Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Pierwszy wyjazd do Norwegii - relacja 2015
Autor Wiadomość
kataryniarz 
początkujący forumowicz


Twój sprzęt: Megane III Grandtour
Dołączył: 14 Mar 2015
Piwa: 5/3
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2015-07-16, 06:43   

jarek73, Kotek dzięki :pifko
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kataryniarz 
początkujący forumowicz


Twój sprzęt: Megane III Grandtour
Dołączył: 14 Mar 2015
Piwa: 5/3
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2015-07-17, 11:43   

DZIEŃ 4 Norwegia, Odda - Borgund - Laerdalsoyri
Kolejny intensywny dzień przed nami, ten region jest bogaty w atrakcje i zdecydowanie warto poświęcić mu więcej czasu, którego nam brakuje - teraz żałuję, że nie zaplanowałem 2-dniowego postoju. Takie atrakcje jak wodospady Vøringfossen i Kjosfossen, kolejka Flam (chociaż podobno nie warto), platforma widokowa Stegastein, Voss - centrum sportów ekstremalnych muszą poczekać do następnej wizyty.

Wyruszamy w kierunku kolejnego noclegu w Laerdalsoyri, a po drodze...






Wodospad Latefoss, mnóstwo wody w powietrzu, stąd wysyłamy kartki pocztowe :)






Czas na posiłek "w tak pięknych okolicznościach przyrody" :szeroki_usmiech


















Most Hardangerbrua, wjeżdża się z tunelu i wjeżdża w tunel - przejazd trochę drogi... 150NOK :roll:


Rondo w tunelu :mrgreen:




Wodospad Tvindefosse












Miejscowość Gudvangen


















Tunel Lerdalstunnelen – najdłuższy drogowy tunel świata o długości 24,5km, łączy Aurland z Laerdal






Zwiedzamy kościół klepkowy z roku 1150 w Borgund - bilet rodzinny 190NOK




































Nocujemy w Laerdalsoyri na kempingu "Lardalsoyri ferie og Fritidspark"






Norwescy emeryci podróżujący autobusem przerobionym na kamper... pewnie kilkanaście lat temu :shock:


Zdjęcie zrobione o północy... tak, to przez chmury jest tak szaro bo normalnie to jak w dzień :shock:


W nocy trochę popadało, a rano takie chmury... na dziś zaplanowaną mamy wyprawę na lodowiec :roll:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kataryniarz 
początkujący forumowicz


Twój sprzęt: Megane III Grandtour
Dołączył: 14 Mar 2015
Piwa: 5/3
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2015-07-23, 17:58   

DZIEŃ 5 Norwegia, Nigardsbreen, Boyum Camping
Dziś planujemy podejść pod lodowiec Jostedalsbreen, a konkretnie do jego odnogi Nigardsbreen - polecam, jest ciekawiej niż na Preikestolen 8) Rano pogoda nie zachęca do pieszej wędrówki, na szczęście po dojechaniu na parking robi się pięknie. Pierwotnie mieliśmy dłuższy odcinek trasy pokonać łodzią, ale na miejscu okazuje się, że z powodu zbyt niskiego stanu wody nie pływa... i dobrze bo nie ma jak wyprawa na własnych nogach :D Była też przystań z kajakami, ale nie wiem czy można wypożyczyć bo nikogo nie było, ale ktoś tam pływał. Na miejscu jest duży parking płatny 100NOK - dużo wcześniej jest bramka, też nie przyjmuje kart Maestro. Sam jęzor lodowca na oko wydaje się, że jest bardzo blisko, takie złudzenie mamy przez całą drogę i chyba dzięki temu idzie się około 40 minut bardzo przyjemnie. Trasa jest bardzo łatwa, a przebiega przez miejsca, którymi cofał się lodowiec - po skałach widać jak niesamowita jest to siła. Można też skorzystać z wycieczki i wejść na lodowiec, ale rezygnujemy ze względu na ceny i relacje, że przejście jest w sumie bardzo krótkie.


