 |
|
Przesunięty przez: janusz 2012-08-09, 22:41 |
600 - lecie bitwy pod Grunwaldem |
| Autor |
Wiadomość |
sum [Usunięty]
|
Wysłany: 2010-07-19, 00:04
|
|
|
| Impreza bardzo udana. Miejsce dostaliśmy bardzo ładne, pod drzewami w cieniu 100 m od pola walki. Było bardzo gorąco, cień samochodu i daszku przyciągał wielu widzów którzy przybywali pieszo z daleka albo wychodzili z areny wydarzeń bo nie mogli wytrzymać w upale i leżeli wokół naszego łóżeczka ale nie byli natrętni.Wpadaliśmy tam co 2 godziny na krótki relax lub drzemkę. Warto było pojechać aby spotkać ludzi ogarniętych wielka pasją, którzy znaleźli sposób na miłe choć niełatwe i nie tanie spędzanie czasu w gronie rodziny i sprawdzonych w walce przyjaciół. Na mnie największe wrażenie zrobiły wybudowane wioski dla poszczególnych bractw czy chorągwi w których członkowie żyli jak w XV w używając pradawnych narzędzi jedząc potrawy, tańcząc się bawiąc tak jak to drzewiej bywało. Najbardziej widoczni byli wojowie ale bardziej interesujące było tło w postaci giermków, markietanek, zbrojmistrzów, kowali, kucharzy, rymarzy, kupców, krawców, stajennych, kuglarzy a nawet czarownice serwujące różne mikstury. Byliśmy zawstydzeni gdy kupowaliśmy dla Anny suknię i zadano nam pytania na które nie potrafiliśmy odpowiedzieć. Czy suknia dla Pani czy służki czy lekka czy ozdobna, z którego wieku a gdy wybraliśmy to kupcowa nam pogratulowała ale powiedziała aby nie chodzić w niej po placu bo to koszula specjalna dla młodej na noc poślubną i do użytku tylko w alkierzu. Sama rekonstrukcja bitwy ciekawa ale nie zrobiła na nas takiego wrażenia jak turnieje rycerskie dzień wcześniej. Walki konne, piesze na kopie, miecze, topory, maczugi i inne narzędzia zbrodni odbywały się nie na żarty. Wojowie walczący w 5 osobowych drużynach narodowych wielokrotnie padali ogłuszeni, często nie byli w stanie o własnych siłach zejść z pola walki a kilku było odwiezionych do szpitala. Po za tym pokazy ogni sztucznych, msze, koncerty na kilku scenach więc nie można się było nudzić. Toytoyów było mnóstwo ale raczej osoby czekające w kolejce nie dawały czasu na czytanie w nich gazet. Była możliwość wzięcia prysznica za darmo jeśli się czekało w kolejce i za pieniądze prawie bez kolejki. Koni nie pytałem czy im nie ciężko ale sądzę że ten strój chronił przed palacym słońcem a z ochoczego biegu wnioskowałem że nie cierpą a nawet lubią to co robią. Dziękuję spotkanym kolegom z Camperteamu za zarezerwowanie miejsca i pomoc w jego znalezieniu, mile spędzony czas i przepraszam jesli komuś się naraziłem obrażając głęboko skrywane poglądy polityczne lub religijne. |
|
|
|
 |
maszakow
Kombatant JAFO? No way ...

