Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Mycie kampera po raz kolejny - czy ktoś używał Raypath?
Autor Wiadomość
dulare 
weteran


Twój sprzęt: LMC Liberty A 723G
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 27 Paź 2013
Piwa: 94/83
Skąd: Zielonki k. Krakowa
Wysłany: 2022-05-31, 07:34   Mycie kampera po raz kolejny - czy ktoś używał Raypath?

Przeglądnąłem poprzednie tematy dotyczące mycia kampera. Szkoły są różne - woda z płynem do mycia naczyń, gąbka, rękawica, szczotka; piana aktywna i reszta jak wcześniej; myjnie z rampą; mycie gorącą parą, myjnie dla ciężarówek itd...

Trafiłem ostatnio na reklamę środków do czyszczenia Raypath (nie będę wrzucał linków, można znaleźć bez problemu) i zastanawiam się czy ktoś z Was miał okazję używać tego typu czyścików bez chemii - nie koniecznie dokładnie tych konkretnych. Z racji tego że nie mam lepszej alternatywy, ze swoim kamperem jeżdżę głównie na samoobsługowe myjnie i nie bardzo to lubię. Szukam czegoś co będę mógł zastosować na parkingu na którym obecnie parkuję. Stąd zaintersowanie tym wynalazkiem do którego ponoć wystarczy mieć wodę.

Będę wdzieczny za informacje od praktyków ale też za wytknięcie potencjalnych problemów które tego typu czyszczenie może nieść ze sobą. [/b]
_________________
"Nie należy wierzyć wszystkiemu co się przeczyta w internecie" - Maria Skłodowska-Curie
Konwerter współrzędnych geograficznych i GPS
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Socale 
Kombatant


Twój sprzęt: W szwagrowej stoi stodole.
Nazwa załogi: Sokale
Pomógł: 72 razy
Dołączył: 07 Sty 2012
Piwa: 523/632
Skąd: Gubin
Wysłany: 2022-05-31, 08:18   Re: Mycie kampera po raz kolejny - czy ktoś używał Raypath?

dulare napisał/a:
...
Szukam czegoś co będę mógł zastosować na parkingu na którym obecnie parkuję. Stąd zaintersowanie tym wynalazkiem do którego ponoć wystarczy mieć wodę.
...


Ogólnie jest zabronione jakiekolwiek mycie pojazdów z użyciem wody w miejscach innych niż takich gdzie jest recykling wody, jak wytłumaczysz się na parkingu strażnikowi miejskiemu?
_________________
Staram się pisać poprawnie i zrozumiale.
Do zobaczenia Wojtek i Ewa / Sokale
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
dulare 
weteran


Twój sprzęt: LMC Liberty A 723G
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 27 Paź 2013
Piwa: 94/83
Skąd: Zielonki k. Krakowa
Wysłany: 2022-05-31, 09:07   Re: Mycie kampera po raz kolejny - czy ktoś używał Raypath?

Socale napisał/a:
dulare napisał/a:
...
Szukam czegoś co będę mógł zastosować na parkingu na którym obecnie parkuję. Stąd zaintersowanie tym wynalazkiem do którego ponoć wystarczy mieć wodę.
...


Ogólnie jest zabronione jakiekolwiek mycie pojazdów z użyciem wody w miejscach innych niż takich gdzie jest recykling wody, jak wytłumaczysz się na parkingu strażnikowi miejskiemu?


