Twój sprzęt: HYMER Exis-i 562 Pomógł: 4 razy Dołączył: 11 Sie 2008 Piwa: 215/47 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-24, 10:58
Jeśli chodzi o bagażnik to na trasie Warszawa - jezioro Sulejowskie - Warszawa sprawdził się w 100%. Decha dojechała i wróciła w jednym kawałku, a warunki atmosferyczne po drodze były zmienne od pełnego słońca do ulewy.
Twój sprzęt: VW T4
Nazwa załogi: marys Pomógł: 2 razy Dołączył: 03 Mar 2008 Otrzymał 5 piw(a) Skąd: lublin
Wysłany: 2010-09-24, 21:48
w latach 80 tych używaławm takiego bagaznika do przewozu całego wyposażenia turystycznego krzesła stół namiot,..trzymał mocno ale bywało, że jedna ssawka sie odczepiła po pewnym czasie TrZeba było zmoczyć i jeszcze raz zamocować, obecnie wożę dodatkowy nr rej. na 2 ssawkach gdy wiozę rower na bagażniku haku hol. Ci co mnie znają to widzieli. Żeby nic nie zgubić i dla bezpieczeństwa asekuruję wszystko lnką mocowaną do czegoś stabilnego.
_________________ z turystycznym pozdrowieniem
hrys
Twój sprzęt: HYMER Exis-i 562 Pomógł: 4 razy Dołączył: 11 Sie 2008 Piwa: 215/47 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-09-25, 07:03
hrys napisał/a:
..trzymał mocno ale bywało, że jedna ssawka sie odczepiła po pewnym czasie TrZeba było zmoczyć i jeszcze raz zamocować, obecnie wożę dodatkowy nr rej. na 2 ssawkach gdy wiozę rower na bagażniku haku hol. Żeby nic nie zgubić i dla bezpieczeństwa asekuruję wszystko lnką mocowaną do czegoś stabilnego.
Oczywiście cały zestaw również asekuracyjnie przywiązuję linkami do stałych elementów. Obecnie jesteśmy już po kilku dłuższych wyjazdach (po kilkaset kilometrów) i bagażnik spisuje się rewelacyjnie zarówno w desczu jak i w słońcu, na wertepach itp. Oczywiście, że po kilku dniach dla pewności ssawki przypinam ponownie. Podstawową zaletą jest to że nie musiałem dziurawić auta oraz to że w ciągu kilku minut mogę zdemontować cały zestaw jeśli na dany wyjazd nie jest mi potrzebny. Dodatkowo złozyło się tak fajnie, że jest na tyle wysoki że deska leżąca nad lufcikiem od łazienki pozwala na jego pełne uchylenie.
Fajny pomysł. Ale ja jestem podobnie sceptyczny jak Gino. Pamiętaj, że bagażnik nie ma atestu. Jeśli (tfu, tfu, odpukać) coś się stanie, na przykład deska wpadnie przez przednią szybę do samochodu jadącego Tobą, to niestety wina będzie Twoja.
Trzymam kciuki, żeby moje krakanie się nie sprawdziło
_________________ Pozdrawiam, Krzysiek
...milczenie jest głupie, jeśli jesteśmy mądrzy, ale mądre, jeśli jesteśmy głupi...(Charles Caleb Colton)
Twój sprzęt: HYMER Exis-i 562 Pomógł: 4 razy Dołączył: 11 Sie 2008 Piwa: 215/47 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-09-25, 14:27
KrzysF napisał/a:
na przykład deska wpadnie przez przednią szybę do samochodu jadącego Tobą, to niestety wina będzie Twoja.
Zdaję sobie z tego sprawę, dlatego jak wspomniałem wcześniej całość jest asekurowana linkami przywiązanymi do stałych elementów auta. Deska waży max. 15 kg a udźwig całego zestawu dzisięciokrotnie przekracza wagę deski jednak asekuracja jest konieczna. Jadąc nad morze trafiliśmy na takie muldy na drodze (zupełnie nie widoczne z perspektywy kierowcy) że wszystko w środku co mogło było na podłodze . Mieliśmy wrażenie że wyskoczyliśmy w powietrze. Bagażnik jednak niewzruszenie pozostał na swoim miejscu. Sam nie byłem przekonany do tego pomysłu z przyssawkami i miałem obawy teraz jednak jestem spokojny.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum