|
Rower elektryczny |
| Autor |
Wiadomość |
MILUŚ
Kombatant CT"Silesia"NIEPOPRAWNY KAMPERZYSTA

Twój sprzęt: Fiat Ducato Burstner T607 2,8JTD
Nazwa załogi: Milusie
Pomógł: 25 razy Dołączył: 02 Gru 2007 Piwa: 220/168 Skąd: Gliwice w przelocie
|
Wysłany: 2024-04-08, 17:10
|
|
|
| Cyryl napisał/a: | ...... miałem już 60 lat?
to moja wina? |
Nie miałeś innego .....wyjścia |
_________________ Norwegofil z wielbłąda tylnogarbnego
Remember to explore . I don't know the way ,but I'll be there soon !!!!
 |
|
|
|
 |
MILUŚ
Kombatant CT"Silesia"NIEPOPRAWNY KAMPERZYSTA

Twój sprzęt: Fiat Ducato Burstner T607 2,8JTD
Nazwa załogi: Milusie
Pomógł: 25 razy Dołączył: 02 Gru 2007 Piwa: 220/168 Skąd: Gliwice w przelocie
|
|
|
|
 |
SlawekEwa
Kombatant Slawek Dehler

Twój sprzęt: Blaszka Ducato L4H2 3.0 JTD
Nazwa załogi: Fendziaszki
Pomógł: 29 razy Dołączył: 10 Lut 2007 Piwa: 253/624 Skąd: z głębokiego buszu
|
Wysłany: Wczoraj 20:40
|
|
|
Nie ma wyświetlacza, nie każdy współpracuje z tym kontrolerem , moc silnika i manetka sprawia, że jest nielegalny w EU |
_________________ Życie jest dane wszystkim, ale starość tylko wybranym.
 |
|
|
|
 |
Komplecik
Kombatant
Twój sprzęt: Adriianna
Nazwa załogi: Kompleciki :)
Pomógł: 5 razy Dołączył: 13 Cze 2011 Piwa: 379/777 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wczoraj 21:08
|
|
|
| Tylko centralny silnik jeżeli ma być jazda pod długie podjazdy |
_________________ komplet |
|
|
|
 |
joko
Kombatant

Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy Dołączył: 17 Cze 2013 Piwa: 564/47 Skąd: Małopolska
|
Wysłany: Wczoraj 22:16
|
|
|
| Komplecik napisał/a: | | Tylko centralny silnik jeżeli ma być jazda pod długie podjazdy |
To ma Robert znaczenie tylko w przypadku silników 250W, bo są słabe i przekładnia robi robotę. Przy kilowatowym motorku mocy i momentu jest aż nadto , a umieszczenie go w kole to same korzyści :
- moment obrotowy jest przekazywany bezpośrednio na koło bez obciążania łańcucha i przekładni
- mniejsza prędkość obrotowa
- lepsze chłodzenie
Jedyna istotna wada powyższego zestawu do konwersji to to, że jest na przednie koło. Przy tej mocy napęd na przód jest ciężki do opanowania .
Jeśli silnik w kole to albo sam tył, albo i przód i tył, ale wtedy przedni musi być 2x słabszy jak tylny (np. 250W/500W, albo 500W/1000W)
Rower z napędem 2x2 to inna liga jak zwykły elektryk . Kto raz spóbuje na inny nie wsiądzie |
|
|
|
 |
MILUŚ
Kombatant CT"Silesia"NIEPOPRAWNY KAMPERZYSTA

