Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: janusz
2009-11-29, 10:01
Może pogadalibyśmy o znaczeniu słów caravaning i campering.
Autor Wiadomość
paf 
Administrator

Twój sprzęt: TDCI Diesel Power & Rimor Katamarano 8
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 14 Sty 2007
Piwa: 37/20
Skąd: Pajęczno
Wysłany: 2009-04-01, 23:52   

Aulos napisał/a:
Tylko, czy FICC zaakceptuje sytuację, że środowisko turystów namiotowych i zmotoryzowanych jest reprezentowane w Polsce przez dwie opozycyjne względem siebie organizacje? Konkretnie, czy będą w stanie zrozumieć, że PFCC - organizacja funkcjonująca w ich strukturach, nie jest wcale reprezentacją turystów tylko legalnym lobbystą właścicieli campingów?

cóż, trzeba będzie zaufać naszym wspólnym talentom i próbować jasno i zwięźle to wytłumaczyć, jeżeli się nie uda to nie będziemy mogli sobie zarzucić że nie próbowaliśmy.
Być może rzeczowe informacje trafią do FICC i nawet jeśli na początek wywiąże się dyskusja to już będzie duże osiągnięcie :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
KOCZOR 
weteran

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 06 Lis 2008
Piwa: 17/5
Wysłany: 2009-04-02, 16:41   

Wracając jednak do tematu nazewnictwa -
...ponieważ chcąc dotrzeć do źródeł w tej właśnie sprawie, odkryłem prawidłowe (jak mi się wydaje) cele i założenia organizacji kempingowych oraz fakt ich wypaczenia przez PFCC...
- po analizie historii ruchu kempingowego i powstających w tym czasie klubów wywnioskowałem, że:
kemping - camping w formie pierwotnej oznaczał czynność obozowania (w j. ang. obóz, obozowisko - camp),
w związku z rozpowszechnieniem się campingu z przyczepką mieszkalną (z ang. caravan), powstała gałąź turystyki zwana karawaningiem (caravaning)

Ponieważ my nie podróżujemy caravan'ami, to raczej nie uprawiamy caravaningu, bo czy można uprawiać motocrossing bez motocykla, albo yachting bez łódki?
Za to z całą pewnością kempingujemy kamperami, czyli kamperujemy lub jak kto woli uprawiamy kampering (choć używając angielskiej końcówki 'ing, to raczej campering).

Moim zdaniem, jeśli przyjąć ten wywód za słuszny - całkiem prawidłowe byłoby wprowadzenie do powszechnego użytku słów kamper i kamperowanie.

Dorzucę tu również moje osobiste trzy grosze:
Jestem zdecydowanym orędownikiem języka polskiego w naszym (polskim) wykonaniu i zamiast zapożyczeń wolę spolszczenia, dlatego proponuję:
kamper i kamperowanie, a nie camper i campering, czy kampering.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Arturo 
stary wyga


Twój sprzęt: caravana ;)
Dołączył: 05 Sie 2008
Piwa: 2/1
Skąd: niedaleko W-wy
Wysłany: 2009-04-02, 17:28   

Rafał, podoba mi się twoje wyjaśnienie :spoko

Czyli żeby być w zgodzie z prawidłowo przetłumaczonym znaczeniem słów caravaning i campering oraz utartym już znaczeniem słowa kemping (camping, czy jaką tam wersję przyjmiemy) to wszyscy posiadacze przyczep powinni zapisać się do PTTCC lub innych podobnych stowarzyszeń, PTTCC powinno wejść do struktur FICC, zaś PFCC powinna zostać wykluczona ze struktur FICC jako organizacja sprzyjająca interesom właścicieli kempingów (co oznacza że nie może jednocześnie być organizacją sprzyjającą turystom zmotoryzowanym). No i wypadało by żeby PFCC przestała ściemniać i zmieniła nazwę na PFC.

