Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
ceramizer ..czy warto?
Autor Wiadomość
makdrajwer 
weteran
Artur,Ola,Zosia,Zuzia


Twój sprzęt: Bezdomny
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Maj 2011
Piwa: 50/75
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2013-01-24, 12:14   

Cyryl napisał/a:
makdrajwer napisał/a:
... Srzynia się również subiektywnie wyciszyła.


gdyby na skutek tego specyfiku żona zaczęła mniej mówić, to jak bym się pisał.


Ja bym dał 1000zł za 100 ml .
_________________
keep calm and dance
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
maszakow 
Kombatant
JAFO? No way ...


Twój sprzęt: jak wygram w totka...
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 07 Kwi 2009
Piwa: 78/63
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-01-24, 20:29   

przestańcie truć pierdoły panowie - ten specyfik ma zupełnie odwrotne działanie. Jeśli dzięki niemu (nim) silnik i skrzynia chodzą ciszej - to żonę lepiej słychać.
makdrajwer, jeśli twoja luba czyta forum to w kamperze masz przerąbane jak w ruskim czołgu. :diabelski_usmiech
_________________
Pozdrawiam, maszakow
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
makdrajwer 
weteran
Artur,Ola,Zosia,Zuzia


Twój sprzęt: Bezdomny
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Maj 2011
Piwa: 50/75
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2013-01-25, 08:10   

Na szczeście nie czyta.
Ciekawe jakby jej motorlife dolać do herbaty ? Pewnie dostałaby słowotoku .
_________________
keep calm and dance
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
maszakow 
Kombatant
JAFO? No way ...


Twój sprzęt: jak wygram w totka...
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 07 Kwi 2009
Piwa: 78/63
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-01-25, 23:31   

motorlife to podróba. Jak już to oryginał...Militec-1 albo amerykański albo K2 Militec-1 czyli na licencji robiony.
Zaprawione w bojach testowane przez USARMY, czołgi na tym fruwają, a maszynki fryzjerskie wyrywają się z rąk by spełnić funkcję... Testowane przez wielu kierowców... silnika na pewno nie uśmiercają.
Żony najprawdopodobniej tak, pantoflarze tak się boją że z powodu syndromu sztokholmskiego nie odważyli się tego sprawdzić.
_________________
Pozdrawiam, maszakow
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
makdrajwer 
weteran
Artur,Ola,Zosia,Zuzia


Twój sprzęt: Bezdomny
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 29 Maj 2011
Piwa: 50/75
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2013-01-27, 10:50   

maszakow napisał/a:
motorlife to podróba. Jak już to oryginał...Militec-1

Dokładnie , był to Militec ( wiedziałem że na "m" ).
_________________
keep calm and dance
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mankell
początkujący forumowicz

Dołączył: 06 Lut 2015
Wysłany: 2015-02-06, 23:30   

Ja dołączam do tych zadowolonych :) Używam konkretnie ceramizatora i sprawdza mi się całkiem dobrze, przynajmniej przez te półtora roku użytkowania. Mniej schodzi na zużyciu paliwa, plus bardzo dobrze działa na regenerację silnika.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bronek 
Kombatant

Pomógł: 31 razy
Dołączył: 06 Cze 2013
Piwa: 475/981
Skąd: Ooo
Wysłany: 2015-02-07, 06:36   

mankell napisał/a:
Ja dołączam do tych zadowolonych :) Używam konkretnie ceramizatora i sprawdza mi się całkiem dobrze, przynajmniej przez te półtora roku użytkowania. Mniej schodzi na zużyciu paliwa, plus bardzo dobrze działa na regenerację silnika.


Jaki?
Do czego?
I gdzie kupiłeś?


W moim starym klekocie 300TD merc z2000r też mam.

Ten silnik " ostatni co tak Diesla wodził" to ideał do sprawdzania i to ORGANOLEPTYCZNI, bez testow itd. Jest cicho i miło. Takiej pracy już nieuświadczycie we współczesnym silniku.

Tak od 4 LAT.

