Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Projekt biedakamper.
Autor Wiadomość
orys 
stary wyga


Twój sprzęt: Baza już jest ;-)
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sty 2017
Piwa: 58/13
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2017-01-28, 21:47   

To nie jest mój znajomy, chyba, że liczy się forum na którym od niedawna jestem. Aczkolwiek jak się okazało kiedyś jak jeździłem to byłem u niego z jakąś dostawą (ma zakład gdzieś w okolicach Birmingham) tylko wtedy nic nie wiedziałem o temacie. Natomiast mój faktyczny znajomy ma ten piecyk od niego, i nie może się nachwalić, widziałem na żywo, grzałem się przy nim, super sprawa. Poza tym połowa tamtego forum też strasznie go chwali.

Z tego co widziałem na jego stronce można sobie zamówić piecyk z całkiem dużym okienkiem - to prawie jak prawdziwy kominek :)

http://www.thefireweaver.com/gallery.html

https://www.facebook.com/thefireweaver/
_________________

  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
toscaner 
Kombatant
vanlife na pełny etat www.toscaner.com


Twój sprzęt: ToscaVan - Black Panther
Nazwa załogi: Toscaner
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 03 Lis 2013
Piwa: 243/264
Skąd: Honolulu, Prypeć
Wysłany: 2017-01-28, 22:04   

Mnie się nie podoba jedna rzecz w tych piecykach: pobieranie do spalania powietrza z wnętrza kampera.
To, że to trochę popularne w kamperach budowanych tanim kosztem w UK, to wiem.
No i z tego co widzę, a stoją koło mnie nieraz, nawet jeden teraz, to rozpalają gdy na zewnątrz jest zimno, no i jest wtedy w środku gorąco, logiczne, ale rano niestety zimno znów. Nie ma cudu, że piec w domu czy tam kominek stygnie w kilka godzin, a mniejszy kamperowy do rana gorący. Tak mi przynajmniej mówili "sąsiedzi" gdy o tych piecach rozmawiałem. A musiałem rozmawiać, bo od ponad roku spotykam ludzi z takimi kamperami.

Znaczy w sumie to Twój temat i Twoja budowa i żeby nie wyszło, że tu coś mieszamy. Z piecami nie doradzę. Z resztą mogę. Ale się nie narzucam. :mrgreen:
_________________
Kopalnia wiedzy:
Blog: Toscaner.com
TikTok: Toscaner 2.0
Youtube: Toscaner Vanlife
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
orys 
stary wyga


Twój sprzęt: Baza już jest ;-)
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sty 2017
Piwa: 58/13
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2017-01-29, 00:49   

Wiesz, ja wychodzę z następującego założenia:

Lepiej kupić jak najlepsze auto a w środku mieć biedę, bo to zawsze mozna poprawić.
A jak kupię przerdzewiałego grata za grosze, to choćbym zrobił najbardziej wypaśną przeróbkę, to się długo tym nie pocieszę.

Z drugiej strony chcę już zacząć coś robić, żeby jeszcze w tym roku mieć czym jeździć - bo niby mógłbym oszczędzać i na 70-te urodziny sobie kupić Unicata, ale przecież nie o to chodzi. Dlatego przeróbka ma być po taniości. I między innymi dlatego piecyk.

Skoro mimo wszystko ludzie z tym jezdża (a ten mój znajomy to nawet cały rok pomieszkuje jak pracuje na budowach z dala od domu i ogrzewa się wyłącznie piecykiem), to znaczy, że wytrzymać się da. Tym bardziej, że moja luba ma coś takiego (tylko oczywiście większe) w domu rodzinnym i też jak ja palę, to wieczorem jest gorąco a rano zimno, ale jak ona napali czy jej rodzice, to się pali równomiernie i bez fajerwerków i płomień zostaje do rana - kwestia wprawy. Ten mój znajomy nie ma najmniejszego problemu z napaleniem w tym piecu w taki sposób, żeby ogień sobie tam pełgał do rana.

Weź też pod uwagę, że w moim obecnym szmacianym kamperze - czyli namiocie - ogrzewania nie mam WCALE, więc jak mi nad ranem będzie trochę chłodno to i tak będzie postęp (choć z drugiej strony namiot mały, to jak człowiek sobie napierdzi wieczorem to mu ciepło do rana).

