Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Hamulce
Autor Wiadomość
koko 
Kombatant


Twój sprzęt: CARTHAGO C-LINE 4.8 I
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 19 Sty 2007
Piwa: 70/31
Skąd: Radom
Wysłany: 2014-11-12, 10:44   

Wiem z opowiadania kolegi że jak się płyn nagrzeje to nie działa
_________________
KoKo
Piszę tylko merytorycznie.
Mądrzy ludzie wiedzą przed a nie po
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bronek 
Kombatant

Pomógł: 31 razy
Dołączył: 06 Cze 2013
Piwa: 475/981
Skąd: Ooo
Wysłany: 2014-11-12, 11:06   

Wyglada to m/w tak częste hamowanie nagrzewa tarcze klocki a te płyn . Płyn , a właściwie cz. płynu zmienia się w gaz jak się zagotuje i jest bardziej ścieśliwy .

Jedynie jazda sportowa i hamowanie długotrwałe z góry , zablokowane hamulce itp mogą do takiego stanu doprowadzić .
Hamulec staje się miękki i mniej wydajny . Nie powinno to mieć wpływu na mechaniczny ręczny . Wiec strachu wielkiego nie ma .

No i gorący płyn powoduje ' owo puchniecie czyli przewody tez sie rozłażą . .
Ponieważ w motocyklach jednak bardziej gwałtownie hamowaliśmy to przewody były w oplotach metalowych .
To raczej dla ... mania . Chyba ,że ktoś jeździł agresywnie.


W kamperze widzę tylko jedna możliwość takiej sytuacji . Jazdę w górach i brak nawyku hamowania silnikiem . Bo wyje. !!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
eMKa 
Kombatant


Twój sprzęt: Ducato 2,3 09 CAMPERIA
Nazwa załogi: eMKa
Pomógł: 18 razy
Dołączył: 22 Sty 2010
Piwa: 297/155
Skąd: Kalisz
Wysłany: 2014-11-12, 11:16   

Zawartość wody w płynie hamulcowym oprócz obniżenia głównego parametru płynu hamulcowego czyli temp.wrzenia, wykańcza cylinderki hamulcowe. W większości przypadków cylinderki są żeliwne i najnormalniej w świecie rdzewieją. Rdza powoduje miniaturowe wżery przez co gumki tłoczka ścierają się jak po papierze ściernym.
Puchnące przewody są wynikiem rozwarstwienia ścianek przewodu. Wygląda to tak, jakby wężyk składał się z dwóch wężyków,jeden w drugim i ten wew. był dłuższy od zew. Powstaje wewnątrz coś w rodzaju falbanki. Płyn ma utrudniony powrót z cylinderka (czy zacisku) Hamulce “nie odbijają”
Płyn hamulcowy powinien być wymieniany co dwa lata, jak już wielu wspominało, niestety ja tego sam nie przestrzegam. :niewiem:
_________________
Gosia & Krzysiek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
yaro 65 
zaawansowany


Twój sprzęt: Sprinter 212D
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 09 Gru 2013
Piwa: 10/9
Skąd: Chełmek / Kraków
Wysłany: 2014-11-12, 11:35   

Dodam do tych teorii jeszcze , obecność wody w płynie hamulcowym na
poziomie 1% dla DOT 4 obniża temperaturę wżenia ok 50*C .
Zakres temperatur płynu DOT 4 to 250-155*C , więc to niewiele ,
w trakcie normalnej eksploatacji płyn ''wytrzymuje '' ok 2 lata /30-40 tyś km / .
_________________
Życie zaczyna się po pięćdziesiątce,
czasami po dwóch .

pozdr. Jarek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
zbyszekwoj 
Kombatant


Twój sprzęt: Rapido 707F
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 24 Kwi 2013
Piwa: 329/223
Skąd: Lublin
Wysłany: 2014-11-12, 12:54   

Tak czytam te posty i zastanawiam się czego oni uczą na tych studiach medycznych? Może należałoby skrócić je do 5 lat i wyrzucić zajęcia techniczne? Co prawda ja kończyłem nauki techniczne a najlepiej znam się na medycynie. :chacha2
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
andreas p 
Kombatant


Twój sprzęt: Bürstner Nexxo t690G
Nazwa załogi: ARKA:
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Sie 2008
Piwa: 15/43
Skąd: Bad Driburg
Wysłany: 2014-11-12, 13:45   

Bronek napisał/a:
W kamperze widzę tylko jedna możliwość takiej sytuacji . Jazdę w górach i brak nawyku hamowania silnikiem . Bo wyje. !!!

Wjedz na platforme pod Gloknera a potem spowrotem kamperek Ci zademonstruje co to jest hamowanie silnikiem. :haha: :haha: :haha:
_________________
Nadszedl czas .
zabawy i wypoczynku

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bronek 
Kombatant

Pomógł: 31 razy
Dołączył: 06 Cze 2013
Piwa: 475/981
Skąd: Ooo
Wysłany: 2014-11-12, 15:29   

Ależ samo hamowanie silnikiem w ekstremalnych spadkach nie wystarczy. Tylko jak widzę abstrahując od płynu , samochody co co chwila przed czymkolwiek hamują to mi żal.....
Niestety powinni uczyć mechaniki .....spawać nie umiem .też.....A spawarkę mam nowiutką...
Czeka mnie jeszcze migomag
Ilu z nas się na stromizny wypuści???

A płyn ....ustalono . Vo 2 lata.
Czego sobie iWam życzę
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wojciechu 
Kombatant


Twój sprzęt: był - ducato frankia,jest- burstner t603
Nazwa załogi: marwoj
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 20 Wrz 2013
Piwa: 157/150
Skąd: Zgierz
Wysłany: 2014-11-12, 17:32   

Bronek - podjął bardzo ważny temat. Umiejętność hamowania w górach - czy wręcz jazdy w górach. Nie ukrywam, że jazda po górach sprawia mi dużo kłopotu. Brak mi doświadczenia i umiejętności. Przy osobowym 150KM, nie ma problemu. Przy kamperze, z jego masą i 70KM już tak. Może warto poddać pod dyskusję - techniczną jazdę w górach. Pozdrawiam
_________________
prof-os

Jesteśmy jedyni i niepowtarzalni, pamiętajmy tylko że niedoskonali…
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Ahmed 
Kombatant
Burak


Twój sprzęt: Bezdomny
Nazwa załogi: Buraki
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 03 Lut 2009
Piwa: 207/303
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2014-11-12, 17:38   

A o czy tu dyskutować ? Zasada jest jedna i prosta , na jakim biegu jedźiesz pod górkę - na takim zjeżdżasz :bajer
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Fux 
Kombatant

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 12 Sie 2007
Piwa: 29/96
Skąd: ze wsi
Wysłany: 2014-11-12, 19:00   

Święte słowa, ale mając automat czy manual i tak trzeba hamulcem wspomóc.
Dotyczy tych zjazdów >, niz te 10%.
W zeszłym roku na Stelvio zjeżdżałem na ręcznej zmianie w automacie i tak były momenty, że hamulec był w użyciu często. Zwłaszcza na agrafkach o 180 stopni.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
andreas p 
Kombatant


Twój sprzęt: Bürstner Nexxo t690G
Nazwa załogi: ARKA:
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Sie 2008
Piwa: 15/43
Skąd: Bad Driburg
Wysłany: 2014-11-12, 19:21   

W tym roku po raz pierwszy w Berchtesgaden mialem okazje zjechac camperem na 24% spadku. Zapach na dole byl straszny . :spoko
_________________
Nadszedl czas .
zabawy i wypoczynku

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bronek 
Kombatant

Pomógł: 31 razy
Dołączył: 06 Cze 2013
Piwa: 475/981
Skąd: Ooo
Wysłany: 2014-11-12, 19:39   

W automacie fajne są łopatki i/lub sekwencja . Staram się żonę przekonać i powiem ,że jest oK nastawiona , do redukcji przy np. dojeżdżaniu do światel itp . W innych nie mam możliwości ale blokuję na 2 lub trzecim przełożeniu.

Na pojezierzu Drawskim można , poćwiczyć i sprawdzić jak sie zachowuje , by nie być zaskoczonym w "prawdziwych górach".

W Grecji trochę pojeździłem i nie było źle , lecz wiele momentów , że i jedno i drugie naraz. Czyli niski bieg , plus hamulec .

Warto potem ostrożnie !!!! dotknąć felg. Wiadomo gorące , ale sprawdzić czy wszystkie m/w równo .
Miałem przypadek w Citroenie BX , że przyblokowało lewe przednie , tak ,że opona się zaczęła fajczyć .
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
koko 
Kombatant


Twój sprzęt: CARTHAGO C-LINE 4.8 I
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 19 Sty 2007
Piwa: 70/31
Skąd: Radom
Wysłany: 2014-11-12, 21:39   

Ja kiedyś syreną jeżdziłem hamowałem dojeżdzając bokiem do krawężników
_________________
KoKo
Piszę tylko merytorycznie.
Mądrzy ludzie wiedzą przed a nie po
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Johny_Walker 
Kombatant


Twój sprzęt: Był Nowiutki Hymer Tramp prosto z fabryki
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Wrz 2012
Piwa: 45/20
Skąd: zielonogórskie
Wysłany: 2014-11-12, 21:51   

Bronek napisał/a:

Niestety powinni uczyć mechaniki .....spawać nie umiem .też.....A spawarkę mam nowiutką...

Najpierw żeśmy sobie kupili po gaśnicy, a w zeszłym tygodniu przyszła do mnie nowa spawarka. Psipadek?
Wybrałem Magnum Snake 200P i maskę Discovery D718G. Już pierwsze smarki za mną. :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wojciechu 
Kombatant


Twój sprzęt: był - ducato frankia,jest- burstner t603
Nazwa załogi: marwoj
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 20 Wrz 2013
Piwa: 157/150
Skąd: Zgierz
Wysłany: 2014-11-12, 21:52   

Dzięki za Wasze doświadczenia w górach. Co do "Syrenki" To 105-tke miał mój ojciec i opowiadał niebywałe historie - w swoim czasie to prawie jak "statek kosmiczny" :haha:
_________________
prof-os

Jesteśmy jedyni i niepowtarzalni, pamiętajmy tylko że niedoskonali…
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***