Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Ukraina - Umań, Odessa, Lwów i okolice.
Autor Wiadomość
Rodzinka Cztery Plus 
zaawansowany

Twój sprzęt: Ducato 2.8 jtd GANTE GIGANT 500
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 22 Kwi 2015
Piwa: 26/5
Skąd: Nowa Wieś
Wysłany: 2018-09-05, 10:40   Ukraina - Umań, Odessa, Lwów i okolice.

ROZDZIAŁ 1.
PRZYGOTOWNIA ;)

Wyprawa pod tytułem "Judo rusza na Odessę". Udział brały dwie rodziny - moja, czyli ja, żona i czworo dzieci (15, 12, 10, 3.5) oraz druga - 3 + 2 czyli rodzice z babcią i dwoje dzieci. Druga ekipa poruszała się Lancią Zeta z olbrzymim kufrem i boksem na dachu. Nocowali w hotelach bądź pod namiotem co nieco utrudniało koordynację noclegów.
Dlaczego "judo"? Bo moja córka i syn przyjaciół trenują od 5 lat judo i są najlepszymi zawodnikami w klubie. Dlatego też, że ich rodzice też wszyscy amatorsko zaczęli trenować. No i wreszcie dlatego, że trenerka jest z pochodzenia Ukrainką, czterokrotną mistrzynią Ukrainy. Urodziła się w Umaniu i bardzo nas chciała tam ugościć.

Ponieważ naszym towarzyszem podróży był Pan Koteł, trzeba było zrobić solidne rozpoznanie tematu i załatwić komplet papierów i badań.
Przepisy stanowią, że:

1. Trzeba zwierzaka zaczipować i wyrobić mu paszport zwierzęcia. Koszt około 50 zł paszport i 50…100zł chip. U weterynarza. Nasz był już wcześniej czipowany i miał paszport, więc problem z głowy (prawie, o czym za chwilę).
2. Po zaczipowaniu należy zwierzaka zaszczepić na wściekliznę. Jeśli był szczepiony, a nie miał czipa ani paszportu, niestety, trzeba powtórzyć, bo data szczepienia nie może być wcześniejsza niż data czipowania i wystawienia paszportu.
3. Około miesiąc po szczepieniu, (ale co najmniej 21 dni po) , jednak nie wcześniej niż 12 miesięcy i nie później, niż 3 miesiące przed planowanym wjazdem na Ukrainę (czyli np. 95, ale nie 80 dni ) należy poddać zwierzaka badaniu na poziom przeciwciał przeciw wściekliźnie (tzw. miareczkowanie). Certyfikat wystawia jedyna akredytowana placówka w Puławach. W tym celu umawiamy się z wetem dzień wcześniej, żeby odebrano próbkę, potem rano ze zwierzakiem na pobranie krwi, bulimy jakieś 230…250 zł (zależy od placówki) i czekamy 2 tygodnie na papier. Badanie robi się raz – jeśli potem między kolejnymi szczepieniami nie upłynie więcej niż rok, to badanie jest stale ważne.
Ja źle zinterpretowałem owe 3 miesiące - weterynarz wprowadził mnie w błąd, mówiąc, że to musi być w okresie 3 miesięcy przed wyjazdem - nie... Próbka musi być pobrana nie później niż 3 miesiące przed wyjazdem.
4. Przed samym wyjazdem musimy załatwić zwierzakowi świadectwo weterynaryjne. Wzrór jest tu: https://www.wetgiw.gov.pl...krainy,3228.pdf .
Taki papier wystawia powiatowy lekarz weterynarii (PIW), za opłatą 30zł chyba. Warto przy okazji zalegalizować paszport zwierzaka (25 zł). Świadectwo jest wymagane tylko na Ukrainę, ważne jest 10 dni od wystawienia, w tym czasie trzeba wjechać na Ukrainę. W UE wystarczy zalegalizowany paszport (o czym mało który weterynarz mówi, wystawiając ten dokument...), ale oczywiście miareczkowanie jest w każdym wypadku obligatoryjne. Można również wyrobić unijne świadectwo zdrowia, ważne na wjeździe do krajów trzecich innych niż Ukraina. Żeby załatwić świadectwo, musimy najpierw iść do weta ze zwierzakiem, tam go zbadają i wystawią ważny 2 dni papier, że zwierzak zdrowy. Z tym, już bez zwierzaka idziemy do PIW i już.
U mnie okazało się, że kot był zmiareczkowany na dwa i pół miesiąca przed wyjazdem, a więc o dwa tygodnie za późno, w związku z czym nie wystawią mi papierów na Ukrainę a zwykłe unijne świadectwo zdrowia. Na zasadzie - Pana ryzyko, najwyżej zawrócą.
5. Zwierzak który wyjechał z terenu UE z ważnymi papierami i wraca na teren wspólnoty, nie musi już mieć robionych nowych dokumentów na terenie państw trzecich. Ale gdyby ktoś chciał kupić psa czy kota na UA, to musi całą tą ścieżkę procedować tamże…
6. W praktyce na żadnym z przejść z UA nikt nie chciał papierów kociaka, choć widzieli, że jest. Natomiast na wjeździe do Polski celniczka wnikliwie sprawdziła dokumenty (były OK). Ale przy nas facet wwoził psa i nie miał dokumentów – został zawrócony. Więc warto mieć.

