 |
|
|
ruda |
| Autor |
Wiadomość |
darek 61
Kombatant

Twój sprzęt: Jumper Odyssee 78
Nazwa załogi: Violetta Darek
Pomógł: 4 razy Dołączył: 08 Mar 2009 Piwa: 146/103 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2014-10-14, 12:36
|
|
|
| tom-cio napisał/a: | Przyjmijmy ,ze już mam pieknie wyspawane podłużnice bez dostepu do wewnątrz a to tam właśnie przegrzany metal od spawów.Co dalej ? |
Zrobić dostęp i zasikać którymś ze środków.Podłużnice nie powinny być spawane tak by ewentualna wilgoć nie mogla z nich odparować. |
_________________
 |
|
|
|
 |
onionskin
stary wyga
Pomógł: 4 razy Dołączył: 30 Gru 2013 Piwa: 46/143 Skąd: FMI
|
Wysłany: 2014-10-14, 12:52
|
|
|
| tom-cio napisał/a: | ............mam pieknie wyspawane podłużnice bez dostepu do wewnątrz a to tam właśnie przegrzany metal od spawów.Co dalej ? |
Może tak?
http://stop-korozji.com/
Pamiętam że w czasach przed-elektronicznych kombinowali zmieniając biegunowość zasilania w aucie i też podobno działało. |
|
|
|
 |
tom-cio
weteran

Twój sprzęt: samoróbka kamper na blaszaczku
Pomógł: 7 razy Dołączył: 07 Sty 2014 Piwa: 68/144 Skąd: Bytom
|
Wysłany: 2014-10-14, 17:14
|
|
|
Onionskin
To g.... nie dziala,mialem x lat temu na takkej starej beemeczce z 77 roku zalozone,ale jak zarlo wczesniej ,tak zarlo i po zalozeniu,spawalem co rok a co rok gnila od nowa.Az zgnila tak ze na zlom pojechala.I dlatego zalozylem temat,bo boje sie ,ze z ducaciakiem bedzie tak samo,co rok ciecie ,spawanie szlifowanie podklady i za rok znowu to samo.I pytam sie ,czy da sie tak ,zeby chociaz z 5 lat wytrzymalo.No inie chce robic takkej kompletnej odbudowy co tu na forum kolega starego talento reanimuje,bo z moim nie jest źle,ale dobrze tez nie jest,podluznice to wazna czesc,ja wolno nie jezdze i o ile moje auta wizualnie nie musza byc perelkami,to technicznie juz tak.I teraz pospawam to sam,nie dam go juz mechanikowi,bo gorzej zrobil niz ja bym se pospawal,ale chcialbym na kilka lat miec spokoj,tym bardziej ,ze jak pisalem w innym temacie,mam zamiar go prysnac dla ocieplenia podwozia,zbiornikow na szara itp pianą pur,a wtedy juz widac nie bedzie,czy cos gnije czy nie |
_________________ moja budowa http://www.camperteam.pl/...hlight=bud%BFet |
|
|
|
 |
darek 61
Kombatant

Twój sprzęt: Jumper Odyssee 78
Nazwa załogi: Violetta Darek
Pomógł: 4 razy Dołączył: 08 Mar 2009 Piwa: 146/103 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2014-10-14, 17:54
|
|
|
| tom-cio, jeżeli chodzi o podwozie zastosuj grubszą blachę.Nie bardzo wiem co to według Ciebie jest przegrzany metal.Chyba nie spawasz autogenem,jeżeli tak to zmień na migo-mata.Spaw musi być przetopiony by był wytrzymały i by wewnątrz spawu nie było dziur.Podłużnice nie mogą być całkiem zamknięte,a może zastosować w to miejsce zimno-gięty ceownik,jest łatwiejszy do konserwacji.Jak zastosujesz odpowiednio mocny to konstrukcji nie osłabisz.Jak robiłem blacharkę w ogórku (obrazek) to przez około 5 lat mało co wyszło.Unikaj (gdzie się da) spawania na zakładkę tam nigdy nie zakonserwujesz. |
_________________
 |
|
|
|
 |
inhalt
zaawansowany

Twój sprzęt: znowu tylko namiot
Pomógł: 3 razy Dołączył: 27 Sie 2012 Piwa: 9/3 Skąd: Kaszuby
|
Wysłany: 2014-10-14, 18:36
|
|
|
Po spawaniu można spróbować zacynować. Palnikiem gazowym da się nałożyć powłokę z cyny po uprzednim zmoczeniu materiału cynowanego stosownym roztworem. Tylko cyna kupiona w takich grubych laskach zawiera ołów więc ważne jest stosowanie maski z doprowadzeniem powietrza spoza rejonu topienia cyny, bo inaczej można się nieźle zatruć.
W ten sposób zabezpiecza się zabytkowe samochody i gra. Dawno nie widziałem na forum usera z Norwegii, który zna się na takich cudach. Miał nick zaczynający się chyba na Th... Mógłbyś go podpytać - kiedyś bywał w części kamperów mocno "old". Może nadal pisuje, tylko ja jakoś nie zwróciłem uwagi. To bardzo sypatyczny człowiek - spotkałem go kiedyś z realu i miło pogadaliśmy. Pewnie podpowie jak do sprawy podejść. |
|
|
|
 |
darek 61
Kombatant