Twój sprzęt: jak wygram w totka...
Pomógł: 5 razy Dołączył: 07 Kwi 2009 Piwa: 78/63 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 2010-07-19, 09:15
|
|
|
Fajnie mieliście owszem. Ale trzeba było tam być wcześniej.
Moja relacja z drugiej strony.
Ja nie miałem takiej możliwości wczęśniejszego przyjazdu - ruszyłem z Olsztyna dopiero przed jedenastą.
10km przed Olsztynkiem - korek. Przez CB mówią ze się da objechać bokiem - polnymi drogami przez las. POjechałem - drogą, którą traktory raz na miesiąc jadą. Adi byłby wniebowzięty. Udało się, ale za Olsztynkiem - znów to samo i już bez możliwości objazdu. 7ka zapchana, stoją i ci na Grunwald i ci co na Warszawę chcą. POlicja tylko na kogutach śmiga i g... robi -VIPów eskortują, ale żeby podzielić ruch na Grunwald i innych - to nic. Tylko inne osobówki i TIRy przez CB krzycza by po prostu jechać środkiem a ci co stoją żeby puszczali tych co na Warszawę...
30km jechałem przez 4h, na bitwę nie zdążyłem. o 16 po pół godzinie bez ruchu w Stębarku po prostu zostawiłem wóz na poboczu i ruszyłem na pola.
i co się okazało - POlicji prawie nie ma, porządkowych też, a jak są to nie wiedzą co robić. Wszyscy mają kierunki ruchu w ... poważaniu. Wszystko zapieprzone, nikt ruchem nie kieruje a karetki dosłownie z pól nie mogą się wydostać, stoi na taka sygnale i wyje przez godzinę a ruszyć nie może... a pole parkingowe przed polami PUSTE - szacuję że spokojnie 40% wolnych miejsc było. WOLNYCH - nie opróżnionych przez tych co już wyjechali.
Burdel na burdelu burdelem pogania. Kryminał dla policji i organizatorów - 5-6 osób wystarczyłoby do ustawienia tego wszystkiego w normalny gigantyczny parking tak jak to robią w cywilizowanych krajach - ale najwyraźniej wszystkim mózgi się zresetowały na XV wiek. Jedna wielka organizacyjna rzeźnia.
Brak łączności - 1 próba połączenia z komórki na 20 udana bo oczywiście trudno było przewidzieć że 200 tyś ludzi będzie chciało dzwonić - i nie można było sieci lokalnie zagęścić. Sieroty...
Z pozytywów - Obozy chorągwi ekstra, Fajne keż kramy, kramiki i atmosfera wielkiego pikniku. Żałuję że nie wszedłem w tę starą część pokazową ale po całym dniu naprawdę już sił zabrakło i żonie i młodszym dzieciom.
Dało się odnaleźć CamperTeam ale większość miała senną sjestę, więc tylko zamieniłem pare słów z naszym nowym kolegą Srebrzanką. Dziękuję tym którzy przez dłuższą chwilę zajęli się Staśkiem jak ja szukałem żony z resztą pociech.
Sum - fajna rzecz - Twój zestaw podróżny zrobił na Stasiu wrażenie
SPakowaliśmy się i koło 23ciej ruszyliśmy z powrotem, bez korków tą samą drogą przez Mielno - bo na Ostródę był wypadek i znów wszystko miało stać.
Zdjęcia i wnioski z imprezy - później. |
_________________ Pozdrawiam, maszakow
 |
|
|
|
 |
sum [Usunięty]
|
Wysłany: 2010-07-19, 11:49
|
|
|
Maszakow, gratuluję Syna który wie co jest dobre.
Twój opis świadczy o tym że wiktymolodzy którzy twierdzą że każda ofiara przestępstw, żywiołów, czy nieszczęść jest w dużym stopniu a często wyłącznie sama sobie winna.
Czy nie miałeś informacji, nawet z tego forum że dojazd w dniu imprezy będzie niemożliwy?
Czy nie wiesz że na policję i wojsko tzw polskie nie można liczyć ponieważ od kilkudziesięciu lat są szkoleni i używani przez okupanta do walki ze społeczeństwem a nie obrony czy pomocy?
Nie domyślałeś się że organizatorzy ograniczą się do lizania tyłków oficjelom i wdzięczenia się w mediach a problemy widzów wiszą im zwiędłym kalafiorem?
Czy nie wiesz że to co jeszcze pięknego w Polsce zostało to jest to co jest nie zorganizowane, nie dotowane i spontaniczne i to właśnie, czyli obozy, stajnie i warsztaty pasjonatów zamiast odpustowych kramów należało dzieciom pokazać?
Wybacz szczerość ale przypuszczam że to wszystko wiesz tylko nie wyciągnąłeś wniosków. |
|
|
|
 |
Dembomen
weteran

Twój sprzęt: KOMEDIA Fiat-Detleffs Globetrotter 2,5D 1989
Nazwa załogi: Dembomenki
Pomógł: 2 razy Dołączył: 07 Mar 2008 Piwa: 23/24 Skąd: Ełk
|
Wysłany: 2010-07-19, 12:49
|
|
|
Hej!
Panowie może jakieś FOTKI
Hej! |
_________________ Misiek
Świat jest piękny,tylko my go psujemy!
 |
|
|
|
 |
maszakow
Kombatant JAFO? No way ...

