 |
|
Przesunięty przez: janusz 2011-02-11, 14:22 |
Duża wyprawa po Europie |
| Autor |
Wiadomość |
eler1
Kombatant

Twój sprzęt: kamper
Nazwa załogi: elerki
Pomógł: 12 razy Dołączył: 15 Sty 2007 Piwa: 52/128 Skąd: mazowieckie
|
Wysłany: 2009-01-18, 21:04
|
|
|
jimmula a może lepiej kupić kamperka od sys-a z forum będzie już twój a za wypożyczenie wydasz np.350zł/ dobę * 20dni = 7000 zł a kamperka i tak nie masz . |
_________________ Pierwsza MAŁA KARAWANA na CT
Życie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiadomo na co się trafi.
 |
|
|
|
 |
KOCZORKA
Kombatant

Twój sprzęt: Adria
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 24 Wrz 2008 Piwa: 20/22
|
Wysłany: 2009-01-18, 21:30
|
|
|
| eler1 napisał/a: | immula a może lepiej kupić kamperka od sys-a z forum będzie już twój a za wypożyczenie wydasz np.350zł/ dobę * 20dni = 7000 zł a kamperka i tak nie masz . |
I to by było fantastyczne rozwiązanie Twojejo Jimmula problemu
Sys podał cenę 6000 zł do negocjacji.
Miałbyś swojego kampiórka |
_________________ "Żyj tak, abyś po latach mogła powiedzieć-przynajmniej się nie nudziłam". |
|
|
|
 |
Jimmula
początkujący forumowicz

Dołączył: 17 Sty 2009
|
Wysłany: 2009-01-18, 22:59
|
|
|
Dziekuję wszystkim za odp.
Faktycznie branie kampera na 'fikcyjną' osobę to troche ryzyko. Gdybyśmy podróżowali tylko po Polsce to wiadomo, zawsze w razie kłopotów można sie z kimś dogadać a przy małej kolizji dać przysłowiowe 200zł (lub więcej) na złagodzenie.
Daliście mi troche do myślenia. Nie warto ryzykować.
Ktoś napisał 'Jesli nie kamper to co?'. To oczywiście wakacje samochodem, pod namiotem. Jest to dla mnie na tyle nie wygodne, że obojętnie jaką posiadałbym przyczepe czy kamper - zawsze będzie wygodniej. Nie opisałem całej swojej podróży do Włoch bo jest tego naprawde dużo, ale w drodze powrotnej spaliśmy na parkingu pare km za granicą włosko (gdzieś w alpach austryjackich). Kto siedział kiedyś w peugeocie 306 pewnie domyśla się, jak ciężko wyspać się tam w 3 osoby gdy jeszcze nie można złożyć siedzień ponieważ wszędzie są jakieś bagaże, karimaty itp. Do domu każdy z nas (kierowców) jechał zmęczony, połamany i nie wyspany a czekało nas jeszcze kilkaset km.
Jesli nie wypali z kamperem, na pewno pozostanie samochód i namiot. Nie kręcą mnie podróże samolotem i siedzenie 10 dni przed basenem. Chce jeszcze coś zobaczyć skoro mam chęci i siły
W 2008 roku będąc we Włoszech, 3 ostatnie dni spędziłem z chusteczkami i tabletkami. Złapała mnie grypa własnie przez otwarte okna. Wyobraźcie sobie podróż CZARNYM samochodem bez klimatyzacji gdy za oknem tem w słońcu dochodzi do 40 stopni Przejeżdżaliśmy przez piękne, długie i chłodne Włoskie tunele. Tam zjeżdżaliśmy na prawy pas, zwalnialiśmy do 70 km/h albo i mniej i przy otwartych oknach cieszyliśmy się chłodnym powietrzem. Jakby tego było mało, po powrocie dostałem zapalenia ucha. Grypę jakoś dało się jeszcze przetrwać we Włoszech ale zapalanie ucha już w domu doprowadzało mnie do szału. Aż boje się myśleć co zrobiłbym gdyby takie coś wydarzyło się podczas mojej podróży. Dosłownie szczęscie w nieszczęściu.
Teraz planuje wybrać się na trase o wiele dłuższą która i na której przebycie muszę poświęcic (a nawet chcę) około 15 dni lub więcej (we Włoszech byłem równe 7 dni). Aż strach pomyśleć co stałoby się gdybym to np w Hiszpanii nabawiłbym się zapalenia ucha. Mam świadomość tego, że gdyby takie coś miałoby miejsce w moim życiu drugi raz akurat w czasie gdy jestem na wakacjach, świadczyłoby to tylko o tym, że jestem największym pechowcem na kuli ziemskiej
Ciągle jednak mam cichą nadzieje, że znajdą się na forum osoby w podobnej sytuacji jak ja i z podobnymi marzeniami o zwiedzaniu europy i wtedy lepiej się poznamy, spotkamy a jak wszystko dobrze pójdzie wspólnie wybierzemy się na wakacje i za jakiś czas poczęstujemy Was swoimi fotkami
eler kupno swojego kampera byłoby na pewno najlepszym rozwiązaniem. Jednak już samochód osobowy muszę parkować na dworze (brak garażu) i przy ostrych mrozach już samo odpalenie sprawia kłopoty. A kamper? Nie wydaje mi się aby trzymanie kampera przez cały rok przed domem było dobrym wyjściem . Gdybym jeszcze posiadał jakąś starą stodołe, jakąś działke to mógłbym się zastanowić. Niestety na dzień dzisiejszy kupno kampera w ogóle nie wchodzi w gre. Nie wspominając o kwestii finansowej
Jesli wynajmowałbym kampera to koszty dzielą się na 6 osób. Nigdzie nie pisałem, że chcę samemu wynająć kampera i samemu jechać nim w podróż
Dziekuję wszystkim za odpowiedzi i pozdrawiam. |
|
|
|
 |
DarekK
zaawansowany

Twój sprzęt: IVECO SAFARIWAYS Amerigo Wespucci
Pomógł: 3 razy Dołączył: 22 Cze 2008 Piwa: 4/9 Skąd: Podlaskie
|
Wysłany: 2009-01-19, 14:06
|
|
|
| Jimmula napisał/a: | | Nie wydaje mi się aby trzymanie kampera przez cały rok przed domem było dobrym wyjściem | Jest to bardzo złe wyjście - kamper powinien cały rok jeździć - tylko do tego potrzebny jest czas.
Nie chciałbym Cię obrazić, ale z tego co piszesz to zrobiłeś się wygodną osobą. Rozumiem kamper w moim wieku - starość nie radość i pewne wygody się przydają, do tego najlepiej taki na jakiego mnie nie stać tzn: ciepła woda osobno, zimna osobno klima i huśtanie o regulowanej amplitudzie przy usypianiu. Czy przypadkiem nie chciałbyś osiągnąć pewnych celów bez żadnych nakładów (poza finansowymi) ze swojej strony? Może właśnie wyjściem jest adaptacja jakiegoś busa (za 2 tysie już takiego dostaniesz) albo zakup podobnego autka jak kolegi Sysa? Tylko że wtedy nie będzie tak wygodnie jak w bryce z wypożyczalni no i nie ten image - na kampióra z wypożyczalni szybciej laski polecą.
W ostatnie wakacje widziałem wiele grup młodzieży podróżującej po europie. Generalnie większość z nich przemieszczała się z namiotami na motocyklach lub samochodami osobowymi. Zdarzały się samochody dostawcze czy terenowe, domowym sposobem dostosowywane do turystyki, ale kamperami to one napewno nie były. Może ktoś spotkał jakąś grupę młodzieży podróżującą w miarę nowym kamperem, ja czegoś takiego nie zauważyłem.
Acha - to jest tylko moje zdanie i mogę się mylić. |
_________________ Powyższa wypowiedź to moja opinia w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani dziś ani w dniach następnych. Zastrzegam sobie prawo do zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
 |
|
|
|
 |
Jimmula
początkujący forumowicz

Dołączył: 17 Sty 2009
|
Wysłany: 2009-01-19, 20:22
|
|
|
'Wyrwanie laski na kempra' jak to określiłeś byłoby na pewno nie lada wyzwaniem. Wiem, że ludzie w moim wieku 'wyrywają' laski na inne samochody ale o kamperze jeszcze nie słyszałem. Gdyby jednak się udało napiszę o tym na forum a może i wydam książkę pt 'Masz 20 lat i kampera za 200 tysięcy zł? Oto jak wyrwać laski'
Jak pisałem wcześniej, niestety kupno kampera z wielu powodów nie wchodzi w gre. Obojętnie czy będzie on kosztował 200zł czy 200 tysięcy złotych.
Widzę jednak, że pare osób chce mnie na siłe odciągnąć od wypożyczenia kampera - ja i tak postaram się załatwić to w ten sposób. Mam nadzieję, że się uda i będe się super bawił w kamperze za 200 tyś zł, w ciepłą wodą, 5 strefową klimatyzacją
Czy gdzieś jest napisane, że kamper przeznaczony jest dla ludzi starszych? Oj przepraszam, za chwile ktoś napisze, że wrzucam wszystkich do jednego worka - przecież kamperem podróżują również młode małżeństwa z małymi dziećmi.
Rozumiem, że gdybym posiadał żone, dwójke małych dzieci i takie plany wynajęcie przeze mnie kampera byłoby ok? To jest myśl. Hmm...
Albo nie, żeby lepiej wyglądało wypruje sobie flaki, dam dom pod zastaw i kupię swojego - wtedy spotkam się z aprobatą niektórych ludzi na tym na forum.
Chociaż wtedy ktoś mógłby powiedzieć - taki smarkacz a jeździ kamperem. To przecież grzech.
Chyba najlepiej będzie poczekać na odpowiedni (często sędziwy wiek) i wtedy pomyśleć nad wakacjami kamperem. Broń Boże wynajętym - ludzie powiedzą, że zdradzam swoją 50'cio letnią żonę na młode 18'stki które wyrywam na kampera.
Ludzie, nie każdy człowiek w wieku 20 lat jest taki jakiego możecie spotkać w teledyskach hip-hopowych (w jednej dłoni butelka taniej wódki, w drugiej skręt a co drugie słowo to KUR...) albo w programie 'Uwaga' czy tam 'Sprawa dla reportera'.
/sarkazm.
Czy stałem się wygodny? Nie mam zielonego pojęcia. Po prostu lubię na wakacjach wyprostować sobie nogi, zjeść normalnie śniadanie i podróżować w dobrych warunkach.
Oraz zgadza się, to chyba tylko Twoje zdanie chociaż nie mogę zapewnić, że się mylisz.
Pozdrawiam |
|
|
|
 |
Aulos
weteran

Twój sprzęt: Bürstner Solano na Ducato
Nazwa załogi: SOKOŁY
Pomógł: 2 razy Dołączył: 14 Lut 2007 Piwa: 62/37 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 2009-01-19, 21:47
|
|
|
Nikt nie chce Cię odwieść od wypożyczenia kampera. Wszyscy kochamy podróżowanie kamperem i dlatego spotykamy się na tym forum. Chyba jednak coś źle zrozumiałeś. W większości mamy lub planujemy mieć własne kamperki, bo to stało się trochę stylem naszego życia (nie tylko wypoczynku). Skoro bardzo chcesz wyprawić się kamperem, a nie planujesz zakupu w najbliższym czasie to wypożyczenie go może być dobrym sposobem. Od nas usłyszałeś tylko kilka głosów "za i przeciw" i podpowiedzi rozwiązań alternatywnych do Twojego pomysłu. Wszystko w dobrej wierze. Decyzja należy do Ciebie - konsekwencje tej decyzji także. |
_________________ "Nosiciel nieuleczalnej kamperomanii"
 |
|
|
|
 |
slajd
stary wyga

Twój sprzęt: Fiat Ducato-Eriba 2,8l i P.L.A. Citroen 2017
Pomógł: 1 raz Dołączył: 03 Gru 2008 Piwa: 105/80 Skąd: Bolesławiec Śl.
|
Wysłany: 2009-01-19, 22:04
|
|
|
Witaj,
Zdecydowany jesteś założyć 2,5tyś. kaucji, chcesz jechać w 6 osób, a może pomyśl nad 4-ma osobami i zakupem Volkswagena Vestfalii T3, a po powrocie, jeśli nie "połkniesz" bakcyla kamperowania sprzedaj go . |
_________________ Łatwe do przeprowadzenia są tylko zmiany na gorsze - Prawo Philipa
Pozdrowienia
Lucyna i Jerzy |
|
|
|
 |
DarekK
zaawansowany

