 |
|
|
Supekondensatory do rozruchu dużych silników diesla. |
| Autor |
Wiadomość |
sławek w.
stary wyga

Twój sprzęt: Fiat Ducato Dethleffs
Nazwa załogi: Sławek W
Pomógł: 2 razy Dołączył: 13 Sty 2010 Piwa: 10/1 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2020-12-26, 12:05
|
|
|
[quote="Świstak"]Oczywiście można odpalić auto i bez superkondensatorów na samych dobrze zmontowanych kilku ogniwach LiFePO4 ale takie traktowanie nie wydłuży im żywotności...
A może by tak podłączyć na chwilę (nie wiem na jak długą) do akumulatora pokładowego w celu naładowania kondensatorów, odłączyć i uruchamiać silnik. Inaczej mówiąc połączyć w szereg pokładowy z silnikowym poprzez to urządzenie rozruchowe - oczywiście przez jakiś włącznik/wyłącznik, być może automatyczny. Świstak pewnie zmontowałby taki automat zabezpieczający. |
|
|
|
 |
Świstak
Kombatant

Twój sprzęt: Milka, Milka2
Nazwa załogi: Świstaki
Pomógł: 15 razy Dołączył: 05 Cze 2009 Piwa: 534/112 Skąd: Legnica
|
Wysłany: 2020-12-27, 16:03
|
|
|
| Za taki układ mogą robić żarówki o których pisałem wcześniej. |
_________________ .
.
"Panie, pomóż mi być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies"
Milka - może ją spotkacie?
 |
|
|
|
 |
sławek w.
stary wyga

Twój sprzęt: Fiat Ducato Dethleffs
Nazwa załogi: Sławek W
Pomógł: 2 razy Dołączył: 13 Sty 2010 Piwa: 10/1 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2020-12-27, 19:54
|
|
|
| Świstak napisał/a: | | Za taki układ mogą robić żarówki o których pisałem wcześniej. |
OK, więc odłączamy/usuwamy akumulator silnikowy ale należałoby chyba przerzucić zasilanie funkcji "życiowych" samochodu (alarm, centralny zamek, światła min. postojowe i nie wiem co jeszcze) na akumulator zabudowy. Popraw mnie jeśli się mylę. |
|
|
|
 |
joko
Kombatant

Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy Dołączył: 17 Cze 2013 Piwa: 565/47 Skąd: Małopolska

|
Wysłany: 2020-12-27, 20:44
|
|
|
| Maciej S. napisał/a: | Czy to urządzenie rozruchowe ultrastarter mozna na stałe podłączyć do aku samochodu tak, aby działało bez ingerencji użytkownika?
Mam koncepcję aby rozruchowy dukaciaka zamienić na np 45ah do tego tą zabawkę równolegle.
To co bym zyskał to zmniejszenie masy + miejsce na lifepo4 zabudowy ale w komorze oryginalnego aku. |
Tak, jak najbardziej . Podłączenie równoległe do akumulatora rozruchowego to normalny tryb pracy tego urządzenia . Na niektórych materiałach reklamowych podają , że naładowany ultrastarter podłacza się zamiast aku, ale to tylko jedna z opcji. Normalnie podłącza się to na klemy rozładowanego akumulatora i po naładowaniu jego "resztkami" odpala się samochód bez odłączania akumulatora ....... co więc za różnica czy ten aku będzie naładowany czy rozładowany. Na sprawnym i naładowanym akumulatorze będzie nawet lepiej bo starter szybciej się naładuje , a korzyść z jego podłączenia dodatkowo taka, że rozrusznik będzie kręcił lepiej bo przy starcie nie będzie spadku napięcia jak przy samym nawet najsprawniejszym i najlepiej naładowanym akumulatorze.
Te 45Ah które chcesz dać to naprawdę sporo za dużo . Pisał o tym Świstak chyba kilka postów wyżej. Myślę że 10Ah to aż nadto . Tutaj chodzi głównie o to aby zapewnić nieprzerwane zasilanie elektroniki i odpowiednią pojemność do naładowania startera . Akumulatory rozruchowe są tak dużych pojemności dlatego, że przy prądach rzędu setek amper mamy spory spadek napięcia . Realnie , do odpalenia silnika potrzeba dużo mniej.
Ja mam ten model 1600 i nie mam dodatkowego aku jako bufora , ponieważ mam tylko jeden obwód zasilania z aku zabudowy , ale jest to kilkaset Ah LiFePO4 i do tego kilkaset wat solarów, więc nie boję się sytuacji, że rozładuję zabudowę na tyle że braknie na rozruch.
Rozwiązanie w którym obwody zasilania samochodu i zabudowy pozostają osobne , a duży i ciężki akumulator rozruchowy zastępujemy superkondensatorami lub wspomnianym gotowym starterem połączonymi z małym akumulatorem buforowym, wydaje się być o tyle lepsze , że nie wymaga jakichkolwiek zmian w instalacji , ani stosowania dodatkowych urządzeń.
Ja zrobiłem inaczej , ponieważ pasowało mi to bardziej do mojej koncepcji całego zasilania a nie dlatego, że było to cokolwiek lepsze rozwiązanie.
Stosując ten gotowy starter można go oczywiście używać praktycznie bezobsługowo, ale myślę że dobrym rozwiązaniem będzie taka jego instalacja, która zapewni swobodny i łatwy dostęp do jego przycisków i podglądu wskaźnika naładowania. Wkładanie go do komory po akumulatorze rozruchowym nie jest dobrym rozwiązaniem . |
| |
|
|
|
 |
| Wyświetl szczegóły |
 |
EwaMarek
Kombatant Marek

