Twój sprzęt: W szwagrowej stoi stodole.
Nazwa załogi: Sokale Pomógł: 72 razy Dołączył: 07 Sty 2012 Piwa: 523/632 Skąd: Gubin
Wysłany: 2021-01-02, 21:58
daro35 napisał/a:
...
Przyznam szczerze że tego nie brałem pod uwagę
...
.
darek 61 napisał/a:
...
Nadal by tak była umiejscawiana zapasówka gdyby tylko można było pod maską wygospodarować tyle miejsca.
No Darki dwa...
To zerknijcie tu:
https://www.camperteam.pl...pic.php?t=19354
.
I co? Który inżynier jest debeściak? Ten myślący sercem i mózgiem z początku lat '80 (Pierwsze Ducato) czy bezduszny bezmózgowy komputer projektujący od '90?
.
.
.
daro35 napisał/a:
...
Socale stawiam zasłużone bo jak napisał na pochybel chłopcom w rurkach
Piętnuję frajerów, największymi ciotami są frajerzy ulegający trendom.
Rurki, arabski zarost, Toyota w leasingu, kredyt na życie do końca życia, żel na tępym łbie i srajfon ze zdjęciem papieru toaletowego gotowy do użycia z włączoną wibracją.
Nie trzeba myśleć, wystarczy się sprzedać
Docenić należy to czego dokonała Ola7 w zalążku desperacji, najbardziej niesprzyjającej chwili zwanej pech i porównać do tzw facetóófff współczesnych wołających mamę o pomoc
Wyłącznie do 24 sekundy:
https://tv.wirtualnemedia.pl/movie/6850x50f2d687c9ee05564f06c488e5d3f35e.mp4
Ola nie wołała o pomoc. Ola jest kobietą.
_________________ Staram się pisać poprawnie i zrozumiale.
Do zobaczenia Wojtek i Ewa / Sokale
Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor Pomógł: 6 razy Dołączył: 03 Paź 2009 Piwa: 353/23 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-01-03, 09:04
W poprzednim kamperze złapałem kapcia podczas postoju w firmie i okazało się że klucz firmowy nie sięga pod zabudowę (tylne koło), firmowy podnośnik jest do niczego i do tego kluczem oryginalnym nie ruszę śrub.
Wziąłem podnośnik hydrauliczne 16t (od tira), mocny klucz też od tira z inną nasadką i dopiero poszło.
Więc jeżeli mamy fabryczny zestaw do wymiany koła, to praktycznie nie ma możliwości jego wymiany zgodnie z instrukcją.
Dlatego też wielki szacunek dla Oli za pomysłowość i determinację.
Najzabawniejsze jest to, że dzisiaj w nowym kamperze mam taki do niczego zestaw licząc na przychylność niebios.
Twój sprzęt: Iveco daily 35S14
Nazwa załogi: Deszczyki Pomógł: 5 razy Dołączył: 13 Lis 2017 Piwa: 76/254 Skąd: Kętrzyn
Wysłany: 2021-01-03, 11:22
A ja w każdym z aut nawet osobówce,pierwsze co robię to sprawdzam jak wygląda klucz,lewarek,jak jest z prasowanej rurki,to jadę na szrot szukam najstarszego auta bo w nich były jeszcze faktycznie klucze i lewarki które były mocne i idioto odporne(mówię tu o sobie)kupuję i wywalam to co jest oryginalne a wkładam te używane,w WV t4 nawet jak wyjeżdżałem gdzieś dalej woziłem dwa koła zapasowe i kiedyś właśnie to drugie uratowało mi dooope w dojechaniu do domku
Klucz firmowy ma wygięcie na koncu (nie wiem po co) uniemożliwiające załozenie przedłużki.
Zapewne po to, by tej przedłużki nie używać właśnie.
"PORADY / EKSPLOATACJA
Drogie dokręcanie
Autor: Grzegorz Burda
W większości przypadków koła dokręcone kluczem pneumatycznym są przykręcone za mocno
Dokręcanie kół jest czynnością prostą, więc wykonują ją najmniej doświadczeni mechanicy lub praktykanci. Niedbalstwo może jednak kosztować nas sporo nerwów i pieniędzy.
