Przesunięty przez: janusz 2013-12-31, 13:24 |
Wędkowanie - podstawowe wiadomości |
| Autor |
Wiadomość |
Tadeusz
Administrator CamperPapa

Twój sprzęt: Fiat Talento Hymercamp
Nazwa załogi: Kucyki
Pomógł: 16 razy Dołączył: 06 Lis 2007 Piwa: 1610/2356 Skąd: Otwock
|
Wysłany: 2011-08-02, 21:29
|
|
|
| krzysztofCz napisał/a: | | no a później już tylko łowimy... łowimy... łowimy... |
Bardzo ładne zakończenie opowieści, a raczej zakończenie początku opowieści, gdyż wiadomo, że wędkarze to gawędziarze.
A tak naprawdę, Tomku, to łowienie ryb na wędkę jednych uspokaja a innych doprowadza do białej gorączki. Z drugiej strony, gdybyś chciał mieć spokój, to nie kupowałbyś kampera i nie zawracał sobie głowy gawędzeniem na forum CT. |
_________________ W życiu najlepiej jest, gdy jest nam dobrze i źle. Kiedy jest tylko dobrze - to niedobrze.
Ks. Jan Twardowski.
 |
|
|
|
 |
darboch
Kombatant KMW_SILESIA

Twój sprzęt: Rimor Super Brig 648
Pomógł: 5 razy Dołączył: 17 Lip 2009 Piwa: 68/48 Skąd: Górny Śląsk
|
Wysłany: 2011-09-08, 09:31
|
|
|
| Yans napisał/a: | | krzysztofCz napisał/a: | | Jeżeli RAPR Cię nie zniechęci to pytaj dalej |
Czytałem do chwili , aż zasnąłem... To gorsze niż prawo jazdy... A chciałem sobie tylko umilić czas... Jak będę chciał ciężko pracować , to nie będę wyjeżdzał na urlop!... |
Jak chcesz sobie umilić czas i nie zawracać głowy kartą wędkarską to mogę Ci polecić łowiska w Szwecji i w Norwegii...ja jestem totalnym amatorem a łowiąc razem z moją rodzinką na szwedzkich jeziorach albo norweskich fiordach i morzu w dzień wyciągamy więcej niż moi koledzy w rok łowienia w Polsce....Na potwierdzenie wkrótce relacja która jest w przygotowaniu |
|
|
|
 |
Tadeusz
Administrator CamperPapa

Twój sprzęt: Fiat Talento Hymercamp
Nazwa załogi: Kucyki
Pomógł: 16 razy Dołączył: 06 Lis 2007 Piwa: 1610/2356 Skąd: Otwock
|
Wysłany: 2011-09-08, 10:14
|
|
|
Niedawno Gino zachęcił mnie do stosowania kukurydzy jako przynęty na haczyku. Wcześniej stosowałem wiele metod i przynęt ale kukurydzy nigdy.
Zaszyty w puszczy spróbowałem i...szok. Płoci i wzdręg, bardzo ładnych, zatrzęsienie!
Największą jednak niespodzianką są duże, naprawdę duże okonie i szczupak prawie 60-cio centymetrowy. Jak ja go wyciągnąłem z wody? Sam tego nie rozumiem. Halszka oczywiście podebrała go podbierakiem, ale to, że przypon wytrzymał graniczy z cudem.
Zdjęć nie zrobiłem, bo...zapomniałem. Łowiłem aż do zapadnięcia ciemności, potem trzeba było ryby oczyścić i o zdjęciu przypomniałem sobie gdy był już pokrojony w dzwonka.
Myślę, że ryby drapieżne reagują po prostu na ruch opadającej, jaskrawo żółtej przynęty. |
_________________ W życiu najlepiej jest, gdy jest nam dobrze i źle. Kiedy jest tylko dobrze - to niedobrze.
Ks. Jan Twardowski.
 |
|
|
|
 |
wiola28_1978
początkujący forumowicz
Dołączyła: 13 Lip 2011 Otrzymał 1 piw(a) Skąd: Jelenia Góra
|
Wysłany: 2011-09-08, 10:45
|
|
|
Po prostu smakuje im żółciutka, słodziutka kukurydzka!!!! Jednak nie zawsze to działa!!!!. Dużo zależy też od dnia..... Raz kukurudzka, raz robaczek, a innym razem........niccccccccccc i ból..........................
http://www.campservice.pl/ |
|
|
|
 |
darboch
Kombatant KMW_SILESIA

