 |
|
|
Nowe opony na przod czy na tyl |
| Autor |
Wiadomość |
Ahmed
Kombatant Burak

Twój sprzęt: Bezdomny
Nazwa załogi: Buraki
Pomógł: 4 razy Dołączył: 03 Lut 2009 Piwa: 207/303 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 2013-12-23, 18:44
|
|
|
To wiadomo, że lepsza nowa od starej |
|
|
|
 |
salut
weteran

Twój sprzęt: Weinsberg Cara Loft 700 MEH
Nazwa załogi: SALUCIKI
Pomógł: 1 raz Dołączył: 17 Paź 2010 Piwa: 112/3 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2013-12-23, 19:17
|
|
|
Jak czytam niektóre wpisy to mi się resztka włosów na głowie jeży. Kiedyś też tak uważałem jak większość z Was. Całe szczęście kilka lat temu zmienialiśmy w firmie całą flotę samochodową, a że było tego dużo to dostaliśmy, jako bonus cykl szkoleń na płycie poślizgowej na warszawskim Bemowie. Uwierzcie mi, ze to, co tam przeżyłem zmieniło całkowicie moje podejście do jazdy i roli opon.
Pojeździliśmy wtedy w różnych konfiguracjach opon. Nówki, łyse, łyse z nowymi, nowe z łysymi. trojlery z tyłu zamiast kół, itd.
Mając gumy w połowie łyse nie panuje się nad samochodem w ogóle. Mając łyse opony z tyłu przy gwałtownym hamowaniu można tylko patrzeć jak wyprzedza nas własny tył i szybko modlić się żeby nic nie jechało z przeciwka albo żeby droga gwałtownie rozszerzyła się. Pokonanie nawet łagodnego łuku drogi to spore wyzwanie. A jazda z trojlerami to prawdziwa loteria.
Pod koniec kursu było już zdecydowanie lepiej, ale żeby było dobrze trzeba ćwiczyć non stop. Ale nawet najlepsze ćwiczenia nie pomogą jak chce się oszukać fizykę.
Była to oczywiście jazda ekstremalna, której na szczęście nigdy więcej nie przeżyłem, ale wspomnienia pozostały. Stąd ten mój upór w tym temacie.
Oczywiście macie rację, że można jeździć z nowymi oponami z przodu a nie z tyłu, ze można jeździć w lecie na zimówkach a zimą na letnich. Tylko jest to igranie z losem i stwarzanie zagrożenia na drodze. I dlaczego cały zmotoryzowany świat mający dużo większe doświadczeni i kulturę jazdy na drodze tak nie postępuje?
I proponuje każdemu, kto ma możliwość spróbowania takiej jazdy, aby z tego skorzystał. Naprawdę warto.
Ot takie moje przedświąteczne przemyślenia.
Pozdrawiam i życzę bezpiecznej jazdy.
|
_________________ I don't need Google, my wife knows everything !!!
 |
|
|
|
 |
Tadeusz
Administrator CamperPapa

Twój sprzęt: Fiat Talento Hymercamp
Nazwa załogi: Kucyki
Pomógł: 16 razy Dołączył: 06 Lis 2007 Piwa: 1610/2356 Skąd: Otwock
|
Wysłany: 2013-12-23, 19:31
|
|
|
| salut napisał/a: | | Była to oczywiście jazda ekstremalna, której na szczęście nigdy więcej nie przeżyłem, ale wspomnienia pozostały. |
No właśnie.
W takich dyskusjach powołujemy się na doświadczenia ekstremalne lub wręcz doświadczenia rajdowców.
A ja mówię o swoich doświadczeniach, już 50-letnich.
Jeśli miałbym zmieniać na nowe tylko dwie opony to założyłbym je na oś napędzaną. NAPĘDZANĄ.
W kamperku napędzany mam przód, a zatem te nowe daję na przód.
Gdybym miał kamperka na transicie, dałbym na tył.
Przy okazji przemyślcie skutki awarii opony z tyłu i z przodu.
Ja przeżyłem wiele awarii opon tylnych i czasem nawet przez jakiś czas ich nie zauważyłem. Awarii opony przedniej nie da się nie zauważyć, a jeśli szybkość jest znaczna to nawet figurka św.Krzysztofa na desce rozdzielczej niewiele pomoże.
Dlatego te przednie nigdy nie mogą być w złym stanie. Nigdy! Zatem jeśli nowe dawać na tył to pod warunkiem, że przednie są wciąż naprawdę sprawne i nie stare.
To są moje doświadczenia i nikogo nie namawiam do innych zachowań, ani nie twierdzę, że moje zdanie jest jedynym słusznym. Ale to moje zdanie.
Pozdrawiam. |
_________________ W życiu najlepiej jest, gdy jest nam dobrze i źle. Kiedy jest tylko dobrze - to niedobrze.
Ks. Jan Twardowski.
 |
|
|
|
 |
Mazur
weteran Robert