Wydawać się może, że trudno jest znaleźć prostszą czynność niż dokręcenie kół w samochodzie. Niestety, także i to można źle wykonać. Grzegorz Burda: W większości przypadków koła dokręcone kluczem pneumatycznym są przykręcone za mocno
Bardzo często koła są przykręcone za mocno lub za słabo. Na szczęście skrajne przypadki należą do rzadkości. Zbyt lekko dokręcone koło stanowi ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa jazdy. Jeśli wcześniej wykryjemy nieprawidłowości unikniemy wypadku, ale felga będzie na pewno do wymiany.
Również zbyt mocne dokręcenie nie jest korzystne. Z reguły dowiadujemy się o tym podczas wymiany koła na drodze. Dysponując tylko fabrycznym kluczem będziemy mieli poważne problemy z odkręceniem. W wielu serwisach ze względu na wygodę i szybkość montażu używa się kluczy pneumatycznych, a to sprawia, że koła są za mocno przykręcane.
Później przy próbie odkręcenia, śruba może się urwać, a jeśli nawet uda się ją odkręcić, to gwint w piaście może być zniszczony. To z kolei powoduje konieczność wymiany łożyska, demontażu. Do dokręcania kół nie ma potrzeby używać dodatkowej rurki, wystarczy sam klucz fabrycznyzwrotnicy, a później również regulacji geometrii zawieszenia. Koszty spore, a winę trudno udowodnić.
W większości samochodów osobowych siła, z jaką trzeba dokręcić koło wynosi około 110 Nm. Najlepiej dokręcać kluczem dynamometrycznym, gdyż tylko wówczas jesteśmy w stanie zrobić to prawidłowo. Tak powinny robić serwisy. Natomiast kierowcy do dokręcenia wystarczy klucz fabryczny. Nie trzeba na niego zakładać żadnej rurki w celu przedłużenia ramienia i dokręcenia z jeszcze większą siłą."
Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor Pomógł: 6 razy Dołączył: 03 Paź 2009 Piwa: 353/23 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-01-03, 12:36
Najlepszy klucz do kół miał Fiat 125p i 126p były kute.
Co do dokręcania:
dawno temu jeżdżąc pojazdami ciężarowym sam dokręcałem koła zraz po założeniu i jeszcze 2-3 krotnie po przejechaniu około 100km.
Wtedy koła cz pojazdu, czy naczepy można odkręcić przedłużką o długości 1m.
Dzisiaj jestem tak leniwy, że dokręcanie zostawiam serwisowi że świadomością, że będę miał kłopoty przy ewentualnej zmianie.
Twój sprzęt: Fiat Corado T448
Nazwa załogi: Elmo Pomogła: 1 raz Dołączyła: 04 Kwi 2020 Otrzymał 26 piw(a) Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-01-03, 12:42
Socale napisał/a:
daro35 napisał/a:
...
Socale stawiam zasłużone bo jak napisał na pochybel chłopcom w rurkach
Piętnuję frajerów, największymi ciotami są frajerzy ulegający trendom.
Rurki, arabski zarost, Toyota w leasingu, kredyt na życie do końca życia, żel na tępym łbie i srajfon ze zdjęciem papieru toaletowego gotowy do użycia z włączoną wibracją.
Moje 3 grosze w tej kwestii :
Wszyscy na tym forum lubią podróże , lubią się swobodnie przemieszczać - lubią "WOLNOŚĆ".
Tak , drodzy forumowicze my lubimy WOLNOŚĆ i ją pielęgnujemy i wyrażamy swoimi kamperowymi podróżami. Bylibyśmy wściekli gdyby nam ograniczono wolność przemieszczania i kamperowania. To jest dla nas ważne.
Dlaczego więc chcemy narzucać ( ograniczać wolność) INNYM ?
Dlaczego chcemy by ktoś się ubierał jak MY CHCEMY ?
Każdy powinien ubierać się dla SIEBIE , by się czuć dobrze i ładnie przed lustrem.
Jeśli jakiś facet lubi rurki , to co w tym złego ?
Nikomu krzywdy nie robi ! Ma do tego prawo, tak jak my mamy prawo jeździć kamperem. Tak jak ja mam prawo ubierać się w sukienkę czy w spodnie !
Sporo z nas jeździ po innych krajach niż Polska. Czy gdy w innym kraju widzicie inne kultury to zamienicie się wtedy w "krzyżowców" - i "żelazem i ogniem" - "prostujecie" tubylców ?