Twój sprzęt: Rimor Super Brig 648
Pomógł: 5 razy Dołączył: 17 Lip 2009 Piwa: 68/48 Skąd: Górny Śląsk
|
|
|
|
 |
Yans
weteran wielbiciel pieczonych pyrek, grilla i wędzenia

Pomógł: 4 razy Dołączył: 03 Sty 2009 Piwa: 111/1842 Skąd: Pobiedziska
|
Wysłany: 2011-09-08, 17:57
|
|
|
Tadziu, na kukurydzę to sam bym się złapał. A na popcorn to z zamkniętymi oczami... |
_________________ Praca jest najgorszą formą spędzania wolnego czasu....
A każdy dzień jest raz w życiu...
Każdy, kto porzuci kota w następnym wcieleniu jest myszą.
Tomek
 |
|
|
|
 |
donald
weteran

Twój sprzęt: Mercedes 310 FFB Europa 560
Pomógł: 9 razy Dołączył: 19 Paź 2007 Piwa: 32/46 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2011-09-08, 19:13
|
|
|
Yansik, w twoich stronach to raczej na pyry... |
_________________ “Gdyby Bóg lubił przedni napęd chodzilibyśmy na rękach” |
|
|
|
 |
krzysztofCz
weteran
Twój sprzęt: Frankia 460A Fiat Talento 1,9D 1992
Pomógł: 4 razy Dołączył: 20 Wrz 2009 Piwa: 49/56 Skąd: z nad morza
|
Wysłany: 2011-09-09, 06:55
|
|
|
| darboch napisał/a: | | Yans napisał/a: | | krzysztofCz napisał/a: | | Jeżeli RAPR Cię nie zniechęci to pytaj dalej |
Czytałem do chwili , aż zasnąłem... To gorsze niż prawo jazdy... A chciałem sobie tylko umilić czas... Jak będę chciał ciężko pracować , to nie będę wyjeżdzał na urlop!... |
Jak chcesz sobie umilić czas i nie zawracać głowy kartą wędkarską to mogę Ci polecić łowiska w Szwecji i w Norwegii...ja jestem totalnym amatorem a łowiąc razem z moją rodzinką na szwedzkich jeziorach albo norweskich fiordach i morzu w dzień wyciągamy więcej niż moi koledzy w rok łowienia w Polsce....Na potwierdzenie wkrótce relacja która jest w przygotowaniu |
Brania pewnie są pewniejsze, tylko... gdy porównać cenę karty a wycieczki do Skandynawi
No i tutaj mogę jechać na ryby w każdej wolnej chwili. Celowo piszę na ryby, bo po ryby to idę na kuter do rybaków |
_________________ I NIE ŻAL NIC...
I ŻAL TAK WIELE...
/NIEMEN/ |
|
|
|
 |
gino
Kombatant