Na tym parkingu (jest to przy dużym zakładzie prodykcyjnym) jest dozwolone mycie. Są specjalne stanowiska. Chodzi mi tylko o użycie produktów tego typu o jakim pisałem powyżej. Natomiast dzięki za uwagę na temat mycia pojazdów - warto o tym pamiętać, że nie można sobie ot tak wszędzie umyć :)
_________________
"Nie należy wierzyć wszystkiemu co się przeczyta w internecie" - Maria Skłodowska-Curie
Konwerter współrzędnych geograficznych i GPS
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
joko 
Kombatant


Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 17 Cze 2013
Piwa: 563/46
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2022-05-31, 09:22   

Do mycia samochodów w miejscach gdzie nie ma możliwości użycia myjki ciśnieniowej , ani spłukiwania brudu z samochodu ,służą specjalne szampony, np. taki :

https://www.youtube.com/watch?v=NDEibck-558

Środki bez użycia wody to wynalazki marketingowe , które albo nie działają wcale, albo działają (czyli myją samochód), ale przy okazji poważnie niszczą lakier.

Prawdziwe, skuteczne i bezpieczne dla pojazdu mycie , to odpowiedniej jakości chemia, myjka ciśnieniowa (odpowiednio dobrane ciśnienie !) i tzw. metoda "na dwa wiadra"

Wszystko inne to pół środki , dobre w sytuacjach kiedy inaczej nie da rady.

Mycie samochodu na tych wszechobecnych teraz bezdotykowych myjniach samoobsługowych też nie jest ani dobre ani skuteczne. Jak coś ma być bezdotykowe to wiadomo, że chemia do tego musi być bardzo agresywna , a to z kolei niszczy lakier, gumę w uszczelkach i wszystkie te pseudo-chromy z listew ozdobnych i napisów.
Taka myjnia nadaje się jedynie do tego aby z grubsza opierdzielić samochód z błota i grubszego brudu. Są myjnie gdzie poza lancą ciśnieniową jest jeszcze szczotka z podawaniem piany, ale to wtedy nie jest myjnia bezdotykowa, a użycie takiej szczotki jest prawie tak destrukcyjne dla lakieru jak myjnie automatyczne.
Ostatnio zmieniony przez joko 2022-05-31, 09:36, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Kazik II 
weteran

Twój sprzęt: Nobel Art alkowa na Ducato z 2008r.
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 22 Mar 2007
Piwa: 102/8
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2022-05-31, 10:14   Re: Mycie kampera po raz kolejny - czy ktoś używał Raypath?

Socale napisał/a:
dulare napisał/a:
...
Szukam czegoś co będę mógł zastosować na parkingu na którym obecnie parkuję. Stąd zaintersowanie tym wynalazkiem do którego ponoć wystarczy mieć wodę.
...


Ogólnie jest zabronione jakiekolwiek mycie pojazdów z użyciem wody w miejscach innych niż takich gdzie jest recykling wody, jak wytłumaczysz się na parkingu strażnikowi miejskiemu?

No chyba z użyciem samej wody bez środków myjących to chyba jednak niczemu ani nikomu nie szkodzi. Chyba że chcemy przyrodzie wlepić mandat za ulewny deszcz. Poza tym, przepisy przepisami, a życie życiem. Kampera myjemy co najwyżej raz do roku i świat się przez to nie zawali. A z powyższych opinii wynikałoby, że kampera w zasadzie prawie nigdzie nie dałoby się umyć. W słowach to często strasznie jesteśmy pryncypialni - ale gdzie się nie ruszyć, to wszędzie pełno syfu, flaszek przeróżnych i innego badziewia.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
joko 
Kombatant


Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 17 Cze 2013
Piwa: 563/46
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2022-05-31, 11:11   Re: Mycie kampera po raz kolejny - czy ktoś używał Raypath?

Kazik II napisał/a:
Kampera myjemy co najwyżej raz do roku


To ja się teraz już nie dziwię ,dlaczego większość kilku, czy kilkunastoletnich kamperów wygląda ogólnie ...... jak krowie z :dupa
Kiedyś myślałem, że to winne są marne materiały , te wszystkie laminaty , uszczelki, silikony i całe to żółknące badziewie , ale po dziesięciu latach posiadania poprzedniego kamperka , który dzisiaj wygląda jakby wyjechał z fabryki wiem, że tajemnica tkwi wyłącznie w starym powiedzeniu : " jak dbasz , tak masz " :spoko
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Kazik II 
weteran