Tyle o zwierzaku.

Kasa - najkorzystniej kupić w Polsce dolary i wymieniać je na Ukranie na UAH. Różnica nie jest duża, ale mamy zawsze twardą i łatwo wymienialną walutę a nie portfel wypchany hrywniami. Płatności kartą mój bank (Alior) przeliczał po kursie 0.144 zł za UAH, co biorąc pod uwagę cenę kantorową 0.146 zł za UAH uważam za świetny kurs.

ROZDZIAŁ 2
PODRÓŻ.
Dzień 1, 10.08.2018

Mieliśmy wyjechać 10 sierpnia wieczorem. Kamper spakowany, dzieciaki gotowe i zwarte, zostało odpalić i jechać. Wsiadłem, kluczyk i... wszystko zgasło. Cisza. Rano odpalił od strzału, kiedy podstawiałem bliżej domu, a tu lipa.
Ewidentnie coś z akumulatorem bądź kablami, ale co? Przydał się syn, który patrząc w komorę silnika gdy próbowałem odpalić wypatrzył iskry. Okazało się, że pajac który wymieniał alternator, nie dokręcił oczek wiązki kabli masowych do klemy. Wisiały luźno złapane tylko nakrętką, przypalone co nieco. Szybka akcja pilnik plus papier ścierny w towarzystwie stada wygłodzonych komarzyc, skręciłem i odpalił jak złoto.
W każdym razie wyjechaliśmy, co w przypadku rodziny 2 + 4 oznacza już mały sukces. Spokojnie dojechaliśmy do Zwolenia, gdzie planowo, koło północy wypatrzyliśmy dogodną miejscówkę do spania - na tyłach stacji BP, tu: 51.355454, 21.594618.
Cicho, spokojnie, bezpiecznie.

Dzień 2. 11.08.2018
Pospaliśmy do 8:00, pobudka i start w kierunku Dorohuska. Po drodze śniadanie w McDonalds w Chełmie. Zadzwoniłem do kolegi z Kampermajstrów co to wrócił z Ukrainy i miał mi poopowiadać o Odessie. Okazało się, że też jest w Chełmie i na dodatek ma do oddania kartę telefoniczną na UA. A więc mini spotkanie pod Makiem, podczas którego dobiła do nas ekipa Lancią. Razem ruszyliśmy ku granicy. Tamże szok - kolejka blisko kilometr aut osobowych i ze 3km TIR-ów. Na 4-5h stania. Próbowałem przebić się do szlabanu i wziąć celnika na litość (że czwórka dzieci, etc.), ale bez powodzenia. Zawróciliśmy i po szybkiej naradzie zaatakowaliśmy boczną drogą odległy o 40km Zosin.
Tam kolejka była na góra godzinkę. Odprawa poszła tradycyjnie - kartoczki nieśmiertelne, dyskusja czy mam jechać zielonym, czy czerwonym korytarzem (dla ciężarówek) dwóch celników się kłóciło, podszedł trzeci, powiedział, że to "dom na koliesach" i mamy jechać zielonym. Tamci kwękali, ale chyba był wyższy rangą. Dalej było nawet miło, z uśmiechem i bardzo sprawnie. Po półtorej godzinie byliśmy na Ukrainie :)
Kawałek za granicą tankowanie - jakże miłe dla kieszeni... Paliwo diesel od 25.5 UAH do 30 UAH za litr, ja zwykle brałem na średniej klasy stacjach po 26UAH. Jedna UAH = 0.14 zł.

