 |
|
|
Między Wrocławiem a Polaną Orle. |
| Autor |
Wiadomość |
janooo
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: ducato dethleffs 99'
Nazwa załogi: surferki
Pomógł: 1 raz Dołączył: 16 Paź 2009 Piwa: 2/1 Skąd: miasto świętej wiezy
|
Wysłany: 2011-05-13, 17:14
|
|
|
Tadeuszu dziekuję Ci serdecznie za Twoja opowiść.
Właśnie wrocilismy z drogi, ktora pokrywała sie z Twoją.
Bardzo nam sie przydaly Twoje wskazówki.
Postaram sie znalesc czas zeby rowniez opisac nasza podroz i nasze spostrzezenia.... chociaz wiem ze przy Twojej wypadnie szaro |
_________________ znający się na piwie
http://www.bractwopiwne.pl/ |
|
|
|
 |
Sznurek
zaawansowany

Twój sprzęt: McLouis 49 Tandy Plus
Pomógł: 1 raz Dołączył: 06 Paź 2011 Piwa: 44/9 Skąd: Kędzierzyn-Koźle
|
Wysłany: 2012-06-08, 07:47
|
|
|
Również chciałem serdecznie podziękować Tadeuszowi za jego relację. Właśnie wróciłem z wycieczki, która w sporej części pokrywała się z opisaną i Tadeuszowy opis sporo mi pomógł w wyborze trasy.
A swoją drogą Tadeusz - kiedy Ty tam byłeś, że było tak pusto ?????
Myśmy chyba trafili na zmasowany nalot wycieczek szkolnych. Po kaplicą czaszek kolejka do wejścia z 50-70 m. Gdybyśmy (za podpowiedzią pana parkingowego) nie wkręcili się do pierwszej wycieczki to trzeba by stać ze dwie godziny.
Na błędnychskałach podobnie - 5 autobusów na górnym parkingu. W skalnym mieście do łódek też mała kolejka... Zazdroszczę Ci Tadeusz tej pustki, którą widać na zdjęciach.
W drodze powrotnej pojechaliśmy jeszcze do podziemnego miasta Osówka. Dojazd tam jest dość wąską i krętą drogą, jednak moja nawigacja przeszła samą siebie wyprowadzając mnie z tamtąd. Jakieś 4-5 km baaardzo wąskiej drogi (na szerokość kampera) i do tego krętej. Jadąc tam powiedzmy motorem miałbym kupę frajdy, ale jadąc kamperem modliłem się, żeby ktoś nie jechał z naprzeciwka albo nie okazało się, że z jakiegoś powodu muszę wrócić (bo zawrócić nie było szans)bo jest np niski mostek. Na szczęści się udało....
Pozdrawiam
Sznurek |
|
|
|
 |
zbyszekwoj
Kombatant

Twój sprzęt: Rapido 707F
Pomógł: 5 razy Dołączył: 24 Kwi 2013 Piwa: 329/223 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2014-11-29, 15:45
|
|
|
Dzięki Tadeusz za podanie linka do tematu .Góry Stołowe bardzo pięknie przedstawione.Z ciekawością przeczytałem całą relację, przypominającą mi wycieczki z młodych lat. Przyznam, że ciągle wybieramy się w tamte strony i ciągle nie możemy wyjechać z tych kresów wschodnich. Warto żeby temat potrwał na pierwszej stronie. |
|
|
|
 |
Tadeusz
Administrator CamperPapa

Twój sprzęt: Fiat Talento Hymercamp
Nazwa załogi: Kucyki
Pomógł: 16 razy Dołączył: 06 Lis 2007 Piwa: 1610/2356 Skąd: Otwock
|
Wysłany: 2014-11-29, 17:04
|
|
|
W czasie tej i następnych podróży zakochałem się w tej krainie.
Moim marzeniem jest powłóczyć się tam z Krzysiem (krzysioz210), który pokazałby mi tamte cuda z sobie właściwym zaangażowaniem.
Mam nadzieję, że to się uda. |
_________________ W życiu najlepiej jest, gdy jest nam dobrze i źle. Kiedy jest tylko dobrze - to niedobrze.
Ks. Jan Twardowski.
 |
|
|
|
 |
Wojciechu
Kombatant

Twój sprzęt: był - ducato frankia,jest- burstner t603
Nazwa załogi: marwoj
Pomógł: 6 razy Dołączył: 20 Wrz 2013 Piwa: 157/150 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: 2014-11-29, 19:27
|
|
|
Tadeusz - z przyjemnością poczytałem i obejrzałem Twoją relacje. Cudowne miejsca . Poznałem tylko tereny między Kłodzkiem a Międzygórzem. Widzę teraz, że trzeba wiosną zaplanować nową wyprawę - w zachodnie Sudety |
_________________ prof-os
Jesteśmy jedyni i niepowtarzalni, pamiętajmy tylko że niedoskonali…
 |
|
|
|
 |
zbyszekwoj
Kombatant

Twój sprzęt: Rapido 707F
Pomógł: 5 razy Dołączył: 24 Kwi 2013 Piwa: 329/223 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 2014-11-29, 22:43
|
|
|
| prof-os napisał/a: | | Kłodzkiem a Międzygórzem |
W Międzygórzu 45 lat temu pierwszy raz założyłem narty i jeszcze daje radę. |
|
|
|
 |
paweu
początkujący forumowicz
Pomógł: 1 raz Dołączył: 29 Mar 2011 Otrzymał 6 piw(a) Skąd: Luboń
|
Wysłany: 2014-11-29, 23:15
|
|
|
| Miałeś szczęście, że się nie natknąłeś na ussuryjskiego tygrysa. To w tych okolicach właśnie Janek Kos jednego załatwił, ale nie wiadomo, czy nie było jeszcze jakiegoś w kniei... |
|
|
|
 |
Wojciechu
Kombatant

Twój sprzęt: był - ducato frankia,jest- burstner t603
Nazwa załogi: marwoj
Pomógł: 6 razy Dołączył: 20 Wrz 2013 Piwa: 157/150 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: 2014-11-29, 23:38
|
|
|
Zbyszek - czy cały czas mówimy o nartach |
_________________ prof-os
Jesteśmy jedyni i niepowtarzalni, pamiętajmy tylko że niedoskonali…
 |
|
|
|
 |
łoś
Kombatant szary stary łoś
Twój sprzęt: złom hymer eriba 544 87'
Nazwa załogi: łoś
Pomógł: 2 razy Dołączył: 26 Gru 2009 Piwa: 79/24
|
Wysłany: 2014-12-03, 00:13
|
|
|
Tadziu!!!
Przeleciałem Twoją relację z wycieczki. Jeszcze do niej powrócę. Ale coś mnie zainteresowało, dzięki mojej pamięci wzrokowej i kojarzeniu faktów.
Poznałeś Niemca jadącego z Ełku. Szybko skojarzyłem go z Helmutem.
Poznaliśmy go na Grzędach (w BPN ) podczas jesiennego spotkania nad Biebrzą we wrześniu 2012r.
Na zdjęciu z prawej.
Za skromną emeryturę w sezonie kamperuje w Polsce. Zimuje też w Polsce wynajmując skromne lokum.
Ciekawy i skromny gość.
t_grzdy_2012_003_353.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 73 raz(y) 90,55 KB |
|
|
|
|
 |
joko
Kombatant

Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy Dołączył: 17 Cze 2013 Piwa: 578/47 Skąd: Małopolska
|
Wysłany: 2015-06-18, 11:18
|
|
|
Pozwoliłem sobie odgrzebać starszy temat i opisać moje wrażenia z ostatniego weekendu, spędzonego w Kotlinie Kłodzkiej i Skalnym Mieście, a konkretnie jednego miejsca , które było pewnym odkryciem i miłą niespodzianką.
Piszę akurat tutaj, ponieważ opisy Tadeusza z pierwszych stron tego tematu były dla mnie wprost inspiracją i pomocą w zaplanowaniu tego weekendu właśnie w tamtych rejonach.
Początkowo plan był taki, że pojadę nijako po śladach Tadeusza , wprowadziłem sobie nawet do nawigacji podane przez Niego koordynaty, na miejscówki, ale jak to zwykle bywa życie przynosi niespodzianki, a Opatrzność czuwa , aby było ciekawie.
Ale po kolei. Decyzja o tym , że chcemy zobaczyć ciekawe miejsca w Kotlinie Kłodzkiej i czeskie Skalne Miasto , zapadła po przeczytaniu Tadeuszowych opisów z 2010 roku. Samo Kłodzko zwiedzałem w zeszłym roku, więc na ten wyjazd nie znalazło się już w harmonogramie.
Pierwszy punkt jaki wprowadziłem na nawigację to parking nad zalewem w Radkowie , jako baza wypadowa do zwiedzenia Parku Krajobrazowego Gór Stołowych.
Wyjazd planowany na piątek wieczorem z noclegiem po drodze aby rozpocząć zwiedzanie możliwie wcześnie rano, nie doszedł do skutku, ze względu na kilka pilnych spraw jakie musiałem jeszcze załatwić, i ostatecznie ruszamy w sobotę o 4:30 rano.
Pierwszy postój ze śniadankiem na MOP'ie na A4 za Katowicami. Towarzystwo mamy prawie kamperowe , bo 7 sztuk VW Transporterów w różnych kolorach , w których nocowało kilka romskich rodzin. Jak zaparkowaliśmy to prawie się powoli budzili do życia i po piętnastu minutach nie mogliśmy się doliczyć ilości dzieci i dorosłych jaka się w tych 7 vanach zmieściła. Do tego jak doliczyć psy, koty , rowery , hulajnogi i inne zabawki jakie te dzieciaki na dzień dobry z tych samochodów powyciągały, to trzeba przyznać że jesteśmy daleko z organizacją przestrzeni w naszym kamperku .
Po szybkim śniadanku ruszamy dalej i kolejny postój roimy już prawie na miejscu bo pod marketem w Złotym Stoku. Podczas śniadania wyszło na jaw , że zapomnieliśmy soli (Romowie byli pomocni ) i płynu do naczyń (oni też nie mieli) i postanowiliśmy naprawić to niedopatrzenie.
Kiedy żona poszła do sklepu do mnie podszedł zaciekawiony kamperkiem człowiek , z którym zawiązała się miła rozmowa . Kiedy na pytanie gdzie sie udajemy odpowiedziałem , że do Radkowa nad zalew, ów człowiek powiedział, że może zaproponować nam coś ciekawszego, mianowicie ośrodek rekreacyjny w Starej Orawie za Lądkiem Zdrój.
Powiedział, że na pewno będzie się nam tam podobać , a samo miejsce jest lepsze na postój dla kampera niż parking w Radkowie. Ponieważ decyzja o zmianie punktu docelowego wiązała się z kompletną zmianą wszystkich planów, początkowo byłem na nie, ale ostatecznie zwyciężyła ciekawość i sprawdzona wielokrotnie teza, że spontan daje więcej satysfakcji jak zaplanowana z góry trasa.
Wrzuciłem do nawigacji nowe koordynaty i w drogę. Szybko zacząłem żałować tej decyzji, bo kręta i wąska droga przez las , z naniesionym przez ulewę w dniu poprzednim szlamem , okazała się być mało przyjemna. Do kompletu po drodze trafiły się nam ciężarówki zwożące drzewo z lasu i szybko zrobiło się jak w tym programie "Ice Road Trackers"
Jakimś cudem udało się nam jednak zjechać do Lądka bez uszkodzeń i w jednym kawałku. Na drugi dzień w rozmowie z kierownikiem ośrodka do którego dojechaliśmy , okazało się że na tej drodze zginął przed laty Marian Bublewicz , podczas odcinka specjalnego rajdu dolnośląskiego .
Miejsce do którego dojechaliśmy (z pewnymi problemami bo słabo oznaczone) okazało się być zbiornikiem retencyjnym z całkiem dobrze zagospodarowanym turystycznie terenem wokoło . Teren jest ogrodzony, znajdują się na nim dwa budynki hotelowe, jakaś mała gastronomia, dużo terenów trawiastych do rozłożenia się z kocykiem, piaszczysta plaża (wprawdzie mógłby być świeższy nawieziony, ale to początek sezonu dopiero więc pewnie zadbają), ogrodzone kąpielisko z wejściem od strony plaży, na środku jeziorka postawiono dwupiętrową drewnianą wieżę widokową na którą prowadzi most, przy wieży znajdują się dwa baseny kąpielowe zatopione w wodzie jeziorka i otoczone dookoła drewnianymi kładkami .
