Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
docieranie nowego silnika, czy potrzebne?
Autor Wiadomość
jelo71 
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: Duży, ciężki i kochany
Dołączył: 10 Lut 2007
Piwa: 3/6
Skąd: tuż obok Krakowa
Wysłany: 2013-12-11, 09:35   docieranie nowego silnika, czy potrzebne?

Witam
Panowie, czy obecnie potrzebne jest docieranie silnika po zakupie nowego samochodu?
Dawniej to była piękna ceremonia, uwieńczona przebiegiem Fiaciora 126p rzędu 100 000 km,
a teraz?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Witold Cherubin 
weteran


Twój sprzęt: SEA/ELNAGH - Fiat Ducato 2,3 TD
Nazwa załogi: włóczykije
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 14 Mar 2007
Piwa: 81/48
Skąd: Warszawa-Międzylesie
Wysłany: 2013-12-11, 09:53   

jelo71 napisał/a:
Panowie, czy obecnie potrzebne jest docieranie silnika po zakupie nowego samochodu?

Teoretycznie nie ma potrzeby docierania silników nowych samochodów.
Są one już przygotowane do normalnej eksploatacji na hamowniach fabrycznych.
Jednak zalecane jest nie przeciążanie silników (spokojna jazda, bez "gazu do dechy") do pierwszego przeglądu (zazwyczaj ok. 2000 km).
Pozdrawiam :spoko
_________________
Witek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
CORONAVIRUS 
Kombatant
fan SAN ESCOBAR


Twój sprzęt: IVECO DAILY III
Nazwa załogi: BRAK
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Sie 2011
Piwa: 566/755
Skąd: z Rumi przez jedno i
Wysłany: 2013-12-11, 10:12   

w każdej instrukcji nowego samochodu są zalecenia ... możesz się do nich zastosować , nawet powinieneś . Nie ma jednej recepty dla wszystkich marek za to jest jedno ostrzeżenie by nowego silnika / bez względu czy nowy czy "nowy" / po remoncie / nie traktować wyczynowo ... ;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kimtop 
Kombatant

Twój sprzęt: CARTHAGO C-TOURER
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 18 Wrz 2007
Piwa: 144/44
Skąd: Opoczno
Wysłany: 2013-12-11, 10:14   

http://moto.pl/Porady/1,1..._silnik___.html
_________________
Pozdrawiam.
Polak gorszego sortu

Wódka z lodem szkodzi na nerki.Rum z lodem niszczy wątrobę.Whisky z lodem atakuje serce.Gin z lodem rozwala mózg.Cola z lodem demoluje zęby.
Oznacza to,że lód szkodzi w zasadzie na wszystko.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
inhalt 
zaawansowany


Twój sprzęt: znowu tylko namiot
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Sie 2012
Piwa: 9/3
Skąd: Kaszuby
Wysłany: 2013-12-11, 10:22   

Wymień olej po kilku tys. km. Nie kosztuje wiele, a zanieczyszczenia z pierwszego okresu współpracy niedotartych części zrzucisz. Zaszkodzić nie może na 100%.

Na dotarciu zaleca się, żeby utrzymywać rozsądne obroty. To znaczy nie za małe. Szkodliwa jest jazda z bardzo małymi obrotami, bo podczas przyspieszania występuje przeciążenie silnika momentem (po dotarciu też szkodliwe, ale szczególnie na początku). Niektórzy zupełnie fałszywie przyjmują, że silnik na malutkich obrotach będzie miał lekko. A nie biorą pod uwagę przeciążenia momentem gdy jest zapotrzebowanie na moc (moc = moment x obtory wiec przy małych obrotach skądś tę moc trzeba brać).
Silnik można przeciążyć: mocą, momentem, obrotami. Żadne z tych przeciążeń nie jest zdrowe, ale kierowcy pamiętają często tylko o obrotach. To błąd!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
CORONAVIRUS 
Kombatant
fan SAN ESCOBAR


Twój sprzęt: IVECO DAILY III
Nazwa załogi: BRAK
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Sie 2011
Piwa: 566/755
Skąd: z Rumi przez jedno i
Wysłany: 2013-12-11, 10:25   

Jeden z komentarzy pod artykułem z którym się zgadzam w pełni :

..." artykuł o niczym

"exspert" mówi, że nie trzeba docierać nowego auta, bo już są tak robione, ale zaleca w początkowym okresie eksploatacji jeździć jakby się docierało. I wymienić olej po 2tyś km.

Śmiech na sali..."