Twój sprzęt: VW LT SVEN HEDIN 1978r
Nazwa załogi: Gino
Pomógł: 36 razy Dołączył: 29 Mar 2008 Piwa: 638/977 Skąd: ta Radość
|
Wysłany: 2011-09-09, 07:20
|
|
|
| wiola28_1978 napisał/a: | | Raz kukurudzka, raz robaczek, a innym razem........niccccccccccc |
i to jest właśnie super...
dla mnie frajdą jest siedzenie z wędka nad wodą...w spokoju...
moga nawet nie brać...to niema dla mnie znaczenia...
Ci co ze mną łapali..wiedza...że mam do tego anielska cierpliwość
| Tadeusz napisał/a: | | Niedawno Gino zachęcił mnie do stosowania kukurydzy jako przynęty na haczyku |
łowie tylko na kukurydze...
bo jak widze wędkarzy..którzy maja brania co chwila..na robaczki białe czerwone długie krótkie...
to....im szczerze współczuje....bo na ogół, ciagle zdejmuja rybki..wielkości ich haczyka
oczywiście, tez im sie trafiaja czasem pokazne okazy...tylko..ta ''malutka'' reszta mnie przeraża..
w sumie , nie tyle mnie..co moje....LENISTWO
a ja...siedze sobie w spokoju..i czekam...
czasem bardzo długo..ale warto...bo jak juz cos podejdzie i wezmie....to daje radoche..
Obraz 221 (Large).jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 95 raz(y) 227,54 KB |
|
_________________ często , wroga z drugiego człowieka tworzy Twój umysł..
a to potrafi zabić wieloletnią przyjaźń ...
#CamperMajstry |
|
|
|
 |
darboch
Kombatant KMW_SILESIA

Twój sprzęt: Rimor Super Brig 648
Pomógł: 5 razy Dołączył: 17 Lip 2009 Piwa: 68/48 Skąd: Górny Śląsk
|
Wysłany: 2011-09-09, 09:13
|
|
|
| krzysztofCz napisał/a: | | darboch napisał/a: | | Yans napisał/a: | | krzysztofCz napisał/a: | | Jeżeli RAPR Cię nie zniechęci to pytaj dalej |
Czytałem do chwili , aż zasnąłem... To gorsze niż prawo jazdy... A chciałem sobie tylko umilić czas... Jak będę chciał ciężko pracować , to nie będę wyjeżdzał na urlop!... |
Jak chcesz sobie umilić czas i nie zawracać głowy kartą wędkarską to mogę Ci polecić łowiska w Szwecji i w Norwegii...ja jestem totalnym amatorem a łowiąc razem z moją rodzinką na szwedzkich jeziorach albo norweskich fiordach i morzu w dzień wyciągamy więcej niż moi koledzy w rok łowienia w Polsce....Na potwierdzenie wkrótce relacja która jest w przygotowaniu |
Brania pewnie są pewniejsze, tylko... gdy porównać cenę karty a wycieczki do Skandynawi
No i tutaj mogę jechać na ryby w każdej wolnej chwili. Celowo piszę na ryby, bo po ryby to idę na kuter do rybaków |
Masz ten plus,że morze widzisz z okna
Jeśli miałbym porównywać to w sumie nie ma co bo Bałtyk przegrywa w każdej konkurencji...atrakcyjnośc łowisk,krajobrazy,czystość wody,baza etc etc.Jeśli by tak porównać ceny to wycieczka do Skandynawii nie jest wiele drozsza niz wakacje nad polskim morzem i nie chodzi tu o samą kartę ale jak to ktoś kiedyś napisał na forum wędkarskim [Rybołownia.pl] " Wolny czas jest zbyt cenny by trwonić go na byle jakich łowiskach"
Krzysiek to w takim razie jak jest z tą rybą na Bałtyku...jaką metodą łowisz? Jak jest z tym dorszem bałtyckim...z tego co się tam wyciąga wnioskuję,że jest juz strasznie przełowiony... |
|
|
|
 |
krzysztofCz
weteran
Twój sprzęt: Frankia 460A Fiat Talento 1,9D 1992
Pomógł: 4 razy Dołączył: 20 Wrz 2009 Piwa: 49/56 Skąd: z nad morza
|
Wysłany: 2011-09-09, 10:56
|
|
|
Na dorsza kutrami nie wypływam bo... szlag by mnie trafił łowić w takim tłoku .
Ja pływam swoim pontonem z silnikiem spalinowym. "Białej" ryby z brzegu czy z pływadła można połowić na grunt czy spławik. Ja od jakichś 30lat używam tylko spina, wyjątkiem była ta gruntówka na leszcza. Łowię raczej w trollingu płynąc wzdłuż brzegu w rowach między rewami (5-7m) lub odchodzę dalej w pobliże wystawionych siatek rybackich (z tego żyją więc chyba wiedzą gdzie stawiać) lub jeżeli są stabilne, bezpieczne warunki to wypływam tam gdzie kutry trałują. Jest to około 20km, głębokość dochodzi do 25m, niestety nie trafiłem jeszcze dorsza, choć sonda pokazuje jakieś życie w wodzie. Raczej teraz staram się trafić na wędrujące łososie do rzek, na razie nic z tego. Uzależniony jestem od pogody, urodziłem się nad morzem, trochę po nim popływałem będąc sternikiem w Marynarce Wojennej, znam jego siłę |
_________________ I NIE ŻAL NIC...
I ŻAL TAK WIELE...
/NIEMEN/ |
|
|
|
 |
krzysztofCz
weteran
Twój sprzęt: Frankia 460A Fiat Talento 1,9D 1992
Pomógł: 4 razy Dołączył: 20 Wrz 2009 Piwa: 49/56 Skąd: z nad morza
|
Wysłany: 2011-09-09, 11:03
|
|
|
TUTAJ masz widok "prawie" z mojego okna.
TUTAJ staram się przewidzieć warunki. |
_________________ I NIE ŻAL NIC...
I ŻAL TAK WIELE...
/NIEMEN/ |
|
|
|
 |
Yans
weteran wielbiciel pieczonych pyrek, grilla i wędzenia