Po drodze z Laerdalsoyri prom Fodnes-Manheller
























































Boyum Camping - miejsce naszego noclegu, tuż obok muzeum lodowca "Norsk Bremuseum"






























Muzeum niestety otwarte jeszcze tylko 15 minut - zwiedzanie odkładamy na następny dzień :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
jarek73 
weteran

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 18 Maj 2014
Piwa: 72/94
Skąd: torun
Wysłany: 2015-07-23, 19:01   

Już Ci jedno piwo postawiłem to drugie chyba nie wypada, ale zdjęcia prześliczne.
Wszystkiego dobrego.
_________________
DOBA MA 1440 MINUT I ŻADNA NIE WYKORZYSTANA NIE PRZECHODZI NA NASTĘPNY DZIEŃ
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Martin B
zaawansowany

Twój sprzęt: Laika 312
Nazwa załogi: Klaudia & Martin
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 10 Sty 2014
Piwa: 27/1
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2015-07-23, 19:19   

Hallo ..jestem zachwycony ...dzieki za wspaniale zdiecia i informacje :bukiet: :bukiet: :bukiet:
_________________
Bledy w moich tekstach,moze znalawca dla siebie zatrzymac :)
(TO sa owoce mojej 25 letniej ,abstynecji jezykowej-przepraszam)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kataryniarz 
początkujący forumowicz


Twój sprzęt: Megane III Grandtour
Dołączył: 14 Mar 2015
Piwa: 5/3
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2015-08-01, 07:02   

Dzięki :spoko

DZIEŃ 6 Norwegia, Boyum - Fjaerland - Boyabreen - Hellesylt - Geiranger
Rano udajemy się do muzeum lodowców obok kempingu Boyum - bilet rodzinny 270NOK.









Opisy również po polsku :)


Model elektrowni pod lodowcem - można uruchomić i zobaczyć zasadę działania :)


Codziennie rano przywożą bryłę lodu prosto z lodowca :)








Tuż obok zaglądamy do małej miejscowość Fjaerland znanej w świecie jako miasto książek - kilkanaście antykwariatów z podobno 250tyś. książek :)










Kawałek za Boyum można zobaczyć kolejny jęzor lodowca Jostedalsbreen - Boyabreen. Jest praktycznie przy drodze, obok parking i restauracja. Jeszcze 4 lata temu sięgał do jeziora... :roll:










Ekipa holenderskich emerytów, jeden Jag i same klasyki - nawet plakietkę sobie wyrobili na wyjazd :)






Dojeżdżamy do Hellesylt skąd mamy się przeprawić do Geiranger. Wybieram tę opcję ze względu na spore serpentyny na drodze do Geiranger, a po drugie za jednym zamachem zalicza się rejs Geirangerfjord-em, niestety po raz pierwszy pogoda taka sobie. Cena koszmarna - auto i 2+1 857NOK :roll:

Dziwnie staje się na pasie do promu jak nigdzie nie widać przystani. Pojechaliśmy na czuja w stronę wody i przystań się znalazła, ale pusta, pozamykane, brak rozkładu rejsów - już myślałem, że będziemy zaginać przez góry. Wróciliśmy się na pasy gdzie faktycznie powinno się czekać i na szczęście po 15 minutach znalazła się pani bileterka :) Trzeba czekać tu bo do przystani prowadzi wąski mostek i brak tam miejsca.


Taki widok przed parkingiem




















Siedem sióstr








Widać już nasz kemping






Geiranger
















Parkowanie w mieście bezpłatne
















Samo Geiranger nie zachwyca - "milion" turystów, sklepów z pamiątkami i... zapach spalin ze statków. Jedynie fjord robi wrażenie, szczególnie z góry o czym przekonamy się następnego dnia :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kataryniarz 
początkujący forumowicz


Twój sprzęt: Megane III Grandtour
Dołączył: 14 Mar 2015
Piwa: 5/3
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2015-08-07, 19:57   

DZIEŃ 7 Norwegia, Geiranger - Gudbrandsjuvet - Trollstigen - Gardermoen

Rano wyruszamy drogą Orłów w kierunku Trollstigen, to nasz ostatni cel górskiej Norwegii - od tej drogi zaczynamy powrót na południe, do przejechania 450km. Częste opowieści o tych drogach typu "przerażające" mocno przesadzone, kilka stromych serpentyn to dla osobówki żaden problem. Dopiero dziś z wysokości podziwiamy Geirangerfjord w pełnej okazałości. Po drodze prom Eidsdal - Linge, za auto i 2+1 113NOK.