Twój sprzęt: CI Mizar Garage , Ducato 2.8JTD
Pomógł: 10 razy Dołączył: 12 Kwi 2012 Piwa: 96/127 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2013-12-23, 19:39
|
|
|
Na przód, na tył , zależy jak kto jeździ i w jakich warunkach. Stać Cię na kampera, a nie stać na nowe opony ? (jakieś 1000zł na kilka lat?) To chyba jednak nie stać Cię na kampera... Napisałem ogólnie, nie do przedmówców. |
_________________ Podróż tysiąca mil zaczyna się od jednego kroku.
'Lao Tzu' |
|
|
|
 |
SlawekEwa
Kombatant Slawek Dehler

Twój sprzęt: Blaszka Ducato L4H2 3.0 JTD
Nazwa załogi: Fendziaszki
Pomógł: 29 razy Dołączył: 10 Lut 2007 Piwa: 256/625 Skąd: z głębokiego buszu
|
Wysłany: 2013-12-23, 19:44
|
|
|
| Tadeusz napisał/a: | | Przy okazji przemyślcie skutki awarii opony z tyłu i z przodu. |
No tak skutek awarii opony /wystrzał/ z tyłu kamperka wygląda niezbyt ciekawie. Jednemu z naszych forumowiczów zdemolowało pokażną cześć łazienki |
_________________ Życie jest dane wszystkim, ale starość tylko wybranym.
 |
|
|
|
 |
SlawekEwa
Kombatant Slawek Dehler

Twój sprzęt: Blaszka Ducato L4H2 3.0 JTD
Nazwa załogi: Fendziaszki
Pomógł: 29 razy Dołączył: 10 Lut 2007 Piwa: 256/625 Skąd: z głębokiego buszu
|
Wysłany: 2013-12-23, 19:45
|
|
|
| Mazury napisał/a: | | (jakieś 1000zł |
to za dwie dobre |
_________________ Życie jest dane wszystkim, ale starość tylko wybranym.
 |
|
|
|
 |
HENRYCZEK
weteran
Pomógł: 6 razy Dołączył: 17 Lis 2011 Piwa: 81/131 Skąd: Południe
|
Wysłany: 2013-12-23, 19:58
|
|
|
Nieco odbiegnę od tematu i zapytam.
Co sądzicie o bieżnikowanych zimówkach? |
|
|
|
 |
janus
weteran

Twój sprzęt: Pössl 4F 2,8 idTD "BILA DODAVKA"
Nazwa załogi: DorJanki
Dołączył: 25 Lis 2010 Piwa: 42/47 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: 2013-12-23, 20:19
|
|
|
Właśnie trzecią zimę jeżdżę na bieżnikowanych zimówkach, ale w swoim Kangoorku. Sprawują się bez zarzutu, ale nie jeżdże w trasy, nie rozwijam kosmicznych prędkości, a przed sezonem sprawdzam na wyważarce. Nie biją i na śniegu, ale także na suchym zimą jadą jak trzeba.
Jednak do kamperka wolałem kupić całoroczne z przyczyn, które już opisywałem w innym topicu |
_________________ Pozdrawiamy:
Dorota i Janusz
www.pozadomem.y0.pl
Jeszcze sporo możemy, ale nic nie musimy! |
|
|
|
 |
WINNICZKI
Kombatant
Twój sprzęt: przyczepka n-126d
Nazwa załogi: Ania i Tomasz
Pomógł: 7 razy Dołączył: 30 Paź 2007 Piwa: 76/86 Skąd: Krakow
|
Wysłany: 2013-12-23, 20:22
|
|
|
Trudno wypowiadać mi się na temat bieżnikowanych opon do kampera ,bo nigdy na takich nie jeżdziłem. Natomiast tamtej zimy pokusiłem się o założenie na przód opon bieżnikowanych firmy GoldGum. Samochód Laguna 1.9 tdi. Pierwsze spostrzeżenia to ilość odważników przy wyważaniu. Na jednym kole 5 gramów po jednej i drugiej stronie ,drugie koło 5 gramów z jednej strony druga na zero. Ile w tym winy starych stalowych felg,a ile opony trudno powiedzieć.Ale wulkanizator powiedział ,że fabrycznie nowe są czasami gorsze. Na tył przełożyłem klebery po dwóch sezonach.Przód bieżnikowane jak już wspomniałem Wrażenia z jazdy: opony ciche na suchym zmrożonym asfalcie,na mokrym również nie zwracałem uwagi na szum nawet przy otwartym oknie,przyczepność na szorstkim lodzie porównywalna do klebera ,nawet miałem wrażenie ,że przy ruszaniu,czy gwałtownym dodaniu gazu trudno zerwać przyczepność(oczywiście przy delikatnej,zimowej jeździe).Ogólnie jestem bardzo zadowolony i jak będę miał kupować letnie opony to również będą to opony bieżnikowane.Mieszanka,oraz jakość wykonania są bez zastrzeżeń.Acha.....opona zrobiła się bardzo głośna ale przy temperaturze na zewnątrz +30 a asfalt miał z 60 stopni |
_________________ Sympatyk. Nie musisz mieć w życiu wszystkiego. Wystarczy , że masz osobę , która jest dla Ciebie wszystkim.
 |
|
|
|
 |
silny
Kombatant czlonek KBP
Twój sprzęt: był Jumper slideout , Hymerb524 , jest PILOTE
Pomógł: 10 razy Dołączył: 07 Wrz 2011 Piwa: 51/50 Skąd: PSL z nad Warty
|
Wysłany: 2013-12-24, 00:09
|
|
|
ale w osobowym masz cisnienie 2.3 i nacisk na kolo z 400 kg. a w kamperku pod tone na kolo i do tego cisnienie raz wyzsze wiec moze jestem plochy ale nalewek nie chce dla swietego spokoju .
za komplet skosnookich opon wielosezonowych z jakotaka renoma( firma znana a przypomniec sobie teraz nie moge) dalem 1650 zl i sa super |
_________________ ----------------------------------------------------------
gazuuuu , muszę się pośpieszyć żeby mieć więcej czasu na dalszy pośpiech........
--------------------------------------------------------
 |
|
|
|
 |
maszakow
Kombatant JAFO? No way ...

Twój sprzęt: jak wygram w totka...
Pomógł: 5 razy Dołączył: 07 Kwi 2009 Piwa: 78/63 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 2013-12-24, 00:43
|
|
|
Nalewki starczają na krótko - 40-50kkm - zjechałem komplet w 2 lata.
komplet wielosezonowych nówek ROadstone A/T RV kosztował mnie niecałe 1000 PLN a już mam przejechane więcej - spokojnie powinienem do 100kkm dociągnąć. A jeżdżę przez cały rok... |
_________________ Pozdrawiam, maszakow
 |
|
|
|
 |
WINNICZKI
Kombatant
Twój sprzęt: przyczepka n-126d
Nazwa załogi: Ania i Tomasz
Pomógł: 7 razy Dołączył: 30 Paź 2007 Piwa: 76/86 Skąd: Krakow
|
Wysłany: 2013-12-24, 20:18
|
|
|
| HENRYCZEK napisał/a: | | Co sądzicie o bieżnikowanych zimówkach? |
| maszakow napisał/a: | | A jeżdżę przez cały rok... |
Pytanie było o zimówki,a nie całoroczne.Wolę mieć dwa razy miękką i elastyczną mieszankę gumową na oponie(zimówce) niż kupić raz i po przejechaniu 50 000 mieć niby dobrą bieżnikowo opone tylko co raz bardziej twardą.Niestety stara zimówka z płytkimi lamelami nie nadaje się do jazdy w trudnych warunkach zimowych.Trzeba zmienić na nową i w takim przypadku tzw.nalewki lepiej zdają egzamin.[quote="majsterek"]ale w osobowym masz cisnienie 2.3 i nacisk na kolo z 400 kg. a w kamperku pod tone na kolo i do tego cisnienie raz wyzsze wiec moze jestem plochy ale nalewek nie chce dla swietego spokoju . [/quote
Majsterek a któż to zakłada opony bez indeksu C do kampera Porównywanie opon osobówki do kampera jest nijakie. Nalewki do kampera muszą wytrzymywać parametry opony z indeksem C.Więc nie rozumiem skąd Twoja płochość |
_________________ Sympatyk. Nie musisz mieć w życiu wszystkiego. Wystarczy , że masz osobę , która jest dla Ciebie wszystkim.
 |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do ulubionych Wersja do druku
|
|