Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
nie zmiescilem sie na myjni recznej
Autor Wiadomość
Witold Cherubin 
weteran


Twój sprzęt: SEA/ELNAGH - Fiat Ducato 2,3 TD
Nazwa załogi: włóczykije
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 14 Mar 2007
Piwa: 81/48
Skąd: Warszawa-Międzylesie
Wysłany: 2012-09-20, 18:56   

xr5pl napisał/a:
Powiem tak , gdybym się upar ł to sprawę mam wygraną.
Inne myjnie mają podane informacje dotyczące szerokości wysokosci
Oraz klauzulę że właściciel nie odpowiada za urwane anteny, zalane wnętrza itp
Itd. Ta moja tego nie miala.

Sprawę masz wygraną jeśli znajdziesz przepis nakazujący właścicielowi myjni umieszczenie znaku ograniczenia wysokości pojazdu na wjeździe do myjni. Moim zdaniem takiego przepisu nie ma, ale nie jestem na 100% pewien.
Ja na wszelki wypadek przed wjazdem kamperem na myjnię pytam, jak jast dopuszczalna wysokość pojazdu i jak do tej pory poza myjniami dla TIRów nie znalazłem w swojej okolicy myjni do której mógłbym wjechać (katalogowa wysokość 3,12 m - bez poduch i boxu).
Natomiast już w dwóch myjniach dogadałem się z właścicielami, że przy dobrej pogodzie umyją mi kampera (łącznie z dachem) bez wjeżdżania na myjnię (mycie pod "chmurką" łącznie z tzw. hydrowoskiem) za nieco większą opłatę niż cennikowa opłata za duży samochód.
Radzę postępować w podobny sposób, a unikniesz nieprzyjemnych niespodzianek.
A tak na marginesie, kiedyś podjechałem kamperem do warsztatu znanego w Warszawie żaglomistrza i nie zauważyłem, że alkowa mojego kampera "dotknęła" reklamy tego zakładu, umieszczonej nad jezdnią. Żaglomistrz to zauważył i poprosił o delikatne cofnięcie kampera - niestety po cofnięciu kampera reklama spadła i rozbiła się "w drobny mak" - zawstydzony swoim gapiostwem i skruszony spowodowaniem szkody zaproponowałem żaglomistrzowi pokrycie kosztów.
Jak myślicie, co mi odpowiedział?
Odpowiedź brzmiała: "Niema sprawy, reklama wystawała poza obręb mojej posesji i każdy TIR mógł ją zahaczyć. Nie mam żadnej pretensji, muszę zmienić sposób zamocowania reklamy".
I to jest chyba odpowiedź na pytanie kto powinien zapłacić za uszkodzoną myjnię i kamper. Wydaje mi się, że jeśli uszkodzenia te nastąpiły na drodze publicznej, to odpowiedzialny jest właściciel myjni, natomiast jeśli uszkodzenia nastąpiły na terenie prywatnym, to mimo całej sympatii odpowiedzialny jest właściciel kampera.
To jest moja opinia w tej sprawie, ale decydująca będzie opinia prawników.
Pozdrawiam :spoko
_________________
Witek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Aulos 
weteran


Twój sprzęt: Bürstner Solano na Ducato
Nazwa załogi: SOKOŁY
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 14 Lut 2007
Piwa: 62/37
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 2012-09-20, 21:59   

Witold Cherubin napisał/a:
jak do tej pory poza myjniami dla TIRów nie znalazłem w swojej okolicy myjni do której mógłbym wjechać (katalogowa wysokość 3,12 m - bez poduch i boxu).


U nas ostatnimi czasy myjnie samoobsługowe wysypały się jak grzyby po deszczu. Dwie z nich (może więcej, ale tych jestem pewien) posiadają skrajne stanowiska bez zadaszenia, aby mogły wjechać wyższe samochody. Z jednej z takich myjni korzystałem w tym roku, przygotowując kamperka do sezonu. Gdy beztrosko fikałem z myjką po dachu, podszedł do mnie pan z ochrony i prosił, aby uważać, bo poprzedni taki pojazd (czyt. kamper) odjeżdżając zahaczył lusterkiem i urwał węże z lancami ciśnieniowymi. :spoko
_________________
"Nosiciel nieuleczalnej kamperomanii"
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***