Więc w tym sezonie chciałbym auto kupić, wyremontować co trzeba i ocieplić a następnie uzyskać żądaną funkcjonalność jak najmniejszym kosztem. A potem zawsze będzie można ulepszać, o czym Ci nie muszę mówić, bo sobie przeglądam Twój watek o złomku i jestem juz na 90 stronie, czyli jakieś 30 stron po tym jak napisałeś, że w zasadzie już gotowe, a do przeczytania mam kolejnych 50 :D A pamiętajmy, że Ty od razu zrobiłeś tak, że szczęka opada, to możliwości ulepszania mojego biedakampera starczy na co najmniej 1000 stron :P

Auto będzie duże, a przeróbka podstawowa, więc to nie będzie tak, że zrobię od razu na tip top i potem nie bedę miał nawet centymetra żeby coś tam wcisnąć. Więc nic nie będzie stało na przeszkodzie, żeby sobie na przykład za rok w nim zainstalować jakieś webasto - i wtedy będę miał dwa sposoby na ogrzani sie ( a że bardzo mi się marzy Finlandia i Skandynawia zimą i planuję kiedyś pojechać w tamte strony to będzie jak znalazł). A poza tym obojgu nam się po prostu zarąbiście podoba opcja piecyka w aucie - ty sam też mówiłeś, że chciałbyś mieć kominek :)

Poza tym właśnie sobie na kartce rozrysowaliśmy inną opcję zagospodarowania wnętrza i właśnie z lubą dyskutujemy., bo pomysł z kuchnią od wewnętrznej strony drzwi faktycznie był dość nierealny. Teraz wykombinowaliśmy kuchnię z tyłu na całą szerokość auta dostępną tak od wewnątrz (wtedy się gotuje na siedząco) jak i od zewnątrz (wtedy gotuje się na stojąco).

W tym momencie opcje na piecyk miałbym dwie: albo między drugim rzedem siedzeń a łóżkiem, albo przy drzwiach (a może nawet nieco "w drzwiach" - pozostawiając wejście za siedzeniem pasażera. To pierwsze rozwiązanie ma taką zalete, że taki piecyk byłby tam schowany, wadę zaś taką, ze nie byłby zaraz przy wejściu (co mogłoby być problematyczne przy jego czyszczeniu czy nawet noszeniu chrustu z lasu :) )

To drugie natomiast ma taką zaletę że pozostaje nam przestrzeń między drugim rzędem siedzeń a łóżkiem którą możemy zarezerwować na ewentualny przyszłościowy prysznic oraz to, że znajdowałby się przy wejściu, więc łatwo by go było czyścić. Wadą byłoby to, że znajdowałby się w przejściu, więc można by się o niego poparzyć wchodząc.

Z drugiej strony jesli taki piecyk ma 30-40 cm szerokości (zależy od rozmiaru) a drzwi przesuwne mają ponad 120 cm szerokości (bo swobodnie wchodzi w nie europaleta szeroką stroną i jeszcze jest luz) to nawet jakby trochę stał "w przejściu" to i tak będzie znacznie szersze wejście niż typowe drzwi do kampera - ty jesli dobrze pamiętam z fotek chyba w przejściu masz kuchnię i żyjesz... Dla bezpieczeństwa można by zrobić taką porecz dla wchodzących jak były w starych tramwajach przy schodkach, żeby się ktoś przypadkiem nie złapał o piecyk...

Zresztą, ludzie tak mają na przykład: http://i428.photobucket.c...ps5ny9ru2h.jpg/

No nic, prawda jest taka, że trzeba sobie zassać z internetu dokładne wymiary wnętrza pojazdów i pobawić się w kreślarza :)

Ale pomysłami to rzucajcie (w sensie: pomysłami na to jak z głową zrobić mojego biedakampera, nie "ja to bym sobie kupił inne auto, zrobił zupełnie inaczej i jeździł nim z zupełnie inną dziewczyną" :D )
_________________

  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bajaga 
Kombatant

Nazwa załogi: FiveStars
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 22 Lut 2012
Piwa: 107/7
Wysłany: 2017-01-29, 01:25   

toscaner napisał/a:
Mnie się nie podoba jedna rzecz w tych piecykach: pobieranie do spalania powietrza z wnętrza kampera.