Twój sprzęt: Nobel Art alkowa na Ducato z 2008r.
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 22 Mar 2007
Piwa: 102/8
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2022-05-31, 13:39   

joko napisał/a:
To ja się teraz już nie dziwię ,dlaczego większość kilku, czy kilkunastoletnich kamperów wygląda ogólnie ...... jak krowiej z

Mój wygląda tylko jak szczurza kupa - gdzie mu tam do krowiej :haha:
A nie ma co się dziwić, bo umycie kampera to poważna operacja. I za bardzo nie ma gdzie tego robić. Więc to wcale nie z niechlujstwa - ale z powodu tzw. "trudności obiektywnych". Nie każdy ma siłę co miesiąc skakać po drabinie i wywijać szczotą na wysięgniku. Zwłaszcza ci w wieku już po xxx....-siątce.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
joko 
Kombatant


Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 17 Cze 2013
Piwa: 563/46
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2022-05-31, 17:08   

Bo cała tajemnica Kaziu tkwi tutaj w systematyczności :-P
Ja się wcale nie dziwię że mycie kampera po rocznej przerwie to poważna operacja. Powiem więcej skuteczne domycie po takim czasie to wręcz mission impossible .
Nie wyobrażam sobie żebym po powrocie z jakiegokolwiek wyjazdu (nawet krótkiego) nie zmył z samochodu tej całej owadziej menażerii jaka zawsze w dużej obfitości się gromadzi.
Taki rozbity na masce owad po krótkim czasie potrafi wgryźć się w lakier , a nie wspomnę juz nawet co po roku.
Aby mycie było łatwe i przyjemne warto korzystać z dobrych powłok zabezpieczających , które dostępne są praktycznie na każdą powierzchnię i raz nałożone ułatwiają życie i zabezpieczają na długi czas.
Umycie samochodu zabezpieczonego powłoką ceramiczną (dobrej jakości, nie pierwszą z brzegu) , sprowadza się do przepłukania samą wodą (bez chemii) za pomocą myjki ciśnieniowej, więc nawet przy dużym kamperze nie jest to aż takie trudne i męczące .
W przypadku dużej ilości owadów przed takim myciem pasuje spryskać te miejsca specjalnym środkiem i odczekać parę minut.
Dobra powłoka zabezpiecza również przed UV, co ma znaczenie szczególne w przypadku elementów z laminatów czy innych tworzyw sztucznych. Opóźnia to starzenie i żółknięcie powierzchni.

Bród , który siedzi na samochodzie przez rok, jest utrwalany przez słońce, deszcz i zmienną temperaturę i po takim czasie jego skuteczne i pełne usunięcie jest często nie tyle trudne, co wręcz niemożliwe .

Raz do roku to sobie można zrobić gruntowne mycie , regenerację powłoki i takie tam , ale jak się nie utrzymuje czystości na bieżąco , to faktycznie jest to potem wielka operacja :ok
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mischka 
Kombatant


Twój sprzęt: Knaus
Pomógł: 11 razy
Dołączył: 27 Lut 2016
Piwa: 142/189
Skąd: Bawaria
Wysłany: 2022-05-31, 18:19   

Kazik II napisał/a:
Kampera myjemy co najwyżej raz do roku i świat się przez to nie zawali.
Nie jestem czyścioszkiem i pedantem ale jednak lubię sobie kamperka umyć po powrocie z wojaży. Osobiście używam szamponu i myjek ciśnieniowych, a na czarne zacieki środek do czyszczenia szyb kominkowych. Do tego gąbki i szczotki plus napój relaksujący :spoko
_________________
W życiu piękne są tylko chwile...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
joko 
Kombatant


Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 17 Cze 2013
Piwa: 563/46
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2022-05-31, 20:57   

Mischka ten środek do szyb kominkowych to na zacieki na laminacie , tak ?
Na lakier bym się trochę bał .