Twój sprzęt: Fiat Ducato Burstner T607 2,8JTD
Nazwa załogi: Milusie
Pomógł: 25 razy Dołączył: 02 Gru 2007 Piwa: 220/168 Skąd: Gliwice w przelocie
|
Wysłany: Wczoraj 22:45
|
|
|
| joko napisał/a: | .........
Przy kilowatowym motorku mocy i momentu jest aż nadto , a umieszczenie go w kole to same korzyści :
- moment obrotowy jest przekazywany bezpośrednio na koło bez obciążania łańcucha i przekładni
- mniejsza prędkość obrotowa
- lepsze chłodzenie
Jedyna istotna wada powyższego zestawu do konwersji to to, że jest na przednie koło. Przy tej mocy napęd na przód jest ciężki do opanowania .
Jeśli silnik w kole to albo sam tył........ |
Link powyżej wkleiłem tylko poglądowo
Czyli według Was pomysł z montażem koła tylnego z silnikiem nie jest taki głupi ? |
_________________ Norwegofil z wielbłąda tylnogarbnego
Remember to explore . I don't know the way ,but I'll be there soon !!!!
 |
|
|
|
 |
joko
Kombatant

Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy Dołączył: 17 Cze 2013 Piwa: 564/47 Skąd: Małopolska
|
Wysłany: Wczoraj 23:16
|
|
|
Tak jak pisałem, wszystko zależy jaki silnik . Jak słaby 250W to centralny lepszy bo nadrobisz przekładnią , ale jak celujesz w 1000W to tylko w koło , bo centralny Ci urwie łańcuch
Jak chcesz mieć spokój z tymi durnymi przepisami to kup taki silnik 1000W co ma na naklejce napisane 250W ..... a jak nie znajdziesz to sobie wymień naklejkę
Na manetkę kciukową też jest patent ..... ale ta porada nie nadaje się na forum
Jak Cię interesuje , to privy, telefony , te sprawy |
| |
|
|
|
 |
Komplecik
Kombatant
Twój sprzęt: Adriianna
Nazwa załogi: Kompleciki :)
Pomógł: 5 razy Dołączył: 13 Cze 2011 Piwa: 379/777 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Dzisiaj 6:28
|
|
|
| joko napisał/a: | | Komplecik napisał/a: | | Tylko centralny silnik jeżeli ma być jazda pod długie podjazdy |
To ma Robert znaczenie tylko w przypadku silników 250W, bo są słabe i przekładnia robi robotę. Przy kilowatowym motorku mocy i momentu jest aż nadto , a umieszczenie go w kole to same korzyści :
- |
Masz rację i nie
Mnie się wydaje że powinien się sfajczyć taki silnik podjeżdżając np. Pod Św. Jurego na chorwacji, niby asfalt ale 20kilka kilometrów ostrego przewyższenia non stop, o podobnych górkach MILUŚ pisze, ja wiem że jeśli teren będzie delikatny i pofalowany silnik odpocznie wychodzi się i ok, strome dojenie non stop to mnie się wydaje że jednak centralny, nie będę z tobą polemizował bo znajdziesz mi jakiś pstryczek elektryczek i powiesz a właśnie że nie boooo jak sobie dołożysz to i to to się wyłączy coś się przełączy i będziesz Pan zadowolony
Ja wiem to z praktyki k... rowerowej że się jarały 12KWA silniki na górkach defakto u ciebie na Twoich górkach
Ja wiem że MILUŚ nie będzie tak extremalnie doił po górach to może być ok
|
_________________ komplet |
| |
|
|
|
 |
adaml61
weteran

Twój sprzęt: Peugot boxer blaszak
Nazwa załogi: Adam i Stasia
Pomógł: 5 razy Dołączył: 06 Sty 2017 Piwa: 175/135 Skąd: LUBUSKIE- FSD
|
Wysłany: Dzisiaj 9:17
|
|
|
| Jeszcze jedna zaleta , silnika w kole , zazwyczaj odzysk energii przy toczeniu , i oczywiście tylne koło , do normalnej jazdy 250 W wystarcza , bateria minimum 10 Ah |
|
|
|
 |
Komplecik
Kombatant
Twój sprzęt: Adriianna
Nazwa załogi: Kompleciki :)
Pomógł: 5 razy Dołączył: 13 Cze 2011 Piwa: 379/777 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Dzisiaj 9:48
|
|
|
| MILUŚ napisał/a: | Po zeszłorocznej Alpe-Adrii zapadła u nas w załodze decyzja o zakupie roweru elektrycznego .
|
Tylko i wyłącznie dla tego centralny silnik ponieważ MILUŚ WYRAŹNIE napisał Alpe-Adria
Swoją drogą nigdy nie widziałem na górskich szlakach elektryków z napędem w kole. a przepraszam zdążało się ale były to Falkony z ponad 10kwa silnikami
Screenshot_20260202_095111.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 1 raz(y) 90,11 KB |
|
_________________ komplet |
| |
|
|
|
 |
MILUŚ
Kombatant CT"Silesia"NIEPOPRAWNY KAMPERZYSTA