Całkiem przyzwoitą drogą H22 dojechaliśmy do Łucka. Tamże w lokalnym sklepiku kupiliśmy pieczywo, piwo (25...30 UAH za 1.5 litra), etc. No i wyśmienity kwas z beczki, za który kocham Ukraińców. Po 10 UAH za pół litra...
Dalej niestety zrobiliśmy błąd jadąc dalej drogą H22 - jest po prostu kiepska. Nierówna, pełna kolein. Lepiej jechać M19 i potem E40 - nieco dalej ale droga zdecydowanie lepszej jakości.

W Równym dotarliśmy do planowanego noclegu - ekipa z Lancii spała w hotelu Lionheart. Pokój 4 osobowy z łazienką za chyba 500 UAH. My spaliśmy w kamperze na hotelowym parkingu. Zapłaciliśmy tylko za możliwość skorzystania z łazienki (120 UAH na 6 osób) i za pyszne śniadanie (240 UAH za naszą szóstkę).
https://goo.gl/maps/mBc6LT5g2RJ2

Na kolację udaliśmy się do pobliskiej restauracji. Fajny wystrój, pyszne jedzenie. Mi wyjątkowo zasmakował ukraiński chłodnik, tu nazywany Okoroszka. Pycha!.

Ciąg dalszy nastąpi ;)

Ukraina 01.jpg
Zosin
Plik ściągnięto 4 raz(y) 324,56 KB

Ukraina 02.jpg
Nareszcie :)
Plik ściągnięto 7 raz(y) 387,18 KB

Ukraina 04.jpg
Ekipa w komplecie
Plik ściągnięto 9 raz(y) 415,42 KB

Ukraina 05.jpg
57 litrów za 207 zł. To lubimy :)
Plik ściągnięto 6 raz(y) 271,84 KB

Ukraina 06.jpg
Przed restauracją w Równem
Plik ściągnięto 5 raz(y) 575,01 KB

Ukraina 09.jpg
Widać, która ma zupkę, a które nie ;) Czyli moje trzy baby.
Plik ściągnięto 3 raz(y) 292,38 KB

Ukraina 10.jpg
Mój wierny towarzysz na Ukrainie.
Plik ściągnięto 4 raz(y) 559,74 KB

Ukraina 11.jpg
"Skromne" śniadanko za jakieś 30 zł...
Plik ściągnięto 11 raz(y) 455,9 KB

Ukraina 17.jpg
Nasza miejscówka do spania, Lion Heart, Równe.
Plik ściągnięto 7 raz(y) 496,16 KB

Ukraina 18.jpg
Hotelowe schody ;)
Plik ściągnięto 9 raz(y) 518,47 KB

_________________
Marcin & Aśka & Olek & Olga & Zuza &Tośka
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
Stanek
WODNIK 
weteran


Twój sprzęt: HOBBY 600
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 24 Gru 2009
Piwa: 48/129
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2018-09-05, 19:13   

Co prawda miejsca macie mało, ale dosiadam się do Was i jadę z Wami. Ciekawa wycieczka.

Pozdrawiam :spoko :spoko
_________________
--- B E S K I D N I K ---

Pozdrawiamy Bronia i Janek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Barbara i Zbigniew Muzyk 
Kombatant


Twój sprzęt: fiat ducato2001-Bassa748
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 23 Lip 2010
Piwa: 211/204
Skąd: krakow
Wysłany: 2018-09-05, 23:22   

Fajnie macie,ale dla nas to jasny gwint :!: :!: myślałam,że z Krety wracamy,Bułgaria,Mołdawia i Ukraina,a tu klops,nasz pies jeździ z nami już 8 lat z paszportem i czipem,ale nigdzie nie wymagają takich badań.Dlatego jeździmy po krajach gdzie wystarczy czip i paszport.Masz babo placek :!: a tak się cieszyłam ,że odwiedzimy przyjaciół w Stryju :haha:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Rodzinka Cztery Plus 
zaawansowany

Twój sprzęt: Ducato 2.8 jtd GANTE GIGANT 500
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 22 Kwi 2015
Piwa: 26/5
Skąd: Nowa Wieś
Wysłany: 2018-09-10, 13:13   