Twój sprzęt: jak wygram w totka...
Pomógł: 5 razy Dołączył: 07 Kwi 2009 Piwa: 78/63 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 2010-07-19, 13:08
|
|
|
Sum - niestety niektórzy jeszcze nie mają takiego komfortu by przyjechać dzień przed i wyjechać dzień po. Uwierz mi że skromna ekipa porządkowa z Europa Parku (Freiburg, DE) rozładowałaby ten korek w godzinę.
Dembomen - mówisz i masz
IMG_1563a.jpg Siódemka - jeszcze tylko 24km i 4h i będę na miejscu. |
 |
| Plik ściągnięto 57 raz(y) 53,29 KB |
IMG_1574a.jpg Grunwaldzkie(przed)pola - szturm już na wyjazd. |
 |
| Plik ściągnięto 59 raz(y) 72,42 KB |
IMG_1575a.jpg Kamperek - wszędołaz. Nie jedyny bo jeszcze jednego takiego widziałem od strony wschodniej. |
 |
| Plik ściągnięto 57 raz(y) 94,55 KB |
|
_________________ Pozdrawiam, maszakow
 |
|
|
|
 |
maszakow
Kombatant JAFO? No way ...

Twój sprzęt: jak wygram w totka...
Pomógł: 5 razy Dołączył: 07 Kwi 2009 Piwa: 78/63 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 2010-07-19, 13:11
|
|
|
Ciąg dalszy
IMG_1583a.jpg Nasi :) |
 |
| Plik ściągnięto 51 raz(y) 180,5 KB |
IMG_1587a.jpg Nasi - wczesny wieczór, a temperatura nadal straszna. |
 |
| Plik ściągnięto 58 raz(y) 76,6 KB |
IMG_1613a.jpg Coś co się wszystkim podobało :) |
 |
| Plik ściągnięto 50 raz(y) 109,14 KB |
|
_________________ Pozdrawiam, maszakow
 |
|
|
|
 |
pirat666
weteran

Twój sprzęt: Ducato 1.9D Dethleffs
Pomógł: 1 raz Dołączył: 15 Kwi 2009 Piwa: 9/17 Skąd: Warszawa-Wesoła
|
Wysłany: 2010-07-19, 13:39
|
|
|
Jeszcze jeszcze |
_________________  |
|
|
|
 |
wbobowski
Kombatant moder

Twój sprzęt: Dethleffs Globetrotter I-645 DB Ducato 2,5TDI
Nazwa załogi: Bobosie
Pomógł: 15 razy Dołączył: 18 Lut 2008 Piwa: 353/135 Skąd: Lublin - Dąbrowica
|
Wysłany: 2010-07-19, 15:31
|
|
|
| Kochani, 300 zdjęć dopiero skopiowałem, muszę trochę powybierać i dopiero wrzucę. |
_________________ Włodek i Ela
Nasze kamperki
 |
|
|
|
 |
StasioiJola
Kombatant