:wyszczerzony:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Johny_Walker 
Kombatant


Twój sprzęt: Był Nowiutki Hymer Tramp prosto z fabryki
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Wrz 2012
Piwa: 45/20
Skąd: zielonogórskie
Wysłany: 2013-12-11, 11:48   

W instrukcjach są napisane różne rzeczy. Generalnie na początku należy bardziej dbać o rozgrzanie silnika, nie przekraczać obrotów pewnej wartości obrotów, nie obciążać, nie przyspieszać gwałtownie, nie jechać przez dłuższy czas tą samą prędkością. Takie zalecenia są w większości instrukcji obsługi. Zaleca się niekiedy wymianę pierwszego oleju np. po 1000 km, ponieważ ten olej ma inne (gorsze) właściwości smarujące, niż normalny i służy docieraniu. Jest to też zalecane z uwagi na większą ilość opiłków na początku użytkowania.

Pewna strona o motocyklach zaleca coś odwrotnego - "ride it like you stole it!" czyli po rozgrzaniu jeżdżenia z maksymalną mocą żeby nie tworzył się próg na gładzi cylindra, który może potem ograniczać moc. Nie jestem zwolennikiem tej metody, ale warto się zastanowić. Moim zdaniem zachowanie zmienności obrotów daje ten sam efekt bez ryzyka uszkodzenia.

Tarcze hamulcowe dobrze jest najpierw dotrzeć hamując wolno i płynnie z dużej prędkości do małej. Unikać gwałtownych hamowań.

Opony docieramy jeżdżąc na nich ostrożnie, bo przez pierwsze kilkadziesiąt - kilkaset km mają gorszą przyczepność.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
jelo71 
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: Duży, ciężki i kochany
Dołączył: 10 Lut 2007
Piwa: 3/6
Skąd: tuż obok Krakowa
Wysłany: 2013-12-11, 12:46   

Super.
Warto jednak popytać, dużo nowości dla mnie, dziękuję Panowie.
Tymbardziej iż przegoniłem instrukcje i żadnej wzmianki o wymianie oilum po 2000 tysiach tylko na pierwszym przeglądzie.
Pozdrawiam serdecznie
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
jelo71 
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: Duży, ciężki i kochany
Dołączył: 10 Lut 2007
Piwa: 3/6
Skąd: tuż obok Krakowa
Wysłany: 2013-12-11, 16:51   

Po konfrontacji teorii mediów i opini Kolegów wniosek mam taki:
marketing wykończy ludzkość, zaczyna od silników,

a motto:
docierać nie musimy
ale powinniśmy

:spoko :spoko :spoko
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Witold Cherubin 
weteran


Twój sprzęt: SEA/ELNAGH - Fiat Ducato 2,3 TD
Nazwa załogi: włóczykije
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 14 Mar 2007
Piwa: 81/48
Skąd: Warszawa-Międzylesie
Wysłany: 2013-12-12, 08:54   

No name napisał/a:
"exspert" mówi, że nie trzeba docierać nowego auta, bo już są tak robione, ale zaleca w początkowym okresie eksploatacji jeździć jakby się docierało. I wymienić olej po 2tyś km.

Śmiech na sali..."


Jeśli przeczytałeś artykuł na ten temat (post Kimtop'a) to powinieneś wiedzieć o co chodzi.
Zawsze można coś zrobić dobrze i lepiej.
Obecnie nowe silniki po zmontowaniu przechodzą przez hamownię i tam są "docierane" według odpowiedniego programu. Tak jest w fabrykach, które odwiedziłem za granicą.
Jak chcesz mieć lepiej to nie szarp nowego samochodu i jeździj nim spokojnie do pierwszego przeglądu, który zazwyczaj jest wyznaczony po przebiegu 2 - 2,5 tys. km. Podczas tego przeglądu wymieniany jest olej wraz z filtrem, bo jednak zawsze jakieś drobne zanieczyszczenia mogą się zdarzyć, a poza tym lepiej nie ryzykować utraty gwarancji.
Pozdrawiam :spoko
_________________
Witek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
CORONAVIRUS 
Kombatant
fan SAN ESCOBAR


Twój sprzęt: IVECO DAILY III
Nazwa załogi: BRAK
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 21 Sie 2011
Piwa: 566/755
Skąd: z Rumi przez jedno i
Wysłany: 2013-12-12, 10:09   

No przeczytałem i artykuł i część komentarzy ... nie wiem dlaczego mnie wywołujesz :roll:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
janusz 
Kombatant
Szeryf