Częstszego mycia wymagają też panele fotowoltaiczne na dachu , zwłaszcza jak nie ma ich przesadnie dużo. Po miesiącu stania w okresie letnim potrafi się tam zgromadzić tyle zanieczyszczeń , że panele tracą nawet do 30% sprawności.
Najgorzej jak w międzyczasie jest jeszcze delikatny deszcz , wtedy ten cały kurz gromadzi sie na panelach w formie plam i zacieków , które powodują niestabilną pracę , grzanie się paneli i jeszcze większy spadek mocy.
Generalnie problem jest dużo większy niż przy instalacjach domowych , bo panele ułożone są poziomo i brud nie spływa. Najbardziej jest to widoczne przy panelach szklanych z ramką aluminiową , która skutecznie zatrzymuje brud.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Kazik II 
weteran

Twój sprzęt: Nobel Art alkowa na Ducato z 2008r.
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 22 Mar 2007
Piwa: 102/8
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2022-05-31, 22:14   

joko napisał/a:
Umycie samochodu zabezpieczonego powłoką ceramiczną (dobrej jakości, nie pierwszą z brzegu)

Nie interesowałem się przedtem tymi powłokami ale:
Przykładowy cennik:
(ceny są zależne od wielkości auta i stanu lakieru) Cena
PAKIET zabezpieczeń ceramicznych + renowacja lakieru (auto używane) 2900-4000 zł
PAKIET zabezpieczeń ceramicznych + korekta lakieru (auto nowe*) 2500-3500 zł
Zważywszy na wielkość powierzchni 7m kampera - wolę nawet nie myśleć o kosztach. Ponadto ta powłoka wieczna nie jest. Jak czytałem, nawet powłoki "z górnej półki" tak realnie to jest spokój na kilka lat. Nie wiem też, jaki wpływ na trwałość ma specyfika nadwozia kampera, które przecież pracuje, nie przymierzając, jak pudło z kartonu.
Tak w ogóle, to myję gruntownie kampera dwa razy - po sezonie i po zimie. Teraz jest nieco lżej, bo mam budę z laminatów. Ale kiedy miałem z blachy karbowanej - to była dopiero "zabawa" :gwm
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Andrzej 73 
Kombatant
lawendowy


Twój sprzęt: LAIKA KREOS 4009 - 50 EDITION
Nazwa załogi: SŁONECZKA Renata i Andrzej + Patii i Matii
Pomógł: 36 razy
Dołączył: 22 Maj 2009
Piwa: 345/86
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2022-05-31, 22:52   

Przed każdym wyjazdem myję i woskuję kampera , aby wyglądał tak jak na wystawie. Inaczej nie mógłbym nim wyjechać z podwórka.
Wiem , że podczas jazdy się ubrudzi , ale nie umiem przejść koło tego obojętnie.
Kampera traktuję jak dom , to moja wizytówka musi być czysty. :spoko
_________________
Polub nas na facebooku https://www.facebook.com/MebleRenee
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
mischka 
Kombatant


Twój sprzęt: Knaus
Pomógł: 11 razy
Dołączył: 27 Lut 2016
Piwa: 142/189
Skąd: Bawaria
Wysłany: 2022-06-01, 06:15   

joko napisał/a:
Mischka ten środek do szyb kominkowych to na zacieki na laminacie , tak ?
Na lakier bym się trochę bał .