Twój sprzęt: Fiat Bürstner
Nazwa załogi: StasioiJola
Pomógł: 12 razy Dołączył: 25 Lip 2008 Piwa: 81/282 Skąd: Gąbin
|
Wysłany: 2010-07-19, 21:32
|
|
|
CT-jakoś sobie zawsze poradzi!!!!!!!!!!Maluch - dawaj fotki bo pewnikiem masz bardzo ciekawe!!! |
_________________
 |
|
|
|
 |
sum [Usunięty]
|
Wysłany: 2010-07-19, 21:46
|
|
|
Nie martw się Kogucie, nie zaczniesz żałować bo bardzo się o to starasz. Nie przyjmujesz do wiadomości i nie zauważasz pozytywnych opinii i podziękowań. Podniecają Cię negatywne informacje od niezadowolonych ludzi i ogłupiających polskojęzycznych mediów dla których ważniejsze jest że koń się zesrał niż przegalopował. Interesują Cię tylko Toytoye, tłok i korki.
Na imprezie było ku Twojej satysfakcji kilka tysiecy niezadowolonych osób. A tak już jest że niezadowolony cierpi, rozpamiętuje i powie dziesięciu osobom a zadowolony może jednemu i pojedzie się bawić dalej tak jak to zrobiło wielu uczestników z Camperteamu. Po za tym trudno wyrobić sobie zdanie o czymkolwiek gdy w temacie więcej miejsca zajmują teksty tych co nie byli, wydaje im się że myślą, albo słyszeli od kogoś kto też słyszał w telewizji. Ale się nie przejmuj nie jesteś jedynym który więcej pisze niż czyta i szybciej się wypowiada niż myśli.Organizacja imprezy była na takim samym poziomie jak organizacja naszej policji, wojska, służby zdrowia, szkolnictwa, infrastruktury, bezpieczeństwa czy polityki zagranicznej. Każdy kto myślał że będzie lepiej dał dowód swojej naiwności.
Twierdzę na zakończenie że osób zadowolonych było znacznie więcej niż niezadowolonych gdyż tam byłem i ich widziałem. Powtórzę jeszcze raz abyś Kogucie zrozumiał: po za Toytoyami i obserwacją ogłupiałych policjantów czy pojazdów żandarmerii wożących na sygnale dziewczyny pod prąd można było słuchać koncertów, brać udział w mszach, podziwiać rękodzieło,oglądać turnieje, poznać ciekawych ludzi, robić zakupy, gadać, pić nie tylko kwas itpitd. A na pociechę tym niezadowolonym którzy byli i żałują to powiem że lepiej coś zrobić i żałować niż żałować że się nie zrobiło. |
|
|
|
 |
Aulos
weteran

Twój sprzęt: Bürstner Solano na Ducato
Nazwa załogi: SOKOŁY
Pomógł: 2 razy Dołączył: 14 Lut 2007 Piwa: 62/37 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 2010-07-19, 22:06
|
|
|
Parę słów o naszych wrażeniach z Grunwaldu napiszę tutaj |
_________________ "Nosiciel nieuleczalnej kamperomanii"
 |
|
|
|
 |
jacekiagatka
weteran

Twój sprzęt: HYMER 2.8 jtd
Pomógł: 3 razy Dołączył: 24 Mar 2008 Piwa: 9/3 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2010-07-19, 22:46
|
|
|
Maluch tam był ????????
to nasi cudem tą bitwę wygrali
miło Cię usłyszeć |
|
|
|
 |
maszakow
Kombatant JAFO? No way ...

Twój sprzęt: jak wygram w totka...
Pomógł: 5 razy Dołączył: 07 Kwi 2009 Piwa: 78/63 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 2010-07-20, 00:43
|
|
|
PAx, Panowie - Sum, niezadowolonych z organizacji było znacznie więcej. tam było prawie 200 tyś ludzi. Sporo chciało dojechać a nie mogło, sporo zrezygnowało na siódemce. A ci co dojechali chcieli potem wrócić. i utknęli.
Impreza być może była zajefajna ale akurat nie mi to oceniać - a szkoda bo naprawdę chciałem to zobaczyć. MAm więc ogólne wrażenie z widoku obozów i pól namiotowych, stoisk, mam krzyżacką flagę na antenkę, i wielką ochotę by wójta i reszte organizatorów w dybach na słoneczku przy pomniku postawić na publiczne ukamienowanie.
Doczytałem dziś: Żeby odnowić pola Grunwaldu wydali ponad 29mln PLN z czego 19 dała Unia. Nie widać tego zbytnio. Organizacja samej imprezy kosztowała ponad milion. Być może - rozmach był całkiem niezły. ile z tego skasowali porządkowi ? za dużo. nie zasłużyli nawet na grosza.
Wnioski nma masowe imprezy.
1> Przyjazd wcześniej (minimum dzień) wyjazd późnym wieczorem lub nastęnego dnia. Jak się nie da - to bardzo wcześnie rano, może zdążysz odespać.
2. Mapa polowa okolic bardzo przydatna.
3. krótkofalówki - tylko one zapewnią ci natychmiastową łączność z rozproszoną rodziną.
4. Ma byc upał - bierz 50% więcej picia niż myślisz że ci wystarczy, choćbyś miał to przypłacić bólem pleców. A najlepiej załatw tira chłodnię z woda na handelek - biorąc zwykłą sklepową stawke zarobisz nieźle a i tak będziesz zdrowszy i tańszy od miejscowej kranówy, nie mówiąc o tysiąckrotnym błogosławieństwie i wdzięczności mniej przezornych. |
_________________ Pozdrawiam, maszakow
 |
|
|
|
 |
gino
Kombatant

Twój sprzęt: VW LT SVEN HEDIN 1978r
Nazwa załogi: Gino
Pomógł: 36 razy Dołączył: 29 Mar 2008 Piwa: 638/977 Skąd: ta Radość
|
Wysłany: 2010-07-20, 05:20
|
|
|
cos mi sie wydaje...ze tego sloneczka o za duzo bylo przez ostatnie 3tyg...a chlodu..jeszcze za malo...
Panowie...wyluzujcie... |
_________________ często , wroga z drugiego człowieka tworzy Twój umysł..
a to potrafi zabić wieloletnią przyjaźń ...
#CamperMajstry |
|
|
|
 |
sum [Usunięty]
|
Wysłany: 2010-07-20, 08:58
|
|
|
Kogucie, jak zwykle piszesz bzdury a tym łatwiej Ci to przychodzi im mniej wiesz o sprawie.
Dowodem najprostszym na powyższe jest opis mnie, czasu przyjazdu, wyjazdu, campera i sposobu spędzania czasu. Znasz wielu ludzi w Camperteam. Poproś kogoś kto bez wstrętu zniża się do Twojego poziomu dyskusji i był na imprezie albo mnie zna aby Ci to wyjaśnił.
Do Koleżanek i Kolegów myślących i potrafiących czytać ze zrozumieniem piszę teraz:
Organizacja imprezy była fatalna, wiele rzeczy mi sie nie podobało ale jeszcze wiecej mnie cieszyło, wzruszało, zaskoczyło czy rozszerzało moja wiedzę. Miło spędziłem czas bo starałem sie skoncentrować na tym co dobre i interesujace a w kolejce do toytoja stawałem z odpowiednim wyprzedzeniem.Dlatego drażni mnie gdy media ograniczaja się tylko do kłopotów z dojazdem, ilosci przybyłych osób, bałaganu itd.
Tak na świecie jest a w Polsce szczególnie, o czym już pisałem że ktoś co coś cennego zgubi trąbi o tym na cały świat a jak znajdzie to jest mniej wylewny w informowaniu a czasami utrzymuje to w tajemnicy. Dlatego też o imprezie najwięcej mówia Ci którzy stracili cenny czas, pieniadze, zdrowie i na dodatek nic nie widzieli ( jak mówia ludzie prości : w d---ie byli g---o widzieli). Ci co wiedzą że mają prawo ale rozumieja że nikt ich nie zwolnił z obowiazku myslenia zorganizowali sobie pobyt i spedzili mimo utrudnień miło czas niechętnie się tym chwalą chociaż było ich znacznie więcej. Po za tym w okresie mody na narzekanie i ogólnego syfu okazywanie zadowolenia jest przyjmowane jak śmiech na pogrzebie i staje się powodem niewybrednych ataków czego sam doświadczam, ale się tym nie przejmuję. Dla równowagi z relacjami o wyjazdowym horrorze informuję że gdy już się nasyciłem atrakcjami, po rozmowie z rowerzystami którzy parkowali pojazdy obok mnie pojechałem wg ich wskazówek do Dąbrówna zajęło mi to 20 minut ale nad jeziorem był zatłoczony kamping wiec po zebraniu informacji pojechałem nad kolejne jezioro gdzie spotkaliśmy tylko kilka kąpiących sie osób gdzie popływaliśmy w kryształowej i wyjątkowo ciepłej wodzie a potem spędziliśmy noc w pobliskim gospodarstwie jako jedyni goście sympatycznych gospodarzy choć burza dawała sie mocno we znaki. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do ulubionych Wersja do druku
|
|