Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
i co dalej ?
Autor Wiadomość
Tadeusz 
Administrator
CamperPapa


Twój sprzęt: Fiat Talento Hymercamp
Nazwa załogi: Kucyki
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 06 Lis 2007
Piwa: 1069/1339
Skąd: Otwock
Wysłany: 2013-02-27, 00:10   

Marek napisał/a:
Odnoszę wrażenie ,że bicie piany na ten temat wnosi aktualnie jedną rzecz. Okazuje się ,że sprawa historii ruchu camperowego stowarzyszonego w internecie wymaga uporządkowania historycznego. Większość nas starych zalogowanych na tym forum jest miedzy innymi byłymi userami CCP. Chronologicznie według mnie to I- szy zlot organizował w 2006 roku Mirek Kalinin w Jedlińsku , na jesieni organizacji podjęła się grupa Poznańska (Szymon , Bońkowscy, Notik ,zlot był w Tarnowie Podgórnym po zlocie rozpoczęły sie dyskusje na forum kończące się wykluczaniem lub rezygnacją z działalności w CCP (oba zloty były organizowane spontanicznie )


Cieszę się Marku, że się włączyłeś, tym bardziej, że mówiąć o historii ruchu kamperowego stowarzyszonego w internecie pokazałeś całą jego mizerię.
Dwa zloty, dwa kluby o krótkim żywocie i to wszystko? Co to za historia. Ano taka jak nasz karawaning, póki co w powijakach.

Tworzono przed tym (jeszcze nie w internecie) i tworzy się ciągle różne kluby i klubiki ale wszystkie one kuleją z trzech powodów:

- nie ma chętnych do działania,

- składki i opłaty są kością niezgody i doprowadzają do

- niesnasek i rozpadu.

Dlatego my w CT postanowiliśmy założyć stowarzyszenie. Jego formuła pozwala na bezpieczne, zgodne z przepisami obracanie naszymi statutowymi składkami w celu uatrakcyjnienia naszej zabawy, bo tym dla nas jest kamperowanie i nasze spotkania. Przy okazji możemy coś dla naszego środowiska zrobić pożytecznego. Oczywiście w miarę naszych możliwości, wszak działamy społecznie.

Każdy może się do nas zapisać i działać z nami. Nie jesteśmy zamkniętą grupą.

Nie prosiliśmy nikogo o audyt, a właśnie próbowano dokonać oceny naszego działania.

Mówienie nam, że nasze stowarzyszenie się to błąd, jest co najmniej nie na miejscu.

Klubów i klubików jest sporo i będzie coraz więcej. Niech sobie działają jak im się żywnie podoba. My też będziemy działać po naszemu.

Zapraszamy do nas. Im więcej nas będzie i bardziej zaangażowanych tym więcej zdziałamy, jeśli nie dla ogółu karawaningowych turystów, to przynajmniej dla nas, dla CT.
_________________
Fotki z mojej włóczęgi:
https://picasaweb.google.com/114793023460612116625



W życiu najlepiej jest, gdy jest nam dobrze i źle. Kiedy jest tylko dobrze - to niedobrze.
Ks. Jan Twardowski.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Camper Diem 
Kombatant


Twój sprzęt: Eura Mobil
Nazwa załogi: Camper Diem!
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 01 Wrz 2007
Piwa: 45/50
Skąd: Gdańsk-Wrzeszcz
Wysłany: 2013-02-27, 08:50   

Tadeusz, nie ważne czy się działa społecznie, czy nie. żeby zdobyć członków i przyciągnąć składki trzeba do siebie przekonywać, najlepiej czynami.

nikt mądry nie zarzuci stowarzyszeniu braku działania na rzecz forum, ale poza tym efektów nie ma, a próbujecie stworzyć fałszywy obraz. i o to można mieć pretensje. czy mówienie o tym to tzw. audyt? zgłaszanie roszczeń? wymądrzanie się?

we wcześniejszych dyskusjach, chyba przy okazji CT Awards padł świetny moim zdaniem pomysł "opodatkowania" zlotów i gadżetów na rzecz PTTCC. za dwa tygodnie wybieram się do Grudziądza i chętnie zapłacę taką daninę jeśli będzie obowiązywać. tylko nazwijmy to po imieniu, będę wiedział za co płacę :spoko

ps. wątek czyta wielu, piszą Ci co zwykle. czytający (potencjalni członkowie PTTCC oraz dostarczyciele składek) wyrabiają sobie pogląd na temat Stowarzyszenia. przekonujcie do siebie argumentami, chwalcie się efektami, napiszcie o planach na przyszłość, jeśli istnieją. nie dezawuujcie tych, którym rzeczywiście zależy na rozwoju turystyki kamperowej, ale póki co nie widzą w Was swoich reprezentantów. udowodnijcie, że się różnicie od tych "złych" stowarzyszeń :spoko
_________________
Camper Diem! relacje z podróży kamperem po Polsce i Europie
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kazbar 
weteran