Wątpię, raczej jesteście obserwatorami, akceptujecie zastany stan rzeczy, jesteśie tolerancyjni.
TOLERANCJA - TOLERANCJA - to jest motto każdego podróżnika !
Bądźmy więc tolerancyjni, proszę ! (lecz reagujmy na zło).
Taki offtop: Syn mojego sąsiada 7-latek lubi jaskrawe kolorowe ciuchy - fajnie w nich wygląda , Co wcale mu nie przeszkadza pomagać mi odkręcać koła tym kluczem elektrycznym , gdy zmieniam koła sezonowo, bardzo to lubi" . I super i brawo dla dziecka !
Offtop 2: Jestem z lat siedemdziesiątych - pamiętam obowiązkowe stylonowe fartuszki w szkołach , NIENAWIDZIŁAM tego . Do teraz mam alergię na zmuszanie mnie do czego kolwiek. Mam prawo stanowić o sobie , mam prawo być sobą.
Życie jest zbyt krótkie by żyć jak chcą żyć inni !
Nie pozwólcie nikomu by napisał książkę Waszego życia za Was , proszę .
Ola
P.S.
Dziękuje za wszystkie miłe słowa , jednakże myślę że ta nieszczęsna wymiana koła byłaby tak samo trudna dla kobiety jak i mężczyzny.
Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor Pomógł: 6 razy Dołączył: 03 Paź 2009 Piwa: 353/23 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2021-01-03, 13:15
Właśnie, gdyby na tym świecie było 6 mld takich samych Cyrylów jak ja, to obwieśiłbym się na najbliższym drzewie.
Jeszcze trzeba wspomnieć o celach podróży, jadę w góry żeby poznać Górali, nos morze żeby poznać Kaszubów, na Mazury - Mazurów, do Włoch - Włochów, Grecji - Greków itp.
Jeżeli uważamy się za najlepszych, czy jedynie słusznych, to po co wychodzić z domu?
...... Tak powinny robić serwisy. Natomiast kierowcy do dokręcenia wystarczy klucz fabryczny. Nie trzeba na niego zakładać żadnej rurki w celu przedłużenia ramienia i dokręcenia z jeszcze większą siłą."
Polemizowałbym - może po wyjeździe z fabryki wystarczy - po kilku-kilkunastu latach eksploatacji nie
Przykład - kolejny rok kolejny raz - 2019 wiosna - dokręcone kluczem dynamometrycznym letnie alówki na Sharanie - kolejny raz 2020-jesień prawie ukręcony klucz fabryczny, kolejny raz średni pneumatyk nie daje rady -- kolejny raz sprawę załatwia wulkanizator z kutym nasadowym i metrowa rurą i kolejny raz będzie tak samo z zimówkami na stalówkach.
Sprawa jest prosta - śruba jest blokowana ciernie - wystarczy porównać współczynnik tarcia po gładkiej stali a stali skorodowanej. Kolejna sprawą jest to ze dziś auta robią ekonomiści prawie z papieru - klucze robią ci sami ekonomiści mocno je odchudzając
Kapeć zdarza się - więc rady są dwie - wypasione assistance lub konkretny klucz
_________________ O najlepszym towarzystwie mówi się, że rozmowa w nim poucza, a milczenie kształci.
Prawdę swą należy mówić głośno, nie schlebiając ani rzeczom, ani wypadkom, ani stosunkom, ani ideom.
Twój sprzęt: Ducato II '96 Hymer Swing C544 alkowa Pomógł: 5 razy Dołączył: 21 Paź 2020 Piwa: 31/26 Skąd: Poznań
Wysłany: 2021-01-03, 17:03
Socale napisał/a:
Piętnuję frajerów, największymi ciotami są frajerzy ulegający trendom.
Rurki, arabski zarost, Toyota w leasingu, kredyt na życie do końca życia, żel na tępym łbie i srajfon ze zdjęciem papieru toaletowego gotowy do użycia z włączoną wibracją.
Nie trzeba myśleć, wystarczy się sprzedać
Dawno tylu banałów w jednym miejscu nie czytałem. Rozumiem, że Kolega nie ulega trendom i jeździ nadal wozem na drewnianych kołach ciągnionym przez konie? I prądu nie używa, bo to ZUO? Takoż i telefonu, że o mapach w nim nie wspomnę?