Twój sprzęt: Jumper Odyssee 78
Nazwa załogi: Violetta Darek
Pomógł: 4 razy Dołączył: 08 Mar 2009 Piwa: 146/103 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2014-10-14, 19:59
|
|
|
| Ja do napraw używam blach z odzysku.Bez problemu można zdobyć dach od samochodu z blachy ocynkowanej.Jest trochę problemu z lakierem,ale podejrzewam że jest lepszej jakości niż z arkusza.Chyba że masz możliwość kupienia jakiegoś lepszego gatunku blachy. |
_________________
 |
|
|
|
 |
maszakow
Kombatant JAFO? No way ...

Twój sprzęt: jak wygram w totka...
Pomógł: 5 razy Dołączył: 07 Kwi 2009 Piwa: 78/63 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 2014-10-14, 20:53
|
|
|
Z moich doświadczeń... powierzchniowych, typowo amatorskich... Stosowałem Brunox i Corr-Activ.
każdy podkład reaktywny jest dobry o ile szybko zostanie potem zabezpieczony lakierem - albo odpowiednim lakierem albo w lakierem w odpowiedniej ilości Odkładanie spraw na później to jest odłożenie tej samej roboty na rok, po roku do zrobienia mamy jeszcze większy kawałek blachy. czyli kapitał plus odsetki
Brunox jest fajny i mocny - ale długo schnie. Do operowania w zamkniętych ciepłych pomieszczeniach albo latem. operując Brunoxem trzeba pilnowac zasady by nie maczać pędzla w baniaku - przelewać sobie minimalne ilości na kubecze, tackę ...whatever - i dopiero z tego malować - i tak samo pozostałych resztek nie wolno zlewać do pojemnika.
Corr-activ - wygląda to jak zwykła farba podkładowa i zabezpiecza dość cienko - ale można malować metal nawet na mokro - faba jest na rozpuszczalnikach spirytusowych. Szybko schnie, nawet bardzo szybko. Niestety sama z siebie odporność ma taką sobie i trzeba ją szybko kryć lakierem. |
_________________ Pozdrawiam, maszakow
 |
|
|
|
 |
typ821
początkujący forumowicz
Twój sprzęt: Iveco Florence Mondello
Dołączył: 03 Sie 2014 Skąd: Dolnoślaskie
|
Wysłany: 2014-10-14, 21:04
|
|
|
| Jest środek który powinien pomóc na powysze problemy pod warunkiem że jest jeszcze co chronić.Zabezpieczyłem nim trzy swoje samochody, po 6 latach parkowania pod chmurką brak oznak korozji.Srodek w swoim składzie ma inchibitory które łaczą sie z rudą uniemożliwiając jej dalszy rozwój.Vovlo od lat fabycznie zabezpiecza nim swoje autobusy a zimy w skandynawii nie są tak lajtowe jak u nas.Nazywa się nuxudol.Nie jest tani na kampera trzeba wydac 800-1000 PLN, Producent gwarantuje zachowanie parametrów przez 17 lat,czego trzeba wiecej do szczęscia:P Pozdrawiam i życzę powodzenia w walce z rudą ,mój przyklad pokazuje ze można z nią wygrać;) |
|
|
|
 |
tom-cio
weteran

Twój sprzęt: samoróbka kamper na blaszaczku
Pomógł: 7 razy Dołączył: 07 Sty 2014 Piwa: 68/144 Skąd: Bytom
|
Wysłany: 2014-10-14, 21:27
|
|
|
Ok,dzieki za wszystkie rady,blacha na naprawy uzyta trojka,spawana migomatem,puscily juz niektore spawy,wygnilo kolo nich,oczywiscie polozone za rzadko,w odstepach co 5 cm,jakbym spawal sam to zrobil bym co 1cm.Zapackal mi to grubo masa na spawy i na to polozyl konserwacje.Zawierzylem,ze bedzie dobrze,bo w sumie znany mi chlopak,mialo byc ok.I ostatnio jak kola wymienialem ,to sie okazalo ,ze ok nie jest,zabioremsie w nastepny weekend i zrobie to sam.Do blachy z dachow to moge miec ile chce,ale wg mnie na podluznice za cienka.A 3mm uzywki z niczego nie wytne,wiec raczej arkusz jakiejs nowej.I moze faktyczniemzacynuje a potem podklad reaktywny.Pozatym chcialbym to zrobic jak dla siebie a nie jak dla klienta |
_________________ moja budowa http://www.camperteam.pl/...hlight=bud%BFet |
|
|
|
 |
darek 61
Kombatant

