Klub miłośników turystyki kamperowej - CamperTeam
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Akumulator lifepo4 w starszym kamperku
Autor Wiadomość
przemo.d 
stary wyga

Twój sprzęt: FORD 2.0 CI
Nazwa załogi: Przemo.D
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 18 Gru 2011
Piwa: 30/148
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2024-11-16, 18:20   

AndyS napisał/a:
jackdruid napisał/a:
... Zamierzam zastosować ładowarkę do akumulatorów Lifepo4 , która będzie obslugiwała całość , tzn . doładowywać akumulator lifepo4 w zabudowie plus kwasiaka w komorze silnikowej, zobaczymy , jak to zadziała
Odpuść ten wariant. Jak system elektrobloków działa prawidłowo u mnie i u mojego Ojca to z pewnością zadziała u Ciebie. Ładowarkę kup i używaj do alternatywnego szybkiego ładowania LiFePo4 bo słabo widzę ładowanie nią kwasiaka silnikowego. Dokup lepiej Cyrixa - on rozwiąże sprawę wzajemnego ładowania LiFePo4 i kwasiaka tak ładowarką jak i z alternatora. Na 100% "będziesz Pan zadowolony".

Dorzuć do tej rewelacyjnej rady jeszcze tą :
https://www.youtube.com/watch?v=jgoIocPgOug
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AndyS 
doświadczony pisarz
Andrzej

Twój sprzęt: Ducato II Granduca Junior
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Sty 2011
Piwa: 11/1
Skąd: SOPOT
Wysłany: 2024-11-16, 18:30   

przemo.d napisał/a:
Dorzuć do tej rewelacyjnej rady jeszcze tą :
https://www.youtube.com/watch?v=jgoIocPgOug
Jesteś rewelacyjnym teoretykiem - youtube'rowcem ale nie wiem jak u Ciebie z praktyką.
U mnie działa bezproblemowo w dwóch przypadkach. Cnd (co należało dowieść).
Może ktoś z forumowiczów spalił alternator przy podłączeniu LiFePo4 to niech tu napisze. Zobaczymy.

P.S. Wystarczy dobrze dobrany BEZPIECZNIK w obwodzie. Jak sama nazwa wskazuje. O Cyrix'ie nie wspomnę.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
joko 
Kombatant


Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy
Dołączył: 17 Cze 2013
Piwa: 565/47
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2024-11-16, 19:20   

AndyS napisał/a:
Jesteś rewelacyjnym teoretykiem - youtube'rowcem ale nie wiem jak u Ciebie z praktyką.


No właśnie z teorią też widzę słabo :szeroki_usmiech

Gdyby chociaż teoretycznie był zorientowany jak takie ogniwo jest zbudowane to by wiedział, że ze względu na swój skład chemiczny, akumulatory LiFePO4 są stabilne i chemicznie i termicznie ..... a tym samym nie dał by się wkręcać w filmiki na YT :haha:


Jak masz Przemku potrzebę sprawdzenia tego praktycznie , to sam sobie poświęć swoją baterią i nakręć z tego film, a nie proponuj tego innym , bo ja na ten przykład nie widzę w tym interesu dla siebie :spoko

Miałem swego czasu dwa ogniwa , które mocno odbiegały od reszty i nie nadawały się do baterii, które z czystej chęci zaspokojenia własnej ciekawości wrednie potraktowałem siekierką, wiertarką i palnikiem :mrgreen: ....... i teraz z PRAKTYKI wiem, to co wcześniej wiedziałem z teorii, że sama bateria krzywdy mi nie zrobi , bo nie jest do tego konstrukcyjnie zdolna, a jedyną krzywdę może zrobić mi zgromadzona w niej energia, ale tylko za pośrednictwem zewnętrznego odbiornika.
Przykład masz na pierwszym z filmów które sam załączyłeś, gdzie ogniwa spuchły ale nie zapaliły się, a jedyny pożar jaki tam powstał to z BMS'a

Dobra ja się wylogowywuję bo szkoda soboty na głupoty :spoko
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
SlawekEwa 
Kombatant
Slawek Dehler


Twój sprzęt: Blaszka Ducato L4H2 3.0 JTD
Nazwa załogi: Fendziaszki
Pomógł: 29 razy
Dołączył: 10 Lut 2007
Piwa: 253/624
Skąd: z głębokiego buszu
Wysłany: 2024-11-16, 19:20   

AndyS napisał/a:
. Ładowarkę kup i używaj do alternatywnego szybkiego ładowania LiFePo4 bo słabo widzę ładowanie nią kwasiaka silnikowego. Dokup lepiej Cyrixa - on rozwiąże sprawę wzajemnego ładowania LiFePo4 i kwasiaka tak ładowarką jak i z alternatora. Na 100% "będziesz Pan zadowolony".