Pomógł: 4 razy Dołączył: 03 Sty 2009 Piwa: 111/1842 Skąd: Pobiedziska
|
Wysłany: 2011-09-09, 18:30
|
|
|
| gino napisał/a: | dla mnie frajdą jest siedzenie z wędka nad wodą...w spokoju...
moga nawet nie brać...to niema dla mnie znaczenia...
Ci co ze mną łapali..wiedza...że mam do tego anielska cierpliwość
|
I właśnie o to mi chodziło... Pifko, wędka, cisza, spokój....
A tu mi wyskakują z jakimiś kartami...
Nie jestem sportowcem. Jak coś złapię to super , jak nie to też spoko...
Nie liczy się cel ,tylko droga... |
_________________ Praca jest najgorszą formą spędzania wolnego czasu....
A każdy dzień jest raz w życiu...
Każdy, kto porzuci kota w następnym wcieleniu jest myszą.
Tomek
 |
|
|
|
 |
darboch
Kombatant KMW_SILESIA

Twój sprzęt: Rimor Super Brig 648
Pomógł: 5 razy Dołączył: 17 Lip 2009 Piwa: 68/48 Skąd: Górny Śląsk
|
|
|
|
 |
Yans
weteran wielbiciel pieczonych pyrek, grilla i wędzenia

Pomógł: 4 razy Dołączył: 03 Sty 2009 Piwa: 111/1842 Skąd: Pobiedziska
|
Wysłany: 2011-10-08, 20:45
|
|
|
| darboch napisał/a: | | Yans w Szwecji na dużych jeziorach nie musisz posiadać karty a na innych możesz wykupić sobie pozwolenie i masz fajną zabawę...mam kilka takich gdzie oprócz nas żywej duszy nie ma... |
Nie kuś... Kilka lat temu byłem bliski podpisania pięcioletniego kontraktu na pracę w Norwegii...Już wtedy kolega opowiadał ,jakie tam rybcie łowi po pracy... |
_________________ Praca jest najgorszą formą spędzania wolnego czasu....
A każdy dzień jest raz w życiu...
Każdy, kto porzuci kota w następnym wcieleniu jest myszą.
Tomek
 |
|
|
|
 |
|
|