Twój sprzęt: Fiat Ducato Burstner T607 2,8JTD
Nazwa załogi: Milusie
Pomógł: 25 razy Dołączył: 02 Gru 2007 Piwa: 220/168 Skąd: Gliwice w przelocie
|
Wysłany: Dzisiaj 12:04
|
|
|
| Komplecik napisał/a: | .........
Tylko i wyłącznie dla tego centralny silnik ponieważ MILUŚ WYRAŹNIE napisał Alpe-Adria
|
Ale Robercie ......Alpe-Adria na odcinku który robiliśmy w zeszłym roku i którego kontynuację planujemy w tym to nie taka wyrypa jak Twoje wojaże górskie
W jedną stronę 30 km z górki po asfaltowej nawierzchni po trasie kolejki wąskotorowej .........
Problemem jest powrót tą trasą w przeciwnym kierunku
2% pod górę non stop bez kawałka po płaskim .
Jakąś kondycję do jazdy na rowerze mamy i rok temu daliśmy radę ( choć przerw było dużo ) Chcąc zrobić dłuższe odcinki w tym roku myślę poważnie o dokupieniu wspomagania elektrycznego na te podjazdy . I po Waszych informacjach skłaniam się do montażu wspomagania w tylnym kole |
_________________ Norwegofil z wielbłąda tylnogarbnego
Remember to explore . I don't know the way ,but I'll be there soon !!!!
 |
|
|
|
 |
LukF
Kombatant

Twój sprzęt: CARTHAGO MALIBU I 440 QB
Pomógł: 11 razy Dołączył: 31 Sty 2017 Piwa: 570/435 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Dzisiaj 12:48
|
|
|
| MILUŚ napisał/a: | | Komplecik napisał/a: | .........
Tylko i wyłącznie dla tego centralny silnik ponieważ MILUŚ WYRAŹNIE napisał Alpe-Adria
|
Ale Robercie ......Alpe-Adria na odcinku który robiliśmy w zeszłym roku i którego kontynuację planujemy w tym to nie taka wyrypa jak Twoje wojaże górskie
W jedną stronę 30 km z górki po asfaltowej nawierzchni po trasie kolejki wąskotorowej .........
Problemem jest powrót tą trasą w przeciwnym kierunku
2% pod górę non stop bez kawałka po płaskim .
Jakąś kondycję do jazdy na rowerze mamy i rok temu daliśmy radę ( choć przerw było dużo ) Chcąc zrobić dłuższe odcinki w tym roku myślę poważnie o dokupieniu wspomagania elektrycznego na te podjazdy . I po Waszych informacjach skłaniam się do montażu wspomagania w tylnym kole |
Ale przemyśl jeszcze ten pomysł z konwersacją starego roweru do napędu elektrycznego.
Taka konwersja to też kosztuje a nigdy nie będzie to pracowało tak intuicyjnie jak gotowy rower elektryczny.
I do tego jeśli wybierzesz coś ponad przepisowe 250W to sam prosisz się o kłopoty bo wtedy nie masz roweru lecz motorek więc powinien być zarejestrowany i z OC - ani jedno ani drugie nie jest możliwe.
Podsumowując: gotowy fabryczny rower 250W z centralnym silnikiem jest najrozsądniejszym dla Was wyborem co nie znaczy, że najtańszym |
|
|
|
 |
MILUŚ
Kombatant CT"Silesia"NIEPOPRAWNY KAMPERZYSTA

Twój sprzęt: Fiat Ducato Burstner T607 2,8JTD
Nazwa załogi: Milusie
Pomógł: 25 razy Dołączył: 02 Gru 2007 Piwa: 220/168 Skąd: Gliwice w przelocie
|
Wysłany: Dzisiaj 13:28
|
|
|
| LukF napisał/a: | ......
Podsumowując: gotowy fabryczny rower 250W z centralnym silnikiem jest najrozsądniejszym dla Was wyborem co nie znaczy, że najtańszym |
Kwestii finansowej nie stawiam na pierwszym miejscu , rzecz ważna ale nie najważniejsza .
Po pierwsze chodzi mi o wagę . Po dodaniu mas roweru posiadanego i dodatkowego wspomagania elektrycznego wychodzi mi mniej niż waga roweru elektrycznego .
Po drugie . Chodzi mi o miejsce w garażu ......mam tam już ......pięć rowerów .
I po trzecie .......cena . Za elementy do konwersji płacę 1/4 dobrego roweru elektrycznego .
Cóż myślę dalej |
_________________ Norwegofil z wielbłąda tylnogarbnego
Remember to explore . I don't know the way ,but I'll be there soon !!!!
 |
|
|
|
 |
joko
Kombatant

Twój sprzęt: Rapido i96M
Pomógł: 14 razy Dołączył: 17 Cze 2013 Piwa: 564/47 Skąd: Małopolska
|
Wysłany: Dzisiaj 14:36
|
|
|
| Komplecik napisał/a: |
strome dojenie non stop to mnie się wydaje że jednak centralny, |
| Komplecik napisał/a: |
nie będę z tobą polemizował bo znajdziesz mi jakiś pstryczek elektryczek i powiesz a właśnie że nie boooo jak sobie dołożysz to i to to się wyłączy coś się przełączy i będziesz Pan zadowolony
|
No właśnie
Robson , bez żadnych pstryczków elektryczków i innych czarów marów ........ czyli fizyka z klasy siódmej podstawówki (przynajmniej za naszych czasów bo teraz to może być dopiero na studiach ) i podstawy elektryki w tym zasada działania silnika elektrycznego
Żeby silnik wyciągnął pod górkę rower o określonej masie , oporach toczenia, z określoną prędkością przez określony czas i na określonym dystansie to musi wykonać określoną pracę ..... która będzie w tym przypadku taka sama niezależnie od mocy silnika .
I teraz pytanie nr.1 : który silnik wykona tę pracę z większą łatwością i mniej się przy tym zgrzeje , ten co ma 250W czy 1000W ?
Pytanie numer 2: który silnik będzie musiał kręcić się z większą prędkością , aby dać na tylne koło tę sama moc i ten sam moment obrotowy, oraz zapewnić tę samą prędkość roweru , czy silnik 250W za przekładnią 4:1, czy 1000W bezpośrednio na osi czyli 1:1 ?
Pytanie nr.3: Który silnik będzie w momencie takiego podjazdu pobierał większy prąd chwilowy, słabszy 250W zasilany niższym napięciem , ale kręcący się 4x szybciej , czy jednak ten 1000W na kole ?
Pytanie nr.4: który silnik napotka wieksze opory mechaniczne i opory toczenia , ten 250W napędzający tylne koło przez łańcuch i dwie pary przerzutek, czy ten 1000W bezpośrednio w kole kręcący się na dwóch łozyskach, które są jednocześnie łożyskami piasty ?
Pytanie nr.5: Który silnik ma lepsze chłodzenie w czasie jazdy , czy ten centralny nieruchomy , czy ten wirujący w kole ?
A tak na marginesie , to dlaczego samochody elektryczne mają napęd na koła bezpośrednio z silnika be użycia skrzyni biegów ? Przecież gdyby ona dawała jakąś korzyść i była potrzebna to by w elektrykach była montowana .
Silnik zamontowany w rowerze elektrycznym bezpośrednio w kole jest sprawniejszy i mniej wysilony , a to co rowerzysta dokłada do napędu swoimi nogami to dalej jest przez przekładnię i nic tu się w tej kwestii nie zmienia .
To tyle może na razie bo chyba dość |
|
|
|
 |
LukF
Kombatant