Twój sprzęt: Jumper Odyssee 78
Nazwa załogi: Violetta Darek
Pomógł: 4 razy Dołączył: 08 Mar 2009 Piwa: 146/103 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2014-10-14, 21:42
|
|
|
tom-cio, jeżeli blacha trójka wygniła to ja się poddaje. |
_________________
 |
|
|
|
 |
tom-cio
weteran

Twój sprzęt: samoróbka kamper na blaszaczku
Pomógł: 7 razy Dołączył: 07 Sty 2014 Piwa: 68/144 Skąd: Bytom
|
Wysłany: 2014-10-15, 16:53
|
|
|
| Nie ,trojka nie wygnila,puscily spawy na orginale,za rzadko pospawal ,co 5 cm i widocznie do niezbyt zdrowego,skoro puscilo.Wracam wlasnie z warsztatu,w sobote spawamy z innym mechanikiem,a wlasciwie kumplem od nowa,najgorsze to ,ze trzeba bedzie silnik z sankami wyciagnac,zeby to porzadnie zrobic, |
_________________ moja budowa http://www.camperteam.pl/...hlight=bud%BFet |
|
|
|
 |
janek50
stary wyga
Twój sprzęt: na razie w planach
Pomógł: 1 raz Dołączył: 29 Cze 2014 Piwa: 11/8 Skąd: Żory
|
Wysłany: 2014-10-15, 16:56
|
|
|
| tom-cio, ja ostatnio poprawiałem podłużnice w swoim ducaciaku dostawczym ale użyłem blachy 0,8mm grubości a ty dałeś 3mm ???? czym to wyginałeś i przecinałeś??? nawet jak ci tej ruda nie zeżre to pozostałe i tak zostaną skonsumowane. Nic ci nie wytrzyma, żadna blacha pod ani obok tej 3ki, żeby spaw trzymał musisz dłużej grzać tę 3-kę a przy okazji przegrzewasz tę zdrową podłużnicę. Po drugie musisz dobrze wyczyścić podłużnice tam gdzie chcesz spawać, do gołej blachy inaczej spawy nie będą pewne, zwłaszcza tam gdzie siedzi ruda musi być do surowej blachy albo usunięty cały kawałek. |
_________________
 |
|
|
|
 |
darek 61
Kombatant

Twój sprzęt: Jumper Odyssee 78
Nazwa załogi: Violetta Darek
Pomógł: 4 razy Dołączył: 08 Mar 2009 Piwa: 146/103 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 2014-10-15, 18:24
|
|
|
| janek50, dobrze pisze wyciąć do zdrowego, wyczyścić ,dobrze pospawać i musi trzymać.Co 5 cm.wcale nie jest za rzadko w przypadku podłużnicy. |
_________________
 |
|
|
|
 |
tom-cio
weteran

Twój sprzęt: samoróbka kamper na blaszaczku
Pomógł: 7 razy Dołączył: 07 Sty 2014 Piwa: 68/144 Skąd: Bytom
|
Wysłany: 2014-10-15, 22:16
|
|
|
| Ta 3mm blacha jest w plaskich powierzchniach po stronie kol i z dolu gieta jakompasek i lapana punktowo,to moze i nie byl zly pomysl,tylko ze pospawal chyba do jeszcze zgnitego i takk efekt,zalepil to jakims badziewiem na spawy i na to konserwacja i wzzystko puszcza |
_________________ moja budowa http://www.camperteam.pl/...hlight=bud%BFet |
|
|
|
 |
janek50
stary wyga
Twój sprzęt: na razie w planach
Pomógł: 1 raz Dołączył: 29 Cze 2014 Piwa: 11/8 Skąd: Żory
|
Wysłany: 2014-10-15, 22:47
|
|
|
| tom-cio , puszcza dlatego że nie przegrzał dobrze blachy na spawie, żeby spaw robiony magiem trzymał musi być dobrze zagrzany ,więc jak miał na wierzchu 3 kę a pod już słabszą blachę to gdy dłużej przytrzymał to mogły mu dziury się robić w tej blasze co była stara, żeby zagrzać 3 kę musiał dac większy amperaż ,jak dał moc żeby dobrze zgrzewało 3 kę to przepalało mu tę starą słabszą blachę na podłużnicy ,więc połapał tak z lekka i teraz wsio odłazi. Tak samo się dzieje jak blacha nie bedzie miała dobrego styku z tą drugą. albo źle oczyszczona albo nie dociśnięta . A spaw co 5 cm na podłużnicy?? według mnie za duże przerwy, punktowo co 2,5 cm to minimum. Teraz będziesz miał przerabane jak ci wsio zapaćkał jakąś konserwą , musisz to wyczyścić przed spawaniem. |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do ulubionych Wersja do druku
|
|