To pisałem Ja, Wasz forumowy marzyciel :szeroki_usmiech


PS. Teraz wiadomo dlaczego Rafała i Lucynki nie było od wczoraj na forum - Rafał przygotowywał swoją analizę słów caravaning i campering i nie dopuszczał Lucynki do kompa :wyszczerzony:
_________________
Arturo
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Tadeusz 
Administrator
CamperPapa


Twój sprzęt: Fiat Talento Hymercamp
Nazwa załogi: Kucyki
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 06 Lis 2007
Piwa: 1145/1405
Skąd: Otwock
Wysłany: 2009-04-02, 17:55   

Rafale!
Twoje analizy i wnioski z nich wypływające są trafne w 100%. W swoim czasie one właśnie stały się przyczynkiem do pomysłu na nasze stowarzyszenie.
Teraz nie pozostaje Tobie i Lucynce nic innego, jak wstąpić do naszego Towarzystwa i nadal kontynuować twórczą pracę nad zakresem i formą naszych przyszłych działań.
Mówię o tym z szacunkiem i nadzieją, że zasilicie nasze szeregi. :) :spoko
_________________
Fotki z mojej włóczęgi:
https://picasaweb.google.com/114793023460612116625



W życiu najlepiej jest, gdy jest nam dobrze i źle. Kiedy jest tylko dobrze - to niedobrze.
Ks. Jan Twardowski.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
janusz 
Kombatant
Szeryf


Twój sprzęt: Motochata Rimor
Nazwa załogi: TiTi
Pomógł: 24 razy
Dołączył: 14 Sty 2007
Piwa: 399/143
Skąd: Pajęczno, łódzkie
Wysłany: 2009-04-02, 18:27   

Nie wiem czy nie za głęboko chcemy ingerować w Polszczyznę. Post Rafała skłonił mnie do sprawdzenia w dostępnych źródłach wyrazu camping/kemping. Zdania są podzielone między słownikami.
PWN:
- kemping, ang. camping, forma rekreacji polegająca na obozowaniu w namiotach lub przyczepach kempingowych;
- czasowe przebywanie turystów na takim terenie
• campingowy, kempingowy • campingowiec, kempingowiec • campingować, kempingować

Ale też.

- kemping zob. camping.
camping [wym. kemping], kemping
teren, na którym turyści mogą rozbijać namioty lub mieszkać w przyczepach samochodowych albo w domkach»

Wydaje mi się, że w języku polskim (nie znaczy, że słusznie) przyjęło się to drugie znaczenie wyrazu camping/kemping. Rozumiane jako miejsce, teren do kempingowania.
Nie wiem czy potrafimy to zmienić.
_________________
Nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
KOCZOR 
weteran

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 06 Lis 2008
Piwa: 17/5
Wysłany: 2009-04-02, 22:35   

janusz napisał/a:
Nie wiem czy nie za głęboko chcemy ingerować w Polszczyznę. Post Rafała skłonił mnie do sprawdzenia w dostępnych źródłach wyrazu camping/kemping. Zdania są podzielone między słownikami.
PWN:

W moim poście napisałem:
KOCZOR napisał/a:
kemping - camping w formie pierwotnej oznaczał czynność obozowania (w j. ang. obóz, obozowisko - camp),

Nie mam najmniejszego zamiaru ingerować w polszczyznę. Forma pierwotna posłużyła mi do wyjaśnienia, że w zasadzie wszyscy możemy dumnie powiedzieć, że kempingujemy - niezależnie, czy na kempingu, czy w jakimkolwiek innym miejscu.
Daje też powód do wydzielenia słowa kamperowanie z kempingowania na podstawie istniejącego precedensu "karawaning".
To, że pola biwakowe zarówno w j. ang. jak i polskim adaptowały słowo camping (kemping) jako swoją nazwę dla oznaczenia wyższej kategorii, to sprawa odrębna i w niczym nam nie przeszkadzająca.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
KOCZOR 
weteran

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 06 Lis 2008
Piwa: 17/5
Wysłany: 2009-04-02, 23:30   

Arturo napisał/a:
PS. Teraz wiadomo dlaczego Rafała i Lucynki nie było od wczoraj na forum - Rafał przygotowywał swoją analizę słów caravaning i campering i nie dopuszczał Lucynki do kompa :wyszczerzony:

Nie do końca Arturo.
Pierwsze primo - ten etap :box2 o :hacker mamy już za sobą. Każde z nas klupie na swoje konto na swoim sprzęcie,
a drugie secondo - od czasu do czasu trzeba popracować, a pracę mamy nieraz w dziwnych godzinach :gwm
Ale wnioski w zakresie struktur - całkiem, całkiem....
Tadeusz napisał/a:
Mówię o tym z szacunkiem i nadzieją, że zasilicie nasze szeregi. :) :spoko

