Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Ukraina 2018
Autor Wiadomość
krzysioz210 
weteran


Twój sprzęt: Weinsberg Orbiter
Nazwa załogi: Zajaczki
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Kwi 2009
Piwa: 56/41
Skąd: Lwowek Slaski/Mojesz
Wysłany: 2018-08-08, 11:52   Ukraina 2018

Witam Serdecznie,
Prawde mowiac coraz rzadziej tu goszcze .Pewnie za sprawa tego ze coraz bardziej odpowiada mi wlasne towarzystwo . Moze tak sie dzieje z wiekiem ? Niewazne . Postanowilem sie jednak podzielic wrazeniami lipcowego wyjazdu na Ukraine. To moja trzecia wizyta w tym kraju w ciagu osmiu lat. Pierwsza , krotka z 2010 gdzies tu opisywalem . Druga to rok 2016 i niezapomniany splyw Dniestrem. W tym roku postanowilem wybrac sie na rafting gorska rzeka - Czarnym Czeremoszem a przy okazji pochodzenie po najwyzszym pasmie gorskim Ukrainy - Czernohorach. Dodatkowe dni to krotka wizyta na Podolu i powrot .
CDN
_________________
przewodnik górski- sudecki
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
krzysioz210 
weteran


Twój sprzęt: Weinsberg Orbiter
Nazwa załogi: Zajaczki
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Kwi 2009
Piwa: 56/41
Skąd: Lwowek Slaski/Mojesz
Wysłany: 2018-08-08, 12:08   

Sklad zalogi to pieciu chlopa . Wyjazd planowany byl juz na wiosne , a glowny jego punkt to
http://www.tourclub.com.u...ing_Cheremosh_4
Moze to zabrzmiec jak rodzaj reklamy , ale niech i tak bedzie . To moja druga wyprawa z ta firma i obydwie udane.
Na miejscu okazalo sie ze jestesmy jedynymi uczestnikami tego turnusu , ale to przeciez zaden problem . Chwilami pojawiali sie chetni na jednorazowy splyw ta rzeka.

Na granicy spdzilismy 3,5 godziny tylko dlatego ,ze pomylilismy dosc licho oznaczone pasy i najpierw stanelismy na pasie TaX Free . Po odstaniu 2 godzin przesympatyczny pan ze strazy granicznej poprosil o powtorne ustawienie sie w kolejce od poczatku na odpowiednim pasie . Pomimo zgrzytania zebami przez cala zaloge - co bylo robic ? Na sczescie juz tylko 1,5 godziny i moglismy wjechac na przejscie . Nawet nie pamietam ile zajely nastepne formalnosci , ale po przekroczeniu granicy udalismy sie spac na jednej z najblizszych stacji benzynowych. Mysle , ze calosc to ok 5 godzin pochlonela plus prawie cala dlugosc A4 tego dnia . Na ten dzien to az nadto.
_________________
przewodnik górski- sudecki
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Barbara i Zbigniew Muzyk 
Kombatant


Twój sprzęt: fiat ducato2001-Bassa748
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 23 Lip 2010
Piwa: 171/177
Skąd: krakow
Wysłany: 2018-08-08, 21:42   

Tych granic się boję :oops: mam ochote wracać przez Czerniowce będąc w Grecji-powrót Rumunia .,Mołdawia,Ukraina :?:
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
krzysioz210 
weteran


Twój sprzęt: Weinsberg Orbiter
Nazwa załogi: Zajaczki
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Kwi 2009
Piwa: 56/41
Skąd: Lwowek Slaski/Mojesz
Wysłany: 2018-08-08, 22:02   

Tak naprawde bac sie nie ma czego jak sie potrafi zachowac spokoj i ma troche cierpliwosci. Tylko salo kazali wyrzucic - ot i zal . Piekne i smaczne w zalewie solankowej z przyprawami. takiej sloninki u nas nie uswiadczysz . Do dzis czuje ten smak. Ale nie bylo co z polskim celnikiem dyskutowac - nie udal ze nie widzi i tyle.
_________________
przewodnik górski- sudecki
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
krzysioz210 
weteran