Pobieranie powietrza powinno być z zewnątrz ale to akurat małe miki. Gorsza sprawa z takim piecem jest taka że opał powinien być suchy, Suchy. Wtedy wszystko jest miłe i cacy. A gdzie ten suchy opał w kamperze mieć? I w Szkocji? Bardzo lubię sobie w domu palić w kominku, głównie dla zabawy i relaksu i wiem dokładnie jakie są różnice między drewnem suchym, prawie suchym i niezbyt suchym. I tylko suche daje Fun:-)
_________________
Pozdrawiam,

Bajaga&Instruktori
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
toscaner 
Kombatant
vanlife na pełny etat www.toscaner.com


Twój sprzęt: ToscaVan - Black Panther
Nazwa załogi: Toscaner
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 03 Lis 2013
Piwa: 243/264
Skąd: Honolulu, Prypeć
Wysłany: 2017-01-29, 01:26   

Ależ ja do niczego nie namawiam. :spoko
_________________
Kopalnia wiedzy:
Blog: Toscaner.com
TikTok: Toscaner 2.0
Youtube: Toscaner Vanlife
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
jarko_66 
weteran

Twój sprzęt: Ducato 3
Dołączył: 03 Sty 2013
Piwa: 42/27
Skąd: Kutno
Wysłany: 2017-01-29, 09:22   

Cytat:
orys napisał/a:
Lepiej kupić jak najlepsze auto a w środku mieć biedę, bo to zawsze mozna poprawić.
A jak kupię przerdzewiałego grata za grosze, to choćbym zrobił najbardziej wypaśną przeróbkę, to się długo tym nie pocieszę.
I tu masz absolutną rację . Jeżeli chodzi o ogrzewanie to ja bym poszedł w stronę Trumatic E 2400 lub E 28oo . Zobacz jest kilka na Allegro lub na OLX. Małe , ciche,mało prądu bierze, bezpieczne (pobiera powietrze z zewnątrz i wyrzuca spaliny na zewnątrz) Czyli się nie udusisz podczas snu .Ja kupiłem okazyjnie za 400 zł . Bez okazji 1500 zł ,a ciepełko bezcenne ,ustawiasz 22 stopnie na termostacie i tyle masz. :spoko :spoko :spoko
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
MAWI 
Kombatant


Twój sprzęt: Carthago E-line L55 Yachting
Pomógł: 17 razy
Dołączył: 19 Sty 2010
Piwa: 100/17
Skąd: Kutno
Wysłany: 2017-01-29, 09:59   

Dodam tylko ,że można je wydłubać z ciężarówek marki MAN ( starsze wersje )od strony pasażera . Szkoda ,że najczęściej występują w wersji 24 V ,ale to do opanowania.
_________________
Ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy.
MARZENKA i WIESIEK
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
tom-cio 
weteran


Twój sprzęt: samoróbka kamper na blaszaczku
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 07 Sty 2014
Piwa: 68/144
Skąd: Bytom
Wysłany: 2017-01-29, 13:29   

Dopne sie i ja-ja swojego budowalem tez jako budzetowka,zalozenie 3 tysiace zlotych na zabudowe.Zmiescilem sie ,mial byc tymczsowy a dwa lata za nim i 90tysiecy przejechane.Kilka pomyslow na biedakampera do wykorzystania-zbiorniki z baniek,zbiorniki na szara ,zreszta poczytaj,link w stopce.A jak sie toscaner oferuje,ze ci elektryke pocignie to nie rezygnuj-na etapie pustych scian to 2 dni roboty,potem przeje...bane aby cos dolozyc.
Co do piecyka-ja powiem tak-moze byc nawet ten sliczny malenki,ale dolot zrob z pod podlogi chocby rura spiro 80mm(najmniejsze jakie sa i podlep od dolu do piecyka nawiercajac kilka dziurek.Zaslep wejscie od przodu i powietrze do spalania nie bedzie szlo z wewnatrz.Bezpiecznie bedzie,bo kamper ma zbyt mala powierzchnie i moze tlenu brakowac do spalania a wtedy tlenek wegla powstaje(z palenia drewnem rowniez)
_________________
moja budowa http://www.camperteam.pl/...hlight=bud%BFet
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
orys 
stary wyga


