Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Ford wersja 2017+ problem wykraplającej się wody - uwaga!!!
Autor Wiadomość
marcincin 
zaawansowany


Twój sprzęt: Benimar Tessoro 442 NK - 2019
Nazwa załogi: MIK
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Sty 2013
Piwa: 34/16
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2020-11-07, 00:05   Ford wersja 2017+ problem wykraplającej się wody - uwaga!!!

Dwa tygodnie temu wybraliśmy się w weekend na wycieczkę w góry - 140 km od domu. Celem było zdobycie Śnieżnika i pośrednio wypalenie letniego paliwa. Wyjechaliśmy w sobotę wieczorem, dojechaliśmy na miejsce (parking w Kletnie) o 22, chwilę posiedzieliśmy i poszliśmy spać. Na drugi dzień rano po śniadaniu wyjście w góry, powrót, herbatka w kamperze i powrót do domu. W drodze powrotnej tankowanie w Ząbkowicach i powrotu ciąg dalszy - przeważnie w kolumnie niezbyt szybko (na szczęście) jadących samochodów. Po przejechaniu 10 km od zatankowania zapikał sygnał ostrzegawczy i wyświetlił się komunikat SERWIS i w tej samej chwili zobaczyłem zapalającą się kontrolkę ładowania i już czułem, że tracę wspomaganie układu kierowania i hamowania. Silnik zgasł w czasie jazdy, a ponieważ mam skrzynię automatyczną to nastąpiło odłączenie napędu. Całe szczęście, że jechałem akurat przez Szklary z przepisową prędkością (jest tam ograniczenie do 40 i fotoradar) udało mi się bez działającego wspomagania zatrzymać kampera - wtoczyłem się na parking. Zimne  poty mnie oblały - w pierwszej chwili pomyślałem, że zatankowałem benzynę zamiast ON. Mam w zwyczaju dwa razy sprawdzać jaki pistolet biorę z dystrybutora więc ten trop odrzuciłem. Sprawdziłem także rachunek - błędu z mojej strony nie było. Wtaczając się na parking usłyszałem dźwięk pstrykających przekaźników - to był mój trop. Zdjąłem osłonę znajdującą się pod kolumną kierowniczą - we wnęce pod kierownicą umieszczone są dwie centralki elektryczne - jedna z bezpiecznikami, druga z przekaźnikami. Były na nich ślady wody - dodam jeszcze, że skrzynki te nie są zabezpieczone pokrywami, ślad wody był bezpośrednio na bezpiecznikach/przekaźnikach. Chwilę staliśmy, powycierałem co się dało, podmuchałem i odpaliłem silnik - zapalił bez problemu. Włączyłem ogrzewanie, max obroty nawiewu na nogi, klima i wróciliśmy do domu już bez przygód. W domu zrobiłem oględziny miejsca awarii i następnego dnia umówiłem się na wizytę w serwisie Forda. Niestety konstruktorzy w fordzie nie popisali się i umieścili odsłonięte centralki nad stalowymi elementami. Nad centralką przekaźników jest gruba stalowa rura stanowiąca uchwyt całej kolumny kierowniczej. Zdjęcie 2 nie oddaje w pełni jak to wygląda w rzeczywistości, ale rura ta jest umieszczona centralnie nad przekaźnikami.


Strzałka wskazuje na rurę owiniętą izolacją (po interwencji serwisu) - w oryginale nie ma tej izolacji - nad centralką wisi surowa gruba stal.

Nad drugą centralką jest stalowa śruba z nakrętką.