Twój sprzęt: Weinsberg Orbiter
Nazwa załogi: Zajaczki
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Kwi 2009
Piwa: 56/41
Skąd: Lwowek Slaski/Mojesz
Wysłany: 2018-08-09, 17:26   

Dzien drugi to dojazd do bazy ,gdzie mamy rozpoczac splywy Czarnym Czeremoszem - prawie 300 km , co na ukrainskie drogi jest dosc dlugim dystansem . Droga od przejscia w Korczowej az po Ivano Frankovsk wyglada zaskakujaco dobrze , biorac pod uwage wspomnienia z poprzednich podrozy . Dalej droga na Czerniowce tez calkie niezle . Przejezdzamy przez przedwojenne kurorty gorskie. Najpier Yeremche - tu widac ruch mnostwo pensjonatow i turystow , ale nie po to przyjechalismy zeby miejscowe Zakopane ogladac , wiec jedziemy dalej w strone Worochty.
Przy wjezdzie widac raczej zrujnowane skocznie narciarskie. Wg literatury Polacy wybudowali tu pierwsza skocznie jeszcze przed Wielka Krokwia w Zakopanem. Za czasow Zwiazku Radzieckiego byla to stolica skokow narciarskich w tym kraju. Kurort nieco podupadly . Cenrum mozna przejsc w kilkanascie minut . Ostatnie zakupy i lecimy dalej w strone naszej bazy droga na Wierchowine ( kto pamieta ten wspanialy motorower ?) Droga w naszym znaczeniu tez juz sie konczy. Dystans niewielki zajmuje nam sporo czasu . Kto jezdzil po ukrainskiej prowincji ten wie. W Krasnyku skrecamy na gruntowke , ktora na poczatku wydaje sie lepsza od podziurawionego asfaltu , ale za kilka kilometrow nie chce mi sie wierzyc ,ze tedy ktos jezdzi . A jednak jeszcze kilka kilometrow i dojezdzamy do Dzembroni . naszej bazy na nastepne kilka dni.

IMG-20180731-WA0030.jpg
Droga do dzembroni wzdluz Czarnego Czeremoszu . Wkrotce bedziemy tu splywac.
Plik ściągnięto 963 raz(y) 85,16 KB

20180711_191457.jpg
Nareszcie w dumu. Dla zmiejszenia tloku w kamperku dwoch uczestnikow przenosi sie do namiotow
Plik ściągnięto 963 raz(y) 138,17 KB

_________________
przewodnik górski- sudecki
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
krzysioz210 
weteran


Twój sprzęt: Weinsberg Orbiter
Nazwa załogi: Zajaczki
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Kwi 2009
Piwa: 56/41
Skąd: Lwowek Slaski/Mojesz
Wysłany: 2018-08-09, 17:38   

Plakat na scianie magazynu obiecuje niezle atrakcje. Poznajemy tez Petra - instruktora, gospodarza bazy i naszego przewodnika po rzece, a takze Marusie - jego corke ,nasza kucharke i przewodnika po gorach . To nasza rodzina na najblizsze kilka dni.

received_1998332616865801.jpeg
Baza polozona bardzo malowniczo
Plik ściągnięto 953 raz(y) 58,5 KB

received_1998332473532482.jpeg
Takie atrakcje nas tu czekaja
Plik ściągnięto 953 raz(y) 78,56 KB

IMG-20180731-WA0031.jpg
Nasza jadlodajnia. W koncu zarcie wliczone w cene. Na ostatnim planie Petro i Marusia
Plik ściągnięto 953 raz(y) 77,88 KB

_________________
przewodnik górski- sudecki
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
krzysioz210 
weteran


Twój sprzęt: Weinsberg Orbiter
Nazwa załogi: Zajaczki
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Kwi 2009
Piwa: 56/41
Skąd: Lwowek Slaski/Mojesz
Wysłany: 2018-08-09, 18:09   

Udalo sie znalezs ladniejsze ujecia bazy zrobione ktoregos poranka.

