 |
|
|
Całoroczny bus do mieszkania/pracy/podróży przez 365 dni/rok |
| Autor |
Wiadomość |
Neno
zaawansowany

Dołączył: 14 Lip 2011 Piwa: 73/24 Skąd: Zambrów
|
|
|
|
 |
robba
weteran

Twój sprzęt: Zabudowa nie wiem jaka na 508D do remontu
Pomógł: 13 razy Dołączył: 17 Paź 2015 Piwa: 94/200 Skąd: Nicelea
|
Wysłany: 2020-12-06, 10:18
|
|
|
| Neno napisał/a: | Jestem właśnie m.in. na etapie montażu ogrzewania postojowego i zastanawia mnie jedno. Jaki zamysł miał producent dając taki dziwny, jak dla mnie nietypowy wąż paliwowy, coś tego typu:
https://sklepcelcjusz.pl/części-webasto/429-przewód-paliwowy-5mm-x-15-mm-webasto-9028379a-6m.html
Połączenia tego węża ze zbiornikiem, z pompą paliwa i samym piecem są już na tradycyjnym wężyku paliwowym, w oplocie, z gumy. O co chodzi ? Oszczędność, czy tak po prostu jest lepiej?
Zostawić czy wymieniać ? |
nie wiem jakie masz odległości. pompka może znajdować się maks 1m od zbiornika, a od pompki maks chyba 6m, jeśli się nie myle. ta pompka dawkuje ilość paliwa,
więc spodziewałbym się że taka mała średnica i to że jest twardy wpływa dodatnio na precyzję dawkowania... osobiście zostawiłbym. a dolot do pompki chyba nie ma takiego znaczenia. |
_________________ .
"człowiek uczy się całe życie i głupi umiera" B.K.
.
"Życie jest zbyt poważne, aby traktować je serio" O.W.
.
***Niech kawa Cię obudzi zanim zrobi to rzeczywistość*** |
| |
|
|
|
 |
dziwaczek
Kombatant

Twój sprzęt: Fiat Ducato EuraMobil 625 1995r.
Nazwa załogi: dziwaczki
Pomógł: 17 razy Dołączył: 30 Sie 2010 Piwa: 58/18 Skąd: Osowiec/Mazowieckie
|
Wysłany: 2020-12-06, 13:07
|
|
|
| Neno napisał/a: | | Cały czas walczę też z akumulatorem, nie daję za wygraną. Była chwila, że gęstość skoczyła do 1.22-1.23, pojemność wzrosła w okolice 60Ah, ale potem znów wszystko poszło się je** ;( |
Ja tez to przerabiam z Ukrainskim akumulatorem 92Ah niby się ładuję ale gęstości? Po tygodniu kombinowania z prostownikami (CTEK i dwa klasyczne prostowniki 5 i 6Ah) osiągnąłem pewien efekt czyli gęstość ma obecnie - średnio 1.26
Miałem problem z podbiciem napięcia ponad 16V ale pomógł stary autotransformator (po tatusiu).
Musi pójść prąd w aku. i napięcie inaczej to nie ruszysz go. Poza tym daj mu odpocząć i pomiar gęstości następnego dnia min. 12-24h - musi się wysycić.
ps. muszę kupić prostownik taki klastyczny mający rzeczywiste 15A - inaczej to jest straszna rzeźba
IMG20201205085631.jpg
|
 |
| Plik ściągnięto 6 raz(y) 246,88 KB |
|
_________________ Dziwaczek II oraz Dziwaczek I
 |
| |
|
|
|
 |
Neno
zaawansowany