Twój sprzęt: Baza już jest ;-)
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sty 2017
Piwa: 58/13
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2017-01-29, 16:27   

jarko_66 napisał/a:
Jeżeli chodzi o ogrzewanie to ja bym poszedł w stronę Trumatic E 2400 lub E 28oo . Zobacz jest kilka na Allegro lub na OLX. Małe , ciche,mało prądu bierze, bezpieczne (pobiera powietrze z zewnątrz i wyrzuca spaliny na zewnątrz) Czyli się nie udusisz podczas snu .Ja kupiłem okazyjnie za 400 zł . Bez okazji 1500 zł ,a ciepełko bezcenne ,ustawiasz 22 stopnie na termostacie i tyle masz. :spoko :spoko :spoko


No tak, ale to jednak tutaj kilkaset funtów jednak, plus trzeba mieć do tego instalację elektryczną (bo jak z oryginalnego akumulatora będę ciągnąć to z rańca na pewno będę miał rozgrzewkę - 3.5t na pych zapalać...). Koszta, koszta, koszta.

U mnie priorytetem jest budżet, z którego większość ma pójść na dobre auto. Na bajery przyjdzie czas.

Cytat:
toscaner oferuje,ze ci elektryke pocignie to nie rezygnuj-na etapie pustych scian to 2 dni roboty,potem przeje...bane aby cos dolozyc.


No tak, ale to znowu koszta, a jeszcze za pomoc kogoś takiego jak toscaner to też pierwsza lepsza flaszka nie wystarczy... To też chciałbym odłozyć na potem.

I tu pytanie, które dla wielu pewnie okaże się herezją, ale co tam:
Zakładając, że wszystko co docelowo w aucie będzie na prąd miałbym po jednej stronie więc można by po prostu wiązkę kabli puścić pod sufitem - czy jest coś, poza względami estetycznymi, co by przemawiało przeciwko po prostu puszczeniem w przyszłości kabli po wierzchu?

Ja wiem, że "tak się nie robi" - no ale ja w domu mam kanalizację na zewnątrz pociagniętą - taki kraj :)

Cytat:
Co do piecyka-ja powiem tak-moze byc nawet ten sliczny malenki,ale dolot zrob z pod podlogi chocby rura spiro 80mm(najmniejsze jakie sa i podlep od dolu do piecyka nawiercajac kilka dziurek.Zaslep wejscie od przodu i powietrze do spalania nie bedzie szlo z wewnatrz.Bezpiecznie bedzie,bo kamper ma zbyt mala powierzchnie i moze tlenu brakowac do spalania a wtedy tlenek wegla powstaje(z palenia drewnem rowniez)


Piecyk oczywiście będzie miał zapewniony odpowiedni dostęp powietrza. Do tego obowiązkowy czujnik dymu i CO - bezpieczeństwo przede wszystkim.
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
buamazur 
początkujący forumowicz

Dołączył: 21 Maj 2015
Postawił 2 piw(a)
Skąd: Lublin, Świdnik
Wysłany: 2017-01-29, 19:00   

Co do bazy to może coś takiego? http://allegro.pl/autobus-i6684228755.html#thumb/3
Minusem jest tu 5t, ale jak mówisz jeździsz ciężkim sprzętem to nie powinno być problemu. Wywalasz siedzenia i miejsca pod dostatkiem. Zostawiasz miejsce na później i montujesz np. kibelek z prysznicem 90x90. Jak bym miał budżet i zezwolenie od LP to już by stał na moim podwórku (o ile dobry stan oczywiście)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
toscaner 
Kombatant
vanlife na pełny etat www.toscaner.com


Twój sprzęt: ToscaVan - Black Panther
Nazwa załogi: Toscaner
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 03 Lis 2013
Piwa: 243/264
Skąd: Honolulu, Prypeć
Wysłany: 2017-01-29, 19:08   

Kablami się nie martw, ja np. jestem przeciwnikiem pchania pod izolację jak to niektórzy robią. U mnie wszystkie kable, aktualnie ok. pół kilometra :shock: , idą w kanałach nazwijmy to serwisowych. Ani jeden kabel nie idzie pod izolacją, a i tak nie widać ani jednego. Jak muszę, to mam dostęp do niemal każdego i mogę w każdej chwili dorzucić jeszcze jakąś nową wiązkę lub nawet wymienić gdyby tfu tfu coś się z jakąś stało. :bigok
Ale ja tam się nie znam :ok
_________________
Kopalnia wiedzy:
Blog: Toscaner.com
TikTok: Toscaner 2.0
Youtube: Toscaner Vanlife
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
SlawekEwa 
Kombatant
Slawek Dehler