Tak mam u siebie i lata /nomen omen/ bezproblemowo 4 lata :bigok
_________________
Życie jest dane wszystkim, ale starość tylko wybranym.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AndyS 
doświadczony pisarz
Andrzej

Twój sprzęt: Ducato II Granduca Junior
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Sty 2011
Piwa: 11/1
Skąd: SOPOT
Wysłany: 2024-11-16, 20:08   

joko napisał/a:
Dobra ja się wylogowywuję bo szkoda soboty na głupoty :spoko
Ja też w tej dyskusji dokonam ostatniego wyjaśniającego wpisu.

Przedstawione przez kol. przemo.d przykłady mają za zadanie udowodnienie tego co chciał udowodnić prezenter i są czysto teoretyczne. Dlaczego? Bo w praktyce zupełnie inaczej wygląda instalacja i połączenia w Kamperze. Nikt nie podłączy bezpośrednio na krótko alternatora z akumulatorem LiFePo4. No chyba że czysty Teoretyk bez praktyki.
Filmik gdzie dymi alternator jest reklamą produktu - kup alternator firmy X z zabezpieczeniem temperaturowym to będzie dobrze działać. Zgadza się.
Wystarczy do tej instalacji z YouTube dołączyć akumulator kwasowy (tak jak w PRAKTYCE występuje w Kamperze) oraz dla bezpieczeństwa także BEZPIECZNIK (też jest fabrycznie przynajmniej w moich Kamperach) i możemy ten alternator rozpędzić do prędkości turbiny. Rozleci się od obrotów ale nie zadymi i nie przegrzeje się.
To czysta PRAKTYKA (kilkadziesiąt lat na statku jako elektryk) oczywiście poparta wiedzą teoretyczną. Przychodzili "świeżacy" prosto po szkole na praktyki. I dopiero na statku się nauczyli w praktyce i "łyknęli" wiedzy.

P.S. Bardzo mnie ciekawi czy jakiś przykładowy TEORETYK do kibla będzie sr... dokładnie według instrukcji (jak Trep w wojsku) czy zrobi to po "swojemu". Według instrukcji opłaci się tylko w jednym przypadku - na okręcie podwodnym w zanurzeniu bo inaczej mamy ekstra kąpiel z tego co było w muszli. :haha:
Przepraszam nie chciałem absolutnie nikogo obrazić (agresja = 0) ale nie mogłem się powstrzymać. Taki fajny wieczór. :diabelski_usmiech
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Darson 
Kombatant


Twój sprzęt: MCLOUIS MC4-32
Nazwa załogi: Załoga G.
Pomógł: 2 razy
Dołączył: 17 Paź 2021
Piwa: 264/218
Skąd: Jaworzno/Oslo
Wysłany: 2024-11-17, 12:09   

Mniemam. że w każdej instalacji jest podobnie.
Gdy grzebałem przy uszkodzonej wtyczce, łączącej alternator z instalacją części mieszkalnej, zrobiłem zwarcie.
Wywaliło bezpiecznik 60A na akumulatorze rozruchowym.
Gdyby więc kompletnie rozładowany LifePo4 potrzebował masę prądu i chciał pociągnąć to z alternatora, to stanie się tak samo.
Wywali bezpiecznik. :bigok
Którego na tym teoretycznym filmiku z YT nie ma :diabelski_usmiech
_________________
"Nie szukaj przeszkód, szukaj możliwości"

Darson®
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
orkaaa 
weteran


Twój sprzęt: Chausson 627 GA
Pomógł: 11 razy
Dołączył: 04 Cze 2017
Piwa: 68/2
Skąd: kielce
Wysłany: 2024-11-17, 12:29   