:oops: :oops: :oops:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
wbobowski 
Kombatant
moder


Twój sprzęt: Dethleffs Globetrotter I645 DB Ducato 2,5 TDI
Nazwa załogi: Bobosie
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 18 Lut 2008
Piwa: 308/102
Skąd: Lublin - Dąbrowica
Wysłany: 2009-04-03, 01:31   

Czytając ten temat, przypomina mi się dyskusja z jesieni zeszłego roku - dokładnie taka sama, gdy rozmawialiśmy o powołaniu stowarzyszenia, jego statucie i w związku z tym o nazewnictwie tego rodzaju turystyki jaką uprawiamy. Stąd m.in. było wystąpienie Janusza do Rady Języka Polskiego. Ale jak sami widzicie (w przytoczonej przez Janusza ponownie, odpowiedzi pana profesora z RJP) językoznawca w zasadzie zostawia wybór nazewnictwa środowisku, które jest tym zainteresowane.
Chyba zgodzicie się z tym, że w naszym kraju prawie każdy kojarzy nazwę:

1) kemping - z wydzielonym miejscem, gdzie można przenocować w namiocie, przyczepie kampindowej lub w domkach kempingowych (stąd ich nazwa, bo tam się znajdują). Nikt takiego domku na działce inaczej nie nazwie jak altanka czy domek letniskowy,

2) przyczepa kempingowa - którą wykorzystuje się najczęściej do nocowania na kempingach i dlatego tak się ją nazywa.

3) karawaning - rodzaj turystyki samochodowej z przyczepą kempingową.

Tak nasi rodacy postrzegają te nazwy (potwierdzają to słowniki J.Polskiego). Nie ma co Rafale wracać do źródeł, czyli języka angielskiego, bo mało kto się nad tym zastanawia.
I gdzie w tym słownictwie jest miejsce dla nas. Nie ma go. Dlatego powinniśmy wszędzie gdzie możemy upowszechniać wyrażenia kamper i kampering czy kamperowanie, jako rodzaj turystyki samochodowej uprawianej przy użyciu kampera. Tak to zostało zapisane w statucie PTTCC. I dlatego upierałem się, żeby w nazwie stowarzyszenia było określenie turystyki camperowej. Pisane jest ono z angielska, aby łatwiej docierało do obywateli innych krajów, chociażby w przypadku ewentualnej przynależności do FICC. Przecież PFCC, choć powstało w zupełnie innej rzeczywistości też używa angielskich określeń.
A używanie okreslenia (również tu przez nas) samochód kempingowy, kojarzy się nie będącym w temacie z samochodem służącym do nocowania na kempingach. Powinniśmy tego unikać, tłumacząc, że jest właściwie dom na kołach, a Drzymała był naszym prekursorem.

I jeszcze jedno Rafał. Jeśli uważasz, że da się zmienić cokolwiek w działaniach PFCC, to prędzej mi kaktus na dłoni wyrośnie.
A co do skostniałych struktur PZM, jak to niektórzy określają, to się zgodzić tu nie mogę. Wypowiedź pana Mierkowskiego jest jego zdaniem, a ponieważ wyrósł on w karawaningu, to pewnie sobie nawet nie wyobraża, że turystyka samochodowa (jak wszystko) rozwija się dynamicznie i zmienia się, również u nas w kraju. I że mogą zgodnie z naszym prawem powstawać różne organizacje reprezentujące to samo środowisko i nie ma już "jedynie słusznych" organizacji.
_________________
Włodek i Ela

Nasze kamperki
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
zibi 
zaawansowany

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 12 Mar 2009
Piwa: 3/20
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2009-04-03, 08:56   

Z nazewnictwem w różnych krajach różnie bywa ... W PC 1(21) jest artykuł o caravaningu w Rosji. I cóż ciekawego piszą? Otóż na tym rozwijającym się silnie rynku CARAVANINGOWYM powstało czasopismo авто кемпер gdzie w artykule trochę nieszczęśliwie przetłumaczono tytuł na AutoCaravan - co by się stało gdyby tytuł zostawić w oryginale (ale nie cyrylicą)? Nic :-/
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
KOCZORKA 
Kombatant


Twój sprzęt: Adria
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 24 Wrz 2008
Piwa: 20/22
Wysłany: 2009-04-03, 12:27   

wbobowski napisał/a:
A co do skostniałych struktur PZM, jak to niektórzy określają, to się zgodzić tu nie mogę.

