 2025-12-19, 20:21   

Dzięki Marcin- jutro będę mierzył.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Janusszr 
Kombatant

Twój sprzęt: T600 GFLC Siesta
Nazwa załogi: Jola & Janusz
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 19 Wrz 2016
Piwa: 101/97
Skąd: Suwałki
Wysłany: 2025-12-19, 22:08   

U mnie na wyjściu plusowym z akumulatora rozruchowego do energobloku takiego jak u Ciebie był bezpiecznik 50A.
_________________
Pozdrawiam, Janusz, na drugie mam Wojtek :)
Marzenia są po to, żeby nigdy nie przestało się chcieć żyć. I po to, żeby o tym przypominały.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
orkaaa 
weteran


Twój sprzęt: Chausson 627 GA
Pomógł: 11 razy
Dołączył: 04 Cze 2017
Piwa: 68/2
Skąd: kielce
Wysłany: 2025-12-20, 13:41   

Sprawdziłem. Prąd nie dochodzi do energobloku z akumulatora samochodowego. Czyli jest jakieś zabezpieczenie pomiędzy akumulatorem i energoblokiem. Tylko gdzie ? Nie widziałem żadnego bezpiecznika przy akumulatorze. I tu problem bo każda zabudowa może mieć bezpiecznik w innym miejscu. Gdyby to było na wierzchu to nie ma problemu ale szukać pod podłogą albo gdzieś ?

Może ktoś już rozbierał przerabiając instalacje. Inaczej zostaje rozebranie całej podłogi w kabinie i szukanie po przewodzie.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Janusszr 
Kombatant

Twój sprzęt: T600 GFLC Siesta
Nazwa załogi: Jola & Janusz
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 19 Wrz 2016
Piwa: 101/97
Skąd: Suwałki
Wysłany: 2025-12-20, 14:12   

Zazwyczaj bezpieczniki umieszcza się jak najbliżej akumulatora. Mają za zadanie zabezpieczyć dany przewód. Wkładanie go pod podłogę mija się z celem. U mnie był bezpiecznik w obudowie tzw.MIDI na trasie do DS300. I dalej jest, ale teraz na trasie akumulator rozruchowy Victron DC-DC. Sprawdź miernikiem ciągłość tego kabla. Może minusowy jest uwalony.
_________________
Pozdrawiam, Janusz, na drugie mam Wojtek :)
Marzenia są po to, żeby nigdy nie przestało się chcieć żyć. I po to, żeby o tym przypominały.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
orkaaa 
weteran


Twój sprzęt: Chausson 627 GA
Pomógł: 11 razy
Dołączył: 04 Cze 2017
Piwa: 68/2
Skąd: kielce
Wysłany: 2025-12-20, 14:46   

Dzięki Janusz. Jak znajdę chwilę to jeszcze raz zajrzę do akumulatora i jego okolic.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
orkaaa 
weteran


Twój sprzęt: Chausson 627 GA
Pomógł: 11 razy
Dołączył: 04 Cze 2017
Piwa: 68/2
Skąd: kielce
Wysłany: 2025-12-21, 10:48   

I dalej szukam przyczyny. Żadnych bezpieczników przy akumulatorze. Ponieważ nie da się prześledzić jak idą kable są częściowo schowane więc zdecydowałem się położyć drugie kable. I teraz pytanie do jakiego max natężenia wstawić bezpiecznik. 70 -50 A czy ile.
Problem tych energoblokiem polega na tym że ich wersje różnią się od marki zabudowy.
U mnie jest CBE 300 HR. Mniemam że ta ostatnia literka to dopasowanie do wyświetlacza. Także budowa w środku jest inna bo u mnie nie ma ładowania z 230 v akumulatora zabudowy i nie ma przekaźnika jak w zdjęciu wcześniej pokazywał Marcin.
Kluczowe więc pytanie jaki bezpiecznik wsadzić aby zabezpieczyć ten energoblok.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Janusszr 
Kombatant

Twój sprzęt: T600 GFLC Siesta
Nazwa załogi: Jola & Janusz
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 19 Wrz 2016
Piwa: 101/97
Skąd: Suwałki
Wysłany: 2025-12-21, 11:26   

Bezpiecznik o który pytasz chroni nie tylko energoblok. Chroni wszystko co jest za tym bezpiecznikiem. Czyli również sam przewód. Jaki przewód i jaki prąd ma płynąć? Ja wstawiłem 60A. Z nadmiarem. Wystarczyłby 50A, bo mam DC-DC ustawioną na 40A. Przewód 16mm2. Energoblok nie ładuje akumulatora sam z siebie. Korzysta z ładowarki.
Sprawdziłeś ciągłość przewodu miernikiem? Może jest przełamany przy końcówce? Zdarza się to jak jest np. lutowany.
_________________
Pozdrawiam, Janusz, na drugie mam Wojtek :)
Marzenia są po to, żeby nigdy nie przestało się chcieć żyć. I po to, żeby o tym przypominały.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
orkaaa 
weteran


Twój sprzęt: Chausson 627 GA
Pomógł: 11 razy
Dołączył: 04 Cze 2017
Piwa: 68/2
Skąd: kielce
Wysłany: 2026-01-04, 13:47   winny przekaźnik ?

Tu jest chyba problem czyli przekaźnik albo to coś nad przekaźnikiem.
Poczytałem o tych energoblokach CBE DS 300- TR 17 .
Po pierwsze są różne rozwiązania w zależności od zabudowy. TR oznacza grupę Trigano a HB - to np Hobby. Są też inne dedykowane np do Wielkiej Brytanii z oznaczeniem UK.
Czym różnią się oprócz nazwy i czy można je wkładać zamiennie tego nie wiem. Podejrzewam że nie ponieważ może mieć inne wyjścia na panele sterowania.

Po drugie, za wszystkie prądy odpowiadają przekaźniki i wszystko wskazuje na to, że u mnie padł przekaźnik, który odpowiada za ładowanie z alternatora i 12 v na lodówce.

I teraz pytanie co to za przekaźnik ? O ile podstawowe oznaczenia V 23086-C1001-A 403 - odnoszą się do pewnej grupy przekaźników to dodatkowe oznaczenie 1741-22D - już nie wiem co oznacza. Jaka to np moc ?
Gdyby ktoś z kolegów mógł podpowiedzieć ? Zanim zacznę myśleć o wymianie energobloku to spróbuję go naprawić tylko nie wiem, co mam dokładnie kupić. Bo na sieci są różne przekaźniki ale nie widziałem oznaczenia 1741-22D.

Po drugie jak to skutecznie wylutować bo mam wrażenie, że przekaźnik jest wlutowany w płytkę. Może ktoś ma jakiś pomysł.
I jeszcze jedno pytanie nad tym przekaźnikiem górnym, jest jakby trochę przegrzane. Co to za element ? Może tu jest także problem.

Z góry dziękuję.

blok.jpg
Tu jest chyba problem
Plik ściągnięto 14 raz(y) 682,49 KB

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Janusszr 
Kombatant

Twój sprzęt: T600 GFLC Siesta
Nazwa załogi: Jola & Janusz
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 19 Wrz 2016
Piwa: 101/97
Skąd: Suwałki
Wysłany: 2026-01-04, 16:10   

Nie jestem elektronikiem, ale przekaźniki z którymi miałem do czynienia były lutowane od dołu płytki. Oznaczenie które podałeś(1741-22D), to chyba oznaczenie handlowe(OEM?), seria produkcyjna(data produkcji jak na oponach), oznaczenie na schemacie, nie mające tutaj znaczenia. To jest ważne: V23086-C1001-A403
_________________
Pozdrawiam, Janusz, na drugie mam Wojtek :)
Marzenia są po to, żeby nigdy nie przestało się chcieć żyć. I po to, żeby o tym przypominały.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
joko 
Kombatant


Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 17 Cze 2013
Piwa: 554/45
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2026-01-04, 17:11   Re: winny przekaźnik ?

orkaaa napisał/a:

I jeszcze jedno pytanie nad tym przekaźnikiem górnym, jest jakby trochę przegrzane. Co to za element ? Może tu jest także problem.

Z góry dziękuję.


Ten element nad górnym przekaźnikiem to jest bezpiecznik FA2 , który jest w torze prądowym akumulatora rozruchowego i alternatora.
Sprawdź miernikiem , jeśli jest przepalony to masz źródło problemu.
Jeśli bezpiecznik jest dobry to musisz szukać po kolei idąc od akumulatora rozruchowego
Ten bezpiecznik jest raczej za przekaźnikiem , więc napięcie na wejściu przekaźnika (i na wyjściu po załączeniu) powinno być nawet jak bezpiecznik spalony .
Bezpiecznik jest zgrzany , co widać po płytce obok i świadczy to raczej o długotrwałym dużym prądzie , a nie chwilowym impulsie.
Nawet jeśli bezpiecznik wytrzymał to mogły wypalić się styki przekaźnika , dlatego profilaktycznie wymienił bym oba elementy , nawet jak wyglądają na sprawne.
Do wylutowania potrzebna dobra lutownica, topnik, odssysacz do cyny i pomocna może być plecionka do odciągania nadmiaru cyny .
Jak nie robiłeś tego nigdy to raczej daj komuś, bo bez doświadczenia najpewniej upalisz ścieżki albo pady :spoko
Generalnie to lutowanie jest raczej prostą czynnością , natomiast do wylutowywania trzeba mieć trochę praktyki i doświadczenia . Jak upalisz pady albo ścieżki to zniszczysz cały elektroblok . Można potem to jakoś posztukować drutem ...... ale to druciarstwo :szeroki_usmiech :spoko
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
joko 
Kombatant


Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 17 Cze 2013
Piwa: 554/45
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2026-01-04, 17:42   Re: winny przekaźnik ?

orkaaa napisał/a:


I teraz pytanie co to za przekaźnik ? O ile podstawowe oznaczenia V 23086-C1001-A 403 - odnoszą się do pewnej grupy przekaźników to dodatkowe oznaczenie 1741-22D - już nie wiem co oznacza. Jaka to np moc ?


Oznaczenie tego przekaźnika to tak jak piszesz V 23086-C1001-A 403. Jest to standardowy Mikro Relay do montażu przewlekanego (THT) na 12V/25A z pojedynczą parą styków w układzie COM/NO/NC

Tu masz pierwszy z brzegu do zakupu : https://allegro.pl/oferta/1szt-przekaznik-samochodowy-v23086-c1001-a403-12v-25a-15596386662?utm_source=chatgpt.com

Dla pewności przed zakupem porównaj rozkład nóżek (Twój a ten na zdjęciu z oferty)

Kod 1741-22D to data produkcji (41 tydzień 2017r) i seria produkcyjna , dla Ciebie bez znaczenia.


Tak jeszcze patrzę na zdjęcie Twojego EB i ten bezpiecznik FA2 to kawałek blaszki wlutowany w płytkę (takie coś : https://www.piekarz.pl/36...rce=chatgpt.com ) , więc raczej nie powinien być spalony . Zgrzanie płytki obok , tak jak już pisałem wskazuje na długotrwały duzy prąd , który mógł uszkodzić styki przekaźnika, więc faktycznie celował bym w to , że to jednak przekaźnik do wymiany .
On jest na 25A więc pytanie czy to jest wystarczające do tego co tam po nim zasilasz . Rozumiem że lodówka w czasie jazdy (to jakieś 15A) i pytanie co jeszcze i ile tego jest . Jak ten obwód jest stale obciążany za duzym prądem to temat wróci.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
orkaaa 
weteran


Twój sprzęt: Chausson 627 GA
Pomógł: 11 razy
Dołączył: 04 Cze 2017
Piwa: 68/2
Skąd: kielce
Wysłany: 2026-01-04, 18:45   

Dzięki Joko. Wskazówki bezcenne. Piwo 🍺 się należy jak nic.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
przemo.d 
stary wyga

Twój sprzęt: FORD 2.0 CI
Nazwa załogi: Przemo.D
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 18 Gru 2011
Piwa: 30/147
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2026-01-04, 19:19   

Orka oznaczenie RY to relay- przekaźnik.
Szczeże jak tego nie wiesz to możesz tylko coś popsuć :shock:
To wyżej FA2 i niżej FA3 to zwykły terminal na wsówke /wyciągnołeś z nich jakieś kable ? Czy puste były ? /
Najpierw poskładaj kable /kostki/ ale tak aby był do tego dostęp, przyłóż palec do tego przekaźnika i poproś niech ktoś odpali auto powinieneś słyszeć i poczuć jak klepnie przekaźnik o ile jest w ogóle od tego co Ci się zdaje :spoko
A przekaźnik jak to przekaźnik : 1. musi dostać sygnał na cewkę /małe styki od spodu/ aby zadział /dostaje czy nie ? / I oczywiście duże styki mogą się upalić / a duże to poprostu łączy / można zewrzeć jak klika aby sprawdzić czy nie padły styki. Zacznij od diagnostyki a nie od wymieniania na ślepo bo tylko kosztów sobie albo roboty komuś narobisz.... :bajer
Obróć tą płytkę bo to dwuwarstwowy druk i obejrzyj dokładnie to przegrzanie czy łączy ....
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***