received_1998332670199129.jpeg
Plik ściągnięto 937 raz(y) 60,23 KB

received_1998332730199123.jpeg
Plik ściągnięto 937 raz(y) 61,03 KB

_________________
przewodnik górski- sudecki
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
krzysioz210 
weteran


Twój sprzęt: Weinsberg Orbiter
Nazwa załogi: Zajaczki
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Kwi 2009
Piwa: 56/41
Skąd: Lwowek Slaski/Mojesz
Wysłany: 2018-08-09, 18:19   

Nastepny poranek po przyjezdzie zabralo przeszkolenie teoretyczne plus podstawy bezpieczenstwa na wodzie gorskiej a pozniej heja . Tym razem pontonem . Za sterami sam mistrz Petro a my wioslujemy wedlug wskazowek i udaje sie bez wiekszych przygod . Splyw woda gorska z kilkoma progami robi wrazenie. Po poludniu jazda pompowanymi kajakami . To juz inny poziom adrenaliny . Trzeba uwazac ,zeby nie utkwic na kamieniach , progi przeplywac prostopadle i nie dac sie obrocic bokiem do pradu - wtedy beczka murowana czego doswiadczymy pozniej. Brak fotek ze wzgledu na brak odpowiedniego wodoodpornego sprzetu.

IMG-20180731-WA0009.jpg
Ostatnie przygotowania przed startem
Plik ściągnięto 929 raz(y) 77,47 KB

IMG-20180731-WA0006.jpg
Pierwsza ture wszyscy przezyli bez wiekszych przygod.
Plik ściągnięto 929 raz(y) 57,25 KB

_________________
przewodnik górski- sudecki
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
krzysioz210 
weteran


Twój sprzęt: Weinsberg Orbiter
Nazwa załogi: Zajaczki
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Kwi 2009
Piwa: 56/41
Skąd: Lwowek Slaski/Mojesz
Wysłany: 2018-08-10, 07:43   

Dzien nastepny to do poludnia splyw kajakami calej dlugosci lacznie z porohami. Pltora godziny , ktorych nie da sie opisac. Byly wywrotki , beczki , skoki itd . Sersecznie polecam tym , ktorzy lubia adrenaline . Fotek niestety brak ,ale i tak wrazenia niezapomniane.
Popoludnie to zaprawa przed jutrzejsza wyprawo na Pop Ivan. Ponad trzygodzinny spacer po gorach .

20180713_134148.jpg
Zaczynamy wedrowke
Plik ściągnięto 870 raz(y) 116,58 KB

received_1998331226865940.jpeg
Na sezon krowy wychodza w gory . Tak pewnie kiedys bylo w Alpach
Plik ściągnięto 870 raz(y) 63,02 KB

_________________
przewodnik górski- sudecki
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
krzysioz210 
weteran


Twój sprzęt: Weinsberg Orbiter
Nazwa załogi: Zajaczki
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Kwi 2009
Piwa: 56/41
Skąd: Lwowek Slaski/Mojesz
Wysłany: 2018-08-10, 08:59   

Jak juz wspomnialem bydlo wygania sie w gory na caly sezon. W gorskich kolibach wyrabia sie sery roznego rodzaju . W bliskich mi karkonoszach takie praktyki mialy miejsce dwa stulcia temu. Pozniej tzw budy pasterskie przekszatlcily sie w schroniska. A tu jest to wciaz zywe. Na miejscu mozna kupic sery od huculskich pasterzy.

20180713_150634.jpg
Koliba - praktycznie kurna chata
Plik ściągnięto 847 raz(y) 109 KB

20180713_150921.jpg
Wnetrze . na dole gotowanie , a na gorze wedza sie przy okazji sery
Plik ściągnięto 847 raz(y) 77,17 KB

20180713_151037.jpg
Otoz i sery
Plik ściągnięto 847 raz(y) 71,86 KB

_________________
przewodnik górski- sudecki
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
krzysioz210 
weteran


Twój sprzęt: Weinsberg Orbiter
Nazwa załogi: Zajaczki
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Kwi 2009
Piwa: 56/41
Skąd: Lwowek Slaski/Mojesz
Wysłany: 2018-08-10, 09:00   

