Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Kamper transit czy warto ?
Autor Wiadomość
Banan 
Administrator
LIVE TO RIDE - RIDE TO LIVE


Twój sprzęt: Rapido 972M MB 2.9 TD
Nazwa załogi: Bananki
Pomógł: 30 razy
Dołączył: 09 Lis 2010
Piwa: 364/498
Skąd: Bolesławiec
Wysłany: 2021-06-21, 13:10   

zbyszekwoj napisał/a:
Janusszr napisał/a:
Napisz dlaczego omijasz Orlen?


To Ty nie interesujesz się polityką ? :aniolek

Panowie, nie prowokujcie...

Zapewne chodzi o paliwo ZŁEJ jakości, której Ford nie toleruje :diabelski_usmiech
_________________
Pozdrawiam - Darek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Janusszr 
Kombatant

Twój sprzęt: T600 GFLC Siesta
Nazwa załogi: Jola & Janusz
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 19 Wrz 2016
Piwa: 107/101
Skąd: Suwałki
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2021-06-21, 13:18   

:diabelski_usmiech
_________________
Pozdrawiam, Janusz, na drugie mam Wojtek :)
Marzenia są po to, żeby nigdy nie przestało się chcieć żyć. I po to, żeby o tym przypominały.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mischka 
Kombatant


Twój sprzęt: Knaus
Pomógł: 11 razy
Dołączył: 27 Lut 2016
Piwa: 143/190
Skąd: Bawaria
Wysłany: 2021-06-21, 19:20   

Piasek1 napisał/a:
Drugi silnik w używce to koszt ok 6 tyś zł za kpl motor z osprzętem
Tyle samo kosztuje goły silnik po regeneracji
Pytanie co jest u ciebie z osprzętem, w jakiej kondycji są wtryski, turbo itp.
W obydwu przypadkach z robocizną i płynami, jakieś rozrządy dojdą w przyp. używki, myślę że na pułap 10 tyś zł za imprezę musisz być przygotowany.

Gdyby na gotowo wyszło 10tys to byłbym zadowolony. Wolałbym naprawę niż wymianę ale.... się zobaczy.
_________________
W życiu piękne są tylko chwile...
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Piasek1 
weteran

Twój sprzęt: W638 V230TD
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 07 Lis 2020
Piwa: 30/25
Skąd: Piotrków Kujawski
Wysłany: 2021-06-22, 07:44   

Te 10 tyś to taki bezpieczny pułap psychicznego przygotowania. :wyszczerzony:
W takim wariancie jak kupujemy z motorschade ja bym uderzył w kpl motor w używce. Dlaczego ?
- w wielu przypadkach kupujesz silnik który jeszcze siedzi w budzie - ja tak kupowałem - albo sprzedający dysponuje chociażby nagraniem w telefonie dowodzącym że przed wyjęciem ten konkretny motor palił i działał
- owszem, może jakieś rozrządy itp dojdą, trochę uszczelek, opasek itp ale generalnie wiesz że będzie to jeździć.
- reszta wyjdzie w praniu.

Silnik po regeneracji jest dobrą opcją jeżeli wiesz że u ciebie tylko "słupek" nie domaga. Tam diabeł tkwi w szczegółach jak zawsze. Się potem okazuje że po regeneracji to tylko coś głównego a reszta nie podlega. Silnik np bez rozrządu - no stary będziesz zakładał ? Do tego często jest kaucja na zwrot starego którą zwrócą dopiero po rozbiórce. Się okaże że złom albo nadmierne zużycie i kaucji nie zwrócą albo w połowie tylko.
Nie masz gwarancji że ten uszkodzony nie stanął w biegu przy stówce i nim to się wszystko zatrzymało tam jest spustoszenie jak w Hiroszimie po nuku. Pogięte korby, pęknięty wał, wyzłomowana głowica po kolizji, zapieczone wtryski, zajechane turbo itp i jak zaczniesz to skupować to się za głowę złapiesz że remont silnika wyjdzie 2gie tyle co wartość auta. Sama robota z wyjmowaniem wtrysków ze starego silnika - żadnej gwarancji że wyjdą wszystkie w całości - przekładki kolektorów, osprzętu, prawie zawsze 30% śrub zostanie urwane, to trzeba speca na takie rzeczy który albo umie wyjąć albo umie naprawić. Reszta poskłada na silikon albo będzie cię 3x w tygodniu do ASO po kolejną szpilkę, spinkę, objemkę i inny kawałek plastiku wysyłać bo to pękło a tamto się urwało przy demontażu ze starego silnika. Dzisiaj już coraz trudniej o mechaników czy dobre zakłady trudniące się naprawami głównymi całych silników, a ci co zostali zawaleni robotą po uszy z terminami na "za pół roku możesz wstawić" i niestety licz się z tym ze tanio nie będzie bo ceny gratów cenami - ostatnio mocno w górę - ale to są dziesiątki roboczogodzin które trzeba przy tym spędzić, często z wykorzystaniem ultra-drogich maszyn do obróbki sprawiające że koszty naprawy vs wymiany idą w 2-3x ceny używki.
_________________
https://www.camperteam.pl...pic.php?t=36109
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Janusszr 
Kombatant

Twój sprzęt: T600 GFLC Siesta
Nazwa załogi: Jola & Janusz
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 19 Wrz 2016
Piwa: 107/101
Skąd: Suwałki
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2021-06-22, 09:47   

Są jakieś nowsze wersje silników? Chodzi mi o możliwość podmiany bez przeróbek.
_________________
Pozdrawiam, Janusz, na drugie mam Wojtek :)
Marzenia są po to, żeby nigdy nie przestało się chcieć żyć. I po to, żeby o tym przypominały.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Piasek1 
weteran

Twój sprzęt: W638 V230TD
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 07 Lis 2020
Piwa: 30/25
Skąd: Piotrków Kujawski
Wysłany: 2021-06-22, 10:32   

Z tego co wiem silnik 2.2TDCI z lat `06-`11 występował w różnych wariantach mocy, od 80-140KM i zapewne te są ze sobą zamienne bo różnić się będą oznaczeniem kodowym, softem i pewnie nieco użytym osprzętem. Ale blok/słupek konstrukcyjnie będzie identyczny dla każdej z wersji.
Ale dalej to już musiałbyś poszukać wiedzy na forach fordziarzy czy np silnik z `16r to nadal ten sam konstrukcyjnie słupek co wcześniejsze.
A może to już jednostka zaprojektowana zupełnie od nowa lub zapożyczona z innego koncernu (np PSA 2.3) a pozostawione jedynie fordowskie oznaczenia 2.2.

P&P podjedzie na pewno jedynie silnik z tych samych lat produkcji co zwłoki jakie obecnie tam siedzą.
_________________
https://www.camperteam.pl...pic.php?t=36109
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mischka 
Kombatant


Twój sprzęt: Knaus
Pomógł: 11 razy
Dołączył: 27 Lut 2016
Piwa: 143/190
Skąd: Bawaria
Wysłany: 2021-06-22, 20:28   

Mam czas to se będę szukał rozwiązania. Buda sucha i zwarta a na tym mi szczególnie zależało. Dzięki za porady, mechanik może zacząć w połowie lipca to zobaczymy co za kwiatki.
_________________
W życiu piękne są tylko chwile...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Piasek1 
weteran

Twój sprzęt: W638 V230TD
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 07 Lis 2020
Piwa: 30/25
Skąd: Piotrków Kujawski
Wysłany: 2021-06-22, 22:33   

Zasadnicze pytanie: co w tych silnikach siada ?
Bo rozumiem że już kupiłeś. Sprawdzałeś "na szybko" czy kręci w ogóle ? Da się ręczne (za pomocą klucza) obrócić wałem ? Kręci się lekko ? Może jakiś odczyt Forscanem (to interface dedykowany do Forda) co on tam czyta za błędy ze sterownika.
_________________
https://www.camperteam.pl...pic.php?t=36109
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mischka 
Kombatant


Twój sprzęt: Knaus
Pomógł: 11 razy
Dołączył: 27 Lut 2016
Piwa: 143/190
Skąd: Bawaria
Wysłany: 2021-06-23, 04:48   

Silnik kręci ale nie odpala, czytałem trochę o tych silnikach i podobno wtryski siały zamęt. Wypalone dziury w tłokach itp...
_________________
W życiu piękne są tylko chwile...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Piasek1 
weteran

Twój sprzęt: W638 V230TD
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 07 Lis 2020
Piwa: 30/25
Skąd: Piotrków Kujawski
Wysłany: 2021-06-23, 07:45   

Czyli same najdroższe.
Same wtryski, nowe, żadne tam cuda po regeneracjach co to wytrzymają może 40-60 tyś km a może tylko tysiąc i wracasz na lince. Wiesz na czym polega "tania" regeneracja ? Na wrzuceniu wtryskiwaczy w myjkę ultradźwiękową po zabiegu w której dwa poprawią swoje parametry o 30%, jeden dostanie używaną końcówkę i jakoś to będzie a 4ty w zasadzie mieścił się jeszcze w normach. Porządna regeneracja gdzie masz całe bebechy nowe wraz z papierem na to, numerami seryjnymi i wydrukami parametrów oraz gwarancją to koszt praktycznie nowego wtryskiwacza.
Nowe to koszt ok 850zł szt. x4 masz już 3500zł z jakimiś tam uszczelkami, podkładkami, itp. Nie licząc robocizny.
Żeby to miało sens cały układ paliwowy do pompiarza i na pewno pompy (rozdzielaczowa i HP) będą do roboty bo jak każdy CR zapewne opiłkują. 1500 ? 2500 ? Nie wiem ile to kosztuje. Przy okazji musowo zbiornik paliwa do czyszczenia bo tam pewnie "złota" garść cała
Teraz, jeżeli to porobiło dziur w tłokach masz tłoki z pierścieniami x ileś tam sztuk, pewnie ze 300zł sztuka w zamienniku (bo Kolbenshmidt`a czy Mahle taki zestawik będzie x2 cena za jeden tłok w kpl), i do patroszenia cały motor przynajmniej od dołu, dochodzą uszczelniacze przód tył, może panewki przy okazji przynajmniej korbowe, robocizna, robocizna robocizna.
I to cały czas domyślamy się co tam może być. Natomiast nie liczyłbym że to będzie błahostka bo wszędzie mają fachowców i skoro jakaś ubezpieczalnia zrobiła z tego całkę albo prywatny się poddał goniąc takie coś jako uszkodzone to wiedzą doskonale że tam gruba robota i grube koszty stoją.
Przy tylko takich kosztach jak powyżej, zakup całego sprawnego, działającego i kpl silnika na chodzie za okolice 6 tyś zł robi się mocno opłacalne.
Trzeba przekalkulować temat żeby nie zagrząźć w remontach w trakcie których kosztorys momentalnie poszybuje na takie poziomy że już będzie za późno na porzucenie projektu a jeszcze w cholerę daleko do jego ukończenia.
_________________
https://www.camperteam.pl...pic.php?t=36109
Ostatnio zmieniony przez Piasek1 2021-06-23, 07:57, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
wlodo 
weteran


Nazwa załogi: wlodo
Pomógł: 12 razy
Dołączył: 20 Sie 2014
Piwa: 67/68
Skąd: Witaszyce
Wysłany: 2021-06-23, 07:54   

Jak wiadomo, że te silniki stwarzają problemy, to po co remontować/wymieniać i dalej jeździć z duszą na ramieniu, ponosząc niemałe koszty odbudowy. Wstawienie innego silnika, mało awaryjnego nie rozwiązałoby tematu ? a koszty mogły by być mniejsze.
_________________
Moja budowa: http://www.camperteam.pl/...der=asc&start=0
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Piasek1 
weteran

Twój sprzęt: W638 V230TD
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 07 Lis 2020
Piwa: 30/25
Skąd: Piotrków Kujawski
Wysłany: 2021-06-23, 08:08   

Koszt wymiany silnika jest bezproblemowy (i w miarę tani) jeżeli wymieniamy na taki sam. Wymiana na inny, lepszy, pokroju 2.9TD z Merca, 2,5 czy 2.8HDI/JTD z PSA/Fiata to już niestety swap a to rodzi całą masę problemów z którymi przyjdzie się zmierzyć a potem chorób wieku dziecięcego jakie będą wychodzić w praniu.
Tutaj jest problem że Ford poza 1.8TD który jest w cholerę pancerny nie miał dobrych silników. Dobre silniki się zaczęły kiedy zaczął je kupować z Fiata i PSA.
_________________
https://www.camperteam.pl...pic.php?t=36109
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Piasek1 
weteran

Twój sprzęt: W638 V230TD
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 07 Lis 2020
Piwa: 30/25
Skąd: Piotrków Kujawski
Wysłany: 2021-06-27, 06:56   

Zaczęrpnąłem trochę info nt tych silników i ich problemów z forum Forda. Pozwolę sobie zacytować kilka ciekawszych bo dostęp do części technicznej możliwy jedynie po zarejestrowaniu się.

Cytat:
Skoro kręci i nie zapiera się, nie stuka, nie wali to już nieźle.
Po takim kręceniu warto by sczytać błędy - mniej zgadywania.

Jeżeli mechanicznie jest ok, to trzeba szukać przyczyny w układzie wtryskowym, koszty mogą dojść do kilku tys. zł.

Uwalony silnik mechanicznie (najczęściej rozrząd, zerwana ramka głowicy i wałki podniesione) nie wróżą nic dobrego w naprawie. Układ korbowo-tłokowy (np. pęknięty tłok - typowa awaria) to duże koszty zakupu nowych części, chyba lepiej wtedy szukać słupka zamiennika w dobrym stanie.
Generalnie wszystkie silniki 2,2 FWD z lat 2006 -2011 jako słupek z głowicą są zamienne, różnią się osprzętem. Czyli można dać mocowo inny silnik (słupek) z tych lat, ale z osprzętem starego silnika będzie miał stare osiągi. Nie każdy osprzęt jest zamienny w odniesieniu do zainstalowanego PCM i oprogramowania - np. turbosprężarka, bo są z zaworem upustowym lub VGT; mają zupełnie inne sterowanie i wiązkę.

Ale używanych silników 2,2 z tych lat jest sporo na rynku, więc można kupić prędzej lub później taki sam z osprzętem - wtedy jest mniej kombinowania ...


Cytat:
Do mnie też jedzie laweta z transitem w wersji " motorschade" Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.. Z tymi silnikami to porażka,.. wczoraj rozmawiałem z kimś kto 120tys. temu wymienił silnik na regenerowany bo mu tłok wypaliło. I teraz w tym nowym to samo. Rozsądek podpowiada, ze to wtryski. Ale przecież zarówno wtryski denso jak i siemensa jeżdzą w wielu innych autach i tam tłoków nie wypala i nie pękają. Więc nie chce mi się wierzyć, że to wina tylko wtrysków. Bo konstrukcyjnie taki wtrysk do 1,6hdi i 2,2 tdci siemensa to w środku jest to samo. Różnią się tylko obudową, gabarytami i parametrami.


Cytat:
Jakikolwiek spadek ciśnienia wywalałby z pewnością kontrolkę i tryb awaryjny. A silniki to chyba wywodzą się z tych samych co jeździły w mondeo mk3. Tam padały pompy i wtryski ale nie słyszałem żeby komuś pękł tłok lub się stopił. Co do pękania ( pisałem już o tym w innym wątku ) - poprosiłem znajomego derektora z Ford Polska o zasięgnięcie info czemu pekały tłoki. I oddzwonił do mnie po chwili, że rozmawiał z kolegą od spraw technicznych i tłoki pękały bo było źle zrobione oprogramowanie i tloki zbyt wcześnie dostawały duży moment i nie wytrzymywały. Na wiosnę 2015 wprowadzono poprawkę oprogramowania, która to ponoc usunęła. Nawet podał mi numer akcji ale nie pamietam teraz. Niestety czytałem, że komuś w Transicie z 2016 też popekały tłoki, a raczej już miał poprawiony soft,... więc ręce opadają.


Cytat:
Zawsze mozna podjechać do ASO i poprosić o podłaczenie do kompa. Jak będzie jakaś aktualizacja to wgrać. To chyba nie są duże pieniądze. Bo z tego co kojarze to tłoki pękały już od początku mk7. Czyli i na wtryskach denso i potem na siemensach.


Cytat:
Myslę, że wszystkie inne dostawczaki też czasami cięzko pracują, a nie tylko te z silnikami 2,2. I w innych jakoś nie słychać tak często o pekających tłokach jak własnie w 2,2. Bo tu to jest prawie standard. A co do wtrysków ( pisałem chyba tez o tym w innym watku ) rozmawiałem z czlowiekiem, który regeneruje wtryski i powiedział mi, że często do niego trafiają wtryski własnie od 2,2 w celu sprawdzenia bo silnik padł ( tłoki ). I powiedział, że 3/4 tych wtrysków jest ok. i trzyma parametry. Pozostałe mają pewne odchyłki ale nie jakieś wielkie zeby aż tłok wypaliło. Wtryski, w których ewidentnie jest do kitu, że mogłyby uszkodzić tloki jest niewiele wśród nich,.. kilka procent. Warsztat oczywiście ma interes, żeby powiedzieć, że wtryski są do kitu i zarobić na regeneracji


Cytat:
Trafiłem na YT na jakiś rosyjski filmik o remoncie silnika 2,2 i zaleceniach na przyszłość. Nie przeciązać silnika bo jest i tak na granicy wytrzymalości, stosować dobre oleje i zmieniać częsciej niż fabryka sygeruje, wymieniać co jakiś czas podkładki pod wtryskami i przy okazji sprawdzać wtryski, robić co jakiś czas adap[tacje układu wtryskowego. Nie wiem jak w siemensie ale w denso rzeczywiście w funkcjach dignostycznych chyba są jakies procedury kalibracji wtrysków i pompy. troche to upierdliwe ale może warto.


Cytat:
2.2 TDCI od 2006 do 2010r. to silniki "przeoszczędzone"
To samo tyczy się 2.4 TDCi od 2006-2010
Niestety "poprawienie" konstrukcji przy współpracy z żabojadami nie przysłużyło się tym jednostkom. W oryginalnej Pumie wystarczyło zmienić układ wtryskowy na BOSCH i by to jeździło i jeździło i jeździło.

Co zostało zepsute:
- Łańcuch rozrządu, jednorzędowy, wyciąga się jak szmata (najczęściej w 130 i 155PS, nie wiem od czego to zależy, bo statystycznie rzadziej w 140?!?)
- Napinacz rozrządu śmietnik
- Zawory EGR, które wszyscy w nich zaślepiają, a to rozpoczyna lawinę psucia się
- Słabsze w stosunku do MK6 2.0/2.2/2.4 TDDi/TDCi chłodzenie silnika
- Niskie moce (do 100PS) nie mają natrysku oleju na denka tłoków
- Podkładki pod wtryskiwaczami, zaczynają puszczać olej do komory spalania, wzrasta temperatura, na końcówce wtryskiwacza robi się bańka i zamiast rozpylać mgiełkę kropelkuje... dłuższa trasa pod obciążeniem i mamy dziurę w tłoku
- 2.2 TDCi ostatnie MK7 i MK8 wadliwe wtryskiwacze i częste pęknięcia tłoków, kiedyś chyba opisywałem przypadek 4 letniego transita z przebiegiem poniżej 20000km i z 5. silnikiem
- Interwał wymiany oleju na 30000km*... powodzenia. Optymalnie 12-15kkm.
- Olej 5w30 nieskopopiołowy w autach bez DPF jeżdżących pod większym obciążeniem to średni pomysł. Jak to mówi Coobcio "tłusta woda" zabija te silniki, z drugiej strony żaden 5W40 nie jest aprobowany pod normę WSS-M2C913-C, co więcej albo ja słabo widzę, albo wszystko to są hydrokrakowane, nie widzę nic na pełnych bazach PAO.


Cytat:
Ten problem w 2.2HDi / 2.2TDCi jest znany od lat w Transitach, Jumperach, Boxerach i Land Roverach. Niekiedy nie da się wyjąć wtryskiwacza z gniazda i trzeba podnosić głowicę.

Wtryskiwacze nie są "takie same" a jedynie podobne (dla laika). Delikatne różnice w konstrukcji dyszy rozpylacza, ilości dziurek i wtryskiwacz ma zupełnie inną charakterystykę pracy. Na szkoleniu z CR'ów już nie pamiętam czy z BETiS czy z Magnetti-Marelli było nieco o tym napomknięte.

Problem z wtryskiwaczami to nietylko domena Transita. W Vivaro/Trafficu 2.0 dCi EURO IV śmietniki padają nawet po 100000km, ludzie przekładają wiązki i układ wtryskowy z EURO IV przejściowego (fizycznie to samo co EURO V, nowe wtryski, nowa listwa, pompa jedynie bez DPF).


Cytat:
Nie oblepiają się nagarem, bo to mały problem, tylko w związku z tym, że olej silnikowy jest bardziej kalorycny, przy spalaniu wydziela się dużo wyższa temperatura, to wtryskiwaczom aż puchną końcówki na tych 2-3mm które wychodzą z wyfrezowanego otworu w głowicy i robi się dosłownie bańka (przetopiony metal).

Owszem, budowa jest inna. Zasada działania ta sama, ale przekroje inne chociażby i to sprawia, że wtryskiwacz zupełnie inaczej się zachowuje.

Jeśli to nie powód, to dlaczego JLR w biuletynie serwisowym zalecił kontrolę i wymianę podkładek pod wtryskiwaczami co 50000mil (80kkm)? Notabene wskazując, że owe podkładki są przyczyną problemów takich jak wymienione wcześniej.

Tak samo w 2.2 TDCi 100, 115 PS potrafią sobie wpaść gniazda zaworowe. Miałem takie 3 przypadki. Oczywiście scenariusz ten sam - bus przegoniony dłuższa trasa i wysokie obroty. Wtryski leją wiadrami i temperatura robi swoje.


Także generalnie dalej podtrzymuję swoją opinię iż lepiej a pewnie i taniej będzie od razu uderzyć w drugi motor kpl w używce i przeprowadzić mu niezbędne zabiegi serwisowe o których w/w pisali niż wskrzeszać truposza który tam obecnie pod maską siedzi.
Masz gotowe auto do jazdy w krótkim terminie zaś truposza można sobie na spokojnie diagnozować i jak się okaże że tam nic poważnego się nie stało - pokusić o dobry remont i niech sobie gotowy czeka na swoją kolej gdzieś w garażu w razie jak się temu kiedyś zejdzie. A jak złom - no to złom dzisiaj w cenie, jeszcze z parę stów za niego dostaniesz w punkcie skupu :wyszczerzony:
_________________
https://www.camperteam.pl...pic.php?t=36109
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mischka 
Kombatant


Twój sprzęt: Knaus
Pomógł: 11 razy
Dołączył: 27 Lut 2016
Piwa: 143/190
Skąd: Bawaria
Wysłany: 2021-06-27, 08:22   

Wiem że one sprawiają problemy, dlatego wolałem kupić uszkodzony i po remoncie spokojnie pojeździć. To jest kamper przejściowy, docelowo szukam czegoś innego ale że nie było to wziąłem to co się nawinęło. Podoba mi się układ, wymiary i ogólny stan. Kamper jest suchy z ogrzewaniem na ON i ma ponad 500kg ładowności. Trzeba dołożyć solar, uruchomić silnik i można ruszać w świat. Jak się sprawdzi to może zostanie z nami, drugi silnik mieści się w garażu kampera więc mogę zabierać ze sobą :haha:
_________________
W życiu piękne są tylko chwile...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Janusszr 
Kombatant

Twój sprzęt: T600 GFLC Siesta
Nazwa załogi: Jola & Janusz
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 19 Wrz 2016
Piwa: 107/101
Skąd: Suwałki
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2021-06-27, 16:07   

mischka napisał/a:
Wiem że one sprawiają problemy

W moim kamperku jest taki silnik. Po postach z tego forum, pytam każdego napotkanego kierowcę Forda Transita o silnik. Jakaś obsesja na ten temat mnie ogarnęła. Zazwyczaj są to te słynne z tego forum silniki 2,2. Często są to kierowcy lawet dowożący auta z Niemiec do kilku autokomisów w pobliżu. Większość słyszała o problemach, ale nikt nie doświadczył tego na własnej skórze. Wprost przeciwnie.
Kilkadziesiąt lat jeżdżę samochodami Subaru. Następny też będzie Subaru. Za płotem mam trzy zakłady mechaniki pojazdowej. Cżęsto widzę tam Subaryny i klnących mechaników nie potrafiących rozwiązać jakiegoś problemu. Na podstawie tego co słyszę w tych warsztatach o Subaru, obchodziłbym tę markę szerokim łukiem.
PS. Kupiłem swojego kamprea od właściciela ASO Forda. Jest praktycznie moim sąsiadem. Jego stacja obsługi jest oddalona od mojego miejsca zamieszkania o ok. 300m. Jesteśmy w kontakcie jak mam jakiś problem, ale problemy jak dotąd nie dotyczyły silnika.
_________________
Pozdrawiam, Janusz, na drugie mam Wojtek :)
Marzenia są po to, żeby nigdy nie przestało się chcieć żyć. I po to, żeby o tym przypominały.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***