Używałem na zabudowie i szoferce i nic się nie działo (zabudowa z blachy aluminiowej), fakt że kamper był już starszy i nie błyszczał jak z fabryki ale nie zauważyłem żadnych skutków ubocznych a robiłem tak 5 lat. Nie znalazłem skuteczniejszego środka na tego typu zabrudzenia. Drugi kamper też był dopieszczany w ten sposób, najpierw zacieki a później szamponem całość.
_________________
W życiu piękne są tylko chwile...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Pieredyszka 
stary wyga

Dołączył: 03 Lip 2021
Piwa: 67/54
Skąd: Polska
Wysłany: 2022-06-01, 12:29   

Używam "Clean caravaning" + dobry wosk https://e-lakiernik.net/soft99-fusso-coat-12-months-wax-light-micro-liquid-compound



Rozcieńczanie w zależności od stopnia zabrudzenia, wosk trzyma po ostatnim woskowaniu ponad rok, woda spływa po kamperze jak gdybym wczoraj woskował. Kampera traktować jak kominek? trochę bym się bał.



new-fusso-coat-12-months-wax-light.jpg
Plik ściągnięto 6 raz(y) 60,78 KB

_________________
Byle dalej, byle w przód, absolutnie, absolutnie.
Fa fa fa fa fa fa fa fa fa ra fa fa
Fa fa fa fa fa fa fa fa fa ra fa fa
Byle dalej, byle w przód, absolutnie.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
joko 
Kombatant


Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 17 Cze 2013
Piwa: 563/46
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2022-06-01, 14:54   

Clean Caravaning to dokładnie to samo co w przypadku chemii do auto-detailingu nazywa się APC (all purpose cleaner) i obstawiam, że jako produkt dedykowany do karawaningu jest od APC 2x droższe.
Generalnie środek zasadowy ,dlatego dobrze radzi sobie z zestarzałym brudem.

Wosk dobrze się sprawdza i w zwłaszcza w przypadku starych i porysowanych lakierów daje dobry efekt (bo wyciąga połysk i maskuje rysy) , ale największą jego wadą jest to , że krótko trzyma .
Ten rok to chyba tylko jeśli w zeszłym roku nałożyłeś ...... i do dzisiaj stał w ciemnym garażu :spoko
Dobry (czytaj drogi) wosk trzyma max. 3 miesiące , jeśli w tym czasie pojazd myje się wyłącznie za pomocą odpowiednich szamponów. Pierwsze umycie samochodu pianą aktywną i po wosku niewiele zostaje.
Powłoki (m.in. ceramiczne) trzymają teoretycznie 3 -4 lata, ale pod warunkiem , że raz do roku robi się tzw. regenerację (otwieranie porów) poprzez umycie samochodu za pomocą specjalnego środka/szamponu. Po takim zabiegu wraca hydrofobowość lakieru.
Dobrze nałożona powłoka jest twarda (lakier trudniej zarysować i nie powstają hologramy) , odporna na chemię (kwasy i zasady) i szczelna.
Nałożenie powłoki jest droższe od wosku, ale nie ze względu to że materiał jest jakoś szczególnie droższy ale dlatego, że przygotowanie lakieru pod powłokę jest bardzo pracochłonne i wymagające sporego doświadczenia.
Tak jak pisałem wyżej, woski maskują wszystkie drobne rysy i hologramy , natomiast powłoka odwrotnie , wyciąga wszystko . Wosk trzyma krótki i można go w każdej chwili usunąć, natomiast utwardzona powłoka jest nie do ściągnięcia . Jeśli powłokę połozy się na porysowany lakier to nie dość , że będzie to gorzej wyglądać , to niewiele będzie z tym można zrobić przez dłuższy czas.

Oczywiście, jeśli nie nakładamy powłoki na Bentleya czy Ferrari, które będzie brało udział w konkursie detailingowym, a drobne niedoskonałości lakieru nie będą nam przeszkadzać , oraz jeśli celem powłoki ma być bardziej jego ochrona niż odpicowanie fury, to możemy to przy odrobinie wprawy zrobić samemu za kilka stówek.

Powłoki , które kiedyś były fanaberią dla lubiących błyszczące samochody, dzisiaj są koniecznością , ze względu na słabe i miękkie lakiery i zanieczyszczenie środowiska.
Obecnie 2/3 nowych samochodów odbieranych w salonach , ma na dzień dobry aplikowaną powłokę i dzięki temu po kilku latach wyglądają o niebo lepiej od pozostałych.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***