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 14 Sty 2007
Piwa: 36/4
Wysłany: 2013-02-27, 09:18   

Com zaczął, skończyć muszę i już więcej sie nie odzywam bo znowu coś przkłamię:
Pytanie było: I co dalej?
Oto moja propozycja.
- zarejestrować CamperTeam jako odficjalny Klub. Potencjał ma niesamowity i szkoda byłoby go zmarnować tak, jak zmarnowało sie wiele historycznych już klubów.
- przekształcić obecne Stowarzyszenie w stowarzyszenie dobroczynne pożytku publicznego (np: niosące pomoc dla kolegów, którzy znaleźli się w ciężkiej sytuacji zdrowotnej, majątkowej id,itp.).

Powstanie tak dużego, oficjalnego klubu mającego niebagatelną rangę w środowisku pociągnie za sobą chęć przyłączenia mniejszych tworów internetowych. Z całą pewnościa nastąpi wówczas scalenie rozdrobnionego dzisiaj ruchu caravaningowego pod jednym mocnym szyldem. Jestem o tym przekonany.

I nie chodzi mi tu o stołki lecz o dobro caravaningu.

Howk!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Tadeusz 
Administrator
CamperPapa


Twój sprzęt: Fiat Talento Hymercamp
Nazwa załogi: Kucyki
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 06 Lis 2007
Piwa: 1069/1339
Skąd: Otwock
Wysłany: 2013-02-27, 09:34   

Camper Diem napisał/a:
nikt mądry nie zarzuci stowarzyszeniu braku działania na rzecz forum, ale poza tym efektów nie ma, a próbujecie stworzyć fałszywy obraz. i o to można mieć pretensje. czy mówienie o tym to tzw. audyt? zgłaszanie roszczeń? wymądrzanie się?


Krzysiu, specjalnie wytłuściłem część zdania, tę istotną.

Próbowalibyśmy tworzyć falszywy obraz gdybyśmy rozpisywali się o naszych działaniach i przypisywali sobie osiągnięcia, krórych nie ma.

Nie robimy tego.

Działamy spokojnie, rozpatrujemy możliwości, szukamy dojść a jednocześnie zajmujemy się organizacją naszego klubowego życia dla całego CT. Spokojnie i bez rozgłosu, powiedziałbym nawet, że skromnie.

Osoba z zewnątrz pyta nas co robimy. My odpowiadamy nie ubarwiając ani trochę. Czy to jest tworzenie falszywego obrazu?

Piszesz o pretensjach. Do kogo? Do Kolegów, którym się chce? Jeśli Twoim zdaniem jesteśmy nieudacznikami to po co zawracać sobie nami głowę? Przecież my nie stworzyliśmy naszego stowarzyszenia by stać się samozwańczym reprezentantem całego środowiska. Organizacji turystycznych jest na pęczki, łącznie z taką, która mając w nazwie karawaning zajmuje się wyłącznie promowaniem kempingów, a tworzenie infrastruktury dodatkowej jest jej nawet nie na rękę.

Stworzyliśmy to stowarzyszenie by podjąć próby ruszenia z miejsca. Na miarę naszych możliwości, licząc na to, że będą one coraz większe w miarę jak problem zacznie być dostrzegany.

CamperTeam stał się liczną i fajną grupą dla której również warto zrobić coś więcej niż tylko udostępnić im forum. Stąd nasze inwestycje, organizowanie zlotów przy targach, pomysły z nagrodami.

Może to tylko nic nie znacząca zabawa, ale ktoś to robi. Za friko.

Niczego od nikogo nie oczekujemy, liczymy tylko na siebie a widząc "osiągnięcia" innych organizacji turystycznych w dziedzinie tworzenia infrastruktury nie wpadamy w panikę. Widocznie nasz czas dopiero nadejdzie.

Czy w tej sytuacji Wasze pretensje ( a są to pretensje) mogą posunąć coś do przodu? Wy nas przecież nie zamierzacie wspierać. Wszystko zostanie po staremu. Nic poza krytyką.

My nadal będziemy robić swoje a za rok znów nam się dostanie.

Teraz właśnie przygotowujemy spotkanie narciarskie w Istebnej i wspólnie z Polskim Caravaningiem zlot na MTP przy motorShow. To też PTTCC.
_________________
Fotki z mojej włóczęgi:
https://picasaweb.google.com/114793023460612116625



W życiu najlepiej jest, gdy jest nam dobrze i źle. Kiedy jest tylko dobrze - to niedobrze.
Ks. Jan Twardowski.
Ostatnio zmieniony przez Tadeusz 2013-02-27, 10:21, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
gino 
Kombatant


Twój sprzęt: VW LT SVEN HEDIN 1978r
Nazwa załogi: Gino
Pomógł: 35 razy
Dołączył: 29 Mar 2008
Piwa: 618/947
Skąd: ta Radość
Wysłany: 2013-02-27, 09:53   

kazbar napisał/a:
np: niosące pomoc dla kolegów, którzy znaleźli się w ciężkiej sytuacji zdrowotnej, majątkowej id,itp.).


Kaziu, skąd wiesz,że tak nie jest od dawna...i cały czas
czy, zawsze musi być o tym głośno

dlaczego jest tak,że Ci którzy stoją obok, nic nie robiąc.....muszą zawsze mówić i wiedzieć najwięcej co KTOŚ robi
a co gorsze, zawsze przekonani są o swoich racjach :spoko




PS. WEŹMY SIĘ i.....zróbcie
_________________
często . wroga z drugiego człowieka...tworzy Twój umysł..
a to potrafi zabić wieloletnią przyjaźń ...
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Witold Cherubin 
weteran


Twój sprzęt: SEA/ELNAGH - Fiat Ducato 2,3 TD
Nazwa załogi: włóczykije
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 14 Mar 2007
Piwa: 81/48
Skąd: Warszawa-Międzylesie
Wysłany: 2013-02-27, 10:07   

Tadeusz napisał/a:
Każdy może się do nas zapisać i działać z nami. Nie jesteśmy zamkniętą grupą.

Nie prosiliśmy nikogo o audyt, a właśnie próbowano dokonać oceny naszego działania.

Mówienie nam, że nasze stowarzyszenie się to błąd, jest co najmniej nie na miejscu.


Krytykowanie i narzekanie na brak aktywności innych ludzi/kolegów to już chyba nasza narodowa cecha. :diabelski_usmiech

Tadeusz, nie przejmuj się tym. :ok

Psy szczekają, niektórzy koledzy narzekają, ale nasza karawana jedzie dalej. :bigok

Ja zapisałem się do PTTCC bo chcę wspierać karawaning i m.in. poprzez symboliczną składkę pomóc w funkcjonowaniu FORUM CT oraz inicjatywach podejmowanych na tym forum głównie przez członków PTTCC. :ok

W ramach działań PTTCC próbowałem nawiązać współpracę z Międzynarodową Federacją Kampingu i Karawaningu (FICC), ale wysokie opłaty członkowskie ostudziły mój zapał. Nie sadzę, żeby uczestnicy Forum CT zgodzili się płacić wysokie składki członkowskie z tytułu przynależności do tej organizacji. :-P

Myślę, że jeśli takich jak ja byłoby trochę więcej, to PTTCC mogłoby podejmować więcej działań, ale niewielu jest chętnych do pracy społecznej, natomiast krytykować i oczekiwać Bóg wie jakich efektów od garstki entuzjastów zaczyna przybywać. Trochę to smutne i jakże polskie. :(

Koleżanki i koledzy, nauczmy się myśleć pozytywnie, nie szukajmy przysłowiowego źdźbła w oku bliźnich i nie rzucajmy kamieniem w tych, którzy starają się działać na miarę swoich możliwości. :mrgreen:

Krytykować jest łatwo, trudniej zacząć działać. :-/

Pozdrawiam :spoko
_________________
Witek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Tadeusz 
Administrator
CamperPapa


Twój sprzęt: Fiat Talento Hymercamp
Nazwa załogi: Kucyki
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 06 Lis 2007
Piwa: 1069/1339
Skąd: Otwock
Wysłany: 2013-02-27, 10:17   

kazbar napisał/a:
Powstanie tak dużego, oficjalnego klubu mającego niebagatelną rangę w środowisku pociągnie za sobą chęć przyłączenia mniejszych tworów internetowych. Z całą pewnościa nastąpi wówczas scalenie rozdrobnionego dzisiaj ruchu caravaningowego pod jednym mocnym szyldem. Jestem o tym przekonany.


Kaziu, nasze doswiadczenie pokazuje coś wręcz odwrotnego - stałe klonowanie. Nie tylko nie ma mowy o scaleniu ruchu caravaningowego, ale jest pewne, że nadal królować będzie zasada: każdy sobie rzepkę skrobie.

Przyczyn jest wiele, a najważniejsza to ta, że przeciętny karawaningowy turysta jest wolnym ptakiem i nie lubi się wiązać organizacyjnie.

Nawet te małe kluby i klubiki istnieją tylko dopóty, dopóki nie zaczną zbierać składek. Nas to czegoś nauczyło i stąd nasze stowarzyszenie. Znaleźliśmy po prostu formułę, która pozwala nam uatrakcyjnić naszą zabawę i daje nadzieję na przyszłość.

Wyobrażasz sobie Kaziu, że nagle wszystkie kluby postanawiają się scalić w jeden wielki?

Naprawdę?

My w to nie wierzymy.

Dlaczego? Bo tych skromnych ostatnich kilka lat pokazało jak jesteśmy podzieleni, jak różnie podchodzimy do karawaningu, jak różne są nasze oczekiwania i jak w gruncie rzeczy dobrze nam w mniejszych, koleżeńskich grupach.

Możemy, Kaziu, przy najbliższym spotkaniu porozmawiać o tym na spokojnie, przy kawie, w gronie zainteresowanych. Internetową pisaniną rzadko dochodzi się do consensusu.

Zakończyłęś swą wypowiedź takimi słowy:

kazbar napisał/a:
I nie chodzi mi tu o stołki lecz o dobro caravaningu.


No właśnie. Nam też.

Zajeździłem już trzy przyczepy i od kilku lat zajeżdżam kampera. Połowę swojego życia spędziłem na zmianę na jachtach lub w podróżach karawaningowych i dlatego wiem, że historia polskiego karawaningu nie zaczyna się od powstania jakiegoś internetowego klubu który wkrótce umarł. Jest znacznie starsza i tworzyli ją ludzie dla których podróżowanie jest solą życia a formy organizacyjne mają w "głębokim" poważaniu.

Dla dobra karawaningu nie próbujmy go zbyt mocno kanalizować bo on pęt nie lubi.
_________________
Fotki z mojej włóczęgi:
https://picasaweb.google.com/114793023460612116625



W życiu najlepiej jest, gdy jest nam dobrze i źle. Kiedy jest tylko dobrze - to niedobrze.
Ks. Jan Twardowski.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
janusz 
Kombatant
Szeryf


Twój sprzęt: Motochata Rimor
Nazwa załogi: TiTi
Pomógł: 24 razy
Dołączył: 14 Sty 2007
Piwa: 395/142
Skąd: Pajęczno, łódzkie
Wysłany: 2013-02-27, 10:34   

Kaziu, żeby to było takie proste jak piszesz to przecież zrobiłbyś tak.
90% społeczeństwa nie chce organizowanymi być. W szczególności tacy odmieńcy jak karawaningowcy. Wiem to nie dla tego, że wiem tylko z dotychczasowego doświadczenia i dyskusji na trym i innych forach których byłem lub jestem członkiem.
Ci ludzie którzy mają potrzebę bycia członkami zorganizowanych klubów nie siedzą w internecie i nie klupą o wszystkim. Ci co tu są potrzebują sobie pogadać, pośmiać się i odstresować. Taki jest CT i takim pozostanie. Było kilka prób zorganizowania "KLUBÓW" z prawdziwego zdarzenia. Żaden nie działa prężnie. Działają tylko kluby z długoletnimi tradycjami wywodzące się jeszcze z "rad zakładowych" i opartych o tradycje na przykład PZM. Kluby które istnieją po to by w zawodowy sposób zorganizować mniej samodzielnym, wypoczynek. Ruch społeczny, amatorski nie daje się namówić do narzucania sobie kagańców zarządu i prezesa. W kraju jest duża oferta zawodowych klubów i nie ma problemu zapisać się czy działać w takim klubie. Nie mam aspiracji aby tworzyć następny taki klub i nie mam ochoty tworzyć potworka w którym niby prawa są jak w internetowym klubie a obowiązki jak w komercyjnym.
Uczestnictwo w CT nie polega na zapisaniu się i byciu członkiem klubu tylko oparte jest na koleżeństwie a często przyjaźniach ludzi którzy tu się spotkali. To co, że czasami się spierają, czasami pokłócą. Mają gdzie posprzeczać się i maja okazje pogodzić się. Nie ma powodu by to zmieniać.
PTTCC zostało powołane po to aby połączyć ogień z wodą. Myślę, że to się udaje. Misja jaka zapisana jest w statucie nie jest tu najważniejsza. Najważniejsza jest służebność garstki ludzi, członków PTTCC wobec społeczeństwa CamperTeamowego. PTTCC nie powstało by być przewodnia siłą narodu tylko po to by CamperTeam mógł mieć podobne możliwości jak zorganizowany klub ale żeby nie zmuszał nikogo do jedynie słusznej drogi jaką narzuca zarząd i prezes.
Kaziu twierdzisz, że PTTCC CamperTeam to nie klub z prawdziwego zdarzenia/oficjalny i nie stowarzyszenie dobroczynne pożytku publicznego. Bo nie takie było założenie.
Piszesz "szkoda byłoby go zmarnować tak, jak zmarnowało sie wiele historycznych już klubów." O to właśnie chodzi, żeby nie zbłądzić, nie zatracić się w megalomanii. Mamy 5 tysięcy zainteresowanych ludzi, zróbmy z tego armię. Po co? Wolę 5 tysięcy indywidualistów z wzrokiem skierowanym w jedna stronę, niż armie niewolników świadomych tego, że ich wykorzystują.
A że ludzie piszą, że taki układ im nie odpowiada, jakie to ma znaczenie. Że PTTCC CamperTeam nie ma jasno określonego celu do którego dąży. Nie ma i co z tego?
kazbar napisał/a:
np: niosące pomoc dla kolegów, którzy znaleźli się w ciężkiej sytuacji zdrowotnej, majątkowej id,itp.