Twój sprzęt: IVECO SAFARIWAYS Amerigo Wespucci
Pomógł: 3 razy Dołączył: 22 Cze 2008 Piwa: 4/9 Skąd: Podlaskie
|
Wysłany: 2009-01-19, 22:20
|
|
|
| Jimmula napisał/a: | | ja i tak postaram się załatwić to | życzę powodzenia - myślę że w przypadku uczciwego postawienia sprawy w wypożyczalni jesteś w stanie się spokojnie dogadać. No może wyjdzie z parę groszy drożej na dodatkowe ubezpieczenie. To jest interes i każdy klient który płaci jest porządany .
Życzę skompletowania zgranej paczki - bo przykro by było gdyby w połowie drogi powstały większe różnice zdań. Ja w więcej niż 2 osoby boję się jechać gdziekolwiek. |
_________________ Powyższa wypowiedź to moja opinia w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani dziś ani w dniach następnych. Zastrzegam sobie prawo do zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
 |
|
|
|
 |
StasioiJola
Kombatant

Twój sprzęt: Fiat Bürstner
Nazwa załogi: StasioiJola
Pomógł: 12 razy Dołączył: 25 Lip 2008 Piwa: 81/282 Skąd: Gąbin
|
Wysłany: 2009-01-20, 00:37
|
|
|
To forum jest przyjazne dla wszystkich i młodszych i starszych kamperomaniaków Dlatego rady moich kolegów wynikały z czystej troski o Ciebie i Twój spokojny odpoczynek w przyszłej trasie. Przecież w razie jakichkolwiek kłopotów z wypożyczonym kamperem, to Ty poniesiesz tego konsekwencje, a nie koledzy z forum , którzy w miarę swojego doświadczenia starają Ci się dobrze doradzić. A ostateczna decyzja i tak do Ciebie należy. Jest takie mądre przysłowie ; ,, lepiej z mądrym stracić, niż z głupim wygrać!!!! Życzymy Ci powodzenia w Twoich planach i podróżach! |
_________________
 |
|
|
|
 |
janusz
Kombatant Szeryf

Twój sprzęt: Motochata Rimor
Nazwa załogi: TiTi
Pomógł: 25 razy Dołączył: 14 Sty 2007 Piwa: 420/147 Skąd: Pajęczno, łódzkie
|
Wysłany: 2009-01-20, 01:58
|
|
|
Drogi Jimmula, tak czytam cały ten watek i dochodzę do wniosku, że ty nie chcesz od nas rad. W pierwszym poście przedstawiłeś precyzyjny plan wyprawy i oczekujesz jego akceptacji. Moje zdanie jest takie, zrób tak jak zaplanowałeś i nie oglądaj się na uwagi, które nie są po twojej myśli. Jeśli jednak coś co proponujemy przekonało Cię, tym lepiej. Jak zrobisz tak będzie dobrze. Proszę jednak nie miej do nas pretensji, że niektórzy z nas starzy. Że szkoda nam zapłacić 7 czy 10 tyś za wypożyczenie auta. (Z tego powodu mamy swoje, lepsze gorsze ale swoje.) Że rwiemy laski na kampera Masz swój plan. Nie ważne lepszy czy gorszy ale Twój. Realizuj go. Powodzenia. |
_________________ Nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy! |
|
|
|
 |
Jimmula
początkujący forumowicz