Dołączył: 14 Lip 2011 Piwa: 73/24 Skąd: Zambrów
|
Wysłany: 2020-12-06, 13:59
|
|
|
| dziwaczek napisał/a: | | Neno napisał/a: | | Cały czas walczę też z akumulatorem, nie daję za wygraną. Była chwila, że gęstość skoczyła do 1.22-1.23, pojemność wzrosła w okolice 60Ah, ale potem znów wszystko poszło się je** ;( |
Ja tez to przerabiam z Ukrainskim akumulatorem 92Ah niby się ładuję ale gęstości? Po tygodniu kombinowania z prostownikami (CTEK i dwa klasyczne prostowniki 5 i 6Ah) osiągnąłem pewien efekt czyli gęstość ma obecnie - średnio 1.26
Miałem problem z podbiciem napięcia ponad 16V ale pomógł stary autotransformator (po tatusiu).
Musi pójść prąd w aku. i napięcie inaczej to nie ruszysz go. Poza tym daj mu odpocząć i pomiar gęstości następnego dnia min. 12-24h - musi się wysycić.
ps. muszę kupić prostownik taki klastyczny mający rzeczywiste 15A - inaczej to jest straszna rzeźba |
U mnie gęstość w czasie ładowania chwilę po czy 48H później jest podobna jeśli nie taka sama :D Skończyły się zabawy, zrobiłem właśnie wymianę elektrolitu zgodnie ze sztuką z lat 80-tych :D Aku odpoczywa, jutro test pojemności pod prądem ~C20, czyli takim jakim zaleca producent/pod jakim norma chyba przewiduje takie testy.
Gęstość 1.26, elektrolit przed zalaniem 1.27 - pewnie w aku zostało trochę wody destylowanej po tej regeneracji. Z ciekawostek - do aku 110Ah wchodzi około 3.5L elektrolitu |
_________________ https://www.youtube.com/c...idC1vPGRfkTj4GA
https://www.facebook.com/PERYPETIE-323246362400502
https://www.instagram.com/_perypetie/
http://www.przezswiat.eu/blog |
|
|
|
 |
Neno
zaawansowany

Dołączył: 14 Lip 2011 Piwa: 73/24 Skąd: Zambrów
|
Wysłany: 2020-12-06, 14:09
|
|
|
| robba napisał/a: | | Neno napisał/a: | Jestem właśnie m.in. na etapie montażu ogrzewania postojowego i zastanawia mnie jedno. Jaki zamysł miał producent dając taki dziwny, jak dla mnie nietypowy wąż paliwowy, coś tego typu:
https://sklepcelcjusz.pl/części-webasto/429-przewód-paliwowy-5mm-x-15-mm-webasto-9028379a-6m.html
Połączenia tego węża ze zbiornikiem, z pompą paliwa i samym piecem są już na tradycyjnym wężyku paliwowym, w oplocie, z gumy. O co chodzi ? Oszczędność, czy tak po prostu jest lepiej?
Zostawić czy wymieniać ? |
nie wiem jakie masz odległości. pompka może znajdować się maks 1m od zbiornika, a od pompki maks chyba 6m, jeśli się nie myle. ta pompka dawkuje ilość paliwa,
więc spodziewałbym się że taka mała średnica i to że jest twardy wpływa dodatnio na precyzję dawkowania... osobiście zostawiłbym. a dolot do pompki chyba nie ma takiego znaczenia. |
Możliwe, że jest tak jak piszesz.
U mnie pompka będzie w połowie drogi, czyli jakieś 100cm od zbiornika - pociągniete paliwo tradycyjnym przewodem gumowym, 120cm od pieca. Jak nie będzie chciała chodzić, to zmienię jej lokalizację. Zobaczymy.
Na razie w niewykończonym aucie, obroty na min. temperatura we wnętrzu +6*C przy -5*C na zewnątrz, i +13*C przy +2*C na zewnątrz. Termometr umieszczony 1m od najdalszego wylotu, który z kolei jest około 4m od pieca i za dwoma trójnikami.
Zrobię taki sam test po zakończeniu zabudowy, z tym samym termometrem i przy tych samych temperaturach na zewnątrz. Myślę, że samym bytowaniem 2 osób i 2 psów podniesiemy ową temperaturę :D |
_________________ https://www.youtube.com/c...idC1vPGRfkTj4GA
https://www.facebook.com/PERYPETIE-323246362400502
https://www.instagram.com/_perypetie/
http://www.przezswiat.eu/blog |
| |
|
|
|
 |
reaven22
weteran
Pomógł: 25 razy Dołączył: 19 Mar 2018 Piwa: 128/14 Skąd: WGM
|
Wysłany: 2020-12-06, 14:18
|
|
|
| Neno napisał/a: | | Jestem właśnie m.in. na etapie montażu ogrzewania postojowego i zastanawia mnie jedno. Jaki zamysł miał producent dając taki dziwny, jak dla mnie nietypowy wąż paliwowy, coś tego typu: |
Przewód tekalan jest tańszy, bardzie wytrzymały i nie starzeje się tak jak gumowy.
Działać będzie i na jednym i na drugim. |
|
|
|
 |
Neno
zaawansowany

Dołączył: 14 Lip 2011 Piwa: 73/24 Skąd: Zambrów
|
Wysłany: 2020-12-07, 08:32
|
|
|
| reaven22 napisał/a: | | Neno napisał/a: | | Jestem właśnie m.in. na etapie montażu ogrzewania postojowego i zastanawia mnie jedno. Jaki zamysł miał producent dając taki dziwny, jak dla mnie nietypowy wąż paliwowy, coś tego typu: |
Przewód tekalan jest tańszy, bardzie wytrzymały i nie starzeje się tak jak gumowy.
Działać będzie i na jednym i na drugim. |
Będzie więc mieszanina 50/50. Działamy!
| dziwaczek napisał/a: | | Neno napisał/a: | | Cały czas walczę też z akumulatorem, nie daję za wygraną. Była chwila, że gęstość skoczyła do 1.22-1.23, pojemność wzrosła w okolice 60Ah, ale potem znów wszystko poszło się je** ;( |
Ja tez to przerabiam z Ukrainskim akumulatorem 92Ah niby się ładuję ale gęstości? Po tygodniu kombinowania z prostownikami (CTEK i dwa klasyczne prostowniki 5 i 6Ah) osiągnąłem pewien efekt czyli gęstość ma obecnie - średnio 1.26
Miałem problem z podbiciem napięcia ponad 16V ale pomógł stary autotransformator (po tatusiu).
Musi pójść prąd w aku. i napięcie inaczej to nie ruszysz go. Poza tym daj mu odpocząć i pomiar gęstości następnego dnia min. 12-24h - musi się wysycić.
ps. muszę kupić prostownik taki klastyczny mający rzeczywiste 15A - inaczej to jest straszna rzeźba |
Mi się chyba jednak nie udało po raz kolejny (5 dni zabawy, koszty -nie licząc energii elektrycznej - 25zł). Pożyczyłem prostownik 7A, ale mega dziwnie się zachowywał, nie mniej dam mu jeszcze szansę. Czekam na swój - 25A, taki średniak co to i 225Ah obskoczy, i od biedy 110Ah też. Na nim też pewnie pobawię się z tydzień, może dwa i chyba czas będzie na zakup
nowej sztuki.
Właśnie zakończyłem test pojemności i wyszło mi teraz (po "odnowieniu"), że ową mam trochę większą, ale to i tak mnie nie urządza. Stan na dziś: 66Ah czyli 14Ah odzyskane. Jeszcze się pobawię, ale wiara i entuzjazm oraz chęci maleją. Może długie ładowanie (24h) małym prądem (6A) mu pomoże. Napięcie jakie daje prostownik to 16.5V więc bardzo grubo! Dam mu potem 24h odpoczynku, pomierzę i znów rozładowanie
Gdzieś czytałem, że sprawny akumulator po rozładowaniu do 10.5V powinien mieć gęstość na poziomie 1.1o lub niżej. U mnie niestety jest 1.13-1.135
Test temperatury/ogrzewania:
Na razie w niewykończonym aucie, obroty na min. temperatura we wnętrzu +6*C przy -5*C na zewnątrz - tak było. Dziś wewnątrz auta+11*C przy -3*C (byłem jeszcze przed świtem, by słonko nie zakłóciło pomiarów), zmiany: w miejscu gdzie była goła blacha i otwór o średnicy 42mm teraz jest wstawiony brodzik a od spodu, na razie na 60% powierzchni (resztę dokleję jak podłączę wąż do brodzika, bo dojścia inaczej nie będzie) wklejona jest płyta PIR - 8cm. Kolejna zmiana to zaizolowany jeszcze bardziej przewód rozprowadzający powietrze po aucie, dolot do trójników - izolacja na długości 2m (piana Koelner + sklejka). |
_________________ https://www.youtube.com/c...idC1vPGRfkTj4GA
https://www.facebook.com/PERYPETIE-323246362400502
https://www.instagram.com/_perypetie/
http://www.przezswiat.eu/blog |
| |
|
|
|
 |
Neno
zaawansowany

Dołączył: 14 Lip 2011 Piwa: 73/24 Skąd: Zambrów
|
Wysłany: 2020-12-09, 08:40
|
|
|
Słuchajcie, mam trzy pytania na tym etapie:
1. Wąż do brodzika (używka z przyczepy Hobby) dostałem taki karbowany, czy Waszym zdaniem nie lepiej byłoby użyć czegoś gładkiego? Tyle, że ten jest taki "śliski" a te o gładkiej ściance dostępne od ręki to zazwyczaj guma. Średnica wewnętrzna 18mm jeśli dobrze pamiętam.
2. Instalacja wodna i mróz: od jakich mrozów zaczynają się problemy i w jakiej kolejności zamarzają elementy ? Jest sens stosowania kabla grzejnego w rurze pomiędzy brodzikiem a zbiornikiem (ok 120cm długości, bardzo mały spadek) ? Mam 100W grzałkę w zbiorniku, tuż obok zaworu spustowego.
3. Zastanawiam się nad montażem elektrozaworu obok spustu tradycyjną metodą? Przydatne to? Tak trochę z lenistwa i wygody pytam Koszty: za jakiś w miarę sensowny przekrój: 350zł. |
_________________ https://www.youtube.com/c...idC1vPGRfkTj4GA
https://www.facebook.com/PERYPETIE-323246362400502
https://www.instagram.com/_perypetie/
http://www.przezswiat.eu/blog |
| |
|
|
|
 |
dziwaczek
Kombatant

Twój sprzęt: Fiat Ducato EuraMobil 625 1995r.
Nazwa załogi: dziwaczki
Pomógł: 17 razy Dołączył: 30 Sie 2010 Piwa: 58/18 Skąd: Osowiec/Mazowieckie
|
Wysłany: 2020-12-09, 11:49
|
|
|
1. znam te węże, są spoko
2. Zbiornik gdzie będzie - pod samochodem (nieogrzewany z grzałką?) - ja mam dwie podłogi i między nimi zbiornik na szarą - są tam nawiewy ciepłego powietrza - nie zamarza.
Zawsze możesz stać z otwartym zaworem spustowym a pod nim wiaderko, ew. dodać roztworu soli lub alko. do zbiornika szarej to nie zamarznie. Kiedyś na nartach koledze wywaliło korek spustowy ze zbiornika białej wody (zamarzła woda i wypchnęło korek do środka i mieliśmy lodowisko)
3. można zrobić będzie wygodniej i łatwiej zrzucić szara wodę do kratki itp.
sa takie maty na ali, sa na różne napięcia i moce - moze naklieic na dół zbiornika? http://pl.aliexpress.com/...earchweb201603_
lub
http://pl.aliexpress.com/...earchweb201603_ |
_________________ Dziwaczek II oraz Dziwaczek I
 |
| |
|
|
|
 |
SlawekEwa
Kombatant Slawek Dehler

Twój sprzęt: Blaszka Ducato L4H2 3.0 JTD
Nazwa załogi: Fendziaszki
Pomógł: 29 razy Dołączył: 10 Lut 2007 Piwa: 257/624 Skąd: z głębokiego buszu
|
Wysłany: 2020-12-09, 20:54
|
|
|
| Neno napisał/a: | | 1. Wąż do brodzika (używka z przyczepy Hobby) dostałem taki karbowany, |
Są korbowane wierzchem, a w środku gładkie. |
_________________ Życie jest dane wszystkim, ale starość tylko wybranym.
 |
|
|
|
 |
reaven22
weteran
Pomógł: 25 razy Dołączył: 19 Mar 2018 Piwa: 128/14 Skąd: WGM
|
|
|
|
 |
Neno
zaawansowany

Dołączył: 14 Lip 2011 Piwa: 73/24 Skąd: Zambrów
|
Wysłany: 2021-01-17, 11:57
|
|
|
Moja jest karbowana również w środku, ale na razie temat budowy stoi.
Pogoda to jedno, drugie to...
Pamiętacie nasze pieski adoptowane ze schroniska ?
Wspominałem, że chcemy dać im fajne warunki, ciepło, miłość itd.
Wspominałem też o problemach beagla, który musiał być ostro skrzywdzony przez los, bo to co się z nim działo nie należało do normalnych. Psina budziła się w nocy i po prostu warczała w amoku nie widząc co się dzieje, do świadomości wracała po 2-3sekundach. Niestety nic się w tej kwestii nie zmieniło.
W naszym życiu "kilka" piesków już się przewinęło, zawsze były traktowane jak członek rodziny - były rozpieszczane do granic oczywiście. Więc coś takiego jak spanie razem w łóżku czy nawet na jednej poduszce nie stanowiło problemu. Tak też robiliśmy i z naszymi nowymi podopiecznymi. Terierek za ciepłotą nie przepada, sypia więc w rogu łóżka na kołdrze, beagl za to ewidentnie potrzebuje kontaktu z człowiekiem, tuli się kiedy tylko może - tylko te jego ataki nocne...
W połowie grudnia spała (Lena) jak zawsze z nami, tym razem odważnie wzięliśmy ją między siebie. Dla własnego bezpieczeństwa twarzami od psa, bo znaliśmy jej "humory". Gdzieś koło 2AM nie mogąc spać najnormalniej w świecie zacząłem głaskać psiaka. Wszystko było ok przez 5, może 10minut, potem nagle coś mnie uje***o w palec i min. przez ową kontuzję prace stoją. Na dziś sytuacja wygląda tak, że "mięso" się zrosło, czucie wróciło w 90% (był czas, że niemal nic nie czułem koniuszkiem tego palca), zostało jeszcze takie drobne zdrętwienie i to, że palec ewidentnie szybciej marznie niż cała reszta.
Także takie nieoczekiwane wakacje od pracy przy aucie nam piesek zafundował. Oczywiście po 2-3 sekundach od ugryzienia piesek nie wiedział co się stało, uciekł przestraszony do klatki która jest jego azylem i jak czuj się niepewnie sam do niej wchodzi i sobie śpi (często właśnie po tych atakach nocnych sam się tam wynosił, gdzie w spokoju już dosypiał noc). Takie to uroki brania psiaka z trudną przeszłością, ale co nas nie zabije to nas wzmocni. Ostrożność teraz w nocy podwyższona, ale i miłość do psiaka jakby większa, współczucie i zrozumienie. Pewnie dlatego był na dwóch nieudanych adopcjach ;( Nasza trwa już ponad pół roku i będzie trwała do końca naszych dni - suni, lub naszych.
Tyle prywaty wróćmy do busa bo jak pisałem palec już prawie w pełni sprawny, od środy temperatury wracają do tych w miarę normalnych - można będzie wrócić do prac.
Dwa dni temu odpaliłem ogrzewanie postojowe bo mrozy przyszły takie po -4*C i niżej, więc by nic tam nie przymarzło trzeba dogrzewać. Wczoraj wieczorem przy -9*C wszystko ok, obroty na minimum, wewnątrz +5.8*C. W nocy mróz zelżał i rano o 6:30 było już -22*C a Planar stanął (wewnątrz -16*C ale czujnik, z którego ową wartość odczytałem leży 30cm od drzwi tylnych, które nie są zaizolowane i na domiar złego nie przylegają szczelnie - jest tam ewidentna szpara wielkości...1-2mm). Kod 13 - czyli możliwe, że problem z paliwem. Olej napędowy kupiony na BP na początku stycznia, więc raczej zimowy... samo paliwo było płynne, kasza to nie była choć widać, że zgęstniało. Zbiornika jeszcze nie podłączyłem, paliwo podaję z kanistra.
Cóż było robić - drugi kanister na grzejnik, do 11L dolałem 1l benzyny (czyli ok 9%), suszarka w dłoń i pod samochód (opalarki nie mogę już ze 3 miesiące znaleźć....) 10min leżałem na tym mrozie ale ruszyło. Wcześniej, przed podgrzaniem 3 próby startu - bez efektu. Po podgrzaniu suszarką (2300W) pompki paliwa i przewodów ogrzewanie ruszyło i pracuje.
Jakieś rady jak to na przyszłość "załatwić" ? Bo trochę nas kusi zimowa Skandynawia, czy późna jesień w Mongolii. Ogólnie fajnie jest zobaczyć te same rejony świata w 4 pory roku.
Także jak najniższym kosztem przystosować układ paliwowy auta i ogrzewania na mrozy powiedzmy -30*C. Dolewka benzyny i się nie martwić czy do silnika jakieś przepływowe ogrzewacze paliwa ? Bo wiadomo jak się stoi to jest -30*C, jadąc z prędkością 80-90km/h zrobi się z tego pewnie w okolicach -40. Z pewnością w rejonach gdzie są takie temperatury paliwo jest też lepszej jakości, w Skandynawii na pewno, ale co z Rosją czy Mongolią ?
Ktoś coś ciekawego podpowie, nie za tysiące PLNów, no i by energii jakoś za mocno nie żarło
Musi to być niezawodne, bo dopuszczamy możliwość (a nawet mamy ku temu ciągotki) wyjścia na kilkudniowy "spacer z namiotem" na dużym mrozie, fajnie by było wrócić do wnętrza gdzie przywita nas chociażby niewielki powiew ciepła, taki, który uniemożliwi zamarznięcie instalacji wodnej.
Kilka fotek naszej rodzinki
[URL=https://imageshack.com/i/pmltZz96j]
[/URL]
[URL=https://imageshack.com/i/pnBeOGqCj]
[/URL]
 |
_________________ https://www.youtube.com/c...idC1vPGRfkTj4GA
https://www.facebook.com/PERYPETIE-323246362400502
https://www.instagram.com/_perypetie/
http://www.przezswiat.eu/blog |
| |
|
|
|
 |
| Wyświetl szczegóły |
 |
Wojciechu
Kombatant

Twój sprzęt: był - ducato frankia,jest- burstner t603
Nazwa załogi: marwoj
Pomógł: 6 razy Dołączył: 20 Wrz 2013 Piwa: 157/150 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: 2021-01-17, 12:18
|
|
|
Pozwolisz, że za psy pstawie Ci |
_________________ prof-os
Jesteśmy jedyni i niepowtarzalni, pamiętajmy tylko że niedoskonali…
 |
|
|
|
 |
krystian186
doświadczony pisarz

Twój sprzęt: Kampervan na Ducato 2.3 2008 r.
Dołączył: 23 Sty 2013 Piwa: 2/7 Skąd: Kielce
|
Wysłany: 2021-01-17, 12:24
|
|
|
Ja ostatnio kupiłem, fi 25 po 5 zł, a fi 40 za 10 zł. Sklep kampi na allegro.
Elastyczna jest do pewnego momentu, później najzwyczajniej pęka. |
_________________ Kampervan na Ducato L4H2 |
|
|
|
 |
007jędruś
zaawansowany

Twój sprzęt: Hymer
Pomógł: 2 razy Dołączył: 20 Sty 2018 Piwa: 7/23 Skąd: BIA
|
Wysłany: 2021-01-17, 12:48
|
|
|
Piękne psy
A co do ogrzewania to moja rada by zawczasu zadbać o paliwo np dolewka benzyny . Ja mam w Multivanie ogrzewanie eberspacher i działa nawet przy - 30 . Paliwo pobierane jest ze zbiornika samochodowego , pompka pod podwoziem bez żadnych izolacji . |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do ulubionych Wersja do druku
|
|