Dyskusja się rozwija. To może praktycznie. Czy komuś kto ma i używa lifepo4 / ja mam 4 lata / coś się stało z alternatorem lub baterią ???? Czy ktoś kiedyś na tym lub innym forum coś na ten temat napisał ? Na nic takiego nie natrafiłem. Temat lifepo4 rozpoczął na tym forum Świstak a potem kilku kolegów / praktyków / dorzucało swoje opinie i rozwiązania / bardzo dziękuję / dzięki czemu zbudowałem swój pierwszy, drugi, trzeci … akumulator. I działają. Dlatego pisanie o problemach z alternatorem/ że wybuchnie albo się spali / tak samo ogniwa - jest słabe bo nie potwierdzone żadnymi faktami które można zweryfikować. Jakiś filmik na YouTube to zwykła ściema i dezinformacja. Zwykłe fake news. Dlaczego ktoś coś takiego wrzuca to już zupełnie inna dyskusja.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
peja76 
stary wyga


Twój sprzęt: Roller team
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 21 Sty 2023
Piwa: 54/59
Skąd: Oborniki Wlkp
Wysłany: 2024-11-17, 16:17   

orkaaa napisał/a:
pisanie o problemach z alternatorem/ że wybuchnie albo się spali / tak samo ogniwa - jest słabe bo nie potwierdzone żadnymi faktami które można zweryfikować.



To tak coś ode mnie, może pomoże, może nie, ale zwsze coś. W poprzedni weekend mieliśmy problem z ładowaniem aku od zabudowy, ogólnie Ja mam trzy akumulatory w tym jeden LifePo4. Jedną ładowarkę DC-DC 30A już mam, ale chce zamontować jeszcze jedną, tylko człowiek zawszę myśli, czy to wytrzyma? Więc zadzwoniłem do zaprzyjaznionej firmy co naprawia alternatory/rozruszniki i przedstawiłem problem, wiec problemu nie ma :wyszczerzony: do 100a mój alternator mogę obciążyć cały czas i nic mu nie będzie :ok
Z nowinek to dowiedziałem się że dostali teraz jakieś alternatory Iskry, które produkują 12v i 230v :shock: Jeszcze tego nie rozbierali i nie macali, ale jest taki alternator.
:spoko
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
SlawekEwa 
Kombatant
Slawek Dehler


Twój sprzęt: Blaszka Ducato L4H2 3.0 JTD
Nazwa załogi: Fendziaszki
Pomógł: 29 razy
Dołączył: 10 Lut 2007
Piwa: 253/624
Skąd: z głębokiego buszu
Wysłany: 2024-11-17, 18:19   

orkaaa napisał/a:
Dlatego pisanie o problemach z alternatorem/ że wybuchnie albo się spali / tak samo ogniwa - jest słabe bo nie potwierdzone żadnymi faktami które można zweryfikować.

No i jak odnieść mam się do takiej odpowiedzi na mój post w innym temacie o aku


"
Ja do lifepo4 nie stosuje Cyrixa. Nawet tego, który jest do litowych. Zbyt duże ryzyko spalenia stojanu w altku na postoju.
Rozładuj mocniej lifepo4 i odpal silnik na wolnych obrotach. Sprawdź po 15 minutach temperaturę alternatora :mrgreen: "
https://www.camperteam.pl...er=asc&start=15
_________________
Życie jest dane wszystkim, ale starość tylko wybranym.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
przemo.d 
stary wyga

Twój sprzęt: FORD 2.0 CI
Nazwa załogi: Przemo.D
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 18 Gru 2011
Piwa: 30/148
Skąd: Piaseczno
Wysłany: 2024-11-17, 22:02   

Dobra bo dyskusja się rozpędziła widzę :lol: a raczej o to chodziło aby się każdy najpierw zastanowił..
Oczywiście sama bateria jest bezpieczna i ładowaniem jej ani sobie krzywdy nie zrobicie najwyżej będzie Was to kosztowało awarie i pieniądze. Raczej obie te rzeczy podczas odpoczynku są niemile widziane szczególnie daleko od domu ..
Jak Joko wspomniał nie jest problemem sama bateria tylko energia w niej zgromadzona! Rozładowana jest całkowicie niegroźna. Na pewno takiej 300Ah nie chcieli byście uszkodzić mechanicznie.., nie będę tu absolutniie nikomu nic udowadniał ani sie tłumaczył :haha: musice wierzyć na słowo bo to nie przesluchanie :lol: Ja byłem na testach przebijania dużej baterii 540V LFP wózkiem widłowym i proces jest bardzo gwałtowny delikatnie mówiąc (i odbywał sie w asyście straży i innych zabezpieczeń ).... problemem jest oczywiście ilość energii jaką to gromadzi i szybkość jej uwalniania podczas uszkodzenia, te przekladni w środku palą się gwałtownie ale to normalne ... w takim przypadku. Nawet kwasowa bateria przy wypadku potrafi zapalić instalacje auta ....
W takim klocku 300Ah zamienianym za bidną 100 kwasową to wiadomo, że jesteście zachwyceni, jak by ktoś 3x100 sprawne kwasowe zamienił na takie LFP to tylko na wadze by zyskał ...
Ale należy chronić baterie przed uszkodzeniami mechanicznymi, zwarciami najlepiej jak to możliwe, oczywiście okablowanie do pierwszego zabezpieczenia także należy z głową poprowadzić!
Bo były tu już foty ogniw rzuconych luźno pod fotelem I inne proszące się o kłopoty pomysły.
Ale byly i porządnie wykonane w obudowach baterie .
Podsumowując nie ma obecnie lepszej alternatywy dla LiFePO4 do kamperka/łódki ale ta technologia jest dużo bardziej wymagającą pod względem bezpieczeństwa i kropka, szczególnie względem baterii kwasowej.
  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
adaml61 
weteran