Dołączył: 17 Sty 2009
|
Wysłany: 2009-01-20, 03:10
|
|
|
Janusz oczywiście, że zależy mi na radach doświadczonych kamperowiczów. Głównie dlatego zarejestrowałem się na tym forum i szukam informacji których jest tutaj masa.
Broń Boże nie mam pretensji do ludzi starszych ode mnie - bo niby dlaczego?
Z wiadomości którą wcześniej napisał DareKK wywnioskowałem to co napisałem wcześniej, chociaż dużo z tego co napisałem było pisane pół żartem, pół serio. Chyba nikt nie poczuł się z tego powodu urażony a przynajmniej ja nie miałem zamiaru nikogo urazić.
Jesli chodzi o te wyrywanie dziewczyn, chodziło mi o coś zupełnie innego. No ale mniejsza z tym.
To oczywistę, że również chciałbym posiadać swojego kampera. Niestety jak już pisałem kilka razy, nie stać mnie na zakup takiego sprzętu, na jego utrzymanie, serwisowanie itp - obojętnie czy jest to samochód jednego z użytkowników tego forum za 6,500zł czy nowy za 65,000zł.
Zresztą, nie po to jest ten post żeby komuś coś zarzucać albo wytykać. Przynajmniej ja nie mam takiego zamiaru.
Dziekuję wszystkim za odp i za rady. Żeby jednak trochę zejśc z tego tematu czy w moim wieku powinienem wypożyczać kampera czy też nie, mam pare pytań do doświadczonych kamperowiczów:
1) Znajomy mówił mi o ciekawej sytuacji. Ja oczywiście w to nie wierze, no ale wole się upewnić: Jade autostradą (obojętnie czy samochód osobowy, czy kamper) i nagle coś się popsuje. Np pójdzie instalacja, urwie się jakaś część silnika itp. Ten znajomy mówił mi, że koszty wezwania lawety i poproszenia kierowcy aby zawiózł lub zaciągnął moj samochód do najbliższego warsztatu oscylują w granicach 2000 euro! Próbowałem mu tłumaczyć, że chyba dodał sobie jedno zero za dużo. Cena byłaby dla mnie zrozumiała gdybym chciał wracać lawetą i moim samochodem do domu, wtedy ok. Ale do najbliższego zjazdu z autostrady a później do mechanika 2000 euro?
Czy ktoś z Was spotkał się z podobną informacją a może sam doświadczył czegoś takiego na własnej skórze? Czy w takich krajach jak Niemcy, Francja lub Hiszpania w takich dramatycznych przypadkach powinienem obawiać się kosztów rzędu 2 krotnej wartości mojego samochodu osobowego?
2) Kolejne pytanie dotyczy noclegów. Będąc we Włoszech jak i w Austrii ceny jednego noclegu dla jednego namiotu + samochód osobowy oscylowały w granicach 15 euro za dobę. Kamperami się wtedy zbytnio nie interesowałem, ale z tego co pamiętam było to w granicach 30-40 euro. Oczywiście prysznic z ciepłą wodą, umywalka i ubikacja znajdowały się na polach namiotowych i były za darmo. I tutaj pytanie podobne jak w pierwszym - czy w takich krajach jak Niemcy, Francja i Hiszpania ceny są podobne? Czy odbiegają one bardzo drastycznie od cen Włoskich? Włochy to przecież piękny, duży kraj słynący z wielu miejsc namiotowych więc podejrzewam, że w całej europie ceny będą mniej więcej takie same (no ale wolę mieć pewność )
3) Chciałbym się jeszcze dowiedzieć jak wyglądają inne miejca spania, mianowicie parkingi. Czy Niemiecka, Francuzka lub Hiszpańska policja może mieć do mnie jakieś pretensję jesli będę spać na parkingu przy stacji benzynowej? Czy grożą mi za to jakieś konsekwencje, mandaty itp?Pytanie te dotyczy spania w samochodzie osobowym jak i kamperze bo jak sam wiem, bardzo ciężko znaleźć coś do spania około 22, 23.
Dziękuję za odp i pozdrawiam. |
|
|
|
 |
rafalcho
weteran uzależniony od CT

Twój sprzęt: FORD TRANSIT Burstner Nexxo Family a 645
Pomógł: 1 raz Dołączył: 23 Kwi 2007 Piwa: 10/12 Skąd: Łódź / Andrespol
|
Wysłany: 2009-01-20, 07:01
|
|
|
Jimmula, odnośnie twoich planów spania. W związku z tym, iż planujesz dość aktywny wykazd (liczba zaplanowanych miejsc do odwiedzenia) możesz ograniczyć koszty noclegów poprzez zatrzymywanie się na parkingach czy stacjach benzynowych. Jak zatrzymasz się na parkingu i będziesz spał nikt Ci nic nie zrobi. Problem jest z wodą, zrzuceniem wody szarej i opróżnienia kasety WC. Można sobie z tym poradzić , bo na większości stacji benzynowych da się zatankować wodę, na parkingu najechać na studzienkę kanalizacyjną i spuścić wodę szarą, a kasetę z WC opróżnić w parkingowej toalecie. Z tym jest największy problem, bo na większości parkingowych toalet widnieje informacja iż nie wolno opróżniać toalet chemicznych.
Ja spałem już wielokrotnie na parkingach w Niemczech i żaden policjant się mnie nie czepaiał. Przecież jedziesz , jesteś zmęczony , to się zatrzymujesz i śpisz na parkingu. Po to są parkingi, lepiej jak się prześpisz i wypoczniesz niż masz zasnąć za kierownicą.
Tylko jedna uwaga, nie można z parkingu robić pola biwakowego, tzn rozstawiać stolików, krzeseł, rozwijać markizy ... bo wtedy jest duże prawdopodobieństwo, że będzie policja miała do Ciebie pretensje.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
|
_________________ Pozdrawiam
rafalcho
www.techrol.eu |
|
|
|
 |
DarekK
zaawansowany