Dzwoniąc do serwisu wiedziałem, że to nie będzie prosta sprawa - w trakcie rozmowy przez telefon oczyma wyobraźni widziałem zdziwienie konsultanta - ja mówię, że samochód zgasł mi w czasie jazdy i że mogłem się zabić i że awaria była spowodowana wykraplającą się wodą ... - pomyśleli, że kolejny klient, któremu się wydaje, że się zna lepiej od fabryki. Zgłoszenie zostało przyjęte. Po tygodniu stawiłem się w serwisie i od początku tłumaczę co i jak i znowu widzę szerokie oczy - odpowiedz - samochód idzie do diagnozy. OK. Wróciłem do domu i pod koniec dnia dzwonię, aby dowiedzieć się jaki stan. Dowiedziałem się, że błędy odpisały się w logu i że będą diagnozować dalej - pytam ile to potrwa - no wie Pan trzeba rozebrać całe podszybie, może błotniki zdjąć aby namierzyć przeciek. No to już wiedziałem, że będzie jazda. Więc znowu tłumaczę, że to nie jest przeciek z zewnątrz tylko wykraplająca się z powietrza woda i że nie ma sensu nić rozbierać i że chcę rozmawiać z diagnostą, który pracuje przy samochodzie to wytłumaczę w czym problem (moim zdaniem). Następnego dnia udało mi się porozmawiać z diagnostą - powiedział, że postępują wg procedur i rzeczywiście w centralce bezpieczników były ślady wody i centralkę rozebrali, przeczyścili, poprawili jakiś luźny styk. W tej centralce jest sterowanie pompy paliwa i prawdopodobnie zwarcie w obwodzie pompy spowodowało zgaśnięcie silnika. Zapytałem się czy drugą centralkę też sprawdzali i powiedziałem, że nad centralką jest duża stalowa rura, na której najprawdopodobniej wykrapla się woda. Rura ta jest przykręcona do grodzi silnika, która w nocy jak jest zimno jest wychładzana i w wyniku kontaktu ciepłego powietrza z zimną rurą występuje efekt skraplania. Powiedziałem, że moim zdaniem to trzeba stalowe elementy zaizolować, a centralki osłonić pokrywami. Chyba moja argumentacja trafiła do Pana diagnosty, obiecał, że sprawdzi drugą centralkę i że coś z tą rurą zrobi jak już ma rozgrzebany kokpit - na pokrywki nie mam co liczyć - procedura serwisowa tego nie przewiduje. W zasadzie nie spodziewałem się nic więcej - rozumiem, że serwis ma procedury i wychodzenie ponad to co producent określa nie jest w ich interesie - ok rozumiem. Odebrałem samochód, błędy zostały skasowane, skrzynki przeserwisowane - skutki usunięto, przyczyny problemu nie. Izolację (materiałową taśmę izolalcyjną widoczną na zdjęciu) i tak będę musiał poprawić - chyba zaizolują ją osłoną kauczukową stosowaną w ociepleniach rur CO. Jeszcze nie mam pomysłu jak zrobić pokrywy skrzynek - może coś podpowiecie.

Ja wiem w czym był problem, zabezpieczę się na przyszłość i będę monitorował sytuację aby nie dopuścić do podobnego bardzo niebezpiecznego zdarzenia. W kontrolowanych warunkach wykonam test i sprawdzę gdzie dokładnie woda się wykrapla. Pytanie tylko, co z resztą kamperów. Kiedyś ktoś w niesprzyjających warunkach może przez taką wadę konstrukcyjną mieć spore problemy, gdzie utrudniony powrót z wyjazdu może być jednym z najmniejszych. Gdybym np. był na nartach i właśnie ruszał z jakiejś przełęczy krętą i stroną drogą... Podobny problem może wystąpić w samochodach dostawczych, które mają zamontowane ogrzewanie postojowe - choć może to być tylko przypadłość kamperów - w dostawczakach nadmuch ciepłego powietrza rozchodzi się na mniejszej kubaturze. Zgłaszanie tego zagrożenia do serwisu nie ma sensu - serwis zrobił co procedury nakazują i ja to rozumiem i nie mam pretensji.

Nasuwa się pytanie - jak wymusić na producencie widelca pochylenie się nad tym tematem? Warunki w jakich wystąpił problem nie były jakieś szczególne (jeśli rozpatrujemy kamperowanie) - w nocy było +5 stopni, w kamperze mieliśmy ok 20, na zewnątrz było wilgotno - mgła. Wielu z nas (i tych co nie kamperują w zimie) jeździ w takich warunkach. Nawet w środku lata nocowałem na przełęczy gdzie było w nocy +4 stopnie i chodziło ogrzewanie - nie są to jakieś rzadko spotykane warunki. Czekam na Wasze sugestie, pomysły.
_________________
Marcincin
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
majsterus 
zaawansowany


Twój sprzęt: Ahorn 610, T5+kórnik Dethleffs RM2A
Dołączył: 04 Sie 2008
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: 2020-11-07, 08:33   

A ja myślę, że awaria to skutek grzebania firmy robiącej zabudowę, gdy przeciągali przewody poprzez ścianę grodziową do zasilania zabudowy.
Idąc twoim tropem wszystkie dostawczaki miały by tą usterkę. Oczywiście serwis uda głupa...ale usunęli by tą usterkę w 10 minut. Ale skoro tyle to trwało to faktycznie nie wiedzieli.
Im się nie chce tracić czasu na naprawy gwarancyjne, z których nie ma $$.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
marcincin 
zaawansowany


Twój sprzęt: Benimar Tessoro 442 NK - 2019
Nazwa załogi: MIK
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Sty 2013
Piwa: 34/16
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2020-11-07, 10:13   

majsterus napisał/a:
A ja myślę, że awaria to skutek grzebania firmy robiącej zabudowę, gdy przeciągali przewody poprzez ścianę grodziową do zasilania zabudowy.

Frima robiąca zabudowę nie ma potrzeby przeciągania przewodów przez ścianę grodziową. W fordach akumulator rozruchowy znajduje się pod siedzeniem kierowcy i to od niego ciągnięte są przewody do energobloku (plus i minus). Sygnał D+ pewnie też jest pociągnięty z wewnątrz. Poza tym tak jak napisałem problemem nie jest przeciek tylko skraplanie się wody. Próba wodna wykonana w serwisie potwierdziła, że nie ma przecieku.
majsterus napisał/a:

Idąc twoim tropem wszystkie dostawczaki miały by tą usterkę..