W tylnej części terenu znajduje się pole biwakowe z bardzo przyzwoitym budynkiem socjalnym (toalety, umywalnie ze stale ciepłą wodą , miejsce do mycia naczyń, etc). Na terenie biwakowym znajdują się cztery długie pomosty z przeznaczeniem do plażowania i dla wędkarzy.
Woda w jeziorku jest nieprzyzwoicie czysta , pływają kaczki przeróżnych odmian, i jest naprawdę sporo ryb. Po wykupieniu pozwolenia na określoną liczbę dni można wędkować.
Wszystko robi naprawdę dobre wrażenie, a to że na części biwakowej nie było tłoku (w przeciwieństwie do plaży ze względu na to że w ten dzień było tam otwarcie sezonu), dodatkowo sprawiło wrażenie że cały ośrodek był dla nas. Kiedy przyjechaliśmy na miejsce stał tylko jeden kamperek. Od jego właściciela (pozdrawiam jeżeli czyta forum) dowiedzieliśmy się że jest problem z wjazdem, ponieważ tylko jedna brama znajdująca sie na tyle pola biwakowego jest dostatecznie duży aby przejechał przez nią kamper. Dojazd do niej prowadzi szutrową drogą dookoła wału okalającego jeziorko i ostatecznie ani dojazd ani wjazd przez bramę nie stawił problemu.
Brama zamykana jest na kłódkę do której na czas pobytu dostaliśmy klucz. Jedno co rzuca się od razu w oczy to to że obiekt już na etapie projektowania nie był pomyślany na przyjmowanie kamperów, ponieważ parcele są typowo pod namioty i nie da się na nie wjechać kamperem (ale jest sporo lepszego miejsca wokoło), nie ma przyłączy prądowych (gniazdka są na budynku socjalnym) i wydzielonych miejsc do zrzutu szarej i kota. Teren jest jednak tak zorganizowany, że można podjechać kamperkiem blisko pod budynek socjalny i media takie jak prąd i woda sa na budynku. Kota można wylać do toalety i nikt z tego tytułu nie robi problemów.
Rozmawiałem dość długo z kierownikiem obiektu (sam obiekt nalezy do gminy) i dowiedziałem się że planują zmiany w kierunku poprawy warunków dla kamperów, ale ponieważ jest to obiekt gminny i o pewnych sprawach decydują urzędnicy, którzy nie za bardzo nawet temat czują, dlatego ważne są głosy, uwagi i sugestie samych klientów.
Kierownik , bardzo sympatyczny Pan, potwierdził mi , że obiekt faktycznie w planach nie przewidywał miejsc kamperowych , bo nikomu nie przyszło do głowy , że coś takiego jak kamper może do nich trafić, ale on sam jest świadomy naszych potrzeb i robi co może aby skruszyć urzędniczy beton.
Moje uwagi i sugestie przyjął z zainteresowaniem i obiecał że przekaże gdzie trzeba. Myślę, że jeżeli ktoś z forum będzie tam w przyszłości (a polecam bo samo miejsce naprawdę tego warte), to dobrze by było aby podobne uwagi przekazał, kierownik będzie miał dzięki temu więcej argumentów do walki o lepsze dla nas warunki .
Załączam kilka fotek z obiektu to sami ocenicie czy miejsce jest warte tego aby je odwiedzić .
Pozostałe punkty planowanej na podstawie Tadeuszowego opisu wycieczki również odwiedziłem , w tym Radków z postojem na parkingu przy zalewie, miasteczko Bromov z opactwem benedyktyńskim, oraz wreszcie Skalne Miasto , które było głównym celem wyprawy.
Wszystkie te miejsca okazały się być zgodne z opisem Tadeusza i ja również polecam ich odwiedzenie tym , którzy jeszcze tam nie byli.
DSC_0607.JPG Cały pomost tylko dla nas .... |
 |
| Plik ściągnięto 23276 raz(y) 229,92 KB |
DSC_0614.JPG Widok z końca pomostu na pole biwakowe i naszego kamperka |
 |
| Plik ściągnięto 23276 raz(y) 227,88 KB |
DSC_0627.JPG Kamperka ustawiłem na utwardzonym , prostym terenie, a markizka już na trawnik |
 |
| Plik ściągnięto 23276 raz(y) 254,48 KB |
DSC_0634.JPG Widok z wieży na część biwakową i pomosty (nasz kamperek ten daleko po prawej) |
 |
| Plik ściągnięto 23276 raz(y) 184,31 KB |
DSC_0639.JPG Wieża widokowa i baseny w jeziorku |
 |
| Plik ściągnięto 23276 raz(y) 187,06 KB |
|
|
|
|
 |
joko
Kombatant

Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy Dołączył: 17 Cze 2013 Piwa: 578/47 Skąd: Małopolska
|
Wysłany: 2015-06-18, 21:47
|
|
|
Jeszcze fotka zrobiona podczas przejazdu do Czech. Zatrzymaliśmy się pod kamieniołomem w okolicach przejścia w Tłumaczowie, bo widoczki były cudne. Pani strażnicza w tymże kamieniołomie , która wyszła sprawdzić kto i po co zajechał, powiedziała nam że ma najlepszą pracę na świecie , bo całymi dniami może patrzyć na te cuda
Podobno w zeszłym roku pola były obsiane rzepakiem i nie było samochodu , który by się nie zatrzymał na ten widok żółtych hektarów
DSC_0678.JPG Ten widok mnie zachwycił (zrobione spod kamieniołomu w okolicach przejścia granicznego w Tłumaczowie ) Widok na Czechy |
 |
| Plik ściągnięto 23223 raz(y) 182,92 KB |
|
|
|
|
 |
| Wyświetl szczegóły |
 |
qdlaty_78
stary wyga

Twój sprzęt: Ford Beisl 94'
Nazwa załogi: Ekipa z BAZYLA
Pomógł: 3 razy Dołączył: 31 Lip 2013 Piwa: 19/21 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2015-06-19, 00:31
|
|
|
| joko napisał/a: | | mianowicie ośrodek rekreacyjny w Starej Orawie za Lądkiem Zdrój |
Chodzi chyba o Starą Morawe |
_________________
 |
|
|
|
 |
joko
Kombatant

Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy Dołączył: 17 Cze 2013 Piwa: 578/47 Skąd: Małopolska
|
Wysłany: 2015-06-19, 09:02
|
|
|
| qdlaty_78 napisał/a: | | joko napisał/a: | | mianowicie ośrodek rekreacyjny w Starej Orawie za Lądkiem Zdrój |
Chodzi chyba o Starą Morawe |
Jasne że Morawa , dzięki za czujność
Ktoś jednak to czyta, a nie tylko obrazki ogląda |
|
|
|
 |
Stołowogórski
początkujący forumowicz
Dołączył: 19 Mar 2015 Skąd: Radków
|
Wysłany: 2015-07-08, 20:50
|
|
|
Drodzy Camperowicze,
jeżeli będziecie kiedyś w Radkowie to nie zatrzymujcie się na parkingu przed radkowskim zalewem, ale zapraszam na Camping Stołowogórski nr 26 przy ul. Piastowskiej w Radkowie. Jak tam jest możecie zobaczyć na naszej stronie: www.camping.gorystolowe.info
Camping jest zrzeszony w PFCC i ma to co jest Wam potrzebne: dużo zieleni, dostęp do prądu, zmywalnię naczyń, punkt poboru wody pitnej, toalety zewnętrzne i prysznice, kawiarnio-restaurację, bezpłatne Wi-Fi, punkt zrzutu wody szarej oraz WC chemicznego.
Zapraszamy |
|
|
|
 |
wojtekd
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: Fiat Ducato 2,8 Elnagh Joxy
Nazwa załogi: Marzanna i Wojtek
Dołączył: 04 Sie 2015 Piwa: 1/1 Skąd: Strzegom/ Komorów
|
Wysłany: 2015-08-27, 11:37
|
|
|
| Stara Morawa jest Ok , tylko niestety ale nie wolno przyjeżdżać na pole z psem. Pisałem i gości mi odpisał , że sanepid im zabronił. Ciekawe ten sam sanepid grasuje w Radkowie i tam nie zabronił. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do ulubionych Wersja do druku
|
|