 |
|
|
Kolejne pytanie |
| Autor |
Wiadomość |
VITO23
trochę już popisał
Twój sprzęt: mercedes vito marco polo
Dołączył: 19 Mar 2009 Skąd: malmö szwecja
|
Wysłany: 2010-05-16, 15:41
|
|
|
tu mrygamy tam mrygamy a na rondzie to jak mrygamy |
|
|
|
 |
roger
Kombatant

Twój sprzęt: TABBERT FFB Classic 570
Nazwa załogi: ROGER-y
Pomógł: 8 razy Dołączył: 19 Sty 2009 Piwa: 42/38 Skąd: W-wa & Lubuskie
|
Wysłany: 2010-05-16, 15:44
|
|
|
| tadeusz lesniak napisał/a: | a na rondzie to jak mrygamy |
Do współpasażerki .... a jak rondo to na okrągło oczywiście ... ;)
|
_________________ rkw1968@tlen.pl
ʎuɯnɹʇ po oʞǝıʍ oʇ ɯǝsɐzɔ oʞlʎʇ˙˙˙ɯǝıʞǝıʍ z ǝɾǝzɹpɐɯ ʞǝıʍolzɔ
 |
|
|
|
 |
Cyryl
Kombatant

Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor
Pomógł: 6 razy Dołączył: 03 Paź 2009 Piwa: 356/23 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-05-16, 17:37
|
|
|
na rondzie jest tak:
jest to zespół kilku skrzyżowań, więc wjeżdżając sygnalizujemy prawym kierunkowskazem, wyłączamy go i dopiero przed zjazdem sygnalizujemy prawym.
w Niemczech przyjęte jest tak:
jeżeli będziemy zjeżdżać pierwszym zjazdem sygnalizujemy wjazd na rondo, jednak jeżeli będziemy zjeżdżać na drugim lub dalszym zjeździe nie sygnalizujemy wjazdu, dlaczego?
ponieważ pierwszy zjazd jest zwykle bywa bardzo blisko, to sygnalizując wjazd prawym kierunkowskazem, wjeżdżający na to rondo pierwszym zjazdem nie może rozróżnić czy sygnalizujemy wjazd, czy również zjazd. a ponieważ i tak kierunek na rondzie jest narzucony przyjęto, że zjeżdżając na każdym zjeździe oprócz pierwszego nie sygnalizujemy wjazdu. |
_________________
 |
|
|
|
 |
@ndrzej
weteran

Twój sprzęt: Laika Ecovip 309
Pomógł: 4 razy Dołączył: 29 Lip 2007 Piwa: 136/214 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: 2010-05-16, 18:01
|
|
|
Mój kolega, egzaminator, tłumaczył mi, jakie zasady obowiązują przy wjeździe na rondo i jeździe po nim. Otóż wg nie go rondo należy rozumieć jako "przedłużenie drogi po której jedziemy" (tak, jakbyśmy wyprostowali drogę na rondzie). Oczywiście znak ustąp pierwszeństwa przejazdu przy wjeździe na rondo obowiązuje! Natomiast nie powinno się, wg niego, sygnalizować wjazdu na rondo, a jedynie zjazd z ronda!!!
Wg mnie jest to logiczne i ułatwia pojazdom wjeżdżającym na rondo płynność ruchu!!! |
_________________ Nie wystarczy dużo wiedzieć, żeby być mądrym!
Heraklit |
|
|
|
 |
Cyryl
Kombatant

Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor
Pomógł: 6 razy Dołączył: 03 Paź 2009 Piwa: 356/23 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-05-16, 18:21
|
|
|
a jak to interpretują egzaminatorzy to zupenie osobna sprawa.
we Wrocławiu w strefie egzaminacyjnej są dwa ronda, na obu trzeba zawrócić i na oba wjeżdżamy z lewego pasa na wewnętrzny pas ronda.
i teraz uwaga, na jednym sygnalizujemy prawym kierunkowskazem, a na drugim lewym.
i tak trzeba zrobić na egzaminie nie pytając się dlaczego, bo nie ma logicznego wytłumaczenia.
a co do powyższej interpretacji: znak A-7 ustąp pierwszeństwa przejazdu ostrzega o skrzyżowaniu z pierszeństwem, więc skrzyżowenie jest, jest na nim nakaz jazdy, ale dokonujemy zmiany kierunku jazdy. chyba że ten egzaminator potrafi wjechać na to rondo bez kręcenia kierownicą.
tutaj uwaga: znak "ustąp pierszeństwa" jest u nas nadużywany. przy wyjeździe z parkingu, czy stacji benzynowej stawia się takie znaki, te miejsca nie są skrzyżowaniami. |
_________________
 |
|
|
|
 |
@ndrzej
weteran

Twój sprzęt: Laika Ecovip 309
Pomógł: 4 razy Dołączył: 29 Lip 2007 Piwa: 136/214 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: 2010-05-16, 18:28
|
|
|
| Ja używam kierunkowskazu jedynie przy zjeździe z ronda i... wydaje mi się to najbardziej logiczne i zgodne z obowiązującymi przepisami. Tak jeździ też 90% kierowców na Zachodzie Europy - nie powodując dozorganizacji ruchu na rondzie! |
_________________ Nie wystarczy dużo wiedzieć, żeby być mądrym!
Heraklit |
|
|
|
 |
Cyryl
Kombatant

Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor
Pomógł: 6 razy Dołączył: 03 Paź 2009 Piwa: 356/23 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-05-16, 19:06
|
|
|
| @ndrzej napisał/a: | | Ja używam kierunkowskazu jedynie przy zjeździe z ronda i... wydaje mi się to najbardziej logiczne i zgodne z obowiązującymi przepisami. Tak jeździ też 90% kierowców na Zachodzie Europy - nie powodując dozorganizacji ruchu na rondzie! |
tak jest, ale wyjątkiem jest wyjazd z ronda na pierwszym zjeździe, wtedy sygnalizujemy wjazd i zostawiamy kierunkowskaz sygnalizujący od razu zjazd. |
_________________
 |
|
|
|
 |
@ndrzej
weteran

Twój sprzęt: Laika Ecovip 309
Pomógł: 4 razy Dołączył: 29 Lip 2007 Piwa: 136/214 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: 2010-05-16, 19:17
|
|
|
oczywiście zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości |
_________________ Nie wystarczy dużo wiedzieć, żeby być mądrym!
Heraklit |
|
|
|
 |
bartolo
początkujący forumowicz

Twój sprzęt: buda na pickup'ie
Dołączył: 27 Cze 2009 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: kraków
|
Wysłany: 2010-05-20, 13:49
|
|
|
cześć
nie sądziłem, że będzie okazja podzielić się publicznie jedną z ulicznych wątpliwości dotyczącej migacza:
sytuacja: dojeżdżam jako podporządkowany do prostej ulicy, czy drogi. skrzyżowanie T, ja jade z dołu. prawa wolna, patrzę w lewo: sznur aut dojeżdża do skrzyżowania, wszyscy migają i skręcają w ulicę, z której ja właśnie próbuję się włączyć. włączam się więc, ale jeden z nich miał migacz włączony tylko przez pomyłkę i jedzie prosto! we mnie. wiem, że trzeba mieć ograniczone zaufanie do innych, ale jak będę czekał na ich ruch nie patrząc na ich migacze to mnie korek za mną zlinczuje: na co ja czekam!
dla jasności mam duże auto i odrobinę bezczelności na dnie, więc daję sobie radę bezwypadkowo, ale jak to właściwie jest:
CZY MIGACZ JEST WIĄŻĄCY ??
pozdrawiam
b:) |
|
|
|
 |
Rockers
Kombatant