BYLEM TEŻ SCEPTYCZNY.
Ale dla ciekawości, raz spróbowałem.
Teraz mam zalany Od ponad r..roku ... Nie pamietam kolega coś tam wlał może i Militec..? Niestety jest nieosiągalny , by go spytać .
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
joko 
Kombatant


Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 17 Cze 2013
Piwa: 577/47
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2015-02-07, 08:56   

Militec-1 (ten oryginalny amerykański a nie podróbka) to nie jest ceramizer ani żaden środek do regeneracji silnika , tylko środek zmniejszający tarcie (i jest w tej roli doskonały ) .
Podstawowa różnica w stosunku do ceramizerów jest taka że tamte środki odkładają się na metalu , tworząc dodatkową grubość i tym samym poprawiają pasowania , natomiast Militec zmienia strukturę metalu w miejscach styku elementów współpracujących zmniejszając znacząco współczynnik tarcia (działa w głąb metalu a nie na zewnątrz )
"Ceramizery " tworzą "protezę" na zużytych elementach silnika, przez co wydłużają jego eksploatację i poprawiają kulturę pracy, ale są jak napisałem tylko "protezą" i tak nalezy je traktować, czyli używać tylko w zużytych silnikach jako alternatywę do remontu tam gdzie remont jest nie opłacalny.
Militec daje wspaniałe efekty , ale tam gdzie chcemy zabezpieczyć mechanizmy przed zużyciem , a nie tam gdzie to zużycie jest już faktem.
Zmniejsza on współczynnik tarcia do tego stopnia, że możliwa jest praca silnika zupełnie bez oleju przez pewien czas. Środek został wymyślony dla armii amerykańskiej do pojazdów wojskowych , aby w momencie uszkodzenia systemu smarowania , pojazd mógł opuścić pole bitwy. Wojsko stosuje go również od wielu lat do smarowania i zabezpieczania broni przed zacinaniem, bo poza tym że zmniejsza tarcie to doskonale zabezpiecza antykorozyjnie (cecha bardzo pożądana w pojazdach, które przez długi okres czasu stoją nie uruchamiane).
Ja stosuję Militec'a od lat w firmie do zabezpieczania stalowych elementów mechanizmów , które z racji pełnionej funkcji nie mogą być malowane ani pokrywane galwanicznie i sprawdza się idealnie.
Jezcze dłużej stosuję go w swoich samochodach . Każdy nowy samochód od razu dostaje dawkę do oleju i nigdy nie miałem jakichkolwiek problemów z jakimkolwiek elementem silnika smarowanym z układu w którym był zalewany Militec.
Dodawanie co jakiś czas minimalnej ilości do paliwa również dobrze robi choćby na wtryski.
Nie wiem ile wart jest ten Militec z K2 jaki dostępny jest w Polsce, bo zawsze zamawiam ten amerykański i jego mam srawdzonego. Podobno ten z K2 to jest to samo ale głowy nie dam. Oryginalny zapakowany jest w takie białe butelki z dziubkiem podobne do kartuszy z silikonem . Dostępny jest również smar w tubach , który jest super do łożysk, piast, i wszelkiego rodzaju przegubów, gałek , drażków itp.

Jest taka grupa zawodowa , która bardzo nie lubi Militec'a ....... to mechanicy samochodowi :szeroki_usmiech ........ i wcale się nie dziwię :haha:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bronek 
Kombatant

Pomógł: 31 razy
Dołączył: 06 Cze 2013
Piwa: 475/981
Skąd: Ooo
Wysłany: 2015-02-07, 11:58   

Joko E_Bay.? Czy jakiś inny sklep? Jn
Do Allegro jakoś nie mam przekonania w tym wypadku.

W trakcie pisania znalazłem można płacić PayPal

strona MILITEC USA

Cdn.... Kody pocztowy by kalkulowało musiałem wpisać w oba pola

Jade dalej

25$ prawie za wyłke dwóch flaszek po 21,50$ 236 ml

Chytry nie jestem ale mało i drogo. W tym sklepie

Może się mylę.