To ja mam tylko pytanie?
Czy PZM wie, że na polskim rynku pojawiły się kampery i czy podlegamy pod coroczne ,obowiązkowe przeglądy: samochód, elektryka i gaz!!!

Przepraszam, że nie na temat, ale chciałabym znać odpowiedź, bo chciałabym się czuć bezpiecznie stając zarówno koło kampera jak i przyczepy.!!!
Za dużo naooglądałam się takich domeczków po wybuchach.!!!! :gwm :gwm :gwm
_________________
"Żyj tak, abyś po latach mogła powiedzieć-przynajmniej się nie nudziłam".
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
KOCZOR 
weteran

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 06 Lis 2008
Piwa: 17/5
Wysłany: 2009-04-04, 00:22   

wbobowski napisał/a:
Nie ma co Rafale wracać do źródeł, czyli języka angielskiego, bo mało kto się nad tym zastanawia.

Masz rację Włodziu - fizycznie nie ma co wracać (świat idzie do przodu), ale znajomość źródeł jest dość istotna dla pełnego zrozumienia pochodzenia... Gdybym się do nich nie dogrzebał, dalej byłbym przekonany, że w obydwu skrótach (FICC i PFCC) jednym z "C" jest i z założenia był od początku camping w znaczeniu pola namiotowego. Ciekaw jestem zresztą, czy tylko ja tak myślałem...
Jednak w świetle historiografii, którą przytoczyłem oraz informacji, że:
cyt:
"Do największych narodowych organizacji campingowych należą: Brytyjski Związek Caravaningowy (British Caravan Club), Brytyjski Związek Campingowy (British
Camping Club) oraz Niemiecki Klub Campingowy (Deutsche Camping Club) zrzeszające po kilkaset tysięcy turystów."
,
oraz tego, że tłumaczeniem słowa "caravan" w znaczeniu turystycznym jest "przyczepa kempingowa"

stawiam tezę, której będę bronił (czy się to podoba ewentualnym oponentom, czy nie), że:
Nie jesteśmy i nie możemy być caravaningowcami (choć należymy do tej samej rodziny), a jeśli nie wypromujemy słowa kamperowanie, czy campering, to bliższe prawdy będzie określenie nas kempingowcami niż karawaningowcami.
A zdanie, które jest zaczątkiem dyskusji:
janusz napisał/a:
Pan Bogumił potwierdził swoim autorytetem, że campering to część caravaningu. Cytuję "Przecież campering to składnik caravaningu".

mogę określić jako elementarny brak zrozumienia słownictwa turystycznego.

Nie tłumaczę tego Tobie Włodku, ani żadnemu z członków założycieli PTTCC (wszak umieściliście w nazwie równolegle caravaning z camperingiem), tylko osobom nie do końca zorientowanym w temacie, a poza tym o ileż więcej sam wiem teraz na ten temat...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
KOCZOR 
weteran

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 06 Lis 2008
Piwa: 17/5
Wysłany: 2009-04-04, 01:02   

Arturo napisał/a:
Czyli żeby być w zgodzie z prawidłowo przetłumaczonym znaczeniem słów caravaning i campering oraz utartym już znaczeniem słowa kemping (camping, czy jaką tam wersję przyjmiemy) to wszyscy posiadacze przyczep powinni zapisać się do PTTCC lub innych podobnych stowarzyszeń, PTTCC powinno wejść do struktur FICC, zaś PFCC powinna zostać wykluczona ze struktur FICC jako organizacja sprzyjająca interesom właścicieli kempingów (co oznacza że nie może jednocześnie być organizacją sprzyjającą turystom zmotoryzowanym). No i wypadało by żeby PFCC przestała ściemniać i zmieniła nazwę na PFC.