Twój sprzęt: VW LT 28
Nazwa załogi: Rockersiki
Pomógł: 2 razy Dołączył: 04 Sie 2008 Piwa: 23/14 Skąd: Katowice
|
Wysłany: 2010-05-20, 13:55
|
|
|
| MIgacz oczywiście przekazuje nam konkretną wiadomość i tak ją trzeba odbierać, jednakże jak sam piszesz obowiązuje nas podstawowa zasada ograniczonego zaufania, zgodnie z nią winni zawsze są po obu stronach tylko z jednaj mniej a z drugiej bardziej, ocena zależy od policjanta, a my jeśli byliśmy wprowadzeni w bład musimy jeszcze mieć świadka który to potwierdzi. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Cyryl
Kombatant

Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor
Pomógł: 6 razy Dołączył: 03 Paź 2009 Piwa: 356/23 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-05-20, 16:50
|
|
|
z prawem o ruchu drogowym jest jak z przykazaniam.
gdy zapytano Jezusa które jest naważniejsze, powiedział: będziesz miłował Boga swego i bliźniego jak siebie samego.
gdyby każdy stosował się do tego i nawet nie miłował, ale szanował bliźniego jak siebie samego dekalog niebyłby potrzebny, ponieważ nie kradłby, nie zabijał, cudzołożył, pożądał rzeczy itp.
i tak jest z prawem o ruchu drogowym, dwie podstawowe rzeczy, których mamy unikać: "które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa i ruch ten utrudnić".
nim podejmiemy jakiekolwiek działanie musimy się zastanowić czy nie stworzymy zagrożenia lub utrudnienia ruchu. i to wszystko.
gdyby każdy się do tego stosował nie potrzebny byłby cały kodeks, przepisy szczegółowe i znaki drogowe. jednak do tego stosujemy się w równym stopniu co do tych dwóch przykazań.
natomiast w zasadach ogólnych jest:
"Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania."
sygnalizowanie, odpowiednie sygnalizowanie kierunkowskazem jest niewątpliwie przestrzeganiem przepisów. ten "migacz" jest tak samo wiążący jak podpis na kredycie.
jednak proszę zauważyć, że na skrzyżowaniu i podczas zmiany pasa ruchu powinniśmy zachować szczególną ostrożność, a to jest:
"szczególna ostrożność - ostrożność polegającą na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie".
ja na wykładach tłumaczę to tak: jeżeli nic się nie stało zachowaliśmy tą ostrożność, jeżeli doszło do zdarzenia, wtedy widać, że nie zdążyliśmy dopasować zachowania do zmianiających się sytuacji - czyli tej szczególnej ostrożności nie było.
jednak nie jesteśmy doskonali. wszyscy popełniamy błędy, ale doświadczenie, umiejętności i zdrowy rozsądek powinny sprawiać aby, konsekwencje tych błędów byłby jak najmniej zauważalne. |
_________________
 |
|
|
|
 |
bartolo
początkujący forumowicz

Twój sprzęt: buda na pickup'ie
Dołączył: 27 Cze 2009 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: kraków
|
Wysłany: 2010-05-21, 09:24
|
|
|
| Cyryl napisał/a: | ja na wykładach tłumaczę to tak: jeżeli nic się nie stało zachowaliśmy tą ostrożność, jeżeli doszło do zdarzenia, wtedy widać, że nie zdążyliśmy dopasować zachowania do zmianiających się sytuacji - czyli tej szczególnej ostrożności nie było.
|
a jeden zawodowiec strescił to tak:
połowa sukcesu to nikogo nie "strzelić"
druga, większa połowa to NIE DAĆ SIĘ UTRZELIĆ!
powodzenia
b:) |
|
|
|
 |
marzena
zaawansowany kochajacy kampery

Twój sprzęt: Kochany kamperek
Dołączyła: 25 Lis 2007 Piwa: 1/4
|
Wysłany: 2010-05-21, 15:34
|
|
|
Cyryl, lepiej juz wylozyc tego nie sposob!!! Bravo wiecej takich instruktorow |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do ulubionych Wersja do druku
|
|