Twój sprzęt: Blaszka Ducato L4H2 3.0 JTD
Nazwa załogi: Fendziaszki
Pomógł: 29 razy
Dołączył: 10 Lut 2007
Piwa: 256/625
Skąd: z głębokiego buszu
Wysłany: 2017-01-29, 19:27   

buamazur napisał/a:
Jak bym miał budżet i zezwolenie od LP to już by stał na moim podwórku (o ile dobry stan oczywiście)

a co z tym: " Tachograf - sierpień 2018r. , " ?
_________________
Życie jest dane wszystkim, ale starość tylko wybranym.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
jarko_66 
weteran

Twój sprzęt: Ducato 3
Dołączył: 03 Sty 2013
Piwa: 42/27
Skąd: Kutno
Wysłany: 2017-01-29, 19:49   

Cytat:
orys napisał/a:
No tak, ale to jednak tutaj kilkaset funtów jednak, plus trzeba mieć do tego instalację elektryczną (bo jak z oryginalnego akumulatora będę ciągnąć to z rańca na pewno będę miał rozgrzewkę - 3.5t na pych zapalać...). Koszta, koszta, koszta.

U mnie priorytetem jest budżet, z którego większość ma pójść na dobre auto. Na bajery przyjdzie czas.
To nie bajer i moze kosztować mniej niż ten piecyk , prądu bierze niewiele , ustrojstwo wielkości farelki podłączyć możesz gdziekolwiek, nawet na zewnątrz . Aku 100 ah spoko starcza na 3 dni może i więcej, ale trzeba to obliczyć. Czysto nie ma kurzu. Ja przy budowie też upierałem się przy swoim :gwm . Potem poprawiałem . Wybór jest Twój.Jak będziesz budował to dopiero trzeci będzie oki :spoko
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mrsulki 
weteran
w średnim wieku


Twój sprzęt: Knaus BoxStar Street 600
Nazwa załogi: SULAKI
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 06 Gru 2007
Piwa: 44/22
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-01-29, 20:57   

SlawekEwa napisał/a:
a co z tym: " Tachograf - sierpień 2018r. , " ?

Jako specjalny kempingowy nie podlega pod ustawę o rejestrację czasu pracy kierowcy i wtedy tacho niepotrzebne. Arek w Milce I i II też nie miał i nie ma.
_________________
Radek
Ignavis semper feriae sunt...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
orys 
stary wyga


Twój sprzęt: Baza już jest ;-)
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 27 Sty 2017
Piwa: 58/13
Skąd: Glasgow
Wysłany: 2017-01-29, 21:04   

SlawekEwa napisał/a:
a co z tym: " Tachograf - sierpień 2018r. , " ?


Tachograf obowiązuje tylko w przewozie zarobkowym towarów lub osób, w kamperze nie trzeba używać (nie trzeba też jeśli się jest np. budowlańcem wożącym narzędzia i produkty na własne potrzeby).

Myślałem o kupieniu czegoś większego (miałem opcje na wzięcie sześciotonowego Iveco Daily z największą możliwą budą z zaufanego źródła w bardzo fajnym stanie za grosze), ale skresliłem tą opcję z kilku powodów:
jeśli chodzi o auto pow. 3.5 t to ma to swoje zalety - takie auta przechodzą (przynajmniej tu w UK) przegląd co trzy miesiące, mają ograniczniki prędkości więc nie były jeżdżone na "gaz do techy" no i pod spodem mają de facto wszystko od ciężarówki, a można je bez problemu przerejestrować na ponizej 3.5t. Ale takie Daily z DMC 7 t "na sucho" waży 3 tony 100 kg, więc zabudowę to musiałbym sobie chyba z helowych baloników zrobić, żeby to przeszło. Gdybym potrzebował auta tylko na UK i Irlandię, to by to nie było żadnym problemem bo tu jeśli takie auto zarejestruję jako kampera to nawet powyżej 3.5t podlega pod normalne przeglądy techniczne, mogę zdjąć ogranicznik prędkości a rejestruję to jako "private HGV" i płacę o 30 funtów podatku drogowego więcej niż za moje małe Daihatsu. Ale jestem miłośnikiem szkockich wysp, a Caledonian Macbrayne nie weźmie na pokład auta o DMC pow. 3.5 bez homologowanych zaczepów do przymocowania na promie - koszta. Dodatkowo jakbym chciał pojechać np. do Polski czy Norwegii, to opłaty drogowe mnie zabiją.