Krótko, treściwie i trafnie. To mi się podoba - cele już są, teraz tylko siły i środki. :ok Szkoda, że zaraz po tym uciekasz w zwątpienie... :?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
koko 
Kombatant


Twój sprzęt: CARTHAGO C-LINE 4.8 I
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 19 Sty 2007
Piwa: 64/31
Skąd: Radom
Wysłany: 2009-04-04, 12:45   

Teraz ja napiszę kilka słow jako swój głos w dyskusji.
Jestem członkiem klubu Łabędż z Radomia Klub w tym roku obchodzi 25 lecie ,byłym członkiem PFCC, Członkiem Założycielem PTTCiC Uczestnikiem forum CamperTeam
Jako żywa legenda carawaningu twoja pamięć jest szczególnie wybiórcza itak:
Lawinowy rozwój klubów miał związek z łatwiejszym uzyskiwaniem paszportów i talonów na benzynę.
Piszę chronologicznie.
Kluby krajowe nie tylko zrzeszają w PZMOT jest jeszcze PFCC i PTTK w przypadku
PZMOT jest to działalność zamierająca Bo jak coś jest DO WSZYSTKIEGO TO JEST DO NICZEGO.Zmieranie tej działalnośc widać po ilości członków na zlotach światowych.
Na które przedstawiciel PZMOT przylatuje samolotem z flagą i żoną pozując do fotografii na paradzie na noc wracając do hotelu.
Zloty Swiatowe w Łebie jak i zapomniany iCiebie i przez Was nie reprezentowany we Wrocławiu zorganizowała PFCC ani razu przez ciebie nie wymieniona.
Tak że te liczne zloty zagraniczne są raczej bardzo nieliczne i często reprezentowane
jak,wyżej
Do kompletu PFCC działa na szkodę turystyki Camperowej i występując do Rządu z propozycją zmiany prawa w kierunku zabronienia nocowania poza campingami co było by ewenementem na skale światową
Ale tak już jest że w przeciwieństwie do Ciebie i mnie prominentni etatowi działacze PZMOT
oraz PFCC nie jeżdżą z namiotami z carawanami czy camperami(zwróć uwagę na kolejność) i nie czują TEGO CZEGOŚ tylko czują to co ty nazwałeś nie wiadomo o co chodzi
Widząc prywatę jak stronniczość istniejących organizacji jedna żyje wybiórczą historią
dróga interesem właścicieli campingów
Postanowiliśmy się zrzeszyc .Nazwa była długo dyskutowana i ma podkreślać z kąd wyszliśmy oraz zapraszać pozostałych . W PZMOT komisja do spraw cempingu ?
Boguś czepiasz się nazwy jak błedu ortograficznego w Ważnej dyskusji my NAPRAWDE
CHCEMY DZIAŁAC BEZINTERESOWNE DLA DOBRA CARAWANINGU
Boumił spojrzyj do przodu więcej zaufania przyjedz na zlot porozmawiamy w realu
ostatnio widzeliśmy się w Warszawie na AWF z okazji targów
List ten proszę traktować jako otwarty do wykorzystania.
Konrad Kozera Radom Nick KoKO lat 61
_________________
KoKo
Piszę tylko merytorycznie.
Mądrzy ludzie wiedzą przed a nie po
Ostatnio zmieniony przez janusz 2009-04-04, 21:36, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
KOCZORKA 
Kombatant


Twój sprzęt: Adria
Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 24 Wrz 2008
Piwa: 20/22
Wysłany: 2009-04-04, 21:21   

Koko, to co napisałeś jest przykre, bolesne, ale jakże prawdziwe.
Bardzo często na górze, na stołeczkach zasiadają sobie ludzie, którzy z daną dziedziną nie mają nic wspólnego, czerpią tylko korzyści materialne.
Przykre to, że tacy ludzie działają podobno dla naszego dobra, a w rzeczywistości przeciwko nam.
Jak można zrozumieć campering, caravaning, jeżeli tej formy turystyki się nie uprawia, tylko nocuje w hotelach.
Mam nadzieję, że brać z karavaningu to zrozumie i dołączy do PTTCC.
Wspólnymi siłami można osiągnąć wiele.
Pana Bogumiła bardzo serdecznie zapraszamy na nasze zlociki. :bigok
Spotka pan tutaj prawdziwych fascynatów camperingu i wspaniałych, sympatycznych ludzi pomagających sobie i wspierających siebie nawzajem.
Nas łączy wspólna pasja i miłość do kampiórków.
_________________
"Żyj tak, abyś po latach mogła powiedzieć-przynajmniej się nie nudziłam".
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***