Dzień 3, 12.08.2018

Kolejny dzionek zaczęliśmy pysznym śniadankiem. Nażarłem się jak prosiaczek za jakieś grosze. Nasze koleżeństwo zostało w hotelu a my ruszyliśmy piękną drogą do pierwszego celu – Muzeum Kosmonautyki im. Korolyowa w Żytomierzu. https://goo.gl/maps/XjUtQMnoXm92.
Droga do Żytomierza nawet dobra, z wyjątkiem obwodnicy, która jest wykonana z płyt betonowych i troszkę trzęsie na łączach. W samym mieście drogi średnie i dziurawe. Lokalny chyba zwyczaj, bo nigdzie indziej nie widzieliśmy, to obmalowywanie dziur w jezdni białą farbą. Dzieci chyba domalowują do tych obwódek różne kształty, przez co dziury wyglądają jak misie, kotki świnki itp.
Do samego muzeum nie ma żadnych drogowskazów – trzeba jechać na GPS. Z daleka widać potężną rakietę przed budynkiem. Zaparkować można bez problemu wprost przed wejściem.
Bilet wstępu dla całej szóstki, wraz z obowiązkowymi magnesami na lodówkę, jest arcydrogi… Całe 70UAH. W środku można zobaczyć m.in. modele 1:1 (metalowe, bardzo dokładne) stacji orbitalnej Sojuz, łazika księżycowego, modułu lądownika. Jest także wystawa kosmicznego wyposażenia załóg – jedzenie, narzędzia, przybory osobiste, kombinezony. Można zobaczyć odrobinę piasku księżycowego. Najciekawszy eksponat to oryginalny moduł powrotny statku Sojuz-27 który 16.03.1978 lądował po trzech miesiącach na orbicie. Osmalony po wejściu w atmosferę. Robi spore wrażenie. Rzadko ma się okazję oglądać i dotknąć coś, co było w kosmosie…

Z muzeum pojechaliśmy do Kijowa drogą E40, dalej M07 i M05 w kierunku Odessy. Uwaga, skręt na M05 jest bardzo słabo oznaczony, tablicę ledwo widać.
https://goo.gl/maps/VCc3neE3gZy

Około 2 km dalej za Kijowem, jadąc M05, jest spore centrum handlowe, chyba z Auchan. Tam kupiliśmy karty do telefonów. Polecam sieć Kijiv Star bo ma najlepsze pokrycie na całej Ukrainie.
Starter kosztuje 50 UAH. Doładowaliśmy dodatkowo po 100 UAH. W ramach tego jest nielimitowany internet 4G i faktycznie działa. Rozmowy w sieci bez limitu. Za 30 UAH (odliczane z doładowania) aktywowaliśmy pakiet „przyjazny kraj” (dla nas – Polska). Dzięki temu do Polski dzwonimy za 70 kopiejek / minuta. Wychodzi jakieś 10 groszy. Warto, by kartę skonfigurował nam sprzedawca, bo wtedy wszystko działa jak należy. My kupiliśmy w punkcie sprzedaży telefonów. Ekipa z Lancii – w kiosku jakimś, sami ustawiali i dwa dni później nie mieli środków na kartach 😉 . Nam starczyło do końca wyjazdu.

Z Kijowa pojechaliśmy do Umania, gdzie mieliśmy się spotkać z trenerką i poimprezować. Droga przez pierwsze 30…40km niezła, ale potem zaczyna się armagedon. Gdzieś między Białą Cerkwią a Żaszkowem. Koleiny, dziury na poboczach, łaty wszędzie – kamperem telepało niemiłosiernie i utrzymanie prędkości powyżej 50-70km/h było ledwo możliwe… Ostatnie 40km przed Umaniem robi się znowu lepiej. Po drodze TIR w rowie, za chwilę po drugiej stronie w innym zestawie strzela z hukiem guma. Kurz, tańczący po drodze spory ciągnik siodłowy – same atrakcje.

W samym Umaniu już drogi przyzwoite, choć i tak dalekie od standardów Europejskich. Dojechaliśmy w miejsce, gdzie mamy załatwioną miejscówkę na nocleg tuż przed przyjaciółmi jadącymi Lancią, którzy mają to dla odmiany kwaterę. Po chwili dotarła nasza trenerka – miejscówka była na podwórku między kamienicami, a dostępu strzegła nisko wisząca gałąź orzecha. Po wizji lokalnej trzech chłopa złapało gałąź, a ja jakoś na zapałkę wgramoliłem kampera na podwórko ku uciesze i ciekawości lokalesów. Najważniejsze, że prąd podłączyliśmy, klima działała, kotu było chłodno.

