 |
|
|
Hydrauliczne szczypce zaciskowe (?) |
| Autor |
Wiadomość |
Janusszr
Kombatant
Twój sprzęt: T600 GFLC Siesta
Nazwa załogi: Jola & Janusz
Pomógł: 1 raz Dołączył: 19 Wrz 2016 Piwa: 107/101 Skąd: Suwałki
|
Wysłany: 2026-02-05, 21:08
|
|
|
| SlawekEwa napisał/a: | | WaldekR napisał/a: | | np. coś takiego: |
Zaciskarka fajna , ale adres do niej rozwala mi stronę na całą szerokość ekranu i jeszcze brakuje, a nie lepiej tak :
https://tiny.pl/fp1-3f516 |
Faktycznie, u mnie to samo. Jako nieogar komputerowy, nie wiedziałem co się dzieje. |
_________________ Pozdrawiam, Janusz, na drugie mam Wojtek
Marzenia są po to, żeby nigdy nie przestało się chcieć żyć. I po to, żeby o tym przypominały. |
|
|
|
 |
AMIGO
stary wyga Banita
Twój sprzęt: Blaszany, samobieżny namiot na kołach
Dołączył: 29 Lis 2009 Piwa: 19/119 Skąd: Było kiedyś DKA
|
Wysłany: 2026-02-06, 22:17
|
|
|
Dzięki serdeczne za wszystkie podpowiedzi, Szanowne Sympatyczniaki
Wiem, że należałoby najpierw zapytać...
Niemniej jednak zanabyłem już tę maszynkę co na obrazku i wygląda ona w miarę solidnie i obiecująco, mimo iż przy pierwszym kontakcie widać i czuć że to produkt raczej dla amatorskich, sporadycznych zastosowań.
Tak w ogóle to wcześniej byłem nastawiony na te duże, ręczne kłapcęgi (wspomniana powyżej szybkość działania) ale tak się złożyło że prawie dwa tygodnie temu zaliczyłem na lodzie piękny stosunek z ptakiem z godła rodem i nie wiem kiedy moje lewe ramię wróci do formy pozwalającej na relaks siłowy. Do przewodów o małych przekrojach mam już małą ręczną zaciskarkę ale to tak do max 16 mm kw. Powyżej trzeba się już bardziej przyłożyć. Hydraulika to jednak hydraulika.
Dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam serdecznie |
_________________ Bogdan |
|
|
|
 |
Darson
Kombatant

Twój sprzęt: MCLOUIS MC4-32
Nazwa załogi: Załoga G.
Pomógł: 2 razy Dołączył: 17 Paź 2021 Piwa: 264/219 Skąd: Jaworzno/Oslo
|
Wysłany: 2026-02-07, 09:23 Re: Hydrauliczne szczypce zaciskowe (?)
|
|
|
| AMIGO napisał/a: | Witam Szanownych Kolegów
Mam pytanie o taką zabawkę (przykładowe ogłoszenie) - jest to użyteczne narzędzie do zastosowań amatorskich, czy tylko unowocześniona wersja dziadka do orzechów? Używał może ktoś tego w praktyce? |
Wygląda solidnie. Będzie tylko problem, jeśli się zgubi albo pęknie jakiś kamień.
Bo na sztuki nie dokupisz.
Druga sprawa to olej hydrauliczny.
Zdarzają się wycieki, jeśli konstrukcja jest lipna.
Ale miejmy nadzieję że " będzie Pan zadowolony " 😉 |
_________________ "Nie szukaj przeszkód, szukaj możliwości"
Darson®
 |
| |
|
|
|
 |
SlawekEwa
Kombatant Slawek Dehler

Twój sprzęt: Blaszka Ducato L4H2 3.0 JTD
Nazwa załogi: Fendziaszki
Pomógł: 29 razy Dołączył: 10 Lut 2007 Piwa: 257/624 Skąd: z głębokiego buszu
|
Wysłany: 2026-02-07, 10:06
|
|
|
| Darson napisał/a: | Będzie tylko problem, jeśli się zgubi albo pęknie jakiś kamień.
Bo na sztuki nie dokupisz.
Druga sprawa to olej hydrauliczny.
Zdarzają się wycieki, jeśli konstrukcja jest lipna. |
ale weź pod uwagę, że "szklanka jest też do połowy pełna"- więcej optymizmu życzę |
_________________ Życie jest dane wszystkim, ale starość tylko wybranym.
 |
|
|
|
 |
Darson
Kombatant

Twój sprzęt: MCLOUIS MC4-32
Nazwa załogi: Załoga G.
Pomógł: 2 razy Dołączył: 17 Paź 2021 Piwa: 264/219 Skąd: Jaworzno/Oslo
|
Wysłany: 2026-02-07, 12:25
|
|
|
"Wygląda solidnie....
... miejmy nadzieję że " będzie Pan zadowolony"
Połowa mojego posta, a co za tym idzie przysłowiowej szklanki, jest pełna (optymizmu ) |
_________________ "Nie szukaj przeszkód, szukaj możliwości"
Darson®
 |
|
|
|
 |
SlawekEwa
Kombatant Slawek Dehler

Twój sprzęt: Blaszka Ducato L4H2 3.0 JTD
Nazwa załogi: Fendziaszki
Pomógł: 29 razy Dołączył: 10 Lut 2007 Piwa: 257/624 Skąd: z głębokiego buszu
|
Wysłany: 2026-02-07, 15:22
|
|
|
| Darson napisał/a: | | Połowa mojego posta, |
1/3 |
_________________ Życie jest dane wszystkim, ale starość tylko wybranym.
 |
|
|
|
 |
AMIGO
stary wyga Banita
Twój sprzęt: Blaszany, samobieżny namiot na kołach
Dołączył: 29 Lis 2009 Piwa: 19/119 Skąd: Było kiedyś DKA
|
Wysłany: 2026-02-07, 15:36
|
|
|
| Darson napisał/a: | Będzie tylko problem, jeśli się zgubi albo pęknie jakiś kamień.
(....)
Zdarzają się wycieki, |
To prawda Darku, to tylko mała maszynka i jak każde urządzenie kiedyś musi się zepsuć ale części zapasowych ,Ci u nas dostatek'; w nowej walizce, z pompką, z nowymi kamieniami - tak jak koledzy piszą, na każdym portalu ogłoszeniowym
Dowcip w sprawie polega na tym, że za zagniecenie paru końcówek oczkowych na kilku przewodach o większym przekroju Jaśnie Panowie Fachowcy w mojej okolicy zawołali tyle, że mogę sobie kupić co najmniej dwie takie maszynki. Trudno mieć im to za złe, bo tego się uczyli, w to inwestują, i z tego przecież żyją. Dość dobrze sobie żyją
Ja według nich, jako techniczno-elektryczna noga, nieuk skończony, i dyletant totalny, powinienem słuchać jak świnia grzmotu, tylko potakiwać i wyrażać głośny podziw dla tego co oni mówią, wymyślają, i nakazują. Acha, no i powinienem oczywiście bez gadania grzecznie płacić, bo to przecież oni są fachowcami. Im młodsi, tym bardziej dumni z siebie i ze swojej profesji aż do granic arogancji. Tylko jeden starszy wiekiem elektryk niczego nie komentował, dopytywał co ja właściwie chcę zrobić ale patrzył na mnie jak na kosmitę, bo np. kto normalny sam rzeżbi jakiś tam dziwny akumulator. Akumulatory przecież się kupuje. Rozstawaliśmy się w takiej w miarę miłej atmosferze i na odchodne stwierdził, że po co mi dodatkowy aku skoro w aucie mam już jeden, nawet wiedział że pod siedzeniem....
Wcześniej nie miałem zamiaru kupować żadnych extra gratów na jedną, niewielką robótkę ale po paru rozmowach mi się odmieniło
|
_________________ Bogdan |
|
|
|
 |
reaven22
weteran
Pomógł: 25 razy Dołączył: 19 Mar 2018 Piwa: 128/14 Skąd: WGM
|
Wysłany: 2026-02-07, 17:41
|
|
|
| Darson napisał/a: | Wygląda solidnie. Będzie tylko problem, jeśli się zgubi albo pęknie jakiś kamień.
Bo na sztuki nie dokupisz. |
Kupisz drugą praskę. Za tą kwotę ciężko kupić parę kamieni do profesjonalnej praski. Więc nie bardzo jest co wybrzydzać. |
|
|
|
 |
Darson
Kombatant

Twój sprzęt: MCLOUIS MC4-32
Nazwa załogi: Załoga G.
Pomógł: 2 razy Dołączył: 17 Paź 2021 Piwa: 264/219 Skąd: Jaworzno/Oslo
|
Wysłany: 2026-02-07, 17:53
|
|
|
Sam kupiłem tę prostą, mechaniczną.
Co mnie interesuje - może fachowcy zabiorą glos - to szerokość kamienia zaciskowego.
W Twojej punkt zacisku jest dosyć szeroki, prawda ? 1cm albo 1.5?
W tych mechanicznych jest wąski, może z 5 mm ?
Nie wiem, czy są jakieś normy, które mówią, gdzie albo przy jakich prądach powinno się używać których kamieni ?
Zaciskając 2x powstaje nam garb pomiędzy punktami zacisku..
Czy to jest lepiej czy gorzej?
Dawniej używałem kamieni szerokich - lata 80-te. .
Później zaczęto używać wąskich.
Screenshot_2026-02-07-17-50-06-446_com.android.chrome-edit.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 2 raz(y) 715,97 KB |
|
_________________ "Nie szukaj przeszkód, szukaj możliwości"
Darson®
 |
|
|
|
 |
Janusszr
Kombatant
Twój sprzęt: T600 GFLC Siesta
Nazwa załogi: Jola & Janusz
Pomógł: 1 raz Dołączył: 19 Wrz 2016 Piwa: 107/101 Skąd: Suwałki
|
Wysłany: 2026-02-07, 21:16
|
|
|
Darson, mam również tę prostą zaciskarkę. Spełniła moje oczekiwania. Teoretycznie zaciskarka z szerszą matrycą jest lepszym wyborem. Masz równomierny jeden długi docisk, nie dwa, trzy krótkie.
Jednak u mnie przeważyła wygoda stosowania. Gdybym wszystkie końcówki kabli zaciskał na stole warsztatowym, to kupiłbym hydrauliczną, jakąś markową. Jednak część końcówek musiałem zaciskać w trudno dostępnych miejscach, a zależało mi na jak najkrótszym przewodzie, albo wykorzystywałem kable już istniejące, które były b. krótkie, lutowane i chciałem to poprawić, bo lut w takim przypadku jest złym wyborem. |
_________________ Pozdrawiam, Janusz, na drugie mam Wojtek
Marzenia są po to, żeby nigdy nie przestało się chcieć żyć. I po to, żeby o tym przypominały. |
| |
|
|
|
 |
Cyryl
Kombatant

Twój sprzęt: Fiat Ducato Rimor
Pomógł: 6 razy Dołączył: 03 Paź 2009 Piwa: 356/23 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wczoraj 19:31 Re: Hydrauliczne szczypce zaciskowe (?)
|
|
|
| AMIGO napisał/a: | | ..jest to użyteczne narzędzie do zastosowań amatorskich... |
co to są zastosowanie amatorskie?
jak mam tak, że do incydentalnej naprawy kupuję narzędzie, potem to gdzieś daję, po roku, dwóch gdy mam podobną naprawę, nie mogę go znaleźć i muszę kupić nowe narzędzie.
a jak już kupię, to znajduję to pierwsze. |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do ulubionych Wersja do druku
|
|