Twój sprzęt: IVECO SAFARIWAYS Amerigo Wespucci
Pomógł: 3 razy Dołączył: 22 Cze 2008 Piwa: 4/9 Skąd: Podlaskie
|
Wysłany: 2009-01-20, 10:49
|
|
|
| Jimmula napisał/a: | | Ale do najbliższego zjazdu z autostrady a później do mechanika 2000 euro? | Zależy w jakiej odległości był ten zjazd - Znajomy za 2 km zapłacił 800Euro w Niemczech (to z opowieści), natomiast sam pomagałem odbierać busa koledze z warsztatu pod Hanowerem - holowanie ok. 6 km oraz postój auta 14 dni kosztowały 1400 EURO. Jedyna rada - rozsądne assistance.
| Jimmula napisał/a: | | Jesli chodzi o te wyrywanie dziewczyn | - jeśli uda ci się wypożyczyć w miarę nowego sprzęta (odpowiednio upasionego) zajedź na jakiś camping holenderski, a przynajmniej zatrzymaj się w pobliżu grupy holendrów i obserwuj reakcje otoczenia - u nas na wsi najnowszą BMką byś takiego wrażenia nie zrobił.
Na marginesie - możesz być najodpowiedzialniejszym człowiekiem w swoim roczniku - zadaj sobie pytanie - czy jesteś w stanie zaufać dla przygodnie poznanego kolegi że będzie równie odpowiedzialny? Najmniejsze uszkodzenie czegoś w kampie wypożyczalnia sobie potrąci z prowizji - czy kolega będzie się poczuwał do poniesienia solidarnie wszystkich wydatków. A to tylko jeden z przykładów które można mnożyć. Ja wiem że ludzie są uczciwi i dobrzy, ale coś taki nieufny się zrobiłem...... |
_________________ Powyższa wypowiedź to moja opinia w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani dziś ani w dniach następnych. Zastrzegam sobie prawo do zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.
 |
|
|
|
 |
janusz
Kombatant Szeryf

Twój sprzęt: Motochata Rimor
Nazwa załogi: TiTi
Pomógł: 25 razy Dołączył: 14 Sty 2007 Piwa: 420/147 Skąd: Pajęczno, łódzkie
|
Wysłany: 2009-01-20, 12:34
|
|
|
| Jimmula napisał/a: | | Janusz oczywiście, że zależy mi na radach doświadczonych kamperowiczów |
Ja pisałem bardzo poważnie. Masz swój plan, realizuj go
Co do pytania:
| Jimmula napisał/a: | | Czy ktoś z Was spotkał się z podobną informacją a może sam doświadczył czegoś takiego na własnej skórze? |
Może Chorwacja to nie zachód ale z własnego doświadczenia. Wieźli mój samochód 6 km auto lawetą do Zadaru. Zapłaciłem 280 Euro. Co prawda laweta musiała być duża bo i auto duże. Ale kampery tak mają, są ciężkie i duże. Auto wymagało naprawy i tu dopiero sobie zawołali, za amortyzator i drążek kierowniczy chcieli zaliczki równowartości 5 000 zł i czas naprawy 10 dni. a urlopu było jeszcze 7 dni. |
_________________ Nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy! |
|
|
|
 |
Jimmula
początkujący forumowicz

Dołączył: 17 Sty 2009
|
Wysłany: 2009-01-20, 14:03
|
|
|
Janusz z ciekawości pytam - co zrobiłeś w tej sytuacji? Przedłużyłeś urlop i czekałeś 10 dni na naprawę oraz zapłaciłeś te około 5000zł?
Czy może poradziłeś sobie jakos inaczej np wezwanie znajomego z Polski ktory posiada lawete i transport samochodu do domu? |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do ulubionych Wersja do druku
|
|