Twój sprzęt: Kamper PLA na Fiacie i budka LMC
Nazwa załogi: Marek, Ewa, córki Wiktoria i Gabriela
Pomógł: 6 razy Dołączył: 27 Mar 2007 Piwa: 25/13 Skąd: Czołowo / Koło
|
Wysłany: 2020-12-27, 21:39
|
|
|
| to mnie przekonałeś |
_________________ Pozdrawiam
Marek
Moje kampery
BURSTNER 90r, 91r, CHAUSSON 2008 i kempingi Hobby 90r, Dethleffs 2002r
Aktualnie kamper PLA 2014 kemping LMC 770 2010r |
|
|
|
 |
robba
weteran

Twój sprzęt: Zabudowa nie wiem jaka na 508D do remontu
Pomógł: 13 razy Dołączył: 17 Paź 2015 Piwa: 94/200 Skąd: Nicelea
|
Wysłany: 2020-12-29, 21:05
|
|
|
| Maciej S. napisał/a: | Ducato 2.3 rok 2012 bez alarmu, taki golas prąd spoczynkowy 20mA, tak więc faktycznie odstawiając auto np: 5 dni postoju to 2,4 Ah. Czyli faktycznie mały akumulatorek + urządzenie rozruchowe na super cap.
Tu najbardziej by mi pasował mały zestaw na ogniwach Lifepo4 A123 2,3Ah, które są dosyć pancerne, tylko tak przeklęta temperatura ujemna. |
a może takie:
https://www.alibaba.com/p...irstScreen=true
i wspolny balancer dla równolegle połączonych LTO i SupCap (zbiezność napięć)
Oczywiście trzeba to odpowiednio podłączyć, czyli SC najbliżej terminala a dalej dopiero akumulatory. i można ładować w mrozie! |
_________________ .
"człowiek uczy się całe życie i głupi umiera" B.K.
.
"Życie jest zbyt poważne, aby traktować je serio" O.W.
.
***Niech kawa Cię obudzi zanim zrobi to rzeczywistość*** |
|
|
|
 |
reaven22
weteran
Pomógł: 25 razy Dołączył: 19 Mar 2018 Piwa: 127/14 Skąd: WGM
|
Wysłany: 2020-12-30, 23:43
|
|
|
| Maciej S. napisał/a: |
Tu najbardziej by mi pasował mały zestaw na ogniwach Lifepo4 A123 2,3Ah, które są dosyć pancerne, tylko tak przeklęta temperatura ujemna. |
Można zastosować LiFeYPO4, są odporne na temperatury ujemne. Reszta parametrów zbieżna z LiFePo4. |
|
|
|
 |
007jędruś
zaawansowany

Twój sprzęt: Hymer
Pomógł: 2 razy Dołączył: 20 Sty 2018 Piwa: 7/23 Skąd: BIA
|
Wysłany: 2020-12-31, 15:56
|
|
|
| Maciej S. napisał/a: | Joko dzięki za odpowiedź.
45Ah to może i dużo, chodzi o to, aby elektronikę pokładową zasilać np przez 5 dni, kiedy to auto będzie stało a słońca będzie za mało aby podładować aku.
Czyli rozumiem, że dostęp do tych przycisków startera nie jest konieczny i można całe urządzenie schować w skrzyni na aku samochodu.
Muszę sprawdzić jaki jest pobór prądu spoczynkowy elektroniki pokładowej. |
Wydaje mi się że urządzenie po pewnym czasie się wyłącza, więc dostęp do przycisków byłby wskazany. |
|
|
|
 |
wlodo
weteran

Nazwa załogi: wlodo
Pomógł: 12 razy Dołączył: 20 Sie 2014 Piwa: 67/68 Skąd: Witaszyce
|
Wysłany: 2021-01-02, 17:47
|
|
|
joko | Cytat: | | gotowym starterem połączonymi z małym akumulatorem buforowym, wydaje się być o tyle lepsze , że nie wymaga jakichkolwiek zmian w instalacji , ani stosowania dodatkowych urządzeń. |
Możesz to wyjaśnić, bo Świstak pisał, że należy przed SC dać opornik zależnie od rodzaju akumulatora.
Jeżeli usunę mój rozruchowy i w jego miejsce włożę LiFePo4, do niego równolegle gotowe urządzenie rozruchowe, to będzie OK ?
Napisz również co z eksploatacją auta zimą, jeśli tych aku nie można ładować w temp. ujemnych. A myślę, że jednak zimą auto zapalasz i alternator próbuje je ładować. |
_________________ Moja budowa: http://www.camperteam.pl/...der=asc&start=0 |
|
|
|
 |
Świstak
Kombatant

Twój sprzęt: Milka, Milka2
Nazwa załogi: Świstaki
Pomógł: 15 razy Dołączył: 05 Cze 2009 Piwa: 534/112 Skąd: Legnica
|
Wysłany: 2021-01-02, 18:35
|
|
|
Wolę dmuchać na zimne, dlatego zalecam dodatkowy rezystor zależnie od typu i pojemności akumulatora: im mniejszy akumulatorek tym większy rezystor aby tego akumulatorka nie rozsadzić. Jeżeli będzie to jakiś akumulatorek ołowiowy - prawdopodobnie nic mu nie będzie ponieważ jego rezystancja wewnętrzna jest tak duża że popłynie relatywnie mały prąd. Jeżeli jednak będzie to akumulator w nowoczesnej technologii to może przyjąć tyle ile da alternator, a to może być dla akumulatora 5Ah zbyt wiele, może go to od razu nie zabije, ale z pewnością skróci jego żywotność.
Jeżeli komuś ten rezystor przeszkadza - można go usunąć i prawdopodobnie nic złego się nie stanie. Prawdopodobnie i tylko prawdopodobnie. Nie pisałem, nie piszę i nigdy nie napiszę że takie podłączenie jest absolutnie bezpieczne w każdym aucie, w każdym przypadku i w każdej sytuacji. Każdy kto wykonuje modyfikacje w instalacji elektrycznej robi to na własne ryzyko i na własną odpowiedzialność, szczególnie jeżeli modyfikuje czyjeś modyfikacje nie do końca umiejąc przewidzieć następstwa tych modyfikacji.
Teraz prosty przykład, ale już ostatni.... Powiedzmy że mamy akumulatorek LFP 5Ah podłączony grubaśnymi przewodami w miejsce starego akumulatora równolegle ze starterem na superkondensatorach równolegle. Auto stało tydzień i wyczerpaliśmy 90% energii z akumulatorka na alarm, radio i coś tam jeszcze. Pozostałe 5% wystarczyło na zagrzanie świec a energia z kondensatorów odpaliła auto bez zająknięcia. Napięcie w instalacji wynosi 10V i nasz porządny, wymieniony niedawno alternator pompuje w instalację 150A dążąc do osiągnięcia napięcia 14,4V. Między nim a akumulatorkami nie ma praktycznie żadnej przeszkody w postaci rezystancji cienkich przewodów czy jakiegoś tam rezystorka... Przyjmijmy dla uproszczenia (choć nie jest to zgodne z prawami fizyki ale wystarczające dla naszego zbiorczego bilansu energetycznego) że przez pierwsze 10 sekund całą energię przyjmują kondensatory aby naładować się do pełna po czym na placu boju pozostają tylko alternator i mały akumulatorek. Przy prądzie 150A naładuje do do pełna w 2 minuty czyli 60...90 razy szybciej iż zaleca producent. Tyle teorii bo po30 sekundach akumulatorki zrobią się gorące i przestaną się ładować co uchroni je przed rozsadzeniem, ale piekło które im zafundowaliśmy pozostawi ślad już na zawsze.
Nawet akumulatorki LFP należy ładowac takim prądem, aby ładowanie od zera do pełna zajmowało 3 godziny, w szczególnych przypadkach 2 godziny. Jeżeli już nie rezystorki, to choć ciut dłuższe przewody o niezbyt wielkim przekroju ale warto zastosować.
Do łądowania prądami rzędu 5-10C przeznaczone są akumulatory litowo-tytanowe.
| Maciej S. napisał/a: | | Cytat: | | Można zastosować LiFeYPO4, są odporne na temperatury ujemne. |
Poproszę o przykład. |
Proszę bardzo. Pierwszy wynik... Link |
_________________ .
.
"Panie, pomóż mi być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies"
Milka - może ją spotkacie?
 |
| Ostatnio zmieniony przez Świstak 2021-01-02, 20:25, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
wlodo
weteran