Twój sprzęt: CARTHAGO MALIBU I 440 QB
Pomógł: 11 razy Dołączył: 31 Sty 2017 Piwa: 570/435 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Dzisiaj 15:45
|
|
|
| joko napisał/a: | | Komplecik napisał/a: |
strome dojenie non stop to mnie się wydaje że jednak centralny, |
| Komplecik napisał/a: |
nie będę z tobą polemizował bo znajdziesz mi jakiś pstryczek elektryczek i powiesz a właśnie że nie boooo jak sobie dołożysz to i to to się wyłączy coś się przełączy i będziesz Pan zadowolony
|
No właśnie
Robson , bez żadnych pstryczków elektryczków i innych czarów marów ........ czyli fizyka z klasy siódmej podstawówki (przynajmniej za naszych czasów bo teraz to może być dopiero na studiach ) i podstawy elektryki w tym zasada działania silnika elektrycznego
Żeby silnik wyciągnął pod górkę rower o określonej masie , oporach toczenia, z określoną prędkością przez określony czas i na określonym dystansie to musi wykonać określoną pracę ..... która będzie w tym przypadku taka sama niezależnie od mocy silnika .
I teraz pytanie nr.1 : który silnik wykona tę pracę z większą łatwością i mniej się przy tym zgrzeje , ten co ma 250W czy 1000W ?
Pytanie numer 2: który silnik będzie musiał kręcić się z większą prędkością , aby dać na tylne koło tę sama moc i ten sam moment obrotowy, oraz zapewnić tę samą prędkość roweru , czy silnik 250W za przekładnią 4:1, czy 1000W bezpośrednio na osi czyli 1:1 ?
Pytanie nr.3: Który silnik będzie w momencie takiego podjazdu pobierał większy prąd chwilowy, słabszy 250W zasilany niższym napięciem , ale kręcący się 4x szybciej , czy jednak ten 1000W na kole ?
Pytanie nr.4: który silnik napotka wieksze opory mechaniczne i opory toczenia , ten 250W napędzający tylne koło przez łańcuch i dwie pary przerzutek, czy ten 1000W bezpośrednio w kole kręcący się na dwóch łozyskach, które są jednocześnie łożyskami piasty ?
Pytanie nr.5: Który silnik ma lepsze chłodzenie w czasie jazdy , czy ten centralny nieruchomy , czy ten wirujący w kole ?
A tak na marginesie , to dlaczego samochody elektryczne mają napęd na koła bezpośrednio z silnika be użycia skrzyni biegów ? Przecież gdyby ona dawała jakąś korzyść i była potrzebna to by w elektrykach była montowana .
Silnik zamontowany w rowerze elektrycznym bezpośrednio w kole jest sprawniejszy i mniej wysilony , a to co rowerzysta dokłada do napędu swoimi nogami to dalej jest przez przekładnię i nic tu się w tej kwestii nie zmienia .
To tyle może na razie bo chyba dość |
Kuba,
Fizyka się zgadza. Jednak rozwój rowerów nie poszedł w tę stronę co samochodów elektrycznych. Oczywiście z różnych przyczyn.
Ja nie jestem zwolennikiem przeróbek rowerów zwykłych na elektryczne odkąd zrobiłem jazdę próbną takim przerobionym. Bardzo daleko było mu do naturalnej charakterystyki fabrycznego roweru z silnikiem centralnym 250W.
Oczywiście nikogo na siłę przekonywać nie zamierzam. Z Robertem podobnie wykorzystujemy podobne rowery i mamy podobne zdanie tej sprawie
Padło pytanie, są odpowiedzi, mnie wystarczy |
|
|
|
 |
|
|