Poczekam na inne opinie i sugestie

Niemniej jednak zalewam szuwaksem na 100%
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
joko 
Kombatant


Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 17 Cze 2013
Piwa: 577/47
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2015-02-07, 15:22   

Tak Bronku, w tym sklepie u producenta zamawiam. Kupuję u nich i Militeca w płynie i smar w tubie.
Ja kupuję żadziej ale dużo więc nie patrzę na koszty wysyłki.
Kup ten z K2, bywa na stacjach benzynowych. Ja go nie kupuję bo się do tego oryginalnego przyzwyczaiłem, ale pisałem do amerykańców i mi potwierdzili ze ten z K2 tez od nich.
Ja głowy nie daję że jest idento, bo nie sprawdziłem osobiście, ale skoro piszą że tak to pewnie tak jest.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bronek 
Kombatant

Pomógł: 31 razy
Dołączył: 06 Cze 2013
Piwa: 475/981
Skąd: Ooo
Wysłany: 2015-02-07, 15:43   

Dzięki.
Mam dwa samochdy, które zostają na długo może i do końca, mojego końca.

Kampera wzg nowego to tak naprawdę ... za 2/3 lub 4 lata do wymiany. Teoretycznie.
Jak z domem, trzeci to ten optymalny.
Za te pieniądze nie będę okrutny. Kamper też dostanie :szeroki_usmiech :spoko


Ps. Prosiaczkowi też wlałeś?? To miara zaufania :mrgreen:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Johny_Walker 
Kombatant


Twój sprzęt: Był Nowiutki Hymer Tramp prosto z fabryki
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Wrz 2012
Piwa: 45/20
Skąd: zielonogórskie
Wysłany: 2015-02-07, 17:35   

mankell napisał/a:
Ja dołączam do tych zadowolonych :) Używam konkretnie ceramizatora i sprawdza mi się całkiem dobrze, przynajmniej przez te półtora roku użytkowania. Mniej schodzi na zużyciu paliwa, plus bardzo dobrze działa na regenerację silnika.

W innym wątku mankell napisał wiadomość o znamionach reklamy, a Wy tu dajecie mu się wpuszczać w maliny.
Ceramizer to ściema.
Zrobiłem 900 000 jednym samochodem bez ceramizera.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bronek 
Kombatant

Pomógł: 31 razy
Dołączył: 06 Cze 2013
Piwa: 475/981
Skąd: Ooo
Wysłany: 2015-02-07, 18:04   

Reklama reklamą. Trudno zniosę.
Ale klekot mi się wyciszył na 100 %

To był mój pierwszy prosty niezniszczalny diesel.
To jak z harleyem, jak sie przesądziesz z Japonii, bedziesz zawiedziony..

Na początku ;-)

Klekotanie nie lubianego diesla (unikam jak ognia, ale mam teraz dwa), było frustrujące, zalałem u znajomego ceramizerem może i teflonem nie wiem? .
Ewidentnie ciszej.

Oczywiście, zaraz jak marksista merytoryczny materialistycznie, zaczniesz pytać o badania decybelomierzem.

Ciszej to ciszej, nawet jak to mózg mój został oszukany
Dla mnie placebo, i lek to to sam, o ile pomaga.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Rav 
weteran

Twój sprzęt: Mobilvetta Kea
Nazwa załogi: Chmielki4
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 31 Maj 2014
Piwa: 145/22
Skąd: z prawilnego kraju
Wysłany: 2015-02-07, 18:22   

Bronek napisał/a:

Ciszej to ciszej, nawet jak to mózg mój został oszukany
Dla mnie placebo, i lek to to sam, o ile pomaga.


I tu zdaje mi się dotarliśmy do sedna.
_________________
Byle do przodu
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bronek 
Kombatant

Pomógł: 31 razy
Dołączył: 06 Cze 2013
Piwa: 475/981
Skąd: Ooo
Wysłany: 2015-02-07, 18:30   

Wiara czyni cuda.

Szuwaks, ktory u mnie zastosowano to jedyna rzecz w którą wierzę. Że zadziałała. Chyba, że opary wew samochdu mają wpływ na przenoszenie dźwięku? :mrgreen:

Nie mogę sie skontaktowa c z mechanikiem... Ale to nie był chyba militec raczej coś z teflonem moze Motordoktor?

Do nowych bym nie lał.
Zresztą po czterech latach... Idą dalej.
Tylko SSR z 80 000km i Gela z 200 000km przebiegu zostają. Przebiegi po 7 000 km rocznie m/w
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***