Pół godziny później dwie taksówki zabrały nas do odległej o 5km knajpy (całe 60 UAH) – tamże stoły zastawione jak do weseliska, znajomi trenerki, my – słowem przyjaźń polsko – ukraińska kwitła. Jedzenie było rewelacyjne, napitków, jak to na wschodzie, nie brakło… Pamiętam, że przed północą taksówki zabrały nas do kampera. A potem to już spaliśmy do późnego poranka 😉

I tyle. CDN.

Ukraina 01.jpg
Kierunek Żytomierz
Plik ściągnięto 2 raz(y) 408,38 KB

Ukraina 02.jpg
Muzeum Korolewa
Plik ściągnięto 2 raz(y) 357,35 KB

Ukraina 05.jpg
Łunochod
Plik ściągnięto 2 raz(y) 330,82 KB

Ukraina 07.jpg
Plik ściągnięto 2 raz(y) 796,12 KB

Ukraina 10.jpg
Plik ściągnięto 2 raz(y) 263,06 KB

Ukraina 13.jpg
Moduł lądownika, oryginał
Plik ściągnięto 1 raz(y) 243,9 KB

Ukraina 16.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 244,27 KB

Ukraina 20.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 173,96 KB

Ukraina 34.jpg
Plik ściągnięto 1 raz(y) 789,66 KB

Ukraina 53.jpg
Nasza miejscówka w Umaniu
Plik ściągnięto 1 raz(y) 396,7 KB

_________________
Marcin & Aśka & Olek & Olga & Zuza &Tośka
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
romanden 
trochę już popisał

Twój sprzęt: Renault Trafic L1H1
Dołączył: 14 Cze 2017
Piwa: 29/7
Skąd: Ukraina
Wysłany: 2018-09-11, 14:45   

Ciekawie czytać od podróżników o swoim kraju :) A droga od Białej Cerkwi do Umania taka i jest - koszmar dla kampera albo przyczepy kempingowej. Mam nadzieję, że w 2019 już będzie odremontowana.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Barbara i Zbigniew Muzyk 
Kombatant


Twój sprzęt: fiat ducato2001-Bassa748
Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 23 Lip 2010
Piwa: 211/204
Skąd: krakow
Wysłany: 2019-03-07, 10:52   

Rodzinka Cztery Plus napisał/a:
I tyle. CDN.
no i co dalej,piszsz cdn :?: :?: strasznie dużo tych spraw związanych z psem.Jak rozmawiam w punkcie weterynarii,to panie wogole się nie znaja na takich przepisach :!:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
gfizyk 
zaawansowany


Twój sprzęt: LMC 6400 Lord Liberty/Ducato
Nazwa załogi: Fizyki
Dołączył: 11 Lip 2011
Piwa: 3/15
Skąd: Z Okolicy Dabrowicy
Wysłany: 2019-05-17, 15:08   

Pozdrowienia od Judoki z lubelszczyzny :-)
_________________
pozdrawiam!
Grzesiek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Tadeusz 
Administrator
CamperPapa


Twój sprzęt: Fiat Talento Hymercamp
Nazwa załogi: Kucyki
Pomógł: 16 razy
Dołączył: 06 Lis 2007
Piwa: 1037/1311
Skąd: Otwock
Wysłany: 2019-05-17, 15:17   

Dziękuję za Waszą dobrą robotę. Stawiam piwo i zapisuję się do kółka fanów. :ok

:pifko
_________________
Fotki z mojej włóczęgi:
https://picasaweb.google.com/114793023460612116625



W życiu najlepiej jest, gdy jest nam dobrze i źle. Kiedy jest tylko dobrze - to niedobrze.
Ks. Jan Twardowski.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Stanek 
weteran


Twój sprzęt: HYMER Exis-i 562
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 11 Sie 2008
Piwa: 167/47
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-05-18, 09:32   

Piwko za relację poleciało. Loguję się do tematu bo jakoś tak trochę mi Lwów chodzi po głowie w tym roku. Może dalszy ciąg Waszej relacji mnie przekona :)
_________________
Pozdrawiam
Stanek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***