Twój sprzęt: Motochata Rimor
Nazwa załogi: TiTi
Pomógł: 25 razy
Dołączył: 14 Sty 2007
Piwa: 420/147
Skąd: Pajęczno, łódzkie
Wysłany: 2013-12-12, 10:21   

inhalt napisał/a:
Wymień olej po kilku tys. km. Nie kosztuje wiele, a zanieczyszczenia z pierwszego okresu współpracy niedotartych części zrzucisz. Zaszkodzić nie może na 100%.
Johny_Walker napisał/a:
Zaleca się niekiedy wymianę pierwszego oleju np. po 1000 km, ponieważ ten olej ma inne (gorsze) właściwości smarujące,
jelo71 napisał/a:
Tymbardziej iż przegoniłem instrukcje i żadnej wzmianki o wymianie oilum po 2000 tysiach tylko na pierwszym przeglądzie.
Witold Cherubin napisał/a:
Podczas tego przeglądu wymieniany jest olej wraz z filtrem, bo jednak zawsze jakieś drobne zanieczyszczenia mogą się zdarzyć, a poza tym lepiej nie ryzykować utraty gwarancji.


Postęp w dziedzinie motoryzacji, technologii, materiałoznawstwa, obróbki elementów silnika i petrochemii jest tak duży, że przekonania nasze pochodzące z epoki Polskiego Fiata, Komarka i WSK'i nie muszą przystawać do tego co jest dzisiaj. Moim zdaniem w nowym pojeździe należy stosować się do instrukcji. Każą wymieniać olej to wymieniać nie każą to nie wymieniać. Producent dobrze wie co jest dobre dla jego wyrobów. A co do tego pierwszego oleju, często to jest inny olej niż ten który będzie używany w dalszej eksploatacji. Inny nie znaczy gorszy tylko o innym składzie, dostosowanym do wstępnych warunków pracy silnika. Olej często zawierający składniki które uodparniają części silnika na zużycie w dalszej eksploatacji. Jeśli nie napisane w instrukcji - wymień olej po 1000 km to go nie wymieniać. On ma być w silniku tak długo jak przewidział producent i nie ma sensu zmieniać tego bo my starzy kierowcy wiemy lepiej. Teraz są takie samochody które same podają termin wymiany oleju i uzależnione to jest na przykład od sposobu eksploatacji samochodu.
_________________
Nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Ahmed 
Kombatant
Burak


Twój sprzęt: Bezdomny
Nazwa załogi: Buraki
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 03 Lut 2009
Piwa: 207/306
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2013-12-12, 10:36   

Dodam , że maksymalne okresy pomiędzy wymianami oleju osiągają teraz trudne dla naszego zrozumienia wymiary sięgające 120000 km :shock:

Np. olej Vanellus Max 10W-40

http://www.bplubricants.c...llus-max-10w-40
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Brat 
Kombatant


Twój sprzęt: Merc310D/1995, Europa560
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 07 Cze 2011
Piwa: 193/919
Skąd: San Escobar
Wysłany: 2013-12-12, 10:53   

W tej sprawie
Cytat:
Moim zdaniem w nowym pojeździe należy stosować się do instrukcji. Każą wymieniać olej to wymieniać nie każą to nie wymieniać. Producent dobrze wie co jest dobre dla jego wyrobów.
przytoczę mój wpis na innym forum, dotyczący co prawda nie silnika a skrzyni biegów ... anyway - oleju ;)
Jakieś 15 lat temu miałem służbową Lagunę 2.0. W instrukcji napisano, że oleju w ASB nie wymienia się w ogóle! Nigdy! Naprawdę tak stało w tej instrukcji ... No to nie wymieniałem ... :(
Gdziś tak po ok 100 kkm, w trasie, włączył mi się tryb serwisowy, umożliwiający jazdy na 1-ce :? no więc na tej jedynce dojechałem do jakiegoś warsztatu sporego. Spojrzenie mechanika, któremu wyjaśniłem problem - bezcenne ... Wymiana płynu i filtra w skrzyni rozwiązały problem.
Laguna to był mój ostatni francuski samochód.
_________________
Marian
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Johny_Walker 
Kombatant


Twój sprzęt: Był Nowiutki Hymer Tramp prosto z fabryki
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Wrz 2012
Piwa: 45/20
Skąd: zielonogórskie
Wysłany: 2013-12-12, 11:05   

janusz napisał/a:
eksploatacji. Jeśli nie napisane w instrukcji - wymień olej po 1000 km to go nie wymieniać.

Dlatego napisałem, że niekiedy się zaleca = tak jest w niektórych instrukcjach np. Hondy.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***