Twój sprzęt: Peugot boxer blaszak
Nazwa załogi: Adam i Stasia
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 06 Sty 2017
Piwa: 175/135
Skąd: LUBUSKIE- FSD
Wysłany: 2024-11-18, 19:31   

przemo.d napisał/a:
jak by ktoś 3x100 sprawne kwasowe zamienił na takie LFP to tylko na wadze by zyskał ...
Ja zamieniłem , 2 miesięczne 200 Ah AGM na 200Ah LiFePo4 , od razu było widać przepaść , na AGM szwankująca lodówka , Truma . Odkąd mam LIFePo4 zapomniałem o elektronice na pokładzie .Dziś mam 320 Ah złożone własnoręcznie , szkoda kasy na kwasiaki .
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
adaml61 
weteran


Twój sprzęt: Peugot boxer blaszak
Nazwa załogi: Adam i Stasia
Pomógł: 5 razy
Dołączył: 06 Sty 2017
Piwa: 175/135
Skąd: LUBUSKIE- FSD
Wysłany: 2024-11-18, 19:37   

Cytat:
bezpieczeństwa i kropka, szczególnie względem baterii kwasowej.
Chyba żyjesz w innym świecie , mam znajomego z bliznami po wybuchu kwasiaka , znam młodego chłopaka który ma 20% sprawności w jednym oku po wybuchu kwasiaka .
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AndyS 
doświadczony pisarz
Andrzej

Twój sprzęt: Ducato II Granduca Junior
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Sty 2011
Piwa: 11/1
Skąd: SOPOT
Wysłany: 2024-11-18, 20:57   

adaml61 napisał/a:
mam znajomego z bliznami po wybuchu kwasiaka.

A ja mam >30%-owy ubytek słuchu po wybuchu kwasiaka - pękły oba bębenki. Otworzyłem hermetyczne drzwi okrętowe na statku i jak pierd... . Teoretyk (radiooficer) włączył ładowanie awaryjnej baterii akumulatorów i nie wiedział że trzeba wentylować takie pomieszczenie. :lol:
Suma sumarum - każdy rodzaj akumulatora jest niebezpieczny jak się nie zna zasad bezpiecznej obsługi ale nic się nie stanie jak się wie co i jak robić.
Amen.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
krzysioz 
weteran


Twój sprzęt: Zefirek
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 27 Kwi 2009
Piwa: 78/76
Skąd: Płóczki Dolne
Wysłany: 2024-11-19, 16:17   

Przepraszam , bo nic merytorycznie nie wniose ,ale podczytuje .Pozwole sobie jednak zauwazyc tutaj raczej nagromadzony gaz wybuchl , a nie bateria.
_________________
przewodnik górski- sudecki
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
AndyS 
doświadczony pisarz
Andrzej

Twój sprzęt: Ducato II Granduca Junior
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Sty 2011
Piwa: 11/1
Skąd: SOPOT
Wysłany: 2024-11-19, 16:37   

krzysioz napisał/a:
raczej nagromadzony gaz wybuchl , a nie bateria.
Tak - wybuchła mieszanina wodoru wydzielanego z akumulatora i tlenu z powietrza ale akumulator (duży, chyba 200Ah) mocno rozwaliło, kwas i szczątki rozbryzgało po całym pomieszczeniu. Bateria składała się z kilku takich akumulatorów.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
*** Facebook/CamperTeam ***