Nie wiem jak montuje się ogrzewanie postojowe w dostawczakach - jeśli np. jeden z nadmuchów wieje w okolice centralek to elementy metalowe mogą być ogrzewane na tyle mocno, że nie dochodzi do punktu rosy. Kierowca dostawczaka nie generuje także takiej ilości wilgoci w powietrzu jak np. kamperująca rodzina - więc może to być problem specyficzny dla kamperów. Diadnosta powiedział mi (jak zaczynaliśmy rozmowę), że w przypadku stwierdzenia śladów wody we wnętrzu procedura nakazuje wykonanie próby wodnej i takie próby robili w innych samochodach. Tak naprawdę nie wiadomo czy te inne przypadki to rzeczywiste przecieki czy problem skraplającej się wody. Może to dorabianie teorii, ale może jeszcze nikt nie wpadł na to, że woda w centralkach to nie jest przeciek.
_________________
Marcincin
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl szczegóły
wlodo 
weteran


Nazwa załogi: wlodo
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 20 Sie 2014
Piwa: 58/54
Skąd: Witaszyce
Wysłany: 2020-11-07, 11:07   

Woda wykrapla się na każdym elemencie z niską temperatura, i gdzieś te kropki spadają/odpływają. Ty miałeś pecha, że akurat na kabelki, a drugiego, że ta woda nie popłynęła dalej po rurze tylko było na niej coś co skierowało te krople w dół. Zaizoluj ją np.pianką kauczukową i będzie po problemie a osłonkę od góry możesz przecież zrobić z czego Ci się spodoba.
Może odezwie się tu inny użytkownik takiego samego widelca, to się okaże czy to błąd konstrukcyjny. Niemniej możesz zgłosić sprawę do producenta zabudowy, gdyż taki mały problemik i tak łatwy do usunięcia stwarza tak duże niebezpieczeństwo.
Stawiam :pifko za naświetlenie tematu i ostrzeżenie dla innych.
_________________
Moja budowa: http://www.camperteam.pl/...der=asc&start=0
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
orkaaa 
trochę już popisał


Twój sprzęt: Chausson 627 GA
Dołączył: 04 Cze 2017
Otrzymał 2 piw(a)
Skąd: kielce
Wysłany: 2020-11-07, 13:15   

Bardzo ciekawa i pożyteczna obserwacja. Jeżdżę cały rok gdy różnice temp zewnątrz i wewnątrz przekraczają 20 stopni. Każdy wie co się dzieje. Kazde miejsce przy ścianie gdzie nie ma wentylacji jest mokre np. pionowe oparcia od strony drzwi i okna / ponieważ przylegają do ściany/. Oby ograniczyć wodę wewnątrz zawsze stosuje zewnętrzne ocieplenie z alufoksów na przednia szybę i drzwi a także pochłaniacze wilgoci 4 sztuki w misce koło kierowcy. Ale przy następnej okazji sprawdzę czy mimo tego skrapla się woda na tej metalowe rurze. Jak przetestuje w warunkach bojowych opiszę jakie procesy zachodzą. Generalnie woda w środku to nic dobrego i trzeba szukać wszelkich sposobów aby ją zminimalizować.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
dulare 
weteran


Twój sprzęt: LMC Liberty A 723G
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 27 Paź 2013
Piwa: 84/75
Skąd: Zielonki k. Krakowa
Wysłany: 2020-11-08, 18:19   

Co do pokrywek, może warto je wydrukować na wymiar na drukarce 3D? To nie powinien być skomplikowany element do zaprojektowania i wydrukowania. Tańszym rozwiązaniem, ale też mniej dobrze wyglądającym będzie zwykłe "pudełko śniadaniowe" założone od góry na te skrzyneczki. Ważne żeby trochę wentylacji było ale żeby ewentualnie lejąca się z góry woda spływała bokiem.
_________________
"Nie należy wierzyć wszystkiemu co się przeczyta w internecie" - Maria Skłodowska-Curie
Konwerter współrzędnych geograficznych i GPS
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
blue60 
początkujący forumowicz

Dołączył: 05 Lut 2011
Wysłany: 2020-11-11, 16:15   

Ważne jest też żeby ustawiać nawiewy zawsze na szybę i nogi.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Cyryl 
Kombatant


Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor
Pomógł: 4 razy
Dołączył: 03 Paź 2009
Piwa: 172/8
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2020-11-11, 17:55   

podobny problem miały pierwsze samochody Volvo FH z 1993 roku.
przyprowadzałem pierwsze egzemplarze do Polski.
między podsufitką i tapicerką a blachą skraplała się woda, podczas jazdy nad przednią szybą i nad drzwiami lekko chlupotało.
_________________
http://www.youtube.com/user/SzkolaTransportu
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***