Panoramke zapomnialem wrzucic.

received_1998331436865919.jpeg
Plik ściągnięto 844 raz(y) 23,91 KB

_________________
przewodnik górski- sudecki
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
miklo75 
zaawansowany

Twój sprzęt: Tabbert na MB
Dołączył: 09 Sty 2012
Piwa: 2/21
Skąd: Szczecin

Wysłany: 2018-08-10, 12:20   

Marzę o takiej wyprawie, piszcie i wstawiajcie fotki, pięknie! Piwko oczywiście leci.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
krzysioz210 
weteran


Twój sprzęt: Weinsberg Orbiter
Nazwa załogi: Zajaczki
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Kwi 2009
Piwa: 56/41
Skąd: Lwowek Slaski/Mojesz
Wysłany: 2018-08-10, 15:53   

Dziekuje za piwko. Nie ma co marzyc tylko trzeba sie zdecydowac. Mysle ze warto.
Trzeci dzien oferty to calodniowa wyprawa w Gory by zdobyc Pop Ivan 2028 mnpm z wysokosci ok 700 m . Trzeci co do wyskokosci szczyt Ukrainy. Mimo ,ze jestem zaprawiony w gorskich wedrowkach - uwierzcie ze bylo co robic . Po dojciu na grzbiet zalamala sie pogoda ( ale nie uczestnicy) . Szczyt zdobywalismy w wietrze i desczu , ale bylo warto.
Pop Ivan to gora , gdzie Polacy w 1938 roku ukonczyli budowe obserwatorium astronomicznego i meterologicznego . Posluzylo niestety tylko rok.

received_1998330363532693.jpeg
Cerkiew w Dzembroni Gornej , gdzie zaczynamy marsz
Plik ściągnięto 743 raz(y) 66,84 KB

IMG-20180731-WA0027.jpg
Po poltora godziny nastroje jeszcze dopisuja
Plik ściągnięto 743 raz(y) 105,85 KB

IMG-20180731-WA0033.jpg
Odpoczynek przy wodospadzie
Plik ściągnięto 743 raz(y) 126,01 KB

received_1998330626866000.jpeg
Czas na posilek choc zaczelo juz niezle dmuchac. standardy chleb , salo cebula no i polskie kabanosy
Plik ściągnięto 743 raz(y) 70,52 KB

IMG-20180731-WA0011.jpg
Pogoda coraz gorsza
Plik ściągnięto 743 raz(y) 51,22 KB

20180714_130541.jpg
W koncu na szczycie
Plik ściągnięto 743 raz(y) 66,97 KB

20180714_130604.jpg
Plik ściągnięto 743 raz(y) 80,28 KB

received_1998330443532685.jpeg
W drodze do domu pogoda sie poprawia
Plik ściągnięto 743 raz(y) 46,69 KB

IMG-20180731-WA0035.jpg
Wszyscy szczesliwi do domu juz blisko
Plik ściągnięto 743 raz(y) 88,99 KB

_________________
przewodnik górski- sudecki
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
krzysioz210 
weteran


Twój sprzęt: Weinsberg Orbiter
Nazwa załogi: Zajaczki
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Kwi 2009
Piwa: 56/41
Skąd: Lwowek Slaski/Mojesz
Wysłany: 2018-08-12, 14:46   