Od tego jest pomoc społeczna i Rzad Polski. Nie mamy zamiaru wyręczać go. A że czasami robimy takie akcje to nie dlatego, że tak zakłada statut tylko po prostu dla tego, że jesteśmy grupa fajnych ludzi.
kazbar napisał/a:
Powstanie tak dużego, oficjalnego klubu mającego niebagatelną rangę w środowisku pociągnie za sobą chęć przyłączenia mniejszych tworów internetowych.

Po co? Przecież te mniejsze twory internetowe powstają w zasadzie po to żeby spełnić ambicje przywódcze ich organizatorów i to jest nawet OK. Albo po to żeby natrzepać kasy na bogatych przecież kamperowcach których stać by zapłacili.
Jeśli tworzone są z takich pobudek to i niech będą jak najdalej od PTTCC CT.
Ponieważ masz inny pogląd na te sprawy to rób to co uważasz, że powinieneś robić i twórz prawdziwy klub karawaningowy. Tylko jedna prośba nie rób tego na CT.
_________________
Nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
baja02 
weteran
"Mała Karawana" CT-Pomorze


Twój sprzęt: Fiat Ducato LMC
Nazwa załogi: baja
Dołączył: 05 Mar 2007
Piwa: 36/4
Skąd: Grudziądz
Wysłany: 2013-02-27, 10:45   

Drodzy i Szanowni Koleżanki i Koledzy. Dyskusja już niedługo zajmie pół miejsca na serwerze i nic z tego nie wyniknie. Przestańmy prowadzić jałową dyskusję ze smaczkiem złośliwości. Proponuję aby ci uczestnicy CT, a nie będący członkami PTTCC w formie pisemnej zgłaszali swoje propozycje pisemnie. Ale samo zgłoszenie propozycji nie wystarcza. Trzeba podać propozycję rozwiązania problemu. Będzie to wtedy zupełnie klarowny obraz kto chce działać, a kto tylko bic pianę.
_________________
O wiele lepiej spotkać się na szczycie niż nad brzegiem przepaści.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kimtop 
Kombatant

Twój sprzęt: Dethleffs Esprit RT na auto s pici na kapotou
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 18 Wrz 2007
Piwa: 86/33
Skąd: Opoczno
Wysłany: 2013-02-27, 11:22   

Parafrazując Kennedy'ego:

"Nie pytajcie co PTTCC może zrobić dla Was,zapytajcie co Wy możecie zrobić dla PTTC"
_________________
Pozdrawiam.
Polak gorszego sortu

Wódka z lodem szkodzi na nerki.Rum z lodem niszczy wątrobę.Whisky z lodem atakuje serce.Gin z lodem rozwala mózg.Cola z lodem demoluje zęby.
Oznacza to,że lód szkodzi w zasadzie na wszystko.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
adej 
stary wyga


Twój sprzęt: fiat ducato
Nazwa załogi: martantek
Dołączył: 18 Maj 2011
Piwa: 20/8
Skąd: Głuchołazy
Wysłany: 2013-02-27, 21:41   

DaroAsia1 napisał/a:
nie sądzę, że chciałbym kiedykolwiek być członkiem tego Stowarzyszenia

Drogo Kolego, to po mieszasz?
Nie przyprawiaj zupy i mieszaj jeśli nie masz zamiaru jej jeść, a przede wszystkim nie pluj do niej. :kook: :stop:
_________________
Spotykajmy się tak, abyśmy czekali na każde następne z radością.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***