Więc o ile nie uda mi się trafić Iveco Daily w wersji policyjnej (4.2 t, które można bez problemu zrzucić do 3.5t bo one są ciągle na podzespołach normalnego busa tylko na bliźniakach, a zwiększone DMC odbywa się kosztem zmniejszonej dopuszczalnej masy na haku) to jednak skreslam tą opcję.

Cytat:
Co do bazy to może coś takiego? http://allegro.pl/autobus-i6684228755.html#thumb/3


Te sprzęty mają jeszcze ten problem, że są to pojazdy ściśle asfaltowe - napęd na przód przy takiej masie dyskwalifikuje to nawet z jazdy po górach (a w Szkocji 20% stromizny podjazdu to codziennośc). Nie mówię, że moje auto ma się nadawać do jazdy na kamczatkę, ale chciałbym, żeby to było auto jednak, którym podczas kempingowania na dziko mogę bez obaw zjechać na trawiastą polankę. Dlatego bardzo chcę tylny napęd (a jakby się jeszcze udało trafić Daily z blokadą tylnego mostu - można takie spotkać w firmach budowlanych - to byłbym wniebowzięty).

Poza tym gdyby to był autobus, to dopóki nie przerjestrowałbym go na kampera, nie mógłbym nim jeździć (nie mam kat. D). A nie przerejstrowałbym póki bym go nie zrobił. A chciałem go robić w Polsce - to psuje szyki.

Cytat:
To nie bajer i moze kosztować mniej niż ten piecyk , prądu bierze niewiele , ustrojstwo wielkości farelki podłączyć możesz gdziekolwiek, nawet na zewnątrz . Aku 100 ah spoko starcza na 3 dni może i więcej, ale trzeba to obliczyć. Czysto nie ma kurzu.


Ja to wiem, ale wiesz jak to jest: tu fajne rozwiązanie to tylko 50 funtów, tam oczko lepsza klasa podzespołu tylko 50 funtów i się potem robi z tego dwa razy tyle, co planowałeś wydać. NIe chciałbym takiego ogrzewania bez dodatkowego akumulatora - jeździłem przez pewien czas jako kurier po Europie busami i tam ogrzewanie takim właśnie webastopodobnym grzejnikiem (nie wiem dokładnie co to było, nie interesowałem się wtedy, cieszyłem się, że mi ciepło) potrafiło rozładować akumulator w kilkanaście godzin. A wtedy do ceny tego urządzenia dodaj drugi akumulator, skoro tak, to trzeba go podłączyć przynajmniej żeby się ładował w czasie jazdy, potrzebny elektryk, bo ja o tym nie mam pojęcia i tak dalej i tak dalej. I robi się dużo kasy.

Wiem coś o tym, bo niedawno sobie składałem komputer i właśnie wyszło mi dwukrotnie tyle, ile planowałem na początku. Z tym, że na dwa razy droższy komputer było mnie stać, a jak kupię busa za maksimum tego, co mogę na niego wydać to będę naprawdę biedny.

Piecyk ma to do siebie, że wstawiam i jest. A do tego ja naprawdę chcę mieć piecyk, bo mi się bardzo to rozwiązanie podoba. Czysto i sterylnie mam w domu, piecyk w busie to, poza funkcją grzewczą, także wybór, że tak to powiem, "lajfstajlowy". Żebym sobie mógł posiedzieć przy ogniu kiedy mi nie piździ, nie leje się na głowie, albo nie zżerają mnie meszki. Ja wiem, że to popiół, że jest zapach palonego drewna i że czasem się nabrudzi. Ale czysto i bez kurzu to ja mam w domu. Myśl o moim projekcie nie jako o hotelu na kółkach, a bardziej jako górskiej chatce z bali bez prądu na kółkach :)

Cytat:
Ja przy budowie też upierałem się przy swoim :gwm . Potem poprawiałem . Wybór jest Twój.Jak będziesz budował to dopiero trzeci będzie oki :spoko


To też jest powód dla którego chcę to zrobić jak najprościej, jak najmniejszym nakładem środków i bez nadmiernej ingerencji w konstrukcję pojazdu. Żeby, jak pojawią się środki na zrobienie lepiej nie było problemem wypieprzenie wszystkiego co mam i zrobienie od zera - a pierwotna zabudowa będzie jak znalazł na szczapy do kominka :)
[/quote]
_________________

  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***