Dzien czwarty zorganizowanej czesci to zaplanowany na pol dnia splyw tym samym odcinkiem Czeremoszu. Ze wzgledu jednak na przelotnie padajace deszcze i zmeczenie po wczorajszej wycieczce - zabraklo ducha w narodzie. Przedpoludnie spozytkowalismy na zwiniecie obozowiska . Nasi gospodarze tez chcieli wyruszyc wczesnym popoludniem w strone Tarnopola , gdzie normalnie zamieszkuja ,bo nastepnego dnia potrzebni byli na Dniestrze . Z dojazdami w tej olkolicy ciezko wiec stwierdzilismy ,ze bedziemy ich w stanie podwiezc do Worochty. Po wysmienitym barszczu wyruszylismy w droge. Plany na popoludnie to dotarcie do tzw Zaroslaka . Zaroslak to miejsce w gorach stanowiace punkt wyjsciowy na Howerle (2061m ) - najwyzszy szczyt a Ukrainie. Jest tam rodzaj hotelu , ktory pewnie za czasow ZSRR byl luksusowy , ruiny skoczni narciarskiej i rzad zabudowan -straganow. Mozna tu kupic wszelkiego rodzaju pamiatki , a takze wypozyczyc kurtki , buty lub gumowce a takze kije ( czesciej narciarskie niz trekkingowe) , czyli wszystko co potrzebne byc moze w celu zdobycia najwyzszej gory w kraju. Problem to to ,ze droga udostepniona do ruchu to rodzaj nasypu w wielu miejscach uszkodzonego przez splywajaca wode i inne czyniki , wiec z 7,5 km wiekszosc pokonuje sie na jedynce - szczegolnie kamperem( Zaroslak lezy ponad 1400 mnpn- to wyzej niz najwyzsza w naszych Bieszczadach Tarnica ) W niedzielne popoludnie ludu jest zatrzesienie . Jednak to ,ze wiekszosc juz wrocila z gor zapewnilo nam miejsce na parkingu , gdzie pozostalismy do natepnego ranka. Wieczorem miejsce totalnie sie wyludnilo. Zostalo tylko kilka samochodow , a stragany pozamykaly sie. Stopnie przed jednym z nich wykorzystalismy na kolacje i male co nie co .

20180715_180334.jpg
Ni ma to jak gorskie powietrze . Moze byc nawet skroplone. Zaroslak po godzinach szczytu
Plik ściągnięto 638 raz(y) 102,99 KB

_________________
przewodnik górski- sudecki
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
krzysioz210 
weteran


Twój sprzęt: Weinsberg Orbiter
Nazwa załogi: Zajaczki
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Kwi 2009
Piwa: 56/41
Skąd: Lwowek Slaski/Mojesz
Wysłany: 2018-08-12, 15:08   

Bedac tak blisko nie moglem sobie odmowic wejscia na Hoverle bez wzgledu na pogode. Ta zapowiadala sie tragicznie . O siodmej lano lalo jak z cebra , ale nieco sie poprawilo przed dziewiata i postanowilismy wyjsc. Wybor trafil na szlak zielony idacy nieco dookola ,za to lagodniejsza droga . Pozniej dziekowalismy opatrznosci za ten wybor , mijajac setki piechurow zdobywajcych Howerle szlakiem najkrotszym - niebieskim za to w wielu miejscach niesamowicie stromym. Na szczycie bylismy jednymi z pierwszych tego dnia i zupelnie sami , co zdarza sie pewnie niezmiernie rzadko. My niebieskim schodzilismy , co przyplacilismy kilkoma duposlizgami na mokrym gruncie . Gdyby pogoda byla lepsza pewnie wracalibysmy dookola przez jezioro Niesamowite.
ponizej kilka fotek ;
No i pomieszalem kolejnosc fotek , ale co tam..

20180716_085232.jpg
Przedwojenne slupki graniczne calkiem w dobrym stanie
Plik ściągnięto 624 raz(y) 122 KB

20180716_093010.jpg
Plik ściągnięto 624 raz(y) 125,23 KB

20180716_092950.jpg
Plik ściągnięto 624 raz(y) 118,6 KB

IMG-20180731-WA0042.jpg
Plik ściągnięto 624 raz(y) 55,53 KB

20180716_104622.jpg
W oddali na dole widocznzabudowania hotelu na Zaroslaku
Plik ściągnięto 624 raz(y) 139,56 KB

IMG-20180731-WA0043.jpg
Plik ściągnięto 620 raz(y) 81,25 KB

20180716_090942.jpg
Pogoda srednia ale moglo byc gorzej
Plik ściągnięto 620 raz(y) 73,51 KB

_________________
przewodnik górski- sudecki
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group