Jak ktoś lubi dany styl czy zarost, Jego sprawa. Podobnie z życiem na kredyt. Nie każdy ma firmę po Tatku tak, jak nie każdy dostaje za darmo mieszkanie po babci czy cioci.
Więcej tolerancji życzę, lżej się wtedy żyje i mniej nerwowo.
Socale napisał/a:
Docenić należy to czego dokonała Ola7 w zalążku desperacji, najbardziej niesprzyjającej chwili zwanej pech i porównać do tzw facetóófff współczesnych wołających mamę o pomoc
Widzę, że Kolega nigdy nikogo o żadną pomoc nie prosił, swojej Mamy w szczególności To tylko pogratulować urodzenia się z tą całą wiedzą bez potrzeby wsparcia i nauki
A wracając do wątku - wymyślono coś takiego, jak smar miedziowy i pastę ceramiczną w sprayu. Jak się dobrze wyczyści miejsce styku felgi z piastą i zastosuje ową pastę to nie trzeba kopać odkręconego koła aby raczyło oddzielić się od pojazdu. A smar miedziowy nałożony na gwint powoduje, że śrubę odkręcić można zawsze, bez użycia metrowej rury. Jedyne czego nie wolno smarować to stożek felgi i śruby/nakrętki. Polecam.
Twój sprzęt: Zabudowa nie wiem jaka na 508D do remontu Pomógł: 13 razy Dołączył: 17 Paź 2015 Piwa: 94/199 Skąd: Nicelea
Wysłany: 2021-01-03, 18:58
ola7 napisał/a:
....
Życie jest zbyt krótkie by żyć jak chcą żyć inni !
....
OLa, podwójne bravo.
raz za koło
dwa za prostowanie Wojtka.
pojechał i należało mu się...
Socale napisał/a:
Mnie chodziło ino o zaradność i... niezaradnych
piszesz i nie "czytasz" co piszesz to i masz...
_________________ .
"człowiek uczy się całe życie i głupi umiera" B.K.
.
"Życie jest zbyt poważne, aby traktować je serio" O.W.
.
***Niech kawa Cię obudzi zanim zrobi to rzeczywistość***
Twój sprzęt: Zabudowa nie wiem jaka na 508D do remontu Pomógł: 13 razy Dołączył: 17 Paź 2015 Piwa: 94/199 Skąd: Nicelea
Wysłany: 2021-01-03, 19:04
Socale napisał/a:
....
Robba, Wojtek jak pisał to miał na myśli ten obrazek:
oj tam... chwila słabości...
nobady`s perfekt...
wiemy że chciałeś lepiej... ale lepsze jest wrogiem dobrego...
_________________ .
"człowiek uczy się całe życie i głupi umiera" B.K.
.
"Życie jest zbyt poważne, aby traktować je serio" O.W.
.
***Niech kawa Cię obudzi zanim zrobi to rzeczywistość***
Ostatnio zmieniony przez robba 2021-01-03, 19:08, w całości zmieniany 2 razy
Twój sprzęt: W szwagrowej stoi stodole.
Nazwa załogi: Sokale Pomógł: 72 razy Dołączył: 07 Sty 2012 Piwa: 523/632 Skąd: Gubin
Wysłany: 2021-01-03, 19:05
Qcze razem piszemy, musiałem edytować
Niezrozumiały przekaz musi skończyć się właściwą reakcją
Jest wszystko ok, będę się starał pisać jeszcze bardziej zrozumiale
_________________ Staram się pisać poprawnie i zrozumiale.
Do zobaczenia Wojtek i Ewa / Sokale
Twój sprzęt: Iveco daily 35S14
Nazwa załogi: Deszczyki Pomógł: 5 razy Dołączył: 13 Lis 2017 Piwa: 76/254 Skąd: Kętrzyn
Wysłany: 2021-01-03, 19:35
Ola ja mam brata który śmiga w rurkach,jest świetnym lakiernikiem,mechanikiem,jest bardzo zbudowany,ale to nie chodziło tu o same rurki,ale o pewną grupe młodzieży która poza trendem i iphonem,niestety nic,daj mu młotek i gwoździa i pupcia,najgorsze jest to że zaczynamy myśleć że to normalne,oczywiście nie ma co wrzucać wszystkich do jednego kosza ale oki masz rację trochie tolerancji nie zaszkodzi bije się w pierś,za jakby co obrażenie kogoś.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum