|
Źródło zacieku |
| Autor |
Wiadomość |
Wanuczka
początkujący forumowicz
Dołączył: 03 Cze 2014 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2015-09-27, 19:59 Źródło zacieku
|
|
|
Witajcie, dziś po opadach zauważyłem dziwne zacieki, może nie tyle dziwne co w miejscach,
w których bym się nigdy nie spodziewał.
Pierwszy to deska przy alkowie, sama deska, wyżej suchutko i czyściutko. Za cholere nie mogę dojść skąd to.
Drugi to sufit w szoferce nad pasażerem, góra tzn. alkowa sucha. Zaciek był już wcześniej,ale nie znalazłem przyczyny i stwierdziłem,że poprzedni właściciel cole otwierał i sie zapaskudziło. Teraz widzę ,że to jednak nie to...
Macie może jakiś pomysł gdzie szukać nieszczelności? Kamperek stał na nierównym podłożu, pochylony na tą właśnie stronę. Okna kierowcy i pasażera były rozszczelnione.
20150927_132140.jak-zmniejszyc-fotke_pl.jpeg
|
 |
| Plik ściągnięto 2936 raz(y) 26,06 KB |
20150927_132214.jak-zmniejszyc-fotke_pl.jpeg
|
 |
| Plik ściągnięto 2936 raz(y) 44,69 KB |
|
|
|
|
 |
wlodo
weteran

Nazwa załogi: wlodo
Pomógł: 12 razy Dołączył: 20 Sie 2014 Piwa: 67/68 Skąd: Witaszyce
|
Wysłany: 2015-09-27, 20:30
|
|
|
To jedna z trudniejszych diagnoz bez rozbierania.
Przy pochyleniu auta w jakąś stronę możesz mieć zaciek nad głową pasażera, a źródło z tyłu przy drzwiach!
Wszystko zależy jak konstrukcja pozwoli wodzie popłynąć.
To,że tutaj kapie,to nie znaczy,że tutaj jest przeciek!
Spróbuj pozaglądać pod tapicerkę,zrób autku prysznic z węża i obserwuj.
Wymyślanie skąd mi kapie na kempingu nic oprócz nerwów nie przyniesie.
Prysznic w domu na spokojnie ,jedyna słuszna droga.
A później normalnie,rozbieramy wszystko do gołej...
Naprawiamy i |
|
|
|
 |
WINNICZKI
Kombatant
Twój sprzęt: przyczepka n-126d
Nazwa załogi: Ania i Tomasz
Pomógł: 7 razy Dołączył: 30 Paź 2007 Piwa: 76/86 Skąd: Krakow
|
Wysłany: 2015-09-27, 20:47
|
|
|
Ktoś mówiąc ,że wybuchła coca cola wyraźnie nabił cie w butelke sprzedając kampera z wyraźnymi i zaniedbanymi zaciekami.
1.Natychmiast nakryj kampera plandeką
2.wysusz już powstały zaciek suszarką
3.Oddaj go w następne dobre rence zanim na następny remont wydasz 20 000zł robiąc wszystko sam .
Zadzwoń jest do sprzedania w Krakowie suchy i sprawny kamper.
I NIGDY NIKOMU NIE WIERZ ,że wyraźny zaciek jest wynikiem rozlania czego
kolwiek. |
_________________ Sympatyk. Nie musisz mieć w życiu wszystkiego. Wystarczy , że masz osobę , która jest dla Ciebie wszystkim.
 |
|
|
|
 |
1506edi
zaawansowany

Twój sprzęt: Fiat Ducato 2.5D z 85r.HEKU 580
Nazwa załogi: Anna-Edward
Dołączył: 03 Gru 2010 Otrzymał 5 piw(a) Skąd: Siemianowice Śl.
|
Wysłany: 2015-09-28, 05:31
|
|
|
Nie chce cię straszyć ale i tył i tak samo zalaną miałem podsufitkę po rozbiórce wyszła cała alkowa do remontu aż do drzwi i tył łącznie z podłogą,dopiero rozbiórka pokaże rozmiar szkód a ta woda gdzieś musiała spłynąć.Na ścianach miałem sucho.Rozbiórka.W tym zaokrągleniu przodu alkowy miałem 1,5l wody i ona przeciekała przez nity mocujące blachę zewnętrzną do dachu kabiny.
Pozrdawiam |
|
|
|
 |
Wanuczka
początkujący forumowicz
Dołączył: 03 Cze 2014 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2015-10-01, 21:51
|
|
|
Dzięki za odzew... Ale mnie pocieszyliście dobrze,że pogoda sprzyja i wszystko wyschło. Od jutra grzebanko |
|
|
|
 |
Bronek
Kombatant
Pomógł: 31 razy Dołączył: 06 Cze 2013 Piwa: 475/981 Skąd: Ooo
|
|
|
|
 |
Bazylek21
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: Fiat Ducato Hobby Toscana 615
Nazwa załogi: Bazylki
Dołączył: 20 Lip 2013 Piwa: 3/1 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2015-10-02, 18:56
|
|
|
Sam bierzesz się za naprawę?
Podziwiam i 3mam kciuki wymieniałem kiedyś przednią ścianę w przyczepie kempingowej i więcej za to bym się nie zabrał
nie dalej jak wczoraj odgrzebałem ten temat
http://www.camperteam.pl/...pic.php?t=12457 |
|
|
|
 |
Cykada
weteran
Twój sprzęt: Sprinter 2.9TD
Nazwa załogi: RodzinkaPL
Pomógł: 3 razy Dołączył: 28 Lip 2009 Piwa: 12/9 Skąd: Dzierżoniów
|
Wysłany: 2015-10-03, 08:40
|
|
|
alkowa jest trudna do odbudowy. Ale jeżeli masz gdzie to robić to bierz się za to.
Wszystko da się zrobić jeżeli .... ma się chęci i możliwości.
Na pewno będzie dużo więcej do zrobienia niż widać. |
|
|
|
 |
Wanuczka
początkujący forumowicz
Dołączył: 03 Cze 2014 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2015-10-20, 16:42
|
|
|
Właśnie, z tymi możliwościami to u mnie kiepsko. W weekend zdjąłem podsufitke,a tam jak z fabryki, czysto, sucho, twardo. Zostawiam jednak sprawe do wiosny. za szybko robi się ciemno, a hali nie udało mi się załatwić. |
|
|
|
 |
1506edi
zaawansowany

Twój sprzęt: Fiat Ducato 2.5D z 85r.HEKU 580
Nazwa załogi: Anna-Edward
Dołączył: 03 Gru 2010 Otrzymał 5 piw(a) Skąd: Siemianowice Śl.
|
Wysłany: 2015-10-21, 08:37
|
|
|
Ja przykryłem kampera pokrowcem i tak remontowałem pod nim,nikt nic nie widział a akcja działa sie w środku.Pokrowiec oczywiście przewidziany typowo do kampera mój ma po 3 zamki błyskawiczne z każdej strony pojazdu tak więc nie było potrzeby ściągania a tylko rozpięcia danego 1 elementu.Remontowałem przez zimę,zabudowy wyniosłem do garażu,nie stresowało mnie to,że gdzieś bym pojechał a tu praca nie skończona.
pozdrawiam |
|
|
|
 |
michal_olk
zaawansowany

Twój sprzęt: sprzedałem i szukam
Pomógł: 3 razy Dołączył: 13 Mar 2015 Piwa: 9/1 Skąd: Gliwice / Warszawa
|
Wysłany: 2015-10-21, 20:20
|
|
|
Powodzenia z naprawą a jeśli chodzi o osuszanie to Bronek ma rację ale dodam coś od siebie.
Polecam następujące rozwiązanie:
idziesz do leroy merlin, kupujesz najlepszy osuszacz jaki mają, wstawiasz do campera na np. 2 dni zatykając jednocześnie wszystkie otwory wentylacyjne, załączasz recyrkulacje w kabinie żeby kratki nawiewowe nie wpuszczały powietrza (kratką lodówki też zaklejasz).
Po użyciu, pakujesz osuszacz do kartonu i albo go sobie zosatwiasz bo sie spodobał albo oddajesz do sklepu bez żadnego problemu.
Nie miej skrupułów - oni mają taką możliwość tylko po to abyś ty kupował to co tobie niepotrzebne więc uwierz mi, krzywda im się nie dzieje:)
a... dobry to taki który ma np. wydajnosć na poziomie ponad 20L / 24h - to jest oczywiście teoretyczna wartość przy wosokiej wilgotności i optymalnej temperaturze - ty tyle nie wyciągniesz. |
|
|
|
 |
Bronek
Kombatant
Pomógł: 31 razy Dołączył: 06 Cze 2013 Piwa: 475/981 Skąd: Ooo
|
Wysłany: 2015-10-21, 20:49
|
|
|
Nie popieram metody , jest .....typowa dla nas , i długo będzie . Kumpel w RPA koszulę i buty oddawał po imprezie. Dumny do dzisiaj.
Nie da się , osuszanie to proces ciągły , czyli czeka Cię podróż po kraju od LM do LM, zdjecie Twoje rozdadzą kasjerką
Mm i taki co 20l i ten cichy 750 ml na dobę do tego , zwykłe z żelem a tu wentylatorek musi cyrkulację robić Wszystkie się nadają .
Te 20-sto litrowe , to kWaty energii ,
Ten cichutki to ok 100wat ( ogniwo Peltiera ) , chemiczne +wentylator najmniej energochłonne.
Po 2 tyg, około literka zebrał .
W garażu jest żelowy i też napęczniał .
Co roku tak robię kiedyś czepka teraz camper, jest OK |
|
|
|
 |
Rav
weteran
Twój sprzęt: Mobilvetta Kea
Nazwa załogi: Chmielki4
Pomógł: 7 razy Dołączył: 31 Maj 2014 Piwa: 145/22 Skąd: z prawilnego kraju
|
Wysłany: 2015-10-21, 21:04
|
|
|
| michal_olk napisał/a: | Powodzenia z naprawą a jeśli chodzi o osuszanie to Bronek ma rację ale dodam coś od siebie.
Polecam następujące rozwiązanie:
idziesz do leroy merlin, kupujesz najlepszy osuszacz jaki mają, wstawiasz do campera na np. 2 dni zatykając jednocześnie wszystkie otwory wentylacyjne, załączasz recyrkulacje w kabinie żeby kratki nawiewowe nie wpuszczały powietrza (kratką lodówki też zaklejasz).
Po użyciu, pakujesz osuszacz do kartonu i albo go sobie zosatwiasz bo sie spodobał albo oddajesz do sklepu bez żadnego problemu.
Nie miej skrupułów - oni mają taką możliwość tylko po to abyś ty kupował to co tobie niepotrzebne więc uwierz mi, krzywda im się nie dzieje:)
a... dobry to taki który ma np. wydajnosć na poziomie ponad 20L / 24h - to jest oczywiście teoretyczna wartość przy wosokiej wilgotności i optymalnej temperaturze - ty tyle nie wyciągniesz. |
Metoda "na Kuźniara" |
_________________ Byle do przodu |
|
|
|
 |
michal_olk
zaawansowany

Twój sprzęt: sprzedałem i szukam
Pomógł: 3 razy Dołączył: 13 Mar 2015 Piwa: 9/1 Skąd: Gliwice / Warszawa
|
Wysłany: 2015-10-21, 21:05
|
|
|
Wiedziałem Bronek chociaż mało ciebie znam:)
Ja osobiście jestem za tym żeby albo z tego korzystać albo tego zakazać - założę się że sklepy murem staną za tym żeby zostawić tak jak jest (mam w domu chyba z setke rzeczy które kupłiłem za namową sprzedawcy tylko dlatego że np. miałem się domu zastanowić / przymierzyć i już tak zostały na zawsze). Nie będziemy się w tym temacie chyba jednak kłócić - napisałem przecież że może zostawić jak się spodoba.
A... w niektórych leroy merlin wypożyczają takie rzeczy.
ja używałem takiego : http://www.leroymerlin.pl...2735,l1041.html
a wcześniej kupiłem z juli (i potem odsprzedałem po remoncie mieszkania) i moim zdaniem podawane wartości sa podawane bardzo nieuczciwie - sa to parametrey nie do uzyskania w normalnych warunkach. Dlatego ten z leroy oddałem im bez żalu bo przez noc wyciągnął mi z 1L wody w camperze.
Używałem kiedyś profesjonalnego osuszacza na budowie (podobnej wielkości) i tam wiadro wody było do opróżnienia kilka razy dziennie. |
|
|
|
 |
michal_olk
zaawansowany

Twój sprzęt: sprzedałem i szukam
Pomógł: 3 razy Dołączył: 13 Mar 2015 Piwa: 9/1 Skąd: Gliwice / Warszawa
|
Wysłany: 2015-10-21, 21:11
|
|
|
nie znam tego kuźniara, to chyba jakiś gość z serialu, nie oglądam tych bzdur
każdy robi jak uważa za słuszne - jeden pije wódke, kur.... rzuca i nie ma wyrzutów a inny idzie do spowiedzi jak mu się "kurde" wymknie. Satarm się nie oceniać innych, może ten kuźniar poza serialem to fajny gosć. |
|
|
|
 |
|
|