Nazwa załogi: wlodo
Pomógł: 12 razy Dołączył: 20 Sie 2014 Piwa: 67/68 Skąd: Witaszyce
|
Wysłany: 2021-01-02, 19:36
|
|
|
Dzięki za wyjaśnienie. Pozostają jeszcze dwa pytanie dla jasności sytuacji
- co z aku LiFePo4 w zimie, jeśli będzie równolegle z SC i podpięty do alternatora
-czy SC, doładowywanym przy każdym odpaleniu auta na maxa, to nie zaszkodzi |
_________________ Moja budowa: http://www.camperteam.pl/...der=asc&start=0 |
|
|
|
 |
Świstak
Kombatant

Twój sprzęt: Milka, Milka2
Nazwa załogi: Świstaki
Pomógł: 15 razy Dołączył: 05 Cze 2009 Piwa: 534/112 Skąd: Legnica
|
Wysłany: 2021-01-02, 20:28
|
|
|
1. Alternator będzie próbował je ładować, ale BMS na to nie pozwoli dopóki ogrzewanie samochodu nie podwyższy temperatury ogniw powyżej ustalonego progu, dlatego przy stosowaniu tego rozwiązania z LFP w aucie na krótkie przeloty może się średnio sprawdzić - warto rozważyć akumulatorek niewrażliwy na mróz lub układ podgrzewania elektrycznego gdy pracuje atlernator.
2. Nie, mogą przez cały czas być zarówno w stanie naładowanym jak i rozładowanym. Nie wolno jedynie przekraczać napięcia maksymalnego dla poszczególnych kondensatorów dlatego warto zainwastować w balansery lub w zupełności tu wystarczające proste ograniczniki napięcia o odpowiednio dużym prądzie działania. Okresowe rozładowywanie do zera dość skutecznie likwiduje wszelkie różnice w naładowaniu.... |
_________________ .
.
"Panie, pomóż mi być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies"
Milka - może ją spotkacie?
 |
| |
|
|
|
 |
| Wyświetl szczegóły |
 |
wlodo
weteran

Nazwa załogi: wlodo
Pomógł: 12 razy Dołączył: 20 Sie 2014 Piwa: 67/68 Skąd: Witaszyce
|
|
|
|
 |
Świstak
Kombatant

Twój sprzęt: Milka, Milka2
Nazwa załogi: Świstaki
Pomógł: 15 razy Dołączył: 05 Cze 2009 Piwa: 534/112 Skąd: Legnica
|
Wysłany: 2021-01-04, 09:41
|
|
|
| Maciej S. napisał/a: | | Czyli SuperCap trzeba by rozłączać jak nie używane. |
Gdzie znalazłeś taką informację???
Co do temperatury ładowania ... Po wpisaniu w Google "WB-LYP40AHA charge temperature" otrzymałem taki wynik:
Bez tytułu.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 7 raz(y) 84,05 KB |
|
_________________ .
.
"Panie, pomóż mi być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies"
Milka - może ją spotkacie?
 |
| |
|
|
|
 |
Świstak
Kombatant

Twój sprzęt: Milka, Milka2
Nazwa załogi: Świstaki
Pomógł: 15 razy Dołączył: 05 Cze 2009 Piwa: 534/112 Skąd: Legnica
|
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do ulubionych Wersja do druku
|
|