Droga Orłów








Norweskie domy nas oczarowały, po wygranej w lotto taki sobie postawimy :mrgreen:


Gudbrandsjuvet to przełom na rzece Valldola przy drodze na Trollstigen


















Widoczność na Trollstigen mocno ograniczona :roll:


































Jedyny taki znak na świecie :D














Wieczorem jesteśmy już prawie pod Oslo. Droga dłuży się bo wschodnia cześć Norwegii nie jest już tak atrakcyjna, a na dodatek restrykcyjne ograniczenia prędkości mocno męczą kierowcę - szczytem "szaleństwa" jest podniesiona do 100km/h prędkość na dwupasmówce. Nocujemy w Quality Airport Hotel Gardermoen, świetne śniadania i ogólne warunki. Tu wskazówka dla jadących osobówką, hotele z sieci Nordic Choice rezerwowaliśmy w promocji dla klubowiczów za pół ceny i to naprawdę jest -50%. Średnio noc kosztowała 240zł za 2+1 z super śniadaniami, dziecko do 12 roku życia może spać w łóżku z rodzicami. I tak rezerwowaliśmy ze względu na koszt dostawki, a pomimo tego w każdym hotelu przygotowana była bezpłatnie dostawka! Na tej stronie http://www.choice.no można wyrobić kartę klubowicza - przyślą bezpłatnie pocztą. W tym roku promocja była w lutym, ale jest niestety jeden minus - oferta jest bezzwrotna więc trzeba być pewnym wyjazdu. Po fakcie żałowałem, że tylko trzy noclegi zarezerwowałem (Stavanger, Gardermoen, Malmo), ale bałem się czy uda się nam wyjechać zgodnie z planem.

Kolejny odcinek to podróż do Malmo, a po drodze w Oslo muzeum łodzi Wikingów oraz statku Fram :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
Więcej szczegółów
Wystawiono 2 piw(a):
Fux, Kasikk02
kisielak 
zaawansowany

Twój sprzęt: bezdomny :(
Dołączył: 27 Lis 2010
Piwa: 12/14
Skąd: Piaseczno k Warszawy
Wysłany: 2015-08-07, 20:31   

fajna 'fotograficzna" relacja. Stawiam :pifko :)
:spoko
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kataryniarz 
początkujący forumowicz


Twój sprzęt: Megane III Grandtour
Dołączył: 14 Mar 2015
Piwa: 5/3
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2015-08-17, 10:29   

kisielak dzięki :pifko

DZIEŃ 8 Norwegia - Szwecja, Oslo - Malmo
Rano ruszamy w kierunku Malmo, po drodze zwiedzamy w Oslo Muzeum łodzi Wikingów oraz Muzeum Statku Polarnego Fram - warto tam zajrzeć, znajdują się na półwyspie Bygdoy.

Muzeum Statku Polarnego Fram - statek wsławił się wyprawami do Arktyki i Antarktyki, został zbudowany w 1892 roku. W muzeum znajduje się cały statek wraz z oryginalnym wyposażeniem z czasów wypraw polarnych. W środku znajduje się komora z odtworzoną kajutą marynarzy, słychać odgłosy ze statku, a temperatura jest mocno na minusie, szok termiczny gwarantowany jak się wchodzi bez wiedzy - nawet zdjęć nie zdążyłem zrobić tak szybko się ewakuowaliśmy :mrgreen:
Bilety 200NOK za 2 dorosłych (dzieci gratis), parking płatny w automatach (uwaga przyjmują tylko lokalne karty).





















Zestaw pokładowego lekarza...
































Muzeum Łodzi Wikingów w Oslo - bilety 150NOK rodzinny, dzieci gratis, parking płatny w automatach. Główny eksponat to "Łódź z Oseberg" pochodząca z IX wieku łódź wikińska odkryta w kopcu grobowym, w 1903 roku. Została wykonana z drewna dębowego, ma 21,5 m długości i 5,1 m szerokości, a jej napęd stanowiło 30 wioseł oraz maszt.






























Na tym kończymy wizytę w niesamowitej Norwegii. Wieczorem dojeżdżamy do Malmo gdzie mamy kolejny nocleg i zaplanowane zwiedzanie oraz... nieplanowane "atrakcje". Uwaga dla kierowców - za most Svinesund na granicy ze Szwecją trzeba zapłacić osobno pomimo aktywnego konta AutoPass i odpowiednich bramek.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kataryniarz 
początkujący forumowicz


Twój sprzęt: Megane III Grandtour
Dołączył: 14 Mar 2015
Piwa: 5/3
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2015-08-27, 14:24   

DZIEŃ 9 SZWECJA, Malmo
Jeszcze poprzedniego dnia docieramy wieczorem do Malmo. Sam przejazd autostradą monotonny, ale przekonaliśmy się, że opowieści o przestrzeganiu przepisów przez Szwedów nie do końca pokrywają się z rzeczywistością. Tak, nie przekraczają prędkości np. przy wyprzedzaniu na autostradzie nikt porządnie nie przyśpiesza - jadą tylko około 10km/h więcej od wyprzedzanego co prowadzi do kuriozalnych kolejek oczekujących na lewym pasie. Za to przy robotach drogowych nikt praktycznie nie zwalnia, aż mi głupio było jechać przepisowe 70km/h.

Malmo nam się podobało, ale niestety trafiliśmy na protesty imigrantów. Momentami brakowało nam poczucia bezpieczeństwa w bocznych uliczkach. A ja przed wyjściem na wieczorne zwiedzanie dziwiłem się ciężkim stalowym drzwiom z zasuwką łańcuchową i wizjerem w hotelowym pokoju (w centrum miasta), winda otwierała się tylko na kartę :shock: ...po powrocie już się nie dziwiłem :roll:































Słynny Turning Torso – wieżowiec przekręca się w górę co 10 stopni, a skręt budynku od podstawy do szczytu wynosi 90 stopni.




Rano przed wyjazdem do Danii zwiedzamy Muzeum Techniki w Malmo - rewelacja, gorąco polecam! Kilka pięter wystawowych: lotnictwo, motoryzacja, fizyka z interaktywnymi eksponatami, a największa atrakcja to łódź podwodna U3 :hut: Uwaga: parkomaty przyjmują tylko lokalne karty... nie, NOK też nie "łykają" :mrgreen: Na szczęście pani w kasie doliczyła nam do rachunku za bilety kilkanaście koron, które mogłem wrzucić do parkomatu (u nas chybaby to nie przeszło) - za wszystko zapłaciliśmy tylko 120SEK. Bilety obowiązują również w muzeum zamku "Malmöhus" po drugiej stronie ulicy.






Peryskop działał, podgląd na Malmo :)










Silnik z okrętu, można go było uruchomić :)








To był główny powód wizyty - okręt można zwiedzać w środku przeciskając się przez śluzy :D
















Z boku wycięte jest wejście... spodziewałem się grubszego opancerzenia 8O




















































Gra polegała na przepchnięciu kulki z zamkniętymi oczami za pomocą myśli (trzeba sobie wyobrazić jak się kulka toczy do przodu) - świetna zabawa gwarantowana :D


Obok muzeum zamku "Malmöhus" - obowiązują te same bilety.




































Budynek opery


Ciekawostka...


Po zwiedzaniu kierunek Billund - Dania :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kataryniarz 
początkujący forumowicz


Twój sprzęt: Megane III Grandtour
Dołączył: 14 Mar 2015
Piwa: 5/3
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2015-09-28, 19:54   

DZIEŃ 9-10 DANIA, Billund Legoland
Przepraszam za tak długą przerwę - praca, praca, praca :roll:
Jeszcze tego samego dnia z Malmo jedziemy prosto do Billund. Za 980zł mamy wykupiony nocleg ze śniadaniem (hotel Propellen tuż obok, warunki OK) i bilety do Legoland-u na 2 dni. Późnym popołudniem korzystamy z pierwszego wejścia, pogoda nie rozpieszcza, ale przynajmniej nie pada. Syn przeszczęśliwy, a my też nieźle się bawiliśmy :D Mnóstwo atrakcji w cenie biletu, jedynie za kurs prawa jazdy dodatkowo płacimy 50zł. Oczywiście obowiązkowo zakupiony zestaw Lego - ceny koszmarne, niech Was nie zwiedzie jeden ze sklepów z napisem "outlet" :mrgreen:

Przejazd mostami (ORESUND i STOREBAELT) Szwecja - Dania łącznie 82E... ale przynajmniej raz warto :)




Przejazd 4-kilometrowym tunelem pod morzem








Wjazd do Billund i wszystko jasne :)






















Działka na wodę to był prawdziwy hit... szczególnie jak płyniesz statkiem, a dorośli z dziecinną radością strzelają do ciebie :mrgreen:


























W miasteczku ruchu opisy również "po polsku" ;)






Bardzo fajne przedstawienie dla dzieci, co chwila ktoś ląduje w wodzie :)


Kolejnego dnia planowany powrót, ale do południa jeszcze bawimy się w Legolandzie i dopiero po północy docieramy do domu. Wyjazd niesamowicie udany, zakochaliśmy się w Norwegii i na pewno tam wrócimy. Najbardziej "wpadłem" ja ponieważ po tych wakacjach najchętniej wracałbym tam co rok, a jest jeszcze tak wiele do zobaczenia, szczególnie na dalekiej północy. Jednym słowem POLECAM! Jak do tej pory nasze wakacje życia 8-)

PS.
W ostatnim odcinku zrobię krótkie podsumowanie "techniczne".
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***