 |
|
|
WEKEND W OKOLICACH WARSZAWY GDZIE??? |
| Autor |
Wiadomość |
samotny wilk
weteran W podróży jesteśmy zawsze.

Nazwa załogi: Wędrowniczek
Pomógł: 1 raz Dołączył: 11 Wrz 2013 Piwa: 72/62 Skąd: Stolica
|
Wysłany: 2016-07-04, 10:10
|
|
|
Michalcc, |
_________________ Andrzej
 |
|
|
|
 |
samotny wilk
weteran W podróży jesteśmy zawsze.

Nazwa załogi: Wędrowniczek
Pomógł: 1 raz Dołączył: 11 Wrz 2013 Piwa: 72/62 Skąd: Stolica
|
Wysłany: 2016-07-11, 17:24
|
|
|
Michalcc,
Michalcc napisał/a:
"i wieszania stalowych linek" to ty człowiecze sam wydumałeś temat stalowych linek. Nie ja. Obraziłeś tym samym mnie i kolegów wędkarzy. Nikt z nas czegoś takiego nie robi. Ba, nawet o tym nigdy nie pomyślał. Przesadziłeś, mocno przesadziłeś. I nadal brniesz w tę wydumkę dot. jakiś niby linek.
Cieszę się, że będziesz szerokim łukiem omijał Łubienicę. Cieszę się także, że to już z twojej strony koniec
Michalcc napisał/a:
tematu o skuterach, pontonach i wszystkich co nimi sterują...
Ja niczego nie mam zamiaru kończyć.
Będę pisał w dowolnym, interesującym mnie temacie. Nikogo nie obrażam. Piszę sobie. kropka.
_________________ |
_________________ Andrzej
 |
| |
|
|
|
 |
gryz3k
Kombatant
Twój sprzęt: Ape 50
Nazwa załogi: gryz3k
Pomógł: 7 razy Dołączył: 05 Wrz 2010 Piwa: 593/324 Skąd: Warszawa Miedzeszyn
|
Wysłany: 2016-07-11, 23:08
|
|
|
| Pływam tam motorówką i zgadzam się z kolegą Michalcc, że panowie wędkarze nie są pępkiem świata a czasami zachowują się jakby byli. Jest wyznaczony szlak wodny, nie ma ograniczenia prędkości czyli można płynąć. Wędkarze rozstawieni są w torze wodnym od zapory w Dębem do Ostrołęki. Wędki zarzucone są na 3/4 szerokości rzeki z brzegu plus miejscami z łódek. Kiedyś na kanale w Pułtusku nakrzyczał na mnie wędkarz, że przepływam za blisko spławika. A kanał ma z 5 m szerokości. Musiałbym chyba łódkę na brzeg wyjąć. Szanujmy się wzajemnie i nie zachowujmy jak Pawlak. Że sąd sądem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie. .. |
|
|
|
 |
Michalcc
doświadczony pisarz
Dołączył: 09 Maj 2016 Piwa: 2/1 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2016-07-12, 00:26
|
|
|
W tej całej Łubienicy dobrą historie miałem kilka lat temu....
Płyniemy sobie spokojnie w lekkim ślizgu Narwią... W Łubienicy spotykamy jednego wędkarza, który rozpaczliwie macha rękami w naszym kierunku....
Hmmm.... Zawracamy więc i podpływamy już na pełnym ogniu....!!!!
Pytami się grzecznie:
- co się stało...???
- a bo wy tu pływacie i że branie miałem, itd, itd, itd.
- ahaaaaa bo Pan tak machał w górze rękami, zrozumieliśmy że potrzebuje Pan pomocy...?
- a teraz to już nic nie złapie, a teraz to rybe spłoszyliście...
- na wodzie machanie rękami nad wodą to znak informujący, że potrzebuje ktoś pomocy, proszę nas zrozumieć...
I odpływamy powolutku.....
Wracaliśmy za godzinę.... Wędkarz juz nie machał, nawet nie patrzył w naszą stronę.... |
_________________ Jest:
Kamper Fiat Ducato II 1995r. 2.5 TDI Elnagh
Przyczepa - Burstner Ventana Avantgarde 1999r.
Były
Kamper - Fiat Ducato I 1992r. 2.5D Hymer Camp
Przyczepa - Bayerland 380/2 1989r.
Przyczepa Burstner Club 